Czas żądzy

 Stary jak na piłkarza, w zasadzie kończący już karierę zawodnik doznaje poważnej kontuzji. Ma jeszcze kontrakt z klubem, więc klub jest zobowiązany zawodnikowi płacić. A że umówiono się na niebagatelne pieniądze, zatem piłkarz, a w zasadzie już eks-piłkarz na kontrakcie piłkarza, ma się doskonale.
Jednak coś się dzieje i klub dostaje poważnej zadyszki finansowej. Klub prosi wszystkich piłkarzy o możliwość obniżenia kontraktu. Eks-piłkarz, obecnie pół-inwalida odmawia.
– Co mnie to k… obchodzi, że druga umawiająca się strona na kłopoty? Trzeba było kłopoty przewidzieć. Ja jestem na kontakcie, mi się należy… I niech mi tu nie pi…ą, że klub zbankrutuje. Przez moją, marną pensję zbankrutuje? Niech sobie prezesy obniżają wypłaty, a nie mnie tu będą molestować. Ja już nigdy nigdzie nie zarobię poważnych pieniędzy, ja mam wszystko gdzieś, to moje ostatnie, poważne pieniądze jako grajka, teraz będę musiał znaleźć inne miejsce do dojenia kasy, więc proszę mi nie zawracać d…y i wypłacać wszystko tak, jak to zostało zapisane w kontrakcie, który jest świętością ponad wszystkie inne świętości.
Ktoś myśli, że to przypadek odosobniony?
Roman Zieliński, fot. fototapeta.

https://sklepkibol.pl/pl/p/koszulka-T-shirt-WKS-Slask-czaszka/108
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 9

  1. Ale w razie kontuzji klub płaci tylko za pierwszy miesiąc zwolnienia, później kasę wypłaca ZUS.

    Ogólnie to w związku z tym iż jestem jednym z wielu, którzy stracili dochód to aktualnie ani piłka, ani przepłacani kopacze kompletnie mnie nie obchodzą.
    Poza tym, to że będą grać bez publiczności pokazuje, że tak na prawdę obecnie piłka nie jest już dla kibiców tylko dla kopaczy, menadżerów, telewizji i bandy ch… z uefa i fifa.

  2. Dlaczego wymagamy od piłkarzy, aby rezygnowali z kasy, skoro nawet na trybunach klub już nie jest najważniejszy? Żądamy,aby piłkarze pomogli zostawiając część kasy w klubowym skarbcu, a sami niektórymi akcjami na trybunach narażamy klub na straty finansowe (kary) i nikt nie mówi o jakimś pomaganiu, składaniu się na ów kary.
    Zacznijmy od siebie, później szukajmy dalej.

    1. Jak kluby są głupie i zatrudniają nieudaczników to niech płacą. Klub jest prywatną firmą a kibic jej klientem, tak samo jak np. Biedronka. Wyobrażasz sobie, że Biedronka płaci jakaś karę za to że jej klient odpalił racę w sklepie albo zbluzgał innego klienta?

    2. Niestety w Polsce rzadko kiedy klub jest prywatną firmą de facto, a na pensje dla piłkarzy zrzucają się w ten lub inny sposób podatnicy. Co nie przeszkadza prezesom w szastaniu pieniędzmi, których tak naprawdę nie mają.

  3. „Eks-piłkarz obecnie pół-inwalida” zdaje sobie sprawę, że to jest prawdopodobnie jego ostatnia szansa na duże pieniądze. Wcale się nie dziwię, że nie chce zgodzić się na zmniejszenie wypłaty. Gdyby jeszcze chodziło o wychowanka, który ma Śląsk w sercu to może coś udałoby się ugrać (sentyment do klubu). Jednak większość piłkarzy to najemnicy, którzy sentyment mają tylko do tego kto im aktualnie płaci.

  4. Przy tym jakie pieniądze w tym mieście a i też klubie przelewają się na różne płynne przedsięwzięcia to szczerze…żadnemu grajkowi się nie dziwie.
    Jeśli odpuści to wynik będzie jedynie tak, że on zostanie z mniejszą kwotą na koncie dla siebie i swoich bliskich u progu kariery. Miasto/klub nie upadnie, nie straci i nie zbiednieje. Kompletnie nie ma to żadnego znaczenia dla bytu naszego Śląska.
    Tu nie ma prywatnego właściciela, który żyły sobie wypruwa by wyjść na plus w następnym miesiącu. We Wrocławiu powstają drewniane doniczki do rozebrania za miliony i dziesiątki innych podobnych. Stadion, już nie nowy, od za chwilę 10 lat nie ma sponsora i mieć nie będzie…kto na tym szarym czymś by zawiesił swoje logo? Miejscówka idealna przy autostradzie i kilkadziesiąt tysięcy aut dziennie.
    To nie są większe straty?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *