Pieniądz przyciąga magicznie

 Informacja niepotwierdzona, ale nie taka niemożliwa. Zatem – nie brać za pewnik, nawet nie wiadomo, czy można traktować z dużym prawdopodobieństwem. A może to tylko popłuczyny wywiadu, jaki został udzielony jednaj z gazet miesiąc temu?
Ryszard Tarasiewicz kręci się blisko Śląska. Ponoć nawet jakieś rozmowy prowadzi.
Cóż, bezrobotny po wyrzuceniu z GKS Tychy – jest. Pieniędzy potrzebuje, jak zawsze zresztą. To u starych znajomych po prośbie mógł się pojawić.
Swoją drogą, jeśli faktycznie ktoś z nim rozmawia, to trzeba sprawdzić co u tego rozmawiającego jest z pamięcią. Zatem tak dla przypomnienia, Rysiek jak sobie ze Śląska poszedł po 7 meczach sezonu 2010/11, to zostawił drużynę na miejscu spadkowym. A gdy zespół mu odebrano i „zrobił się” wicemistrz, to zażądał pieniędzy za… wkład w zdobycie wicemistrzostwa.
Pokrętne tłumaczenie „bez tych 4 punktów tego wicemistrza by nie było” niby z punktu widzenia logiki dałoby się obronić, ale problem polegał na tym, że w 7 meczach by tego wicka zrobić Śląsk musiał zdobyć średnio 11,5 punktu. Czyli o 7,5 więcej, niż zdobył Tarasiewicz.
Taraś zrobił niedobór 7,5 oczka w 7 meczach i miał czelność żądać pieniędzy.
Przypomnijmy, że jednym z kandydatów na następcę Tarasiewicza był Bakero, ale się okazało, że Bask ma podobne problemy życiowe co Tarasiewicz. Nie mógł pokazać paszportu, gdyż… ten był zastawiony w kasynie…
Jesli w Śląsku mają pamięć, to propozycja wymiany szczęśliwego jak dotychczas Lavicki na żądnego pieniędzy Tarasiewicza będą traktować w kategorii dobrego żartu.
Roman Zieliński, fot. e-Lubin.pl

https://sklepkibol.pl/pl/p/koszulka-POLO-Slask-1947/151
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 6

  1. Po tym co Taraś wywinął, nie ma już dla niego miejsca w strukturach klubowych Śląska. A odsuwając na bok wszelkie inne dywagacje, jakie są racjonalne przesłanki zatrudnienia wyżek wymienionego? Trener, którego nazwisko powala na kolana? No na pewno nie. Ostatnie jakieś sportowe sukcesy? Prowadzenie drużyny na drugim poziomie rozgrywkowym, gdzie klubowi włodarze podziękowali mu za osiągnięcia. Dlaczego w Śląsku mieliby się pozbyć Laviczki? Brak sukcesów? Na pewno nie. Śląsk na 4. miejscu w tabeli i rokowania na miejsce gwarantujące start w pucharach, to zdaje się, jakieś 5 lat wstecz. Jedyny racjonalny powód wymiany szkoleniowca to taki, że Laviczka może być zbyt drogi. Reasumując, nic nie przemawia, poza czynnikiem ekonomicznym, za zmianą trenera, a już na pewno nie na Tarasiewicza. Chociaż w Śląsku jest wszystko możliwe, wszak wiele było już podjętych różnych decyzji, wbrew wszelkiej racjonalnej logice.

  2. w kategorii dobrego żartu to można traktować ten art. bo jak by autor nie zauważył w czasie epidemiologicznej psychozy 7,5 pkt. 10 lat temu, to może tylko popłuczyny nad którymi warto sie rozwodzić.

  3. Ruszy liga to i rozpocznie się karuzela na tym stanowisku i Rysiek podłapie robotę. Zrobił źle – fakt ale to jest facet z Wrocławia, swój chłop który w 1987 pomógł zdobyć Puchar. Jakiś czas temu miałem w pociągu rozmawiać z gościem który był jego sąsiadem – dużo ciekawych rzeczy mi o nim powiedział, m.in. to co naczelny teraz napisał.Jako że nie wiem czy to była zwykła „złośliwość sąsiedzka” i zazdrość to nie będę tą wiedzą się chwalić….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *