Koniec europejskich marzeń

 Powiedzmy sobie szczerze. Chcąc wdrapać się na podium rozgrywek wygrana u siebie z Pogonią była warunkiem koniecznym. Bez tego wszelkie marzenia o trójce, a co za tym idzie o grze w pucharach można było odłożyć na za rok albo jeszcze później. Remis 2-2 jest jednoznacznym sygnałem, z
że dla Śląska sezon 2019/20 w zasadzie się skończył.
Co nabroił Puerto przy karnym dla Pogoni, to odrobił przy główce zdobywając bramkę wyrównującą.
Gol na 2-1 zdobyty w chwili, gdy to Pogoń chciała przycisnąć… Jak stawiacie, gdzie Płacheta będzie grał już niedługo?
Śląsk chciał mieć farta, bowiem wybrał sobie grę w I połowie ze słońcem. |Licząc na to, że po przerwie, gdy to Śląsk miał patrzeć w słońce, to gwiazda się przysłoni chmurami. Niewiele z tego nie wyszło, były momenty gdy mrużenie oczu nie było potrzebne.
W II połowie spotkanie robiło wrażenie pojedynku w którym obie strony chcą coś ugrać.
Blady występ naszego czarnego ulubieńca zakończył się wynoszeniem go z boiska jak panny młodej na weselu. Może będzie to kontuzja „na do końca sezonu”, co uwolniłoby nasze oczy od konieczności oglądania czarnego kalectwa.
Uwaga co do różnicy w polityce personalnej obu klubów. Od momentu wprowadzenia rozgrywek Pogoń tylko raz nie załapała się do górnej ósemki. I zawsze w dodatkowych siedmiu spotkaniach wpuszcza młodzieżowców. To powoduje napływ grajków własnego chowu. Tym razem co prawda Pogoń na murawę wyszła dość poważnym wiekowo składem, ale wszyscy trzej rezerwowi to Polacy urodzeni po 2000 roku. I jeden z takich „załatwił” Śląskowi koniec marzeń o występach w Europie.
Kibicowsko – mecz bez historii. Jedyny ciekawy aspekt to transparent z antybanderowskim hasłem, znanym już z jednej z jednej bardziej znanych opraw (zdjęcie z oprawy wołyńskiej sprzed pięciu lat).
red fot. wrocławianie.info

https://sklepkibol.pl/pl/p/koszulka-Slask-Lechia-zielona/157
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 27

  1. moim zdaniem markovic powinien zostać zivulica sie pozbyć i chrapka .gdzie jest ten młody talent z Milanu potrzebny jest środkowy pomocnik typu mila despasito musi grać na dwóch pozycjach

  2. Z Przemkiem jest chyba problem, bo klub go ciśnie o nowy kontrakt (by więcej na nim zarobić – mowa o 3mln euro). Klauza odstępnego to coś nieco ponad pół bańki.
    Młodzi Bergier, Samiec – mało czasu dostają, i nie potrafią nic zrobić. Pominę fakt, że wyglądają jakby nie mieli w ogóle formy.
    Co z tym Bargielem? Miał być spory wzmocnieniem, a chyba ani razu nie zagrał.
    Najsłabszy na boisku to był Diego – który pokazał dziś dlaczego nie powinien dostać nowego kontraktu.

    Eryk – świetna asysta, ogólnie fajnie gra – dobrze sie zastawia. Szkoda, że w środku pola nie mamy takiego Morioki, czy Mili – to dziś byśmy grali o 1-2 miejsce, a nie walczyli o utrzymanie czwartego…

  3. Rozumiem, że można być uprzedzonym do kogoś ze względu na jego kolor skóry. Ale twierdzić, że Musonda zagrał dzisiaj słabo, to właściwie zakończyć dyskusję, bo dalsza nie ma sensu. Akurat jak gwiazdą nie jest, tak dzisiaj zagrał jeden z lepszych meczów. Nie trzeba kogoś lubić, ale obiektywizm należy zachować, coby nie stać się kolejnym TVNem albo TVP.

    1. Fakt, wczoraj nie zagrał źle, co nie zmienia faktu, że doskonale są mu pamiętane wspaniałe „wystawki” rywalom we własnym polu karnym i inne podobne dokonania z jego strony. Część naszych Czytelników chce rozliczać tu i teraz, lecz pamięć na Fanie jest złośliwie długa.

  4. Bambo- dla mnie najlepszy Murzyn jaki do tej pory wystepowal w Slasku. Jak na pomocnika wystepujacego „z braku laku“ na bocznej obronie, zagral dzisiaj bardzo poprawnie. Troche obiektywizmu na pewno sie przyda autorowi artykulu.

    1. Zgadzam się również z Toba, że Musonda odwalił kawał dobrej roboty. Jego szybkość była naszym atutem. Najgorszym ogniwem Ślaska był dzisiaj Lavicka. Już po 70 tej minucie powinien robić zmiany. Szczególnie że można ich mieć aż pięć.Gościu chyba trochę narobil w majty albo Mu tak kazali.

  5. Musonda – całkiem poprawne zawody. Brawo za walkę.
    Exposito – jak mogłeś tego nie trafić, Erik? Ale spoko. Jeszcze będą z Ciebie ludzie.
    Puerto – kolejny zawiniony karny.
    Żivulić – nie umie celnie podać, strasznie elektryczny.
    Marković – złe wybory, gdy aż się prosiło by podać koledze „na patelnię”. Straszny egoista. Żeby jeszcze ten egoizm przekładał się na liczby…
    A te całe Bergiery, Samce-Talary to jacyś anemicy.
    W drugiej połowie całkowite oddanie pola gry. To musiało się tak skończyć. Widać brak lidera, Mąki. Kogoś kto całe towarzystwo weźmie w newralgicznych momentach w garść.

    1. Samiec-Talar nie grał. A Bargier miał zaraz po wejściu akcje w polu bramkowym. Jak nadal będą grali po kilka minut tak to będzie wyglądało. Paraliż bo jak cos spiernicze to z ławki nie wstane. Piast już jest poza zasiegiem, okapy muszą dwa mecze mieć w plecy, przy naszych wygranych. Szanse zerowe,tak więc teraz trener może pokazać jaja i dać się ograć kilku młodym o których tak Śląsk zabiegał a biorą udział tylko w treningach.

    2. Przemek
      Wiem, że Samczyk wczoraj nie grał. Byłem na meczu. Ale byłem również na poprzednich. Owszem, ilość minut zarówno Bergiera, jak i Samca-Talara nie zadowala, a nieobecność (często nawet na ławce) takich graczy jak Bargiel, Maćkowiak, Łyszczarz (zaległości treningowe) czy Scalet (włączonych przecież do kadry) może mocno zastanawiać. Ale jak patrzę na grę zarówno Bergiera, jak i Samca, to widzę jedno: brak u nich sił. Nawet jak znajdą się w dobrym miejscu na boisku, nie umieją tego wykorzystać, zaraz zostają wyprzedzeni przez rywala albo ich podania są za lekkie. Masz przykład wiecznie młodego Dankowskiego. Po jego wejściu na boisko wczoraj o mało nie przegraliśmy.

  6. Moim zdaniem Musonda wcale nie zagrał „blado”. Lepiej popatrzcie na występ Przemka Płachety. Poza szczęśliwą bramką … praktycznie nie było go na boisku.
    W ostatnich 2 meczach Śląsk stracił 5. Jednocześnie prysły marzenia o pucharach.

  7. Zaś czegoś brakowało, a dokładnie gola na 3-1. Zgodzę się z redakcją że tylko 3 punkty dawały jakiś cień szansy. Nie zgodzę się natomiast że Musonda był słaby grał bardzo dobry mecz, znikome błędy, czyścił wszystko, dobre wyjście z piłką. Podobnie Exposito zagrał przyzwoicie, chłop dużo pracuje dla drużyny, co pokazały powroty, jak i podanie do Płachety na 2-1. Dla mnie słabo zagrał Zivulić, podawanie pod nogi rywala piłki bez presingu przeciwnika to trochę słabo jak na defensywnego pomocnika. Zabrakło szczęścia, mogło być 3-1, 4-1 i po meczu. Piłka jeszcze w grze, niech wiara nie umiera.

  8. Pisałem wcześniej , PZPN nie pozwolił by Śląsk w tym sezonie grał w pucharach – Mecz w Białymstoku , Mecz z Piastem ( początek meczu i faul na Płachecie w 16-ce ) oraz dzisiejszy mecz. Karny dla Pogoni , typowe padolino (choć Puerto minimalny powód dał ) 49 minuta i faul Matyni na Pichu „wyceniony” jedynie na żółtą kartkę ( cios karate wyprowadzony korkami na klatkę Pich-a ) żeby dostał czerwoną to chyba musiałby go połamać ! 66 minuta faul w środku (nieodgwizdany) kontra Pogoni , 68 minuta faul na Pichu w 16-ce Pogoni ! Sędziowie odłożyli „białe laski” i dostąpili cudownego ozdrowienia dopiero po wyrównaniu Pogoni w 89 minucie.Jedyna możliwość aby Śląsk grał w pucharach była z 4 miejsca pierwsze trzy były przez mnie zarezerwowane już w sierpniu 2019 dla Legii , Amiki i Piasta. Tak samo jak trzech spadkowiczów wytypowałem bezbłędnie – Już w sierpniu 2019 tj. Korona , Arka i ŁKS

    1. Te Twoje teorie spiskowe jakoś mnie nie przekonują. Każdy klub mógłby wymienić wiele spotkań, w których sędzia zabrał im punkty. Sprawa jest prosta. Poziom sędziowania w ekstraklapie odpowiada poziomowi grajków.
      Jeżeli jesteś takim specem od typowania to wskaż najlepszą trójkę oraz spadkowiczów w kolejnym sezonie.

    2. @Paw Proszę bardzo – Legia , Amika , Cracovia (tylko jeśli nie dostanie ujemnych punktów za korupcję )

  9. Musonda zagrał jeden z najlepszych meczów, miał odbiory i dośrodkowania a wy piszecie że uwolni wasze oczy. Nawet komentatorzy mówili w tv, że na ten moment to jeden z najlepszych prawych obrońców w ekstraklasie. Ktoś w komentarzach tutaj pisał czym Dankowski jest gorszy od Musondy że nie gra. To dzisiaj miał piękne porównanie, jak Danek się motał, podczas gdy wcześniej prawa obrona była pewnym punktem.

    1. Kolega @obiektywny obserwator z tych peanów komentatorskich nie wychwycił dość interesującej konstatacji, że „Musonda musi poprawić współpracę w linii”. Innymi słowy dali do zrozumienia, że zauważyli, iż nasza czarnoskóra perła nie posiada umiejętności, bez której obrońcą się jest tylko z urzędu.
      Dziś zagrał na swoim poziomie. Dośrodkowania na pałę, dużo wiatru przy bieganinie, mało efektów tejże. Nie był jakimś odstającym od poziomu drużyny, ale nic do niej nie wniósł.
      A jaki z niego harpagan, tośmy własnie zobaczyli. „Szogun” co prawda jest silny, ale zejście z boiska nie na noszach, lecz na rękach masażysty to może być dobre dla boksera wagi papierowej kub pingpongisty, a nie dla ekstraklasowego skórokopa.

    2. Ja pytałem o Danka kontra i Musonda…i…nic się nie zmieniło…Musonda – fakt w obronie szybkością zyskuje i nawet dzisiaj miał dużo przechwytów…Danek – motał się..nie zauważyłem…Musonda przychodził jako skrzydłowy, a taki powinien grać 1na 1, iść do przodu i dośrodkowywać „celnie” i strzelać na bramkę…a tu jest TRAGEDIA !!! a Danek tylko z Amicą oddał więcej – CELNYCH strzałów niż Musonda w całej rundzie chyba….Danek jak wszedł za Brozia to szału nie robił, ale błędów też „kosztownych ” nie miał..poprawnie grał i dlatego wole „Naszego ” niż obcego..i tyle…ps. Markovic – sam co mecz uważałem po co on gra….ale 2 ostatnie mecze pokazały, że potrafi i nawet wyprzedzał i coś wnosił do gry…Nasi młodzi jak będą grali po 10 min to nigdy nie odpalą, jeśli w ogóle maja tyle talentu….Hej Śląsk !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *