Chiński syndrom

 Że z tym koronawirusem jest coś nie tak czuje większość z nas. Z jednej strony wszyscy się śmieją, że we Włoszech do ofiar epidemii zalicza się śmiertelne wypadki komunikacyjne (wpadł na drzewo, bu uciekał przez wirusem), to znów zastanawia fakt niskiej śmiertelności wśród Polaków. Mówi się, że w Hiszpanii epidemia wybuchła po pedalskim marszu, z drugiej strony na Białorusi czy w Szwecji na pandemie mają wywalone i żyje się tam normalnie.
Nasz Czytelnik, @Chłopek Roztropek podesłał nam dane dające do zrozumienia, że nasze władze jednak coś ukrywają. Nie wiem skąd je wygrzebał (podpis „Gazeta RDK” – nie mam pojęcia co to takiego), ale jeśli są prawdziwe, to by znaczyło, że zamordyzm chiński wcale nie jest cwańszy od pisowskiego:
Ilość zgonów w Polsce na choroby układu oddechowego:
2017 – 203 ofiary śmiertelne
2018 – 210 ofiar śmiertelnych
I kwartał 2020 – 624 ofiary śmiertelne
Zmarłym nie robi się testów na koronowirusa, [na akcie zgonu – dop. red.] wpisuje się w niewydolność układu oddechowego.
Obowiązuje cenzura.

To by oznaczało, że nastąpiło 12-krotne zwiększenie śmiertelności z powodów chorych płuc.
Roman Zieliński, fot.Jacek Zygmunt

https://sklepkibol.pl/pl/p/odznaka-orzel-legionowy/126

komentarzy: 75

  1. „Zaznaczyć należy, że z prawnego punktu widzenia nie doszło do złamania przepisów. Zakaz zgromadzeń nie został złamany, ponieważ nie dotyczy on tych organizowanych przez władze publiczne. Obowiązek zakrywania twarzy wchodzi w życie dopiero w czwartek 16 kwietnia. Przepis dotyczący zachowywania dwumetrowego odstępu z kolei został wprowadzony rozporządzeniem ministra zdrowia, to jest organu władzy wykonawczej i tym samym nie obowiązuje Sejmu jako organu władzy ustawodawczej. W uroczystościach brali udział przedstawiciele obu władz.”
    Głos w sprawie zabrała już policja. „W związku z obchodami 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej przypominamy, że nie mamy w tym przypadku do czynienia ze zgromadzeniem w trybie ustawy, a poszczególne osoby wykonują swoje zadania w ramach pełnionych urzędów i funkcji. Podobnie, jak prowadzący relacje dziennikarze” – napisano na Twitterze.

    Źródło – Onet.

    1. Antykomuch, przepraszam z góry, jeżeli dotknę Cię swoim przemyśleniem, ale Tobie aż tyle płacą, czy jesteś taki sam z siebie? I prośba/pytanie/rada wybierz jak wolisz: czy mógłbyś swoje komentarze pisać zwięźlej? Bo sadzisz takie elaboraty, że sam się w nich zapędzasz w kozi róg, a potem desperacko walczysz z problemem, który sam sobie wykreowałeś.

    2. @antykomuch
      Trochę dziwny jak na Ciebie wpis, bo bez komentarza. Rozumiem, że chcesz pokazać arogancję władzy? Jakbyś jeszcze znalazł w jaki sposób tłumaczą wizytę naczelnika na zamkniętym Cmentarzu Powązkowskim, to też chętnie poczytam.

    3. @Fokker
      Zarzucasz mi zbytnią rozciągłość komentarzy akurat w tym miejscu? Ta prawie nie ma moich słów, tylko 2 cytaty z podaniem źródła.

    4. @andrzom
      Nikogo nie zamierzam tłumaczyć za cokolwiek. Zwróciłem uwagę na fakt, że pewne kwestie (wyłączenia) regulują Ustawy i Zarządzenia. Poczytaj, oceń, czy oficjalna wizyta przedstawicieli jednej z władz państwowych na wyłączonym z publicznego użytkowania cmentarzu jest prawnie objęta takim wyłączeniem, czy jest naruszeniem przepisów.
      Pies w patrolu posiada w kaburze broń i ostra amunicję. Zapytaj go, czy ma przy sobie jakieś pozwolenie na broń, bo Ty np. musiałbyś takie przy sobie mieć w podobnej sytuacji. Usłyszysz pewnie coś w stylu, że on nosi klamkę z mocy Ustawy, a Tobie inna Ustawa tego zabrania. Potrafisz skojarzyć to bardzo luźne porównanie z sytuacją poruszoną przez Ciebie? Postaraj się.

    5. @antykomuch
      Oceniaja tu, że jestes aparatczykiem. Faktycznie robisz takie wrażenie. Nie umiesz niczego ocenić po ludzku? Tak intuicyjnie? To, że na wszystko można znnaleźć paragraf, to tym gorzej dla tej władzy, że tworzy coś nieakceptowalnego. Wizyta naczelnika na grobie swojej matki. Ja dziś też bym tak chciał. I nie obchodzi mnie, czy on ma gdzieś na to paragraf. Porzuć to szkiełko i oko i spójrz na świat po prostu. Szczególnie z okazji świat takiego spojrzenia Ci życzę.

    6. Naprawdę. Dlaczego masz nick antykomuch ? Przecież komuniści stosowali się tylko do istniejących przepisów. Powinieneś mieć nick „Pisowiec”. Zomo pałowało legalnie, policja pisowska legalnie wystawia mandaty po kilka koła, a Kaczyński legalnie nie przestrzega 2m odległości od obcych ludzi.

  2. @Antykomuch,
    skoro twierdzisz, że nie jesteś aparatczykiem, wyjaśnij nam, proszę, jedną kwestię…
    Jakie stacje telewizyjne oglądasz? Czy poza TVP, Republiką, Trwam, zdarza Ci się obejrzeć Polsat, czy nawet znienawidzony TVN, tak, żeby np. upewnić się, że łżą jak psy, albo… skonfrontować, czy TVPis aby Cię nie okłamuje, jak niegdyś Dziennik Telewizyjny i spikerzy w zielonych mundurkach? Niektórzy tak robią, żeby wyrobić sobie zdanie mając przekaz z obu stron.
    Z jakich portali internetowych i stacji radiowych czerpiesz informacje? Zdarza Ci się coś sprawdzić na wirtualnej, interii, onecie, radiu zet, wrocławskiej, radiu Wrocław, Najwyższym Czasie, czy pasiesz swe zmysły percepcji wyłącznie Sieciami, Niezależnymi i Gazetą Polską?
    Dzisiaj, na przykład, odwiedziłem kilka z tych portali. Na większości z nich podawane były informacje o radosnym łamaniu zakazu przez Prezesa Państwa i jego trzódkę. Później obejrzałem Wydarzenia Polsatu, Fakty TVN i pewnie byś mnie zabił argumentem, że Patriota brzydzi się tą stacją, ale na zakończenie dodam, że swoją dzisiejszą przygodę z mediami ( nie licząc Fana ) zakończyłem…wiadomościami TVPis.Wiesz, w której stacji zobaczyłem, wyłącznie ujęcie, że towarzycho nie ciśnie się wokół siebie, jak w kolejce za komuny, tylko utrzymuje duży odstęp? Co Ci podpowiada Twój analityczny umysł? Bingo! To była TVP. Dlaczegóż to nie można w stosunku do obecnej władzuni i Prezesa użyć porównania „leźli, jak stado dzików”? Bo jest obraźliwe, czy facet, któremu 10 lat temu zginął bliźniak, powinien być otaczany immunitetem, czcią i uwielbieniem godnym pomazańca bożego? Tak przy okazji, po ludzku żal mi go, nie mam bliźniaka, ale jestem pewien, że jego utrata może być dla człowieka traumą. Tylko, jeśli nosi się żałobę kilka lat po śmierci bliskiej osoby, ktoś nieżyczliwy mógłby sugerować, że pod berecikiem nie wszystko jest halo i powinno się poważnie zastanowić, że ma największy wpływ na wydarzenia w kraju, nie ponosząc do tego konstytucyjnej odpowiedzialności. Trauma jednej osoby, chęć rewanżu, zemsty, może, niestety, przerodzić się później w traumę całego kraju.
    No i oczywiście cytaty z Ciebie: „Upamiętnianie przed przedstawicieli organów państwa ofiar katastrofy, w której zginęli przedstawiciele organów państwa można niewątpliwie uznać za realizację obowiązku służbowego/zawodowego/urzędniczego/parlamentarnego”. Ty kpisz, czy o drogę pytasz? A kuzyn Prezesa Jan Maria Tomaszewski też tam był służbowo i urzędniczo? No, przekonaj nas, proszę.
    I drugi cytat: „Uważasz, że naruszyli zakaz 2+, zawsze można powiadomić Komisję Etyki Poselskiej lub Prokuraturę”.
    Chcesz przekonywać, że Prokuratura jest obiektywna i niezależna? Kiedy Prokuratorem Generalnym jest Byniu Ziobro? Kurczę, to biedactwa mają całkiem sporo wpadek. Nie wszczynanie śledztwa wobec dwóch wież Prezesa, ginące dowody i nagrania z oświęcimskiego wypadku Premier Szydło. I na koniec, przypominasz sobie może wydarzenie sprzed jakiś dwóch lat, kiedy na mównicę sejmową wyszedł Naczelnik, zlewając uprzednio Marszałka, mówiąc bezczelnie „ja bez żadnego trybu” i wykrzyczał coś o zdradzieckich mordach, kanaliach i zabójcach brata? Więc, co podpowiada Ci Twój obiektywno-analityczny umysł? Kto ukarałby Prezesa? Komisja Etyki Poselskiej, czy Prokuratura? Masz dwa fakty, dawaj, bo zawsze zachęcasz do odnoszenia się do nich właśnie.
    https://www.google.com/imgres?imgurl=https%3A%2F%2Fimg.wiocha.pl%2Fimages%2F7%2Fd%2F7d439f82bd0e23ab1bc96a7edeeadfa3.jpg&imgrefurl=https%3A%2F%2Fwww.wiocha.pl%2F1525866%2CKim-sa-zdradzieckie-mordy&tbnid=jmZJ3UzhyTpDYM&vet=12ahUKEwiJz92g7t7oAhVIgaQKHVzPDjMQMygGegUIARDNAQ..i&docid=zXqpC58kAUD7FM&w=770&h=885&q=mordy%20zdradzieckie%20memy&ved=2ahUKEwiJz92g7t7oAhVIgaQKHVzPDjMQMygGegUIARDNAQ

    https://www.google.com/imgres?imgurl=https%3A%2F%2Fwww.blasty.pl%2Fm%2Fupload%2Fimages%2Flarge%2F2020%2F03%2Fsiedziec-w-domach_2020-03-31_22-12-32.jpg&imgrefurl=https%3A%2F%2Fwww.blasty.pl%2F82521%2Fsiedziec-w-domach&tbnid=5G4WgNqIoISJ4M&vet=12ahUKEwiJz92g7t7oAhVIgaQKHVzPDjMQMyg9egQIARBy..i&docid=EPifg9UAgMHbuM&w=700&h=936&q=mordy%20zdradzieckie%20memy&ved=2ahUKEwiJz92g7t7oAhVIgaQKHVzPDjMQMyg9egQIARBy

    1. @Ch-R
      Śmieszny jesteś (nie w obraźliwym znaczeniu oczywiście). Może to dobrze w tym smutnym czasie. Wielokrotnie wskazywałem na FAN-ie zasadność dywersyfikacji źródeł informacji, co od lat czynię. Szukam spojrzenia na daną, interesującą mi kwestię z różnej perspektywy, analizuję, oceniam, wyrabiam sobie zdanie i ew. prezentuje je w dyskusji. Są wśród tych źródeł naprawdę różne (no, może poza gw). RZ niejednokrotnie wrzucał na FAN-ie do różnych komentatorów: „skończ z …”,
      „mniej …” itp. (w miejscu kropek określał dany tytuł medialny). Jakoś wówczas nie protestowałeś. Ja uważałem, że czytać, słuchać, oglądać trzeba różne media, wszystkich jednak się nie da oczywiście. Każdy ma prawo do swojej oceny ich wartości, ale to inna bajka, niż zapoznanie się z ich przekazem. Gdybym np. to ja, na poparcie czegokolwiek, wrzucił tutaj jakiś link z TVP, czy TVN (o którym Roman niejednokrotnie pisał w sposób dyskredytujący), to by to nie przeszło, ale że to jest argument w dyskusji przeciwko mnie, to może i przejść TVN24.

      Nigdy nie napisałem, że TVP jest medium idealnym? Wg Ciebie takie są? „…Że łżą jak psy…”? Zawsze, gdy pojawia się taki zarzut prosiłem i proszę o wskazanie, w czym, w jakiej konkretnie kwestii skłamali „jak psy”. Niestety, na to pytanie odpowiada mi echo. Podzielałem i podzielam zarzut, że TVP propagandowo wychwala wszystko, co dotyczy obecnej władzy i racze za nic ich nie gani, ale między tym, a radykalnym kłamstwem jest chyba spora różnica, nie uważasz? Jeżeli wykażesz faktyczne kłamstwo TVP, to oczywiście je uznam, ale sam zarzut, to trochę mało. Kiedyś Roman komuś polecał tu publicystykę na Trwam. Ja Tobie też polecam, abyś złamał swój stereotyp i nie negował tego medium tylko dlatego, że należy do Rydzyka.

      Temat kolizji kolumny z premier Szydło już był na FAN-ie przerabiany, temat afery „dwóch wież” również, ale rozumiem, że bez stosowania taktyki rozmywania dyskusji na wiele innych tematów potencjał Twoich argumentów jest ubogi. To jednak nie powód, żeby na nowo prowadzić tym miejscu dyskusję na te tematy. Chcesz, napisz artykuł na któryś z tych tematów, Roman opublikuje, będziemy polemizowali.

      Przyjmowanie, że nikt JK nie ukaże za jakiekolwiek jego „wybryki” jest wygodne. Wygodne właśnie dla niego. Tkwij zatem w tym przekonaniu, że w całej „armii” prokuratorów w tym kraju wszyscy są zwolennikami PIS-u i wszyscy są zafascynowani/przerażeni Ziobrą. Gdybyś posiadał trochę wiedzy z dziedziny prawa, to wiedziałbyś, że nawet po umorzeniach prokuratorskich można sprawę skierować do Sądu Karnego (zachowując odpowiednią ścieżkę postępowania). Takim przykładem subsydialnego aktu oskarżenia była np. sprawa przeciwko Arabskiemu. Ale co tam, po co, skoro wszyscy sędziowie tez są fanatykami PIS-u, a Ziobro jest ich idolem.

      Kolejny Twój zarzut również jest chybiony. Jeżeli pies realizując np. interwencję przybierze sobie obywatela-cywila do pomocy, to tenże obywatel korzysta z ochrony prawnej, jak funkcjonariusz. Jeżeli np. minister lecąc za granicę na wizytę/spotkanie zaprosi na pokład rządowego samolotu swoją żonę, to staje się ona członkiem oficjalnej delegacji. Jeżeli organizator uroczystości państwowych (np. upamiętniania ważnych rocznic) zaprosi do jej udziału osobę spoza Rządu, Parlamentu itp., to ta osoba jest oficjalnym uczestnikiem uroczystości państwowych organizowanych np. przez Rząd RP. Na podstawie Twojej „erudycji medialnej” można zakładać, że stawiając zarzut w dyskusji zadasz sobie uprzednio minimum trudu, zapoznasz się z zagadnieniem, aby się przypadkiem ew. nie skompromitować.

      Tak, że tego, jak niektórzy mawiają kolego Ch-R, szach mat, co oczywiście nie będzie przeszkadzało Romanowi utrzymywać teorii o rozjechaniu mnie walcem, czy rozniesieniu szpadą w szermierczym pojedynku słownym.
      Mam do siebie jedynie żal o to, że jako osoba intrygująca ponownie udało Ci się sprowokować mnie do dyskusji politycznej (okołopolitycznej), a miałem inne postanowienie. Postaram się być bardziej konsekwentny.

    2. „Jeżeli np. minister lecąc za granicę na wizytę/spotkanie zaprosi na pokład rządowego samolotu swoją żonę, to staje się ona członkiem oficjalnej delegacji. Jeżeli organizator uroczystości państwowych (np. upamiętniania ważnych rocznic) zaprosi do jej udziału osobę spoza Rządu, Parlamentu itp., to ta osoba jest oficjalnym uczestnikiem uroczystości państwowych organizowanych np. przez Rząd RP. „
      I tu leży Kolego @Antykomuch problem naszego państwa i jego tekturowość, którego nie dostrzegasz, albo udajesz, że nie dostrzegasz.
      Od kilku lat Polska stała się prywatnym folwarkiem pewnej grupy. Marszałek Kuchciński zaprasza do darmowych lotów w sumie kilkaset osób, z których bardzo wielu korzysta z formuły HEAD. Natomiast, o ile można by, w czasach obostrzeń epidemiologicznych, nad którymi się rozpływasz ( a ja nie potępiam w czambuł – większość, poza np.lasami, czy cmentarzami, może być sensowna ), od biedy można uznać, że te kwiaty pod pomnikiem można było złożyć. Nie będę dyskutował, czy brat ŚP. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego miał prawo je złożyć. Ale już jego pociotek? Kto go zaprosił i na czyje polecenie? Swoją drogą, gdybyś posłuchał dzisiaj Ministra Szumowskiego, to wyraźnie : „Ale wie pan, że te osoby były blisko siebie, były też osoby, które kompletnie nie były związane z rządem. I kiedy państwo jako rząd, pan jako minister mówi: „Zostańcie w domu, nie spotykajcie się na święta”, a politycy rządu pokazują coś takiego?
      „Łżą, jak psy” dotyczyło TVNu, przeczytaj bez emocji.
      No tutaj te odległości na pewno powinny być może większe, natomiast pamiętajmy, że to jest naprawdę takie symboliczne uczczenie tej tragedii tych ludzi, którzy zginęli, ze wszystkich stron tak naprawdę. I zwykli ludzie, i personel pokładowy. No to…

      No ale można było chyba zorganizować to inaczej, prawda?

      Taka… taka sytuacja nie miała miejsca od chyba czasów II wojny.

      Ale można było, panie ministrze, to zorganizować inaczej, można było pojedynczo składać wieńce, prawda?

      No pewnie pojedynczo albo w odstępach nieco większych, tak.
      Więcej: https://wiadomosci.radiozet.pl/Gosc-Radia-ZET/Gosc-Radia-ZET.-Lukasz-Szumowski-Sklepy-odziezowe-Powoli-mozemy-je-uruchamiac „.
      „Przyjmowanie, że nikt JK nie ukaże za jakiekolwiek jego „wybryki” jest wygodne. Wygodne właśnie dla niego. Tkwij zatem w tym przekonaniu, że w całej „armii” prokuratorów w tym kraju wszyscy są zwolennikami PIS-u i wszyscy są zafascynowani/przerażeni Ziobrą”. No, skoro dalej twierdzisz, że Marszałek sejmu, Komisja Etyki, albo Prokuratura ukarze Prezesa Państwa, to wybacz, ale moja misja skończona. Patrzysz trzeźwo na rzeczywistość ( wtedy, kiedy Ci to wygodne ), ale w przypadku Naczelnika i PISu jesteś romantycznym idealistą. Mickiewicz przy Tobie to mały miki. Młody Werter zakochał się w Lotcie, Ty w Kimś i czym innym… Ale romantyczne cierpienia – te same.

  3. Ciekawostka z Wielkiej B. W dwóch hrabstwach policja wchodziła do supermarketów i sprawdzała koszyki i wózki kto i co kupuje.To jest dopiero inwiligacja a wy płaczecie ze jest ograniczenie wolności? Czas pokaże kto miał racje lecz dla mnie to bardzo zle wyglada.W USA i WB niezależni dziennikarze sa kasowani na internecie i z niego znikają.

    1. Mieszkam w UK od 2008 i pare dni był lekki stres plus teraz na weekend psiarnia ganiała (w tym mnie) do domu pt „nie ma picia piwa w parku”. Może gdzieś tak było jak piszesz, nie neguje, ale ogólnie jest tu i tak jest luz w porównaniu z PL. To nie tylko opinia ode mnie, każdy znajomy z UK mówi to samo.

    2. @Ajax
      UK jest trochę dziwnym państwem. Tam np. jest pozwolenie na jeden spacer dziennie. Pewnie tylko oni mają pomysł, jak to weryfikować.

      Czas niczego nie pokaże, bo sceptycy po wszystkim i tak ocenią, że ograniczenia w takim wymiarze były zbędne, bo wg nich statystyki byłyby takie same bez tych „skandalicznych” obostrzeń.

    3. A Polska nie jest dziwnym państwem ? Nie można wychodzić z domu, ale można wyjść do sklepu – ciekawe jak będą to weryfikować….

  4. @doprzemyślenia
    Źródło „zacne”, ale niech tam, źródło, to źródło. Z odległościami 2m, to może masz rację, choć to medium (i pewnie nie tylko to) potrafi edycją obrazu zdziałać wiele, aby podeprzeć obrazem istotę swojego przekazu. Z rzekomym złamaniem zakazu organizowania zgromadzeń, to rzut kula w płot, zresztą, zarzut, na którego oczekiwał tvn od swoich miłośników. Realizacja tzw. zadań zawodowych/służbowych itp. jest raczej wyłączona z tego zakazu. Upamiętnianie przed przedstawicieli organów państwa ofiar katastrofy, w której zginęli przedstawiciele organów państwa można niewątpliwie uznać za realizację obowiązku służbowego/zawodowego/urzędniczego/parlamentarnego…, no, ale jak się chce psa uderzyć, to można posłużyć się nawet kijem tvn-owskim.

    @kibol13
    Nie przekonasz @Miodka, bo on bardziej nie trawi PIS-u, zatem żadna pozytywna ocena działań Rządu RP nie przejdzie bez reakcji.

    @Miodek
    Widzisz jak reagujesz na treści rzekomo napisane? Gdzie w skrytykowanym komentarzu @kibol napisał, że Rząd zrobił coś nadzwyczajnego? Ocenił, że władze zachowały się w miarę zgodnie z jego (i nie tylko jego) oczekiwaniami, za co nagrodził je werbalnymi brawami. Od tego daleko chyba jeszcze do rzekomej oceny o nadzwyczajności, ale rozumiem, że uczysz się od najlepszych. Przejaskrawić przekaz adwersarza i za to go skrytykować. Znany trick, stosowany tutaj (i nie tylko) przez mistrzów „merytorycznej” debaty. Ty oczywiście znałeś sposób na np. zablokowanie granicy z Niemcami w celu zbadania temperatury i jednocześnie zebrania kart lokalizacyjnych bez tworzenia się korków. Chłopie, marnujesz się. Pomóż, doradzaj. Stan zapasów tzw. państwowej rezerwy materiałowej zapewne wynika z odpowiednich ministerialnych Rozporządzeń. Oczywiście wg Ciebie wszędzie indziej wystarczyło takiej rezerwy, tylko w Polsce wszystkiego zabrakło w związku z wybuchem epidemii. Braki wynikające ze skali popytu rozpoczęto uzupełniać (produkcja własna np. przez SSP, import LOT-em) możliwie szybko i nawet jeżeli jeszcze występuje deficyt, to należy patrzeć na te działania z uznaniem, a nie krytykować wszystko, jak to w swoim stylu ma totalna opozycja (na sztandarach, bo w „kuluarach” chwali Rząd). Możesz podać źródło tego, co napisałeś: „…Dzisiaj co trzeci zarażony, to pracownik służby zdrowia…”?

    @Pixa
    W liczbach bezwzględnych (nawet pomnożonych przez 5) skala zjawiska nie powoduje strachu, chociaż trudno nie uważać, że bez wprowadzenia decyzji „izolacyjnych” te liczby dzisiaj wyglądałyby inaczej. Strach wynika ze skali zjawiska obserwowanego (na szczęście dla nas) poza granicami naszej ojczyzny. Zapewne każdy w bliższej, czy dalszej rodzinie ma kogoś z grupy tzw. szczególnego ryzyka, możliwe, że nie tylko jedną taką osobę. Nie dziw się zatem, że u części społeczeństwa występuje strach.

    @Verde
    Są to jakieś argument, które mogłyby uzasadniać zaniżanie danych pod warunkiem, że np. teza o zaniedbaniach jest prawdziwa. Chęć niewzbudzania paniki i „kwestia wyborcza” bardziej mnie przekonują. Pamiętaj jednak, że można hipotetycznie zarzucić (odwrotnie, niż Twój przykład), iż zawyżają wybory i podać ew. motywy: uzasadnienie dla poszczególnych zakazów, umożliwienie wprowadzenia mechanizmów inwigilacyjnych, obchodzenie Ustawy o zamówienia publicznych, eskalowanie strachu w celu budowania zaufania do władzy (i głosowania na ich kandydata), w odpowiednim momencie (np. tuz przed wyborami) wykazanie sukcesu w postaci radykalnego spadku zachorowań i zgonów.
    Jak widać, dla każdej teorii „spiskowej” można szukać uzasadnienia. Moim zdaniem prezentowane dane oficjalne nie są obarczone jakimś istotnym błędem (i nie są manipulowane), gdyż nie mam na to żadnych dowodów. Wypowiedź-zarzut Trzaskowskiego, że w Wa-wie zaniżana jest statystyka zgonów, została wyśmiana. Zarzucono mu, że nie zna treści uregulowań ustawowych (rozporządzenia) w tym zakresie, wg których zgony zakwalifikowane jako wynik covid-u wykazywane są wg miejsca zameldowania zmarłego, a nie wg miejsca zgonu (szpitala). Trzaskowski więcej się nie odezwał.
    * – „jednoimienne” jest wg mnie nazwą nietrafioną, Skoro są szpitale wielospecjalistyczne, to te powołane 19 powinny być nazywane jako wielospecjalistyczne (nie ma przecież szpitali wieloimiennych, zatem brak konsekwencji).

    @andrzom
    Słuchałem Johnsona w mediach niejednokrotnie, bo osoba z najbliższej mojej rodziny mieszka w UK. Miałem też relacje od tej osoby na podstawie ichniejszych mediów. Bredził o wyborze sposobu walki poprzez z epidemią poprzez „społeczna odporność” itd. Twierdził, że i tak zakażeniu ulegnie ok. 80% brytoli, zatem nie ma sensu niczego zamykać. Po tygodniu zaczęli zamykać (szkoły, uczelnie, knajpy itd.), oczywiście pierwsza jego decyzja była pod wpływem ekspertów, druga również, tyle, że może ich zmienił lub oni zweryfikowali błędne podejście. Wśród obecnych ofiar zapewne są takie, którym ten tydzień odebrał szansę. Zrozum (do tego potrzeba odrobiny dobrej woli), Rządy wprowadzają zakazy/ograniczenia w oparciu o wydawane akty prawne (np. Rozporządzenia, Ustawy). Jeżeli premier Johnson miał inny pomysł, to nie wydawał takowych, a następnie zmienił zdanie i w oparciu o swoje (jego rządu) decyzje (odpowiednik ustaw, rozporządzeń) zmienił tryb postępowania. Nie powoływał się na realizację jakiegoś algorytmu, planu napisanego pod ten scenariusz itp. Moim zdaniem dał torby i przez 7-10 dni bezpowrotnie stracono możliwość ograniczenia skali problemu. Możliwe, że dzisiaj rozmawialiby o innych liczbach.

    @RZ
    Tę, nie „tą” „adekwatność”. Oczywiście, że odczuję, ba, już odczułem. Ty wiesz lepiej, to napisz, z czego należało zrezygnować w tzw. zakazach, aby były adekwatne do sytuacji i nie spowodowały niczego złego w mojej, Twojej i innych dz.gosp. (tylko proszę, nie pisz o zamkniętych lasach, cmentarzach i parkach, bo to raczej wpływu nie ma.

    Nie wiem czy redakcji FAN-a to umknęło, czy to wynik działania z premedytacją, ale pozostając w nadziei, że skoro sami niczego nie napisali, to może puszczą mój komentarz;
    w dniu dziesiątej rocznicy tragicznej śmierci dziewięćdziesięciu sześciu Polaków, w tym urzędującego Prezydenta RP, byłego Prezydenta RP, parlamentarzystów z różnych stron sceny politycznej, dowódców sił zbrojnych, urzędników państwowych wysokiego szczebla, przedstawicieli instytucji publicznych, ludzi kultury, nauki, ludzi „Solidarności”, w tym śp. Anny Walentynowicz, oficerów i obsługi lotu chylę czoła i oddaję cześć ich pamięci.

    1. @antykomuch
      Odpowiedź koledze @doprzemyślenia w zasadzie charakteryzuje Cię jednoznacznie. Jak fakty (nomen omen) nie pasują do rzeczywistości, to tym gorzej dla faktów. Tak samo nie przegrałeś rywalizacji w szermierce na argumenty z @Chłopkiem Roztropkiem, tak samo wypłata w kwietniu łapówki przed majowymi wyborami to przypadek itp. itd.
      Wylazło z Ciebie to co najgorsze, co wnerwia najbardziej. Leźli jak stado dzików, choć już kilka tysięcy osób dostało mandaty za grupowanie się po trzy osoby, ale „to tylko takie źródło, oni potrafią wszystko”.
      Tak, to takie źródło, które podobnie jak PiS dla władzy nie cofnie się przed niczym, ale tam było dziesiątki innych mediów, i gdyby rzeczywiście nagięli rzeczywistość, to już byłoby dziesiątki zdjęć i filmików prostujących. Tego Twój jakże analityczny umysł „nie zauważył”.
      Im więcej piszesz, tym mniej mnie to bawi. Gdy dwa lata temu oceniono Ciebie jako funkcjonariusza partyjnego, bardzo się pomyliłem broniąc Ciebie (jedna z moich pomyłek personalnych, które tak lubisz mi wyciągać). Teraz mam ostateczny dowód na to, że jesteś tym, co vox populi ocenia jako pisobeton.

      O rocznicę się nie martw. Od kilku godzin czeka tekst kolego degrella, ale jeszcze na coś czekam, by dołożyć swój złośliwy komentarz. Ani tekst, ani komentarz nie przypadnie Ci do gustu.
      RZ

    2. @RZ
      Starasz się wmówić mi, że powiedziałem/napisałem coś, czego faktycznie nie napisałem, tylko po to, żeby móc wytoczyć ciężkie (choć niecelne) armaty w odpowiedzi. Był czas, że myślałem, iż to wynik niezrozumienia mojego przekazu, ale jesteś zbyt inteligentny, żeby to było przyczyną, zatem przejaskrawianie i bezpodstawne przypisywanie mi intencji wynika z prostego wyrachowania. Najbliższe przykłady widać w Twoim ostatnim, adresowanym do mnie, komentarzu.

      Proszę bardzo; mam negatywny stosunek do tvn-u i pewnie nie tylko do nich i podejrzewam, że Twoja ocena tego medium (nie piszemy w tym miejscu o innych) byłą i mam nadzieję, że jest podobna. To nie przeszkadza Ci zarzucać mi antypatię do tejże stacji, choć nasza jej ocena zasadniczo się nie różni.
      Dalej: napisałem: …Z odległościami 2m, to może masz rację… dodając zastrzeżenie, że jeżeli nie było pracy redakcji tvn z fotoshopem lub podobnym programem. Może masz rację adresowane do @doprzemyślenia nie jest negacją lecz akceptacja z zastrzeżeniem, co doskonale rozumiesz, ale żeby móc mocno mi odpowiedzieć, trzeba było przypisać mi zarzut negowania obrazka ze zdjęcia.
      Odnośnie gromadzenia się ” stada dzików” (idziesz w retorykę Sikorskiego „wataha”, czy Schetyny „szarańcza”) w odpowiedzi powołałem się na oficjalnie i powszechnie znane wyłączenia spod Ustawy, czy Rozporządzenia, a mianowicie o realizację obowiązków zawodowych, zadań służbowych itp. Do tego już się nie odniosłeś, bo to jest niewygodny dla ciebie fakt, ale żeby zamydlić te kwestię przywołujesz kilka tysięcy mandatów nałożonych za zgromadzenia 2+. To jest obiektywne i uczciwe wg Ciebie? Uważasz, że naruszyli zakaz 2+, zawsze można powiadomić Komisję Etyki Poselskiej lub Prokuraturę, choć wiem, że takie powiadamianie, to nie jest Twoja domena.
      Kolejny kwiatek przypięty przez Ciebie do mojej marynarki i powtarzany chyba w myśl zasady, że wielość powtórek uczyni go wiarygodnym. Chodzi mi o imputowanie jakobym twierdził, że „13” emerycka w IV, to jest przypadek. Nigdy i nigdzie tak nie napisałem. To Ty sobie tak to wygodnie zinterpretowałeś i wmawiasz, że to jest sens mojego przekazu. Ba, jeden z komentatorów, że to może wynikać ze spraw księgowo-budżetowych, ale takie czyjeś tłumaczenie nie budziło w Twojej reakcji, bo to nie @antykomuch napisał coś niewygodnego dla Twojej tezy. od początku dyskusji w tej kwestii (nie o zasadności „13”, ale o terminie jej wypłaty) konsekwentnie twierdzę, że skoro ustawowo to świadczenie należy wypłacić w danym roku, to Rząd wypłacając np. w II lub IX, a nie (skoro może) w IV dałby podstawę do przypuszczeń, że są politycznymi frajerami. To moje stwierdzenie jest przez Ciebie rozumiane jako mój rzekomy przekaz twierdzący o przypadkowości terminu wypłaty? Każdy obiektywnie interpretujący mój prosty i czytelny przekaz wie, że doskonale rozumiesz, o co mi chodziło, ale korzystniej dla Ciebie będzie przypisać mi, choć to jest karkołomne zadanie w sytuacji napisanych przeze mnie słów, intencję wykazania przypadkowości daty. Część ludzi czyta mój i Twój komentarz, jesteś autorytetem dla wielu tu piszących i oni uważają, że Ty wiesz lepiej niż ja, co napisałem i jaka była tego jasna i czytelna intencja.
      Po raz kolejny wypominasz pomyłkę, co do Twojej oceny mojej osoby i wspominasz, że popełniłeś błąd broniąc mnie jakieś 2 lata temu przed zarzutami przypisywanymi mi to, że jestem aparatczykiem partyjnym. Może Cię rozczaruję, nie pomyliłeś się wówczas, mylisz się dzisiaj, ale nie chcesz tego widzieć, bo to zaburzyłoby Twoją narrację, która musi być dominującym trendem choćby z przyczyny opisanej na początku tego mojego komentarza. Zrobiłem naprawdę wiele, aby obalić te kłamliwe tezy, a dla wiarygodności mojego sprzeciwu, jako rękojmię postawiłem jedno z najważniejszych dla mnie dóbr niematerialnych. Cóż z tego, skoro zarzut przynależności do partii lub pisania za ich pieniądze można postawić bez udowadniania, na podstawie tego, że w tematach politycznych piszę Tobie pod prąd, a wielu czytelnikom/komentatorom o podobnych do Twoich poglądów to się spodoba. To elementarny przykład implementowania zasady, „cel uświęca środki”.
      Jeżeli fakty stoją w sprzeczności z tym, co mi zarzucasz, tym gorzej dla faktów. Prawda, że to powiedzenie bardzo łatwo zaadresować zwrotnie? Obiektywnie ocenić, za czyją argumentacją stoją fakty można tylko wówczas, gdy zna się encyklopedyczne znaczenie tego rzeczownika.

      Czekam z (nie-) cierpliwością na artykuł autorstwa @degrelle, bo choć nie koniecznie podzielam jego poglądy, to dobrze mi się go czyta. Mam nadzieję, że Katyń i Smoleńsk nie zostanie zdominowany i odłożony na bok na rzecz krytyki PIS-u, choć był czas przywyknąć, że to musi być przekaz wiodący.

    3. Ja się odniosę tylko do tej realizacji zadań służbowych, które są wyjęte z ram prawnych. 2 albo 3 tygodnie temu PiS chciał przeprowadzić posiedzenie Sejmu zdalnie. Z telefonów, tabletów itd. Bo oczywiście koronawirus. Nie zgodziła się na to Konfederacja i miała absolutnie rację. Czyli według Ciebie @antykomuchu mam rozumieć, że zjazd na Sejm to nie jest realizacja zadań służbowych ale dzisiejsze zgromadzenie już tak?

    4. @CICHB
      Wg mojej wiedzy na obrady i głosowanie w sprawie zmiany Regulaminu Sejmu powalającej na kolejne procedowania przez Sejm już on-line nie zgodziło się Prezydium Sejmu, w którym Koło Konfederacja przedstawiciela nie ma. Oczywiście nie kwestionuję, że Konfederacja też była przeciw, zgodnie, jak cała opozycja, ale nie decydowała, bo uprawia tak politykę, że współdecydować raczej o niczym nie będzie (chyba, że w koalicji z Nitrasem).
      Sejm (Senat) oczywiście może (realizując zadania służbowe) obradować w sposób konwencjonalny i może (jak to się działo na ostatnim posiedzeniu, obradować częściowo konwencjonalnie, częściowo on-line. Nie widzę zatem niczego nadzwyczajnego w tym, co napisałeś.
      Jeszcze raz, jeżeli jest uzasadnione podejrzenie, że grupa osób zarejestrowana na zdjęciu naruszyła przepisy prawa, to przedstawiciele opozycji wiedzą, co z tym zrobić. Dyskusja zmierza w takim kierunku, jakbym miał się bronić przed zarzutem obrony bohaterów z foto., a ja ich nie broniłem i nie zamierzam.

      @RZ
      Tak Romanie, dokładnie tak jest. Nigdy na przesłuchaniu w charakterze podejrzanego, czy oskarżonego, nie przyznałem się twierdząc, „że to nie moja ręka”, choć zarzuty nigdy nie dotyczyły kradzieży, czy też innego przestępstwa przeciwko mieniu. Jeszcze raz, nie bronię ludzi ze zdjęcia tvn-u. Jeżeli to, co robili, nie podlega wyłączeniu z przepisów o ograniczeniach lub w inny sposób naruszyli prawo, to powinni odpowiedzieć i być piętnowani.

    5. @antykomuch
      Aha, porównanie sprucia się na komendzie z dyskusją… No pięknie. I kto tu komu zarzuca (nie wprost, oczywiście) demagogię.
      RZ

    6. @RZ
      Nigdy nie składałem wyjaśnień na psiarni, w Prokuraturze i Sądzie owszem. Nie chodzi o żadne porównania. Zarzuciłeś mi „wyparcie się swojej ręki”, odpowiedziałem, że nie uznaje żadnych zgniłych kompromisów i zachowań, które mogą stać w konflikcie z moim sumieniem. Nie żyję i nie robię niczego pod oczekiwania innych ludzi (chyba, że jedno i drugie się wzajemnie nie wykluczają). Piszę o tym, że nie zmienię zdania pod wpływem czyjegoś oczekiwania, chyba, że ten ktoś mnie przekona do tego racjonalną argumentacją.

  5. Zwolennicy teorii że Elvis żyje,mają teraz raj. Co do Białorusi to idąc tym tropem w Korei płn nie ma ani jednej osoby zakażonej. A tak serio,będąc przeciwnikiem PiS-u za działania naszego rządu w walce z pandemią duże brawa(mimo kilku niedociągnięć).

    1. A co takiego nadzwyczajnego zrobił rząd? Ile tygodni brakowało maseczek, rękawiczek, płynów dezynfekujących? Wiesz co się działo na granicach, szegolnie polsko-niemieckiej, po nieskoordynowanym, choćby zlokalnym samorządem, zamknięciu tych granic? Jak rząd zabezpieczył szpitale?, pracowników medycznych? Dzisiaj co trzeci zarażony, to pracownik służby zdrowia, a sam szpital, to największa wylęgarnia korony. Że, zamknął nas w domach? No to rzeczywiscie, brawo za trud i szczyt wyrafinowania.

    2. Gdy w Polsce były już pozamykane szkoły,uczelnie,galerie handlowe i lokale gastronomiczne w innych krajach europejskich dzieci wesoło bawiły się na placach zabaw i biegały na lekcje,dorośli szwędali się po sklepach a wieczorami po knajpach. Teraz Hiszpania,Francja czy Wielka Brytania zbierają żniwo swojej radosnej twórczości a my siedząc na d… jesteśmy w zupełnie innym miejscu.

    3. Czyli cały trud rządu sprowadził się do pozamykania miejsc publicznych i zapędzenie ludzi, poprzez rozporzadzenia do chałup? Wiesz co, ja myślę, że zarówno ja jak i Ty, za jedną nagrodę pani Szydło, zrobilibyśmy to samo. Po co przepłaca?

    4. Nie ogarniasz że poza względami zdrowotnymi jest jeszcze wiele innych aspektów życia i decyzja o zamknięciu między innymi szkół czy różnego rodzaju działalności (sklepy, kina, teatry, muzea, restauracje, kawiarnie, salony fryzjerskie czy kosmetyczne, baseny, siłownie) nie jest prosta. Jeszcze raz powtórzę, w innych europejskich krajach tej prostej wg Ciebie decyzji w porę nie podjęto i skutki są opłakane.

  6. Tak już gwoli uczciwości, to marsz homo marszem, ale odbyły się wtedy też dwa mecze na 100.000 osób (Real i Barca). Jeśli demonstracja miała wpływ, to mecze tym bardziej.

    Policzyłem sobie i wyszło mi, że jeśli dane z PL są zaniżone 5krotnie, to w przekroju całego społeczeństwa chorych jest około 0,0006% społeczeństwa. Strach ma wielkie oczy…

  7. 1. Z przyczynami zgonów jest tak, że w karcie przekazanej do USC lekarz wpisuje przyczynę wyjściową, wtórną i bezpośrednią, gdzie ta ostatnia to zawsze niewydolność krążeniowo-oddechowa lub zatrzymanie krążenia. Wyjściowych i wtórnych często, zwłaszcza u osób straszych, jest sporo. Bo niby na co umiera pacjent z rozsianym nowotworem, często po chemi, z toawarzysząca chorobą wieńcową i cukrzycą, z upośledzoną odpornością, który łapie zapalenie płuc (jakiekolwiek) i umiera w niewydolności nerek i serca? Samo to klasyfikowanie nie jest oczywiste i stąd cudeńka w statystykach. Dziś się zwraca uwagę na Covid i może się to akcentować, ale zwykle typ infekcji nie ma takiego znaczenia. Rząd to na pewno wykorzystuje dla zaniżania liczb
    2. Masowe robienie testów nie ma większego znaczenia, gdyż nawet wykonywane poprawnie mają 70 procent czułości. W pewnym momencie Chińczycy przestali testować i rozpoznawali na podstawie tomografii. W związku z bezobjawowym lub skąpoobjawowym często przebiegiem to nie chorzy stanowią główne źródło zakażeń, ale bezobjawowi ludzie, paradoksalnie często niezabezpieczony personel medyczny. Może za jakiś czas warto będzie sprawdzać przeciwciała i do pracy w kontakcie z innymi kierować tych co już przechorowali
    3. Ergo, warto się chronić, uniknąć bliskich kontaktów i myć ręce a staruszków izolować. Przy czym nie dać się zwariować. Tak czy siak wirusa złapią prawie wszyscy.

    1. Nie słuchajcie Verde i jemu podobnych.Wystarczy przestrzegać zaleceń, ministra zdrowia prof Szumowskiego, i innych lekarzy specjalistów i nic nikomu się nie stanie.

    2. A mogę wiedzieć cóż tu było takiego złego że nie warto mnie słuchać? I co to znaczy, ze „nic nikomu się nie stanie”?

    3. @Verde
      Uważam, że głos @Pietrasa w tej kwestii, jest głosem rozsądku. Borys Johnson starał się udowodnić, że i tak prawie wszyscy zachorują, zatem nie warto wdrażać zakazów. Po tygodniu, czy 10 dniach od tej nieodpowiedzialnej wypowiedzi zmienił zdanie, radykalnie.

    4. @Verde
      Dodam jeszcze, że ze złożonością materii dotyczącej wpisywania w karcie zgonu przyczyn (pierwotnej, wtórnej, bezpośrednie) masz wiele racji.
      Stawiasz tezę, że Rząd RP zapewne wykorzystuje to do zaniżania statystyki zgonów na covid, możesz napisać, jaki wg Ciebie ma w tym interes?

    5. @antykomuch
      Przychodzą mi na myśl 3 przyczyny: uspakajanie nastrojów, żeby uniknąć paniki, ukrycie własnych zaniedbań (w mojej opinii najważniejsze) oraz przemożna chęć przeprowadzenia wyborów. Ale to tylko hipoteza. Właśnie po to opisałem mechanizm klasyfikowania przyczyn zgonów, aby pokazać, że zaniżona ilość zgonów covidowych niekoniecznie jest efektem umyślnego fałszerstwa, a raczej „korzystnej interpretacji danych”

    6. @antykomuch
      Borys Johnson kiedykolwiek zmienił zdanie? Skąd Ty bierzesz te wszystkie informacje, którymi ostatnio się dzielisz? Wielka Brytania od początku miała plan w razie zbyt dużego przyrostu zachorowań. Podobnie jak teraz ma Szwecja (własnie ichniejszy rząd zapewnił sobie nadzwyczajne uprawnienia). Jak się dobrze wsłuchasz, to nasi decydenci też wstawiają wzmianki o „odporności stada”.

    7. Kolego @Pieras, jak koledze nie staje argumentów do rzeczowego dialogu, a fakt czy sensowna opinia, zbijana jest emocjonalnym szarpnięciem, to proszę założyć tę maseczkę nawet na noc, a przed umieszczeniem kolejnego wpisu, dla ostudzenia wzmożenia, założenie nawet hełmu z przyłbicą. I koniecznie słuchanie panów ministrów, szczególnie tych, dmionych przez dudy.

  8. Nakaz noszenia masek wprowadzili za pożno,powinien być od samego początku.Ale PiSożydzi tacy są,zawsze o 2-3 kroki za kimś. Na Filipinach jakiegoś typa który roznosił celowo syf, i nie nosił maski na pysku, zastrzelili i bardzo dobrze( polecam wszystkim zapoznać się,jak Pan Prezydent Rodrigo Dutterte ,rozprawił się tam z handlarzami narkotyków). Wszystkim którzy buntują się przeciwko noszeniu masek,powinno się je przybić na stałe do twarzy,ale PiSożydzi na to się nie zdecydują.A na Szwecję czy Białoruś radzę się nie oglądać,zobaczycie albo nie,jak do końca kwietnia będą,błagać o pomoc,bo ich korona wirus dziesiątkuje.

    1. @Pietras
      A za kim to jesteśmy 2-3 kroki w kwestii masek z tzw. państw istotnych i godnych naśladowania? Chciałbym, żeby w Agencji Rezerw było 50 albo 100 mln masek i od początku epidemii żeby były dostępne w sklepach. Pewnie wówczas od razu byłaby rekomendacja do ich noszenia. Tak niestety nie było. Szkoda. WHO też nie rekomendowało noszenia masek przez wszystkich. Wielu specjalistów uważa, że ich efekt ochronny jest marny, skuteczniejszy efekt dają jako ochrona przed rozsiewaniem (czyli noszenie przez zakażonych). Owszem, przez to, że ludzie nie wiedzą, czy są zarażeni, prewencyjne noszenie masek nie byłoby niczym złym, a skoro na tym etapie uznano, że koniecznym, to ok., ale pod warunkiem, że będą ogólnie dostępne w przystępnej cenie. Należy tez pamiętać (wykład lekarza w tv), że w jamie ustnej i drogach oddechowych człowieka jest sporo patogenów i różnych szkodliwych substancji, które na bieżąco wydychamy, przez co ich stężenie jest niegroźne. Przy noszeniu maski na nosie i ustach te patogeny gromadzą się na jej wewnętrznej stronie i w stężeniu dalece wykraczającym poza bezpieczne dla człowieka. Szczególnie jest to groźne dla alergików, chorych pulmunologicznie i kardiologicznie, chorych z obniżona wydolnością wątroby i nerek. Co do zasady jestem za noszeniem masek, ale nie podchodzę do tego zagadnienia bezkrytycznie.

      Podzielam Twoje stanowisko w kwestii przewidywanego scenariusza dot. Szwecji* i Białorusi.

      Ze stawianymi przez Ciebie (nie pierwszy raz) prezydentami mam taki problem, że choć jestem co do zasady za karą śmierci, to wolałbym, aby wykonywano ja jednak po prawomocnych wyrokach sądów, a nie na polecenie „decydentów”.

      * Z doniesień medialnych wynika, że w Szwecji media ujawniły jakieś pismo ich MZ do szpitali, żeby nie przyjmowały na OIOM-y osób 80+ i 70+ z chorobami współistniejącymi. W razie zakażenia moi rodzice już by się nie załapali, zwłaszcza jedno z nich. Pieprzę takie państwo, które karmi, ubiera i daje dach nad głową pontoniarskim nierobom, a dyskryminuje ze względu na wiek swoich obywateli, którzy „budowali” ichniejszy system opieki zdrowotnej przez lata swojej pracy.

    2. @antykomuch
      Mógłbyś zachować ciut rzetelności. „SvD otrzymało dostęp do wewnętrznego dokumentu ze Szpitala Uniwersyteckiego w Karolinskiej, który w skrócie ( sześć punktów) opisuje, co jest wymagane, aby pacjent otrzymał intensywną opiekę w przypadku braku miejsc opieki. W czwartek Region Sztokholm stwierdził, że istnieje około 80 wolnych miejsc intensywnej terapii i że nie muszą oni ustalać priorytetów dla pacjentów.” Przypuszczam, że w dramatycznej sytuacji, Twoi rodzice u nas też mogliby się nie dostać. Na szczęście, ani u nas, ani w Szwecji takiej sytuacji (jeszcze?) nie ma.

    3. @andrzom
      Cy w ramach własnej rzetelności możesz podesłać link do tych 6-ciu punktów lub je tu opublikować (jeżeli nie są zbyt obszerne w treści)?

    4. @antykomuch
      to te punkty, które Ty wymieniłeś, a nawet szerzej, bo jest też o 60-latkach. Tylko Ty, skróciłeś te info. Takie procedury na sytuacje kryzysowe istnieją wszędzie. Jak nie ma miejsc, to ratuje się tych, którzy mają najlepsze rokowania. W wypadku COVID-19 sam wiesz kto ma najsłabsze rokowania. Tylko po co, za brukowcem, wrzucać takie informacje? Póki co i u nas i w Szwecji nie ma potrzeby stosowania takich procedur. Np we Włoszech zabrakło miejsc i je zastosowano, i nie były to szwedzkie procedury.

  9. Ktoś tu kiedyś pisał że wirus został podrzucony do Chin przez USA żeby uwalić gospodarkę państwa środka, chyba coś nie wyszło? Ps Jurùś Owsiak 10% kasy chce przeznaczyć na zakup maseczek , po dwóch tygodniach zarazy……

    1. @Bbb przez lata Ciebie edukował w akademii sztuk lewackich, mnie nie zaprosi bo bym zadał pytanie o złotego melona, mrowkę całą itp

  10. Analiza dostępnych danych pokazuje że czym większy odsetek przebadanego społeczeństwa tym śmiertelność spada (Chiny wyłączmy ze statystyk).Z drugiej czym dłużej trwa tym ta śmiertelność wzrasta. Nikt nie analizuje ludzi nieprzebadanych i tych co już zeszli.
    Co do tegorocznej statystyki chorób to dziwny był w Polsce koniec stycznia i początek lutego. W firmie pomór niewiniątek z gorączką po 40 stopni ludzi w wieku ok.30-40lat.. Śmialiśmy się, że koronawirus już dotarł.
    Pojawiają się teksty, że zaraz pojawił się zdecydowanie wcześniej tylko skośni nie wychylali się z informacjami.
    Po dzisiejszym wystąpieniu rządowym w stylu „wiemy, że nic nie wiemy” trzymanie społeczeństwa w niewiedzy cd.

    1. @michuchu
      Analiza? Jaka? Pokaż, która analiza pokazuje wprost taką zależność. Spróbowałeś odpowiedzieć sobie na postawione przeze mnie pytania, jaki sens ma badanie testem osoby na jej życzenie (nie mówię o osobach z objawami lub tych, które miały kontakt z osobą, u której później wykryto wirusa ani o „medykach”)? To jeszcze raz, co Ci po tym, że nie mając żadnych objawów ani podejrzeń zrobiłeś sobie test (zrobiono Ci test) i 9 IV otrzymałeś wynik, że jest ok., skoro 7 IV (a także 6, 4, 3, 2, 1 IV) byłeś w pracy, 8 IV byłeś w pracy, w sklepie i na poczcie, 10 IV będziesz w pracy i na stacji paliwowej, a 11 IV porozmawiasz z sąsiadem, kumplem i jeszcze skoczysz do sklepu, bo żonie brakło jajek? Pójdziesz z czystym sumieniem do rodziców na śniadanie wielkanocne?
      Przekonaj mnie jakimś racjonalnym argumentem, jaki sens ma to, że poddany zostanę testowi dzisiaj, jeżeli nie mam żadnych objawów oraz niczego nie wiem o tym, że osoby, z którymi zetknąłem się przez ostatnie kilka dni były zakażone? Przecież mogłem zostać zakażony na np. 4 dni przed testem (nie wykaże) i mogę zostać zakażony np. 2 dni po teście (wynik tez nie wykaże z przyczyn oczywistych). Sens miałoby to wtedy, gdyby można zapewnić wszystkim badanie-test np. raz na tydzień. tego jednak nikt nigdzie nie może zapewnić swoim obywatelom, gdyż takie testy kosztują, nie da się ich zrobić sobie samemu w domu (jak testu ciążowego) i trzeba czekać na wynik. Może się mylę, pokaż w czym.

    2. @antykomuch
      Analizę sobie sam możesz przeprowadzić.
      https://www.worldometers.info/coronavirus/#countries.
      Polemizować z Tobą ciężko bo masz klapki na oczach.
      Ja 2-3 tygodnie temu pod którymś z artykułów to na Fanie skomentowałem coś z tym musi być nie tak, bo co kraj to inne dane. Masz wykresy liniowe i logarytmiczne pod linkiem każdego kraju.
      Ktoś to tu podesłał na początku akcji. Na razie najlepsze miejsce do porównania danych.
      Dzisiaj niemieccy lekarze podali wyniki badań z miejsca zero czyli miejsca gdzie był ten karnawał…gmina w Północnej Westfalii.
      Podstawowe dane to zakażanie drogą kropelkową bo na przedmiotach nie odnotowali wirusa. Śmiertelność na poziomie zwykłej grypy czyli 0,3%.
      U nas powiedzą o tym za 2-3 dni znając życie (wcześniej na angielskojęzycznych). Na razie to wstępne obserwacje po 2 miesiącach.
      Poszukaj sobie na stronach typu Spiegel czy FAZ.
      No chyba że Ty jak już to…TVP Info.
      Danych masz w tabelach na całe święta.

    3. @antykomuch
      No dobra odpowiem na Twoje pytanie. Masowe testowanie społeczeństwa pozwala określić jak groźny jest to zaraz. We Włoszech masz zejścia poziomie 10% zarażonych, Niemczech 1,5% a Islandia idzie w promile ale tam przebadano 1/10 wszystkich na wyspie.
      Wyjaśniam. Jak zbadasz 2 chorych a 1 zejdzie to….strach się bać. Jak potwierdzisz że 1000 kolejnych chorych na to samo a nikt nie kopnął w kalendarz, to zaczynasz się zastanawiać.

    4. @michuchu
      O, ostatni komentarz (21:13), to już jest coś. To jest argument, tyle, że nie potwierdza zasadności ew. masowego testowania w celu zapobieżenia nieświadomym zakażeniom, a dalej zachorowaniom i ew. zgonom.
      Ten argument potwierdza jedynie zasadność ew. masowego testowania dla doprecyzowania statystyki. Owszem, to też jest ważne, ale spójrz na temat całościowo. Na początku dysponowaliśmy relatywnie niewieloma testami. Laboratoriów gotowych do przeprowadzenia badań materiału z testów tez było niewiele. Teraz jednego i drugiego podobno jest więcej, ale czy na tyle, żeby ew. masowe testowanie nie odbyło się kosztem wydłużenia czasu oczekiwania na wyniki testów osób „zasadnie” badanych? Czy rezerwa/zapas (możliwość dokupienia) testów jest na tyle duży, żeby zdecydować się na masowe badania dla doprecyzowania statystyki? To poruszone przez Ciebie zagadnienie jest ważne, ale w obecnych okolicznościach zagadnienia należy priorytetować.
      „Klapki na oczach” to jeden z ostatnich argumentów adwersarzy, którym skończyły się merytoryczne argumenty. Uważam, że Ty akurat nie musisz posiłkować się czymś takim, czemu np. dałeś wyraz uzasadniając merytorycznie wcześniejszą swoją tezę o zasadności ew. masowego testowania.

    5. @antykomuch
      „Klapki na oczach” ma ten do którego nie trafia żaden argument oponenta i jest to mimo wszystko bardzo grzeczne powiedzenie używane raczej w „dowaleniu” w gronie znajomych a nie komuś z ulicy. Jako, że nie czuje się umoczony po jakiejkolwiek stronie sporu politycznego w PL to złośliwe wrzutki tym, do których nie docierają jakiekolwiek racje inne niż oni znają, generalnie są uzasadnione.
      Odnośnie obecnej sytuacji zdrowynej w kraju. Pokaż mi podobne rozważania jak te pod tym linkiem:
      https://www.politykazdrowotna.com/57113,czeski-mz-opanowalismy-epidemie-koronawirusa

    6. Der Spigiel, Frankfurter Algemajne Zeitung. Anty Polskie media! Jeszcze może coś z gazetki Lisa, lub Szechtera?

    7. @michuchu
      Wiem, że Czesi szybko poszli w maseczki. Ok., nawet jestem w stanie to pochwalić i przypominam, że jestem za wprowadzeniem u nas (pozostawiając pewne ale…). Odniosłem się do tego, że Twoje „…zawsze o 2-3 kroki za kimś….” zabrzmiało tak, jakbyśmy byli jedynymi, którzy uporczywie nie wprowadzili do dzisiaj obowiązku stosowania masek. Przypomnę Ci, że są tez głosy (w tym na FAN-ie), że skala problemu epidemii jest wyssany z palca, są również zwolennicy modelu szwedzkiego. Moim zdaniem kroki podejmowane u nas są adekwatne do sytuacji. Oczywiście, zawsze można ocenić, że należy zrobić więcej, albo, że przesadzono, bo opinie w kwestii zakazów/obostrzeń budzą skrajnie różne emocje i generują diametralnie różne opinie w społęczeństwie.

    8. @antykomuch
      Prowadzisz działalność?
      To już niedługo tą „adekwatność” odczujesz w portfelu.
      Zresztą jak nie prowadzisz, to też odczujesz.
      RZ

    9. @michuchu
      Jestem otwarty na argumenty, a dowodem na to jest fakt, iż wchodzę w polemikę z adwersarzami. Staram się na każdy dyskutowany temat spojrzeć szeroko, z każdej możliwej perspektywy. Zarzut „klapki na oczach” mogę adresować tym, którzy nie starają się w dyskusji obiektywnie pochylić nad moimi argumentami lub nawet nie starają się przeczytać ze zrozumieniem. Te klapki w ich wykonaniu, to uprzedzenie do mnie, jako rzekomo bezkrytycznego zwolennika PIS-u. Takie zarzuty słyszę przeważnie wówczas, gdy adwersarz wykazuje deficyt w racjonalnej argumentacji. Na szczęście na FAN-ie są też inni dyskutanci i nie chodzi mi tylko o tych, którzy prezentują tutaj opinie podobne do moich, chodzi mi też o tych, którzy stawiają tezy przeciwne, ale w ślad za nimi podejmują jeszcze rzeczową dyskusję.

    10. @antykomuch
      Cytuje Ciebie: „Odniosłem się do tego, że Twoje „…zawsze o 2-3 kroki za kimś….” ”.
      Nie przypominam sobie abym coś takiego napisał.
      W tym zacietrzewieniu mylisz wątki i rozmówców.

  11. Te nie znam medium, z których czerpie te dane @Ch-R. Z danymi statystycznymi w tej sprawie (i w sprawach podobnych) zawsze może być tak, że:
    1 – są nieoficjalne (1), które zawyżają liczbę zachorowań i zgonów, bo komuś (np. Rządowi) pasuje to z uwagi na…(w miejsce kropek można wstawić jakieś uzasadnienie), np. uzasadnienie dla zastosowania „aż takich” zakazów,
    2 – są oficjalne, które przedstawiają faktyczne liczby zachorowań i zgonów, bo Rząd jest zobligowany do ich przedstawiania, a manipulacja nimi grozi odpowiedzialnością,
    3 – są nieoficjalne (2), które zaniżają liczbę zachorowań i zgonów, bo np. komuś pasuje to do teorii o fikcji epidemii i uzasadnianiu zarzutu wobec władz dot. realizacji jakichś tajnych działań („kto będzie lądował w tych zamkniętych lasach”-GM z mównicy sejmowej) lub wprowadzania mega inwigilacji pod przykryciem epidemii.

    Każdy może sobie wybrać. Dla mnie na tę chwilę wiarygodna jest opcja druga z zastrzeżeniem, że o ile chodzi o liczbę zgonów, to jest ona dla mnie w miarę wiarygodna (jakiś jej % oczywiście może być dyskusyjny w kwestii przyczyny wpisanej przez lekarza w tzw. karcie zgonu), natomiast liczba zachorowań powinna być podawana jako liczba ujawnionych zachorowań (potwierdzonych zachorowań), bo nie budzi we mnie wątpliwości, że zakażonych jest więcej z uwagi na specyfikę tego wirusa (część ludzi zakażonych nie ma żadnych objawów i mogą się nigdy nie dowiedzieć, że byli zakażeni, co jest oczywiście problemem dla innych ludzi).

    Uwaga, w tym temacie kieruję prośbę o manipulację; jeżeli przyjmiemy na chwile tę ryzykowną tezę, że oficjalne dane są w RP zakłamywane, to Waszym zdaniem w interesie Rządu jest ich zaniżanie, czy zawyżanie?

  12. Doprawdy, zastanawiające … Zresztą WHO od dawna, jeszcze przed PiSem, nie brała danych z Polski, dotyczących szczegółów i przyczyn zgonów do swoich miarodajnych statystyk . Po prostu, kryteria i klasyfikacje są u nas bardzo nieostre, co pozwala na sporą dowolność i dużą ocenność faktów medycznych. A już z tym COVID-19 i chorobami współistniejącymi, to można sobie margines rozciągnąć bądź zmniejszyć po dużym uważaniu. Trzaskowski twierdzi, że w Warszawie padło na patogen 32 osoby, ministerstwo zakwalifikowało 8. Kto jest bliżej prawdy? Myślę, że dopiero porównanie z danymi z GUS rok do roku, miesiąc do miesiąca, w kwestiach zgonów, bez podawania przyczyn, w liczbach bezwzględnych, przybliży skalę z jaką mamy do czynienia. Są oczywiście też inne zmienne pozwalające badać wzrost bądź spadek zgonów. W Wuchan, w trakcie walki z patogenem, wzrosły obroty zakładów pogrzebowych, a przyrost spopieleń, w tym czasie, liczony jest w dziesiątkach tysięcy. Dodatkowo zmniejszyła się aktywność dziesiątków tysięcy abonentów operatorów komórkowych etc. A wszystko to przy niespełna 3 tyś zgonów? Zastanawiające. Ale jest jeden kraj, który ma jeszcze wyższy sposób inwigilacji i zamordyzmu, a którego oficjalne statystyki biją wszystkie demokracje i nie demokracje świata. Kim Dzong Un, ogłosił narodowi, że u nich coronawirus nie występuje. Czyżby skuteczność walki z COVID-19, była wprost proporcjonalna do autokratyzmu państwa? Per analogiam, może dlatego tak świetnie jest na Białorusi czy w RP? Tylko, że tam (Białoruś) konsekwentnie ,,wolna amerykanka” a u nas, jakbyśmy przebywali w polskiej Lombardii albo innej Emilia-Romania.

    1. Maska na twarz i nie piernicz,a jak masz problem to zgłoś się do swojego guru Balcerowicza.On Ci poradzi,jak w dobie kryzysu sobie radzić…..albo lepiej nie.

    2. W pełni zgadzam się z tym, że dopiero za rok albo za parę lat kiedy porównamy bezwzględną liczbę zgonów z lat 2018,2019,2020 będziemy mogli ocenić skutki epidemii. Będą tu uwzględnione ofiary wszystkie koronowirusa – pośrednie i bezpośrednie

    3. @efc
      no nie bardzo. Tzn będzie widać sumaryczną wartość ofiar koronowirusa i ofiar walki z nim. Będą wśród nich, którzy odejdą, bo w obecnym czasie nie mają dostatecznej opieki w swoich chorobach. Ci, którzy teraz chleją, ćpają czy w inny sposób nie radzą sobie ze sobą, samobójcy itp etc. Wzrost liczby zgonów będzie odzwierciedlał wpływ obecnej sytuacji, ale nie koniecznie ilość śmiertelnych przypadków bezpośrednio związanych z koronowirusem.

  13. Na Białorusi koronawirusa nie ma, tylko ostatnio więcej ludzi umiera na kaszel. Szwecja jest w przeddzień zmiany kursu. Patrząc na zachorowalność i zgony sąsiadów skandynawskich, to Trzy Korony zaczynają dostrzegać, że z wolnością przeholowały i dryfują powoli w kierunku angielskim. Poza tym ciśnienie im podniosła, krytyka ze strony Norwegii i Danii, które wszystko na to wskazuje, są już po szczycie zachorowań i powoli będą wracać do normalności.
    Mnie bardziej frapują inne tajemnicze sygnały. Wchodząc na portale powiatowe, coraz częściej wyskakują mi pomarańczowe okienka z hahstagiem #zostan_w_domu i przekierowaniem na strony lubinków i ich sklepów, gdzie obok pamiątek są do odebrania maseczki. Widać marketingowcy Śląska na kwarantannie.
    Druga sprawa to tzw „łańcuchy dostaw” jak to opisuje Jacek Bartosiak. Okazuje się, że 200 testów dziennie dla Wrocławia wykonuje ośrodek w Dreźnie (Niemcy są dominatorem światowym jeśli chodzi o wszelkie testy wirusowe), do tego premier Saksonii obiecuje pomoc materialną i logistyczną polskim i czeskim województwom przygranicznych. Będzie dziwnie jak sie okaże, że były land ddr-owa, będzie bardziej pomocny dla regionu, niż centrala nad Wisłą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *