Wielcy zdziwieni

 Jak to jest, będąc odpowiedzialnym za zorganizowanie wyborów, znać z grubsza ich termin przejmując władzę i mając 4 lata na ich przygotowanie, jednak nie potrafić ich zrobić w określonym czasie? Bo na kilkadziesiąt dni przed ich realizacją nagle Naczelnik postanowił w nich nagmerać tak, by odbyć się nie mogły? A przy okazji wyrzucić w błoto 70 milionów złotych? Mało tego, wcześniej wydać 10 miliardów złotych na łapówkę dla elektoratu i… lipa?
Tak, trzeba być niezłym nieudacznikiem. No, ale cóż… może niektórzy jeszcze pamiętają, że rządy PiS potrafiła zaskoczyć 100 rocznica odzyskania Niepodległości?
Piłsudski wiedział, że w 2018 takowa będzie, Jan Paweł II wiedział, że takowa będzie w 2018. Ba, Jaruzelski też to wiedział. A rząd PiS dał się zaskoczyć...
Teraz mamy serial pod tytułem „kiedy wybory”. Bo po wpadnięciu w legislacyjną próżnię wszyscy wszystkie możliwe przepisy interpretują po swojemu. Lecz z jakiej strony nie patrzeć, obojętnie pisowskiej czy platformianej – wychodzi na to, że jako państwo jesteśmy w czarnej… dziurze u Murzyna.
Banda Budki już zaciera rączki, że uda im się przeciągnąć termin wyborów poza 6 sierpnia, gdy kadencja obecnego prezydenta wygasa definitywnie, co rodzi konkretne skutki prawne. Naczelnik myśli o tym samym i robi w portki ze strachu.
W sumie zwykły obywatel ma gdzieś, czy wybory odbędą się 28 czerwca czy w okolicy grudnia. Gorzej z politykami. Ich obowiązuje prawo wyborcze. Jakieś tam jeszcze jest. Terminy składania podpisów, możliwość prowadzenia kampanii wyborczej, tzn. pobieranie środków (obecnie nie wolno), wydawanie i kolportowanie materiałów wyborczych (obecnie nie wolno), prowadzenie kampanii wyborczej (obecnie nie wolno) itd. itp.
Niektórzy, karmieni pisowskimi mediami, twierdzą, że winę za zaistniałą sytuację ponosi opozycja. No to mamy sprawdzian, czy obecna władza to cwaniaki, którym ktoś skutecznie podstawił nogę, czy jednak banda niekompetentnych jełopów. Już za trzy miesiące 100 rocznica Bitwy Warszawskiej. Jan Pietrzak od pięciu lat o tym powtarza, oczywiście jego łuku tryumfalnego nie będzie. Wiele wskazuje na to, że w sierpniu 2020 PiS też będzie zaskoczony.
Roman Zieliński, fot. interia.pl

https://sklepkibol.pl/pl/p/odznaka-orzel-mala/124
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 22

  1. Ciekawe czy wg Pisowsów, największy przyjaciel Polski, czyli Donald Trump chcący wpisać antifę na listę organizacji terrorystycznych ma rację czy nie ma racji ? Jeśli ma rację to czemu u nas nie można zrobić tak samo ?(pytanie retoryczne) a jeśli nie ma to czy przypadkiem ten Pis nie gra rosyjską kartą podważając nieomylność największego przyjaciela Polski ?!

  2. Fresh napisał:

    „To co wyprawia obecnie rządząca ekipa….”

    Normalnie jakbym słyszał biadolenie pajaców z KODu! Serio fan ma takich czytelników? Wiadomo że w PiS patałachów nie brakuje i że limit wpadek powoli się kończy, ale takie myślenie prowadzi do tego że niby mądrzy ludzie chcą w wyborach prezydenckich poprzeć Trzaskusia. Serio? Bo takie głupoty ostatnio słyszałem u paru korwinistów/wolnościowców.

    Rzadko tu zaglądam na Fana, ale coś się porobiło z ludźmi. Jakim trzeba być bezmózgiem żeby pomyśleć, że tamta ekipa była wolnościowa a pisiory są socjalistyczne? Tamta ekipa była wolnościowa jak im to pasowało, a jak nie pasowało to dostawałeś w mordę od państwa, albo oglądałeś szklany sufit, szklaną ścianę której nie przebijesz jak nie jesteś poukładany. Oczywiście dzisiejsza ekipa też się ładnie pourządzała, ale to trochę nie ta skala – jak ktoś ma doświadczenie polityczne, czytał coś, śledzi wydarzenia i nie ma pamięci złotej rybki to dobrze wie jak było.

    1. @TFNS
      Doprowadzenie do nieodbycia się wyborów jest idealnym przedstawieniem kompetencji pisowskich władz. Takie kwiatki, jak nie trzymanie się przepisów własnych ustaw pomijam.
      RZ

    2. Prezydent Trzaskowski może w teorii być dużo bardziej przydatny niż prezydent Duda. Mianowicie Duda podpisuje wszystko co przyjdzie z sejmu, natomiast jest spora szansa, że Trzaskowski albo ktokolwiek inny tego robił nie będzie, co zaoszczędzi naszemu nieszczęśliwemu krajowi trochę pieniędzy, a i ludziom zmartwień.

  3. Droga redakcjo. Jest coś takiego jak wieloletni program Niepodległa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa narodowego. Tak się składa że jedna z zaprzyjaźnionych organizacji w ramach tego programu robi wydarzenie w tym temacie. Nie sądzę żeby oni jedyni wpadli na ten pomysł. Tak więc trochę będzie. Głównie lokalnie i przez lokalsów, ale to nie tak że nie poszedł na to żaden hajs. Zresztą wszystko jest w necie na stronie programu – naliczyłem lekko 50 projektów na ten temat.

  4. Szanowna redakcjo, ja wiem, że podstawowym kryterium oceny władzy, to kryterium sprawności, sprawczości, umiejętności zarządzania, kompetencji, a wszystko to w ramach, które zakreśla konstytucja i inne akty prawne. No bo, tak jak na boisku, tak i w polityce, muszą istnieć jakieś reguły gry, inaczej piłkarze zaczęliby np: łapać piłkę ręką i powalać swoich przeciwników na murawę, a politycy, gdyby im podskoczyła opozycja wyprowadziliby czołgi na ulice miast i niczym dyktatura strzelaliby do swoich konkurentów z broni palnej. Wszelako takie kryterium (sprawnej władzy), można byłoby zastosować, gdyby tzw Zjednoczona Prawica podlegałaby pod definicje władzy w ujęciu propaństwowym. A PiS i przystawki, wydaje się, że pod taką definicję nie podlegają, szczególnie w kontekście ostatnio wykrytych afer w ministerstwie zdrowia oraz w ministerstwie u Gowina i innych wcześniej opisanych defraudacjach publicznego grosza.. Po przeczytaniu kilku klasyków rozumiem, że władzę zdobywa się a następnie umacnia po coś. Otóż wyrósł lider bądź grupa liderów, którzy mają projekt, pomysł, wizję kierunków, w których powinien dążyć organizm, w którym przejmują władzę. Nie władzę dla władzy, dla prestiżu czy nachapania się, tylko dla sprawnego pokierowania nim wg wektorów, które legły u podstaw tj założeń. Czy „zdobycie” sądów i prokuratur przy obsadzeniu tych instytucji swojakami często niekompetentnymi i niedoświadczonymi, to jest jakaś wizja?, to jest kierunek reform? A gdzie tu to clou? Gdzie tu jakaś wartość poza ubecką wymianą kadr? Gdzie tu faktyczna reforma jakościowa pro publico bono? Powyrzucanie doświadczonych i sprawnych menedżerów z setek instytucji kulturalnych, medialnych czy choćby agencji rolnych i zastąpienie ich przypadkowymi ludźmi, to droga ku naprawie, sanacji czy chociażby korekcie jakościowej aparatu państwowego? Bynajmniej. A doskonałym podsumowaniem takich działań są szczujnie medialne i zdychające konie w stadninie janowskiej. Niby to wszystko wiedzieliśmy. Przez kolejne lata rządów PiS ludziom coraz szerzej otwierały się oczy. No to po co oni zdobyli te władzę? Jeszcze Kowalski przyklaśnie, że nie będzie musiał łazić do roboty o 5 lat dłużej, ale już ludzie umiejący liczyć do dwudziestu niekoniecznie, a zatroskany państwowiec będzie wyrywał sobie włosy z głowy.
    Ale pominę te dygresje i wracam w główny nurtu rozważań. Otóż dopiero Covid 19 i wywrócenie wcześniejszej optyki do góry nogami, pokazał nam prawdziwe oblicze tej władzy, obnażone dodatkowo próbą bezpardonowej hochsztaplerki zarówno przy przekazywaniu grantów na setki milionów swoim wiernym żołnierzom jak i bezczelne zarabianie na lęku, strachu i bojaźni rządzonego przez siebie ludu (wyciąganie kasy z budżetu dzisiaj opisane przez onet). Czy taka władza, poza pijarem w rządowych i sponsorowanych przez siebie mediach, będzie tracić czas i energię na projektowanie przyszłości, korektę państwa, okazywać się sprawnością? sprawczością i kompetencją? Nie, nie w przypadku, gdy do chapnięcia są miliony a nawet setki milionów. Przecież władzę już zdobyli, pieniądze przykazali ludziom, kupując ich wizją dobrobytu za 500+ i szybszą (głodową w przyszłości) emeryturą, trzynastką i kredkowymi. Dajcie spokój, kto by tu jeszcze rzeźbił i fatygował się w domenie sprawnego państwa. My wam daliśmy socjal w się od nas odp….e.
    Taka władza nie ma czasu na ważne daty z przeszłości Kraju. Oczywiście jeden czy drugi urzędnik owinie się Biało-Czerwoną, palnie patetyczną mowę a nawet zaśpiewa hymn. Ale, żeby był tam namysł nad upamiętnionym zdarzeniem, duma i przekaz dla kolejnych pokoleń? Żarty. TKM – i tyle w temacie. Czy taki Szumowski, który zbija ponad 140 milinów ma myśleć o 100 rocznicy Niepodległości czy Bitwy Warszawskiej? Oni co najwyżej będą kombinować jak tu swoją pacynkę przepchnąć na drugą kadencję. To jest ich kłopot.
    Ale jednak jakąś robotę PiS wykonał, która składa się w całość. Rozwalił szkołę (deforma edukacji), żeby stworzyć pół myślącego nowego człowieka, którego nakarmi informacjami przejętej przez siebie jedynie słusznej medialnej wykładni (TVPiS, która wmówi widzowi, że wydrukowane bezprawnie karty wyborcze za 70 baniek, to wina opozycji), a gdy będzie trzeba, osądzi albo oskarży rękoma ludzi Ziobry. Dla bezmyślnych półidiotów zagra Zenek Martyniuk, a dla kumatych … nikt nie zagra, bo Kazik już będzie wycięty. I wszystko byłoby cacy i po sznurku, jednakże nie ma zbrodni doskonałej, co prawda trupów sporo ale i śladów niemało (Szumowskie, Banasie, Chrzanowskie i Get Beki) Ale w takim razie po co taka władza? Dla obywateli czy dla siebie samej? I na koniec zamykam klamrą moją wątpliwość czy tę władzę mamy oceniać przez pryzmat sprawności, sprawczości, kompetencji kontra nieudolności i gamoniowatości? Moim zdaniem nie, bo to są kategorie obce tej władzy. Ta władza robi biznes a to jej się udaje, chociaż zaliczyła sporo wtop, ale ile jej interesów nie zostało wykrytych?
    Od tego są bandy Budki, Bosaka a nawet Czarzastego, żeby tej władzy podłożyć nogę albo skórkę od banana, na której Szumowscy, Gowiny i Kaczyńskie rozbiją sobie cwane i pazerne łby. Z jednym się zgodzę, tj w kwestii wyborów. Ich niezorganizowanie pokazało, że tak jak w łupieniu państwa są mistrzami, tak w zorganizowaniu czegoś na skalę kraju są beznadziejni i niekompetentni. Ale cała reszta to biznes.

    1. @Ueco
      W kwestii reformy nauczania mamy sprzeczne spojrzenie. W samej nauce nic się nie zmieniło, natomiast zmieniło się w jej finansowaniu. Zniknęło kilkadziesiąt tysięcy stanowisk dyrektorskich, wicedyrektorskich itp. I to akurat się im chwali.
      Przy okazji wyp… w kosmos genderowe projekty. To też się im chwali.
      Chociaż podstawowym założeniem reformy nauczania nie było podniesienie poziomu nauki (obecny poziom jest tragiczny, za poprzedników był taki sam – kiedyś śmialiśmy się z Amerykanów, że nie mają pojęcia o niczym, teraz produkujemy dokładnie takich samych „ekspertów” – widzę to naocznie), lecz potrzeba uzyskania środków na programy socjalne.
      I o się powiodło.
      RZ

    2. Panie Romanie, nie chciałbym przekonywać kogokolwiek w krótkiej wymianie na portalu kibicowskim, w jakim stopniu szkodliwa była reforma szkolnictwa. Ale była. Mam córkę i znam wiele jej znajomych i ich rodziców z tzw przełomu reformy i nie znam żadnej, podkreślam żadnej osoby, która otarła się o to makabryczne doświadczenie, która pozytywnie wypowiedziałaby się o dej decyzji władzy. Przypomnę, rocznik mojej córki zamiast do gimnazjum poszedł do powiększonej podstawówki, ot tak z roku na rok Większego bajzlu nie widziałem nigdy. Nauczyciele nie wiedzieli z jakich podręczników będą uczyć, prawie do końca nie znali podstawy programowej, a szkoły naprędce tworzyły odpowiednią przestrzeń do nauczania. Dodam, że gdy córka kończyła 8 klasę, to 3 gimnazjum kończyli jej starsi o rok koledzy i koleżanki, zatem nastąpiła kumulacja roczników do szkół średnich. Ktoś może łatwo sobie napisać ile to dyrektorów straciło pracę. Ale ważniejsze są dzieci i ich rodzice. Ich stresy, 10 godzin nauki codziennie, dzięki przepełnionemu programowi szkolnemu (2 lata w trzy), ich zmęczenie, niezrozumienie materiału, bo jak pojąć zagadnienia fizyczne, chemiczne i biologiczne opisane na 2-3 stronach zamiast 2-3 rozdziałach jak w gimnazjum. Wie pan jak? Korepetycjami i wywalaniem domowej kasy na widzimisię władzuni. Ale to nie koniec, bo te przedmioty ścisłe w nielogicznym nauczaniu mają swoją konsekwencje w szkole średniej. Dalej też jest chaos i trauma dla dzieciaków. Zamiast pisać publicystyczne równoważniki, proszę zasięgnąć opinii nauczycieli korzystających z nowych podręczników, dzieci i ich rodziców poddanych operacji na żywym organizmie. Pan jako dziennikarz, który ocenia i tę dziedzinę życia, winien się zapoznać ze sprawą bardziej dogłębnie. Na koniec. Jeżeli deforma edukacji nie miała służyć poprawie jej efektywności i jej udoskonaleniu, to czemu miała służyć? Wyciągnięciu dodatkowej kasy od rodziców uczących się dzieci? Do zwolnienia kilku tysięcy dyrektorów? To można było zrobić w znacznie mniej inwazyjny sposób. Dodam, że wg testów w całej UE w ramach poziomu gimnazjalnego, Polska była na 3-5 miejscu w przedmiotach humanistycznych i 8-9 w przedmiotach ścisłych. Nie mając zapędów mocarstwowych, przyjmuję, że nie był to zły poziom. Zobaczymy co będzie teraz.

    3. @Ueco
      Tak się składa, że mój najmłodszy syn jest w wieku „obecnie gimnazjalnym”, a że czasem chadzam na wywiadówki i zadaję nauczycielom niewygodne pytania, zatem uznaję, że wiedzę jako taką przynajmniej – posiadam.
      I o ile się zgodzę, że ów jeden rocznik tu wspominany miał problemy, to zgoda. Choć nikt nie mówił, że w życiu będzie tylko lekko, łatwo i przyjemnie.
      Natomiast odchudzenie kadry, i to tej najbardziej pasożytniczej, bo nie dającej kompletnie nic (owi dyrektorzy, wicedyrektorzy), to akurat krok w kierunku, który Tobie jest bliski – wyp…rzuceniu z roboty darmozjadów.
      No i jeszcze jedna uwaga. Dość szczególnie przyglądam się nauce historii. Przedtem było tak: podstawówka 5 klasa: Grecja, Rzym. Gimnazjum 1 klasa: Grecja Rzym. Liceum 1 klasa: Grecja Rzym.
      I to najlepiej charakteryzuje owe szkolnictwo, za którym tak Ci teraz tęskno.
      RZ

    4. @Umbert, ja Tobie przypomnę, jaki „przekaz dla kolejnych pokoleń” miała władza, której Ty hołdujesz. Tamtej władzy nie interesowały żadne rocznice. Jedyne święto, które hucznie fetowali, to święto akcesji do Eurosojuza. Cień zainteresowania (cień czekoladowego orła) pojawił się dopiero wtedy, kiedy narodowcy przypomnieli społeczeństwu 1 listopada i cztery zwrotki hymnu. Przekaz dla następnych pokoleń, który ufundowali twoi ulubieńcy, a który szczególnie zapadł mi w pamięć, to uroczysty pogrzeb wojskowy dla agenta Informacji Wojskowej, niejakiego Wolskiego, kiedy kompania reprezentacyjna WP paradowała (niemal) nad głowami ludzi przysypanych wapnem, ofiar Informacji Wojskowej. A że nie było to zdarzenie odosobnione, świadczy fakt, że w październiku 2014, ona władza, której hołdujesz, równie uroczyście pożegnała prokuratora Wacława Krzyżanowskiego, tego samego, który żądał kary śmierci dla 17 letniej Danuty Siedzikówny. Taki to „przekaz dla kolejnych pokoleń”.

    5. Tak sobie czytam ten spór o edukację i utwierdzam się w przekonaniu, że bon edukacyjny i w ogóle prywatna szkoła to po prostu najlepsze rozwiązanie. Bo i @Ueco jak i Redaktor mają po trochę racji. Ale problem rozwiązałby się sam jeśli zostałoby wprowadzone to o czym wspomniałem.

    6. Śmieszno i Straszno – poczekaj, muszę jeszcze raz przeczytać artykuł redakcyjny, bo albo ja nie zrozumiałem jego treści, albo kolega wyciąga z innego worka swoich pojemnych skojarzeń. Czy artykuł nie jest o obecnej władzy i ich olaniu uroczystości okrągłych rocznic ważnych dla Polaków? Bo władza jest zainteresowana owszem, ale nabijaniu swojego i swoich rodzin portfeli i wygrywaniu wyborów poprzez łapówki socjalne a nie o mądrej polityce historycznej.? Z tego co pamiętam PO nie miała możliwości upamiętnienia 100 rocznic, tutaj punkty moli i mogą nabijać konkurenci, a nie robią tego. Pamiętam również, że kolejne rocznice np PW były upamiętniane godnie i mądrze, pamiętam również, że Dzień Żołnierzy Wyklętych ustanowił Sejm w 2011 r a podpisał się pod tym Komorowski. Wiem, wiem inicjatorem był śp. Lecz Kaczyński, a całą sprawę wykreowali kibice, ale przynajmniej rządzący tego nie sp….li, albo nie olali. Ponadto od tego są obywatele i grupy lobbujące żeby zwracać władzy uwagę na ważne dla nich sprawy, a władza od tego, żeby słuchać społeczeństwa.
      Jeszcze raz proszę interlokutorów, żeby sprzeczać się ze mną nt to co piszę,a nie to co zrobili bądź nie zrobili inni 5 czy 8 lat wstecz, a jeszcze lepiej bądźmy krytyczni do obecnie rządzących, bo cofanie się do wydarzeń i ludzi, którzy obecnie nie mają siły sprawczej jest zaciemnianiem sprawek i afer dziejących się tu i teraz.

    7. @Ueco
      Samemu wypadałoby się zastosować do własnych uwag:
      „… żeby sprzeczać się ze mną nt to co piszę,a nie to co zrobili bądź nie zrobili inni 5 czy 8 lat wstecz…”
      RZ

    8. @Umbert No masz, a ja byłem przekonany, że troska „o przekaz dla przyszłych pokoleń”, ma charakter uniwersalny (tj oderwany od aktualnej konfiguracji opozycja – rządzący). Tym bardziej, że akurat w tym aspekcie, możliwości opozycji (nie licząc Konfederacji), są równie rozległe jak rządzących. A jak są wykorzystywane owe możliwości? Ano tak, że każdorazowo w okolicach 1 marca, media polskojęzyczne celują w przekazie „żołnierze wyklęci tak, ale” po czym wylewa się szambo ubeckie. W tym roku Głos Telawiwu ufundował tytuł „Dzień żołnierzy wyklętych, czyli radosne święto wojny domowej”. Analogiczną narrację uprawiają Platforma, SLD i ZSL. Taka to jest troska o przekaz dla przyszłych pokoleń.

  5. Kilkadziesiąt milionów złotych polski podatnik przepłacił na handlu testami na koronawirusa z udziałem rządu i powiązanej z PiS firmy. Kiedy premier Morawiecki zakazywał sprzedaży środków ochrony osobistej na aukcjach internetowych, aby nie dopuścić do spekulacji, poznańska firma Argenta sprzedawała rządowi tureckie testy nawet sześć razy drożej niż kupowała je u producenta. Rząd ignorował tańsze testy z Polski.
    https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/koronawirus-polska-rzad-przeplacal-za-testy/lqmcpcx

  6. Racja. PiS został zaskoczony rocznicą odzyskania niepodległości. Ostatnio zaskoczyło ich, że Katyń to coś innego niż Smoleńsk. I że przepisy nakładane na innych obowiązują także ich. Takie z nich nieogary są.

  7. Nie sądziłem, że to kiedykolwiek napiszę, bo sam kiedyś głosowałem na PiS (nigdy sobie tego nie przebaczę), ale ta banda już dawno przebiła wszystkie możliwe afery i wpadki bandy peło. To co wyprawia obecnie rządząca ekipa to dramat, jak można popierać tych ludzi (a nawet na tej stronie są ich poplecznicy)? Chyba trzeba być w ich strukturach i mieć z tego realne zyski. Jak można popierać takich nieudaczników, którzy rujnują gospodarkę i wszystko czego się dotknęli. Leci im druga kadencja: proszę zwolenników PiS o wymienienie choćby 3 rzeczy, które zmieniły się na lepsze za PiSu.

    1. @fresh
      Nie jest tak cudownie, jak chcą jedni, ani tak katastrofalnie, jak chcą drudzy.

      1.Uszczelnienie systemu podatkowego (wprowadzenie JPK, obowiązkowy split payment, biała lista podatników VAT, nowe przepisy dotyczące wystawiania faktur do paragonów art. 106b ust. 5 ustawy o VAT)
      2. Nowy kodeks pracy (3 umowy na czas określony na 33 miesiące a kolejna już na czas nieokreślony)
      3. Uruchomienie programu socjalnego, który istotnie napędził konsumpcję a także zapewnił godność części społeczeństwa.

    2. @Janek
      Widzę, że już nawet zwolennicy PiS-u przestali owijać w bawełnę i otwartym tekstem mówią, że program 500+ to nie był „sposób na zwiększenie dzietności Polaków”, lecz to zwykły program socjalny.
      Nie chcą być może o tym podnoszeniu dzietności wspominać, gdyż załapało się na niego wielu Ukraińców i Cyganów.
      RZ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *