Czyli jednak kasa

 Wiele wskazuje na to, że futbolowa centrala będzie chciała dograć rozgrywki ligowe. Wstępne ustalenia to gra od 29 maja. Spotkania będą się odbywać bez publiczności.
Niby wszystko w porządku, wszakże dotychczasowe nie zostały dograne do końca, zatem dobrze byłoby wyłonić mistrza, spadkowiczów i tych, którzy awansują w sportowej walce.
Jest jednak pewne małe „ale”. Otóż skoro mecze mają się odbywać bez publiczności, to tak naprawdę są one rozgrywane nie dla widzów, lecz dla samych piłkarzy, działaczy, oraz (dla nich chyba najbardziej) – bukmacherów.
Idea gry bez publiczności sama w sobie zawiera sprzeczność. No, chyba, że wracamy do zarania sportu ‚liczy się sam występ”. To by było fajne, pod jednym wszakże warunkiem. Jak ktoś chce grać dla przyjemności, to niech to robi za darmo.
Chęć dogrania rozgrywek, nawet bez publiki oznacza jawne pokazanie, że tak naprawdę chodzi o jedną rzecz. O pieniądze. Brak kasy za wpływy telewizyjne jest głównym powodem chęci dogrania sezonu. Jeśli ktoś miał jeszcze jakiekolwiek złudzenia, to czas się ich pozbyć.
Roman Zieliński, fot.dreamstime.com

https://sklepkibol.pl/pl/p/koszulka-zielona-drapana/150
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 14

  1. Panie Redaktorze,a czy ta publika w ogóle istnieje?No i co z „karnetowcami”.Na stadionach w Polsce i tak wieje wiatr, a ludziska chętnie pooglądają kopaczy. Pozdrawiam

  2. Prawdę mówiąc zaskoczył mnie ten artykuł RZ. Sądziłem, że wszyscy mają świadomość że piłka nożna na poziomie ekstraklapy (nie tylko) to biznes, a w biznesie chodzi głównie o zarabianie kasy. Piłka amatorska odbywa się kilka klas niżej.
    W ostatnich dniach otwarcie mówi się, że rozgrywki mają zostać dokończone po to żeby kluby dostały ostatnią transzę za transmisje telewizyjne. Nikt nawet nie próbuje tego ukryć.

  3. Marzenie Donalda Tuska spełnił jego niedawny pomocnik – Mateusz Morawiecki. Piłka nożna bez kibiców. Bez bluzgania, wydzierania sie do głośników, zadymiania itd. można wreszcie w spokoju usiąść przed telewizorami i delektować się grą. Bez napinki zza płota, bez patoli, bez przycinania na hajsie, bez pogardzania tzw „starą gwardią”, bez przepychanek z ochroną, bez zakazów, bez protestów, bez pucowania się skórokopom, bez zaszczanych kibli, bez przetrzymywania na sektorze, bez gazowania, bez wydzielania biletów, bez upominkowych smyczek za 40 zł, bez popcornu i pikników. Nowa normalność.

    1. Idźmy dalej(to się zaczęło przed covid-19,z sprawą układu z sutrykiem),
      niech już tak zostanie na zawsze.Niech wszystko będzie bez niczego. W zamian klubowa telewizja i sprzedaż dostępu do niej,a w przerwach pomiędzy sezonami e-sport. To wszystko czego ci brak zrobisz sobie w domu, a do puszeczki wrzucisz wirtualnie i będzie elegancko….Nie!? Dlaczego!? Bo jesteś już stary i za dużo przeżyłeś!!!? Młodym to powiedz! Starzy są już nikomu nie potrzebni…. Tylko,że te młode Wilki kiedyś też będą Stare.

  4. Poza kasą jest to zagrywka czysto polityczna. Zamiast zajmować się nieudolnością rządzących to ludzie zaczną zajmować się tym czego potrzebują…czyli igrzyskami.

  5. Naprawdę powstał artykuł na ten temat? Myślałem, że Redakcja tak twardo stąpa po ziemi, że już dawno utraciła nadzieję na jakieś wyższe wartości w sporcie. Od początku „ludzie piłki”przecież mówili, że trzeba dograć sezon, żeby siano od sponsorów się zgadzało. Proponuję następujące tematy na najbliższe artykułu: dziś w nocy będzie ciemno, w wodzie mieszkają ryby, politykom nie chodzi o nasze dobro. Pozdrawiam.

    1. A ja tu sprawę widzę inaczej. Dopiero po przeczytaniu tego artykułu tknęło mnie, że faktycznie gra bez widzów to kompletny bezsens i że sport to już wydarzenie co najwyżej medialne.

  6. A o cóż innego może chodzić? W tym tygodniu kolejna grupa pracowników dowie się, że skończyli pracę w danym miejscu – kolejna fala zwolnień ruszy. Ponoć najgorzej na rynku pracy ma być w czerwcu…
    Kasa rządzi światem, potrzeba włożenia czegoś do garnka od tysięcy lat wpływa na ludzkie zachowania.

  7. Tu się z Tobą nie do końca zgodzę -fakt, chodzi tylko o kasę, ale kluby to normalne firmy i przerwanie sezonu to może być dla wielu klubów upadłość. Lepiej dokończyć sezon niż zwalniać pracowników itd. Prawdą jest tak jak piszesz, że mecze bez publiki to nie to samo ale może w tym idiotycznym czasie lepiej tak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *