W dobrą stronę

 Zawieszenie rozgrywek to jedno, ale nadciągająca katastrofa gospodarcza, którą już podskórnie czują prawie wszyscy, to zupełnie coś innego. I niewątpliwie będzie ono miało przełożenie na stan finansów klubów.
Zaczynają to rozumieć ci wszyscy, którzy do tej pory kluby traktowali jak dojne krowy. Nie, piłkarze do tego jeszcze nie dorośli, dla nich „kontakt jest święty”, lecz sytuację rozumieją ci, którzy futbolem sterują. Przynajmniej w Polsce.
Prezes PZPN Zbigniew Boniek sygnały o tym zrozumieniu dla stanu przypływów gotówki do klubowych kas dał jeszcze w chwili, gdy o zawieszeniu rozgrywek nikt nie mówił na poważnie. Pierwsze głosy o możliwości nie grania skomentował, że w takim razie piłkarze powinni iść na bezpłatne urlopy. Oczywiście szeroko rozumiane środowisko futbolowe nie obśmiało propozycji Bońka tylko dlatego, że to osoba poważna, umiejąca zarabiać pieniądze tak dla siebie jak i dla swojego otoczenia.
Teraz, gdy sytuacja się wyjaśniła, to znaczy – już wszyscy wiedzą, że finansowo będzie źle, ale jeszcze nikt nie wie jak bardzo – Ekstraklasa SA wydała oświadczenie, z którego wynika, że kluby mogą ciąć kontrakty zawodników o połowę.
ESA doskonale wychwyciła, że jeśli sytuacja będzie się rozwijała w niepożądanym kierunku, to kluby poogłaszają bankructwo. I nie będzie z kogo łoić kasy. Zatem w interesie ESA jest utrzymać kluby przy życiu. A kluby najwięcej pieniędzy wydają na pensje dla skórokopów.
Oczywiście to tylko moment, gdy zaraz na to oświadczenie skoczy banda prawników, którzy za godziwe pieniądze będą udowadniać, że „kontrakt rzecz święta” i żadne tam zawieszenia rozgrywek, koronowirusy, bankructwa ani inne tym podobne pierdoły ich nie obchodzą w stopniu nawet najmniejszym. I zawodnicy, ci bierni ludzie, którzy tak się poświęcają dla dobra ludzkości, bez swych 100 czy biednych 30 tysięcy nie są w stanie egzystować. To nieuniknione.
Ale dobrze jest chociaż widzieć światełko w tunelu, bo dotychczasowy model finansowania sportu, a futbolu w szczególności, to była śmierć. Śmierć samego sportu, śmierć klubu jako takiego, który przestał być ośrodkiem skupiającym ludzi, a zaczął być zwykłą finansową korporacją.
Całej sytuacji pod tytułem „kasa w sporcie” będziemy się przyglądać z zainteresowaniem.
Roman Zieliński, fot.dreamstime.com

https://sklepkibol.pl/pl/p/Liga-chuliganow/39
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 111

  1. Jeżeli się ziści, to po części, sukces FanSlaska i RZ, zawsze naśmiewano się tutaj z nazewnictwa klas rozgrywkowych w Polsce.
    https://www.sport.pl/pilka/7,65039,25837643,zbigniew-boniek-chce-przeprowadzic-ostatnia-wielka-reforme.html#s=SMT_Link_5
    Nic, tylko dopingować Bońkowi w tych planach. W ogóle zauważyłem, że od dłuższego czasu jego wypowiedzi i działania są dojrzalsze, bliższe prawdzie i są poniekąd profetyczne, w odróżnieniu od tej całej bandy ekstraklasowych urzędników i działaczy, którzy dbają o swój portfel, a już jakość ligi, dobro polskiej piłki, szkolenie i satysfakcję widza pozostawiając na marginesie swoich zainteresowań i dążeń.

    1. W dobie epidemii, uodparniamy się na wiele rzeczy … Walczymy głównie z patogenem, w tym patogenem głupoty, cwaniactwa i chęci władzy za wszelką cenę.
      Chyba dobrze, że neutralnej informacji dajemy zielone światło. No, może pomarańczowe …

    2. To następnym dobrym krokiem byłoby przywrócenie nazewnictwa klubów zgodnie z licencjami , na których grają . Śmieszą mnie obchody 98 rocznicy powstania Lecha Poznań , kiedy wszyscy wiemy , że ten klub skończył jakiś czas temu żywot zgłaszając się do ligi na licencji Amica Wronki. Nawet legenda w/w Lecha czyli niejaki Piotr Reiss dał w wywiadzie wyraz dezaprobaty takiemu stanowi rzeczy. Albo Widzew , który z poprzednim Widzewem nie ma nic wspólnego . Tak jak ŁKS , Pogoń i paru innych . Z resztą jest to bardzo modne zjawisko w sporcie żużlowym , kiedy to po dwóch , trzech sezonach klub bankrutuje i nagle powstaje nowy twór , który z poprzednim nie ma nic wspólnego – jeżeli chodzi o zobowiązania ale nazwa , historia i sukcesy sięgają 50 lat wstecz

  2. Cały piłkarski świat robi wszystko, żeby nie rzucać się w oczy z wielkimi pieniądzmi. A jeśli już, to pokazują, jak to piłkarze „dobrowolnie” oddają swoje gigantyczne zarobki.
    Abstrakcyjna kasa krążąca wokół sportu jest wstydliwie chowana, ale czasem wyłażą takie informacji i zwłaszcza w obecnych czasach bardzo kłują w oczy.

  3. U Rachonia w programie był wczoraj,żyd George Friedmann, po występach niejakiej Shen( która występuje jako „ekspertka” u syjonistycznej,destrukcyjnej sekty Chojeckiego ) i szmaciarzu Kowalskim również byłym naganiaczu do sekty Chojeckiego, który pluł na Polskę i Polaków( a obecnie daje du…y PiSożydom i występuje jako „narodowiec” i komentator u Rachonia, przyszedł czas na Friedmanna. Dość!

  4. 3/4 kraju jest sparaliżowane, szkoły i uczelnie zamknięte tak jak knajpy. Od 3 tygodni 75% fizjoterapeutów miało zalecenia o zaprzestaniu terapii a od jutra zakaz czynnego wykonywania zawodu. Inne zabiegi lekarskie wstrzymane do odwołania. Z domu nie masz prawa ruszyć tyłka jeśli nie uzasadnisz pracą lub zakupami. Czy możesz swobodnie pojechać na urlop? Wojsko na granicy i rogatki!
    Obowiązkowa kwarantanna 100 000 osób z karami za złamanie do 30 000PLN.
    Jeśli to nie jest stan wyjątkowy to jak to nazwies jeden z drugim wyznawco Jarosława i tej całej kliki? Podnóżek Jarka bredzi o zakupach a niektórzy łykają argumenty niczym 10 przykazań.

    1. Tzw stan epidemii! Głosowało za wprowadzeniem 400 posłów, 7 się wstrzymało, 11 przeciw . POdnóżki Jarka?

    2. @Czerwona zaraza
      1.„Nikt nas nie przekona że czarne jest czarne..”
      2. Był taki jeden mały z metra cięty co w Gruzji chciał lądować między ruskimi, za chwilę o mało nie padł na granicy i musiał zostać przyglebiony przez borowika. Jego jeden kumpel wyświęcił Banderę a drugi wylatuje z każdego kraju i jest bezpaństwowcem. Do dziś mi po głowie chodzą słowa tej hołoty co właśnie rządzi o kapitanie samolotu który być może uratował życie czterech decydentów Europy Wschodniej.
      Co się odwlecze…

    3. @michuchu
      Tyle, że w Gruzji to akurat faktycznie reprezentował polską rację stanu. I żadna interpretacja nie jest tego w stanie zmienić.
      RZ

    4. @michuchu
      Kiedy jest rzut karny, wtedy, gdy obrońca zagrał ręką we własnym polu karnym, czy wówczas, gdy tak uznał sędzia?
      @Ch_R
      Cyt.: „…wytłumacz nam, proszę, skąd w Tobie taka pewność, że PISowi zależy na dobru ojczyzny…”? Odniosłeś się tym wpisem do mojego komentarza. Zadaj sobie minimum trudu i przeczytaj go jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem. Jeżeli z treści wnioskujesz, że jej meritum jest próbą przekonywania kogokolwiek o tym, iż „…PIS-owi zależy na dobru Polski…”, to wykazujesz sensoryczną nadwrażliwość na mój nick i komentarze przeze mnie pisane. To Ci wyraźnie przeszkadza w percepcji przekazu i jego obiektywnej ocenie. Po odrobinie refleksji i ponownym przeczytaniu mojego poprzedniego (kontrowersyjnego dla Ciebie wpisu) zapewne wpadniesz na to, dlaczego nie podejmuję polemiki z resztą twojego komentarza.
      Jest tam też filozoficzny wywód o mojej rzekomej manipulacji. Tej części też nie zrozumiałeś? Romek zarzucił w swoim komentarzu, że PIS-owi zależy tylko na władzy. Ja pozwoliłem sobie nie zgodzić się z nim twierdząc, że zarówno dla PIS-u, jak i każdej normalnej siły politycznej władza jest jedynie środkiem do realizacji ideologicznych przekonań dla dobra państwa, kraju, narodu. Dlatego też zawarłem negację, że PIS-owi nie zależy na władzy, w rozumieniu, tylko na władzy, bo odnosiłem się do takiego właśnie zarzutu. Ty pofrunąłeś w swojej interpretacji daleko. Może Cie rozczaruję, nie miałem na studiach styczności z logiką, bo nigdy nie studiowałem. Wyhamuj, pooddychaj, spróbuj czytać bez z góry wyrobionej opinii i przede wszystkim skończ z próbami wyrzucanie mnie z FAN-a, bo to chyba nie jest Twoja rola.
      @RZ
      Dalej odtwarzasz tę samą płytę. Temat wybudzenia zza grobów SLD już przerobiliśmy i to chyba niejednokrotnie. Gdyby nie Schetyna, możliwe, że dalej byliby w hadesie, o czym jako wnikliwy obserwator krajowej polityki dobrze wiesz. Resztę tematu już rozpisaliśmy, każdy na swoją nutę. Polityka-władza-realizacja idei (programu, zmian itp.), innej drogi nie ma pod warunkiem, że ktoś ma pojęcie i rzeczywiście chce mieć realny wpływ na rzeczywistość poprzez jej kreowanie, a nie tylko krytykowanie.

      Dodam jeszcze jedno. Moja najbliższa rodzina (wraz z moją skromną osobą) we Wrocławiu liczy 9 osób. Mieszkamy w 3-ch niezależnych kwadratach. Zbliżają się bardzo ważne dla nas Święta Wielkanocne. Na te 9 osób aż 4 jest obecnie w grupie tzw. szczególnego ryzyka poważnego zachorowania przez tę epidemię, w tym dwie ze względu na wiek, dwie z powodów zdrowotnych. Dwie osoby w tym czasie wykonują zajęcia zarobkowe skazane na kontakt z klientami. Naprawdę zwisa mi w obecnej sytuacji to, czy wybory odbędą się 10 V, czy później. Bardziej martwi mnie to, kiedy ten trudny czas się skończy i żeby odbyło się to możliwie jak najmniejszym kosztem dla mojej rodziny, dla mojego kraju i wszystkich Polaków. To tak a’ propos rzekomej obrony przeze mnie terminu wyborów.

    5. @antykomuch
      Tak, odtwarzam tą samą płytę. Nie zmieniam poglądów, a fakty są jednoznaczne. W TVP przez pewien czas Czarzasty i Zandberg wręcz mieszkali. O takich indywiduach jak skrzekliwy babochłop Senyszyn nie wspomnę. I innych podobnych dziwolągów pokazywano oraz dawano się im swobodnie wypowiadać.
      Jak ktoś potrafi to wytłumaczyć czymś innym, niż przekładaniem interesu partyjnego nad interes narodowy, to czekam.
      Pisanie o realizacji własnego programu proszę włożyć między bajki. Chyba, że w tym progamie było głosowanie na Czarzastego w sejmie i na Biejat w komisji sejmowej d/s rodziny.
      RZ

    6. @Antykomuch, więc jeszcze raz, bo udowadniasz, że śnieg jest gorący, jak złapany na kradzieży brnie, że to nie jego ręka.
      „„PIS-owi (zakładam, że każdej normalnej sile politycznej) zależy na szeroko rozumianym dobru ojczyzny.”. Ty to stwierdzasz, Kolego, zakładasz a priori, jako aksjomat. Żebyś lepiej zrozumiał usunę to, co napisałeś w nawiasie : ” PIS-owi zależy na szeroko rozumianym dobru ojczyzny”. Ponawiam, retoryczne chyba, pytanie: a skąd Ty to wiesz? Matka Boska Żoliborska Ci się objawiła, czy łykasz i powtarzasz jak mantrę przekaz TVP? Jeśli oglądasz tylko to medium, plus TV Republikę, Trwam, Gazetę Polską i inne podobnie „niezależne” publikatory, może naprawdę w to uwierzyłeś. Tylko… człowiek myślący czasami zadaje sobie pytanie, skąd wynikają podstawy jego wiary, na czym stoi ich fundament. Skąd masz pewność, że PIS – Prezes i jego akolici – maja wyłącznie dobre intencje? Że chcą dobra Polski? Bo…tak mówią?
      Swoją drogą zarzucałeś Naczelnemu, że nie cenzuruje moich tekstów. Otóż cenzuruje. Wczoraj wyciął mi ( może słusznie, bo rzeczywiście jestem na Ciebie mocno cięty ) parę rzeczy.
      Nie oczekuję od Ciebie, że odniesiesz się do narażania zdrowia i życia Polaków poprzez parcie na majowe wybory. Pewnych spraw, które nie są dla Ciebie wygodne, albo, których po prostu nie da się obronić, umiejętnie nie komentujesz, unikasz. Powód zawsze jakiś znajdziesz, jak pisałem- jesteś inteligentnym człowiekiem.
      A, żeby pokazać, że dostrzegam również pozytywy, jestem Ci zobowiązany za odpuszczenie sobie puryzmu językowego i stałe poprawianie innych. Od dłuższego czasu tego nie robisz, za co dziękuję. Każdemu, w tym i Tobie i mnie, zdarzy się czasami błąd, literówka, to nie jest portal lingwistyczny, nie ma sensu się pastwić, jak dj assat.
      Cofnę się też o kilka dni, kiedy użyłem sformułowania typu „bronić, jak dziewictwa małżonki”. To był zwrot retoryczny, nie dotyczący konkretnej osoby, uniwersalny, równie dobrze napisałbym o sobie i swojej ślubnej. Niezależnie od tego, może rzeczywiście nie było to najszczęśliwsze, jeśli uznałeś, że przekroczyłem granicę, przepraszam, choć ostatnią rzeczą, która by mi przyświecała, byłoby „zaczepienie” Twoich bliskich.

    7. @RZ
      Co do skuteczności działań bliźniaków, wytwarzanej przy tym aury troski o kraj i Polaków to rozpisywać się nie mam zamiaru bo szkoda czasu.
      Jest parę przysłów w języku polskim tamte działania opisują.
      Czego pragnie Napoleon z Żoliborza? Władzy! To jego nakręca, podkręca i dzięki temu jeszcze żyje. Cała jego straż przyboczna to czuje bo dzięki temu czerpie z tego korzyści. Wyobrażam sobie, że sukcesy Orbana na Węgrzech i jego wielkie uprawnienia w rządzeniu krajem wywołują nieprzespane noce u małego tak samo z resztą jak wizja utraty przywilejów.
      @Antykomuch
      Wyborów nie powinno się przenosić na życzenie kogokolwiek.
      Problem polega na tym, że grupa trzymająca władzę nie ogłasza jednego ze stanów wyjątkowych w kraju tylko dlatego by nie stracić władzy w wyniku przeprowadzenia wyborów w terminie późniejszym.
      Wczorajsze przywoływanie II tury wyborów o stołek sołtysa w Bawarii to kolejny przykład urabiania „ciemnego ludu, który to kupi”.

    8. @muchuchu
      Czasem może się tak złożyć, że dążność do władzy Kaczora (Kaczorów) współgra z polskim interesem narodowym. Tak było w Gruzji.
      Czy powodem lotu Lecha Kaczyńskiego była chęć pokazania „co to nie ja”, czy długofalowa polska polityka zagraniczna, tego oczywiście nie wiemy i wiedzieć nie będziemy, ale skutki dla nas były i to pozytywne. Patrząc w tych kategoriach tego wyjazdu my, jako polscy patrioci, nie powinniśmy deprecjonować.
      RZ

    9. @Ch_R
      Zabiłeś mi ostatnim komentarzem klina, bo nie wiem, czy się wygłupiasz, czy może Cie przeceniłem. Jeżeli masz problem ze zdefiniowaniem znaczenia słów; założenie i wiedza (zakładam, wiem), to tracę czas, ale niech tam.
      Odnośnie zwracania uwagi na błędy, to mylisz się, dalej to robię, czasami(!) przynosi to skutek i np. Roman zamiast „tą” napisze „tę” tam, gdzie tak być powinno, choć ostatnio napisał, że odtwarza „Tą” płytę, zamiast „tę”. To nie jest literówka, bo takich akurat raczej nie wskazuję. Owszem, każdy z nas robi błędy, bo nasz język nie należy do najłatwiejszych, ale przechodzenie obojętnie nad nimi czyni więcej szkody, niż normalne zwrócenie komuś uwagi. Jest jeden problem, niektórzy mają rozdmuchane ego i przekonanie o własnej nieomylności. Nie zastanawia Cię fakt, że jeżeli zdarza mi się zwrócić uwagę autorowi danego artykułu, to mój wpis z tym zwróceniem uwagi jest publikowany? Tzn., że Redakcja ma zdrowe do tego podejście i każdy czasami może się czegoś nauczyć. Aha, „…zakładasz a priori, jako aksjomat…”, to bardzo intrygująca kompozycja.
      Z zacytowanego mojego zdania „usuwasz” jego część i starasz się pokazać jakieś odkrycie. Otóż sens tego zdania był czytelny w pełnej formie i kto zechciał, to zrozumiał, że nie chodziło w nim o udowadnianie miłości PIS-u do ojczyzny.
      Oczywiście jako uzurpator wiedzy z zakresu epidemiologii wiesz, że wybory 10 V spowodują lawinowy wzrost zachorowań itd. Odwrócę zatem pytanie, skąd to wiesz? A może tylko zakładasz? Tego nie wie nikt. Jakoś kilku drwiących tu z powagi sytuacji epidemiologicznej nie wzbudziło Twojego sprzeciwu. Dlaczego? Bo oni deprecjonują epidemię, a Ty chcesz przesunięcia wyborów jako celu samego w sobie. Wiesz, jaka będzie frekwencja przy umożliwieniu głosowania korespondencyjnego? Wiesz, czy jak będzie wyglądała sytuacja za 2,3… tygodnie? Wiesz, że wybory odbędą się w terminie? Może Ty wszystko wiesz, a ja tylko zakładam i to nas różni?
      To, że jesteś na mnie „cięty” jest dla mnie mało istotne. Mogę mieć jedynie prośbę do Redakcji, aby nie puszczała zbyt osobistych wycieczek, nie tylko Twoich, wobec kogokolwiek. Ty już pokazałeś, że pod wpływem nadmiaru negatywnych emocji czasami hamulce zawodzą. Dobrze, że stać Cię na przeprosiny (przyjęte). Taki dialog, to jednak nie jest moja bajka.

      * Już kiedyś to pisałem, Boska, to może być Natalka w serialu (sitkom) tv, a Tobie zapewne chodziło o Matkę Bożą. Nie, na Żoliborzu nie było żadnego objawienia, zatem Twoje drwiny stają się coraz bardziej niesmaczne. Chyba jednak rzeczywiście Cię przeceniłem.

    10. W odpowiedzi o ŚP Lechu Kaczyńskim i Gruzji.
      Mimo, że nie uważałem nieżyjącego Prezydenta za wybitną głowę Państwa, to ewidentnie @michuchu mocno przegiął pisząc w ten sposób o zmarłym.
      Co do lotu do Gruzji, hmmmm, z perspektywy czasu jestem w stanie się zgodzić z Naczelnym, że leżało to w polskiej racji stanu. Natomiast nie zmienia to faktu, że nasze ówczesne służby dały d. po całości. Cwaniak Sakaszwili wystawił Lecha Kaczyńskiego, wtedy naszego i mojego Prezydenta na strzał, dosłownie na strzał, ustawiając na linii ognia. Ochrona nie powinna dopuścić, żeby Prezydentowi RP kula śmignęła koło policzka. Przygotowanie wywiadowcze i logistyka zawiodła wtedy po całości. Tamten pilot odmówił, bo miał jaja. Czy @michuchu ma rację co do Smoleńska – nie wiem. Wiem tylko, że powinniśmy uczyć się na błędach, a już szczególnie własnych. W 2010 profesjonalnie nie działała ani Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, ani…Prezydenta RP. I tyle w temacie, bez doszukiwania się kto jest najbardziej winny. Może Ruskie, może Arabski, może ktoś inny.

    11. Dobrze, że moja pełna wypowiedź została wycięta przez @RZ bo niejeden by ganiał teraz z krzyżem i wodą święconą za niepochlebne wypowiedzi o zmarłym prezydencie.
      @RZ
      Co do bliźniaków to zacięcia i zacietrzewienia w imię polskiej racji stanu nie można im odmówić. Ile w tym wartości dodanej a ile strat to już inna bajka. Dla mnie Smoleńsk to w linii prostej przyczyna wydarzeń gruzińskich oraz całej otoczki po.
      Czy eskapady były z zamierzeniu dla nas korzystne? Tak, były. Nie zmienia to faktu, że prezydent zginął w Rosji. Osetia, Abchazja, Krym i Donbas de facto należą do Rosji a z nami kompletnie się już nikt nie liczył nawet przed stanem obecnym. 10 lat kopania się pod stołem, brednie o chmurach helowych i wybuchające parówki etc.
      Jeśli jednak pani marszałek Witek straszy jako przedstawiciel władzy uprawnieniami rządzących przy stanie wyjątkowym to wszystko zaczyna wyglądać jak pastisz trupy Monty Pythona.
      Skuteczność działań oceniam po efektach a nie zamiarach. Pozytywów jak na razie brak.

    12. @Antykomuch, a Ty znowu swoje… Matka Boska Częstochowska
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Obraz_Matki_Boskiej_Cz%C4%99stochowskiej
      https://teologiapolityczna.pl/ks-janusz-pasierb-matka-boska-czestochowska-w-kulcie-i-kulturze-polskiej
      http://polishchurchhouston.com/matka-boska-czestochowska
      https://www.newsweek.pl/wiedza/historia/matka-boska-czestochowska-koronacja-jasnogorskiego-obrazu/v1h64h9
      https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/skad-sie-wziely-rysy-na-obrazie-matki-boskiej-czestochowskiej-jasnagora-i-jej/emwsx70
      https://brainly.pl/zadanie/6198143
      https://poloniaviva.eu/index.php/pl/4-historia/artyku/775-czarna-madonna-hstoria-cudownego-obrazu-na-jasnej-gorze
      https://www.youtube.com/watch?v=QGVdpwcB79U
      https://adonai.pl/maryja/?id=132
      https://twojahistoria.pl/2018/12/12/kiedy-wlasciwie-matke-boska-koronowano-na-krolowa-polski/
      Ok, wystarczy. Wpisałem hasło w wyszukiwarkę i wkleiłem Ci kilka z pierwszych stron, które wyrzuciło.
      Abstrahuję od tego, że użyłem zwrotu ironicznie: MB Żoliborska, to zdajesz sobie, Kolego, sprawę z tego, ze język ewoluuje? Oczywiście, że sformułowanie ” niespożyte siły” jest…, hmmm, niezgodne z logiką, bo sił nie można „spożyć”, w oryginale chodziło o ” niepożyte ” siły, tj. takie, których nie da się pokonać, złamać, zmóc, zniszczyć” https://obcyjezykpolski.pl/niespozyte-sily/
      I co z tego, że tak było? dzisiaj, jak powiesz „niepożyte siły”, interlokutor ( w większości przypadków ) zrobi wielkie oczy: ” o czym ty do mnie rozmawiasz kolego”.
      Reasumując, chciałeś dopieprzyć ta Matką Boską, a okazałeś się znowu albo purystycznie śmieszny, albo…nie potrafiący dostrzec zabawy słowem ( w sumie nie wiem co gorsze… ).
      Co do przeprosin, tak, zrobiłem to, szczerze zresztą, bo, skoro uznałeś, że zaatakowałem w ten sposób osoby bliskie Tobie, to powinienem to zrobić i podkreślić, że nie było w żadnej mierze moją intencją odnieść się do Kogokolwiek z bliskich Ci osób. Podkreślam, że był to zwrot retoryczny zakończyłem temat, dwukrotnie posypałem głowę popiołem, choć nie czuję się winny ( jak wiesz, w naszym środowisku, sprawę wyjaśniłaby konfrontacja face to face, gdybyś naprawdę tego potrzebował…), trzeci raz Cię nie przeproszę.
      Co do „tę”, „tą”, tak,l wzbogaciłeś nasze kibicowskie kadry, podobnie, gdybyś wkleił „Język Polskiego”.
      „Oczywiście jako uzurpator wiedzy z zakresu epidemiologii wiesz, że wybory 10 V spowodują lawinowy wzrost zachorowań itd.”
      No tak, wkleję się sprzed odpowiedzi któremuś koledze sprzed kilkudziesięciu godzin…
      https://bezprawnik.pl/wybory-we-francji-komisje-wyborcze-zachorowania/

      https://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/francja-czlonkowie-komisji-zarazeni-koronawirusem/m8hdknt
      był jeszcze jeden link, wyrzucający googla, zobaczyłem, że neewsweek, dlatego nie skopiowałem,, po prostu, po chamsku, zapożyczyli, artykuły,

    13. @Ch_R
      1-można też spotkać wielu ludzi mówiących „weszłem do sklepu” i wszyscy wiedzą, co ten ktoś zrobił. Logika i kultura językowa (nie mówiąc o zasadach) wskazuje jednak, że powinien powiedzieć „wszedłem do sklepu”. W necie można znaleźć wszystko, ale czy to znaczy, że wszystko jest wartościowe? Jeżeli uważasz, że zwrot Matka Boska bardziej Ci pasuje, to go używaj, albo raczej nie, bo zagalopowujesz się. Moim zdaniem (i nie tylko moim) zwrot Matka Boża jest adekwatny w sytuacji, gdy mówimy o Matce Boga. Tyle w temacie Panie omnibusie.
      2-Napisałem przecież, że przeprosiny przyjąłem i uwierzyłem, że nie było Twoją intencją obrażenie mnie i moich bliskich. Po co to drążysz. Dla mnie temat został zamknięty. Żal mogę mieć do Redakcji, bo takie wycieczki, jak np. „o obronie teorii o dziewictwie żony” na FAN-ie przechodzić nie powinny. W końcu poza wieloma różnicami (głównie na polu politycznym) jest coś, co nas wszystkich tu łączy. „…Face to face…”? A co to ma być? Oczekujesz kumite, bo brak Ci argumentów w dyskusji? W swoim niekrótkim życiu nie raz dostałem i nie raz oddałem. Teraz, z kilku względów, podnoszę gardę tylko wtedy, gdy nie ma innego wyjścia i na szczęście bardzo rzadko to się zdarza.
      3-wspomnij też, że ktoś z użytkowników w swoim komentarzu poprosił o wiarygodne dane na temat zachorowań „komisarzy” we Francji. Nie neguję faktu, że tacy są, ale szerzenie się wirusa we Francji jest tak dynamiczne, że ustalenie, czy pewni członkowie komisji załapali chorobę tuż przed wyborami, tuż po wyborach, czy w czasie pracy w komisji wyborczej, jest po prostu niemożliwe.
      Zakładam, że wyczerpaliśmy temat. Nie przekonam Cię do niczego, bo to jest niemożliwe. Ty nie przekonasz mnie, bo nie masz takiego zamiaru.
      Jeżeli wrócisz kiedyś do merytorycznego przekazu, wrócę do dyskusji z Tobą, bo potencjał jest, szkoda, że często marnowany na… różne inne rzeczy.

    14. @antykomuch
      Przyglądam się Twojej dyskusji z kolegą @Ch R (nie ukrywam, że z większą sympatią dla niego) i najzwyczajniej Cię złapał. Sam się podłożyłeś, bo najwidoczniej zlekceważyłeś rozmówcę i padłeś na własnych tekstach na całej linii. Wypunktował Twojego babola idealnie.
      RZ

    15. @Antykomuch
      tak, ku refleksji…
      Mój teść. Dysortograf, a poza tym, zacznę od nowego zdania.
      Facet 60+, fach, to on ma w rękach, tj. łapskach, piłkę do ręcznej objąłby, żeby cień skórki nie przebijał. Znaczy się, łapska jak bochny.
      A dlaczemu piszę… Super-człowiek, życie zmusiło go do pracy poza domem ( żona i dwoje dzieci ). I masz normalnego Polaka. Poza wszystkim, 185, cm do tego 130 kilo ( ok, 20zbędne ) . Widzimy się kilka razy w roku, mam Go poprawiać jak mówi ” weszłem do garażu” ??? A próbuj sobie, położyłby Ci rękę na głowie i spytał: ” syńciu, o co Ci biega???” i chyba uznałbyś, że Twoje ” tę, tą” jest na poziomie przedszkola, a przynajmniej ludzi, którzy na co dzień tym przedszkolem są dotknięci.
      Więc, jak byś siedział na przeciwko Jasia, mówię o Teściu, który powiedział ” poszłem grilla rozpalić”, wytłumacz Mu, że powinien powiedzieć „poszedłem”.

    16. @RZ
      Hm, nie spodziewałem się od Ciebie innego stanowiska, choć jestem przekonany, że wiesz, jaka byłą intencja cytowanego przez @Ch-R fragmentu mojego komentarza. Nie było nią udowadnianie ani tego, że PIS kieruje się interesem państwa, ani tego, że nie zależy mu na władzy. Chodziło o mechanizmy funkcjonujące w polityce. Mam pomysł, jak ma funkcjonować państwo. W przekonaniu, że ten pomysł jest lepszy od innych uważam, że jego wdrożenie leży w interesie państwa. Aby go wdrożyć muszę zdobyć i utrzymać władzę (a żeby nie iść na jakieś ustępstwa z mojego najlepszego pomysłu na państwo najlepiej, gdy władzą nie będę musiał się dzielić). Reasumując, tak, PIS-owi (i innym) w tym kontekście zależy na władzy, ale nie w rozumieniu, że jest ona celem samym w sobie. Taki był sens mojego przekazu. Prościej już się nie da.

      @R-Ch
      Dyskusje polityczną z Tobą zakończyłem. Odpowiem jednak w kwestii poprawności językowej. Dlaczego znowu przypisujesz mi coś, czego nie robię? Czy ja gdzieś napisałem, że oczekuję, aby wszyscy poprawiali wszystkich? Nie, ale Tobie nie przeszkadza to wcale, aby mieć o to pretensję. Masz pełne prawo olać błędy Twojego teścia, choć wiesz, że mówi niepoprawnie językowo. Ba, masz prawo nie reagować nawet wówczas, gdy błędy teścia zaczną powielać Twoje dzieci (jeżeli masz i słuchają waszych rozmów). To Twoja sprawa. Nie rozumiem jedynie dlaczego uważasz, że to ma być kanon zachowania? Gdzie leży krynica Twojego przekonania, że skoro Ty nie reagujesz, ja nie mam prawa tego robić? Staram się nigdy nie robić tego złośliwie, tylko syntetycznie. Staram się nie reagować na typowe literówki, tylko na ewidentne błędy oraz czasami na przypadki dyskusyjne i cenię sobie wówczas merytoryczną argumentację ew. adwersarza. Zawsze komuś coś w głowie zostanie na krócej, dłużej lub na stałe i będzie to „wartość dodana”. Ktoś inny to oleje, ok. Już kiedyś (choć dosyć dawno) na FAN-ie była dyskusja podsumowana tezą, że dbałość o poprawność języka ojczystego jest również przejawem patriotyzmu w czasach pokoju. Mówić można różnie, aby przekazać sens tego, co chce się powiedzieć, tak jak można być ubranym w czystą odzież, która nie śmierdzi, albo brudną, śmierdzącą, ale nikt nie zarzuci, że nie jesteś ubrany. Idąc tym tropem można pierdzieć, mlaskać, siorbać, bekać, jeść paluchami przy stole, a można też inaczej, choć jedno i drugie zachowanie prowadzi do nasycenia i zadowolenia. Można iść do teatru w „bermudach”, a na trybunę „B” we fraku, można powiedzieć dzień dobry, albo wejść jak do obory, można dać napiwek, albo olać kelnera/barmana. Wiele różnych zachowań prowadzi do osiągnięcia tego samego celu, zatem rób jak chcesz.

  5. @Antykomuch, dwa cytaty z Ciebie z komentarza do tego artykułu:
    „PIS-owi (zakładam, że każdej normalnej sile politycznej) zależy na szeroko rozumianym dobru ojczyzny. […]
    Powtarzanie zatem zarzutu, ze PIS-owi zależy na władzy jest chybione, gdyż bez władzy nie ma możliwości realizacji swojego programu dla państwa.”

    A propos pierwszej części…wytłumacz nam, proszę, skąd w Tobie taka pewność, że PISowi zależy na dobru ojczyzny? Ty to po prostu stwierdzasz, ex cathedra *. Skąd to wiesz? Bo czujesz intuicyjnie? Bo intuicja Ci podpowiada? Bo zakochałeś się w Jarku i jego wizjach? Dlaczego nie dopuszczasz, że mogą nie mieć ( pełni ) racji, a intencje mogą być przyziemne i nastawione na własne korzyści? Jesteś inteligentnym facetem, tymczasem w stosunku do partii rządzącej zachowujesz się i wypowiadasz, jak członek sekty zapatrzony w jej guru. Ja tam swój typ, dlaczego, mam. Jeśli się mylę, zadaj sobie po prostu pytanie dlaczego tak bezgranicznie im wierzysz. Sobie do końca nie można, jak pokazał przykład Świętego Piotra, który trzykrotnie zaparł się Chrystusa, a Ty święcie ufasz jakiemuś ugrupowaniu i jego liderom, których, ponoć, osobiście nie znasz. Fascynujesz mnie Kolego…
    I druga część Twojego wpisu, pokazująca totalny brak logiki, z którą, jestem przekonany, zetknąłeś się choćby na studiach. Wywiodłeś, że tylko mając władzę można realizować swój program polityczny, dlatego bezwzględnie trzeba ją zdobyć i PIS jest w tym skuteczny, A chwile po tym podsumowujesz, jak w cytacie, że zarzut, że PISowi zależy na władzy jest chybiony. Nosz ogarnij się, Chłopie. Albo…celowo manipulujesz. A to już ładne nie jest… to taki eufemizm.
    Co do terminu wyborów. O czym tu deliberować. Zamyka się Polaków w domu, zabrania wychodzić na spacery, nakazuje zachowywanie co najmniej 2metrowej odległości, zamyka fryzjerów, barberów, kosmetyczki. Apeluje do rozsądku, roztropności, patriotyzmu, odpowiedzialności za Naród. I równocześnie dopycha kolanem termin wyborów. To nie jest, o czym doskonale wiesz, tylko kwestia 10 maja. Trzeba powołać członków komisji wyborczych, przeszkolić ich, przygotować lokale. Przecież nie zrobią tego sprzed ekranów komputera. Nie ma kasy dla lekarzy, ratowników medycznych, na testy, ale na jednorazowe długopisy do komisji wyborczych, na maseczki dla jej członków, na płyny dezynfekujące dziwnym trafem się teraz nagle znajdą. Poczta i listonosze roznoszą informację o majowych wyborach. Raz, że grozi to rozprzestrzenianiem wirusa, dwa, generuje koszty.
    Powody mogą być co najmniej dwa.
    1) Doskonale wiedzą, że wyborów w maju nie będzie, ale podsycają temat, bo wszyscy zajmują się tylko Covidem i tym, czy wybory będą w maju, a w zapomnienie odchodzi Banaś, Lichocka, protesty nauczycieli, rezydentów medycznych, górników i cała reszta smrodków obecnej władzy
    2) Rzeczywiście chcą zapewnić Adrianowi reelekcję, nieważne, że po trupach. Tak, po trupach, jak pokazał przykład wyborów we Francji, gdzie po wyborach nastąpił wysyp zakażeń i… śmierci. Nie bez powodu 600 francuskich lekarzy chce, żeby za rozpisanie tych wyborów Prezio stanął przed ichnim Trybunałem Stanu.
    Jeśli prawdziwa jest ta druga opcja, to oznacza to, że PIS doskonale wie, że za kilka miesięcy zostanie po prostu zmieciony przez wyborców. Dlaczego? Bo okazuje się, że mimo zapewnień Premiera i zaklinania rzeczywistości mają jednak gołą du.ę. Gniew ludzi, małych, czy średnich przedsiębiorców, zwykłych pracowników, którzy pójdą na postojowe, albo quasi kuroniówkę, eksploduje za kilka miesięcy. Państwo nadal jest teoretyczne. Przespano zakup maseczek, płynów do dezynfekcji,rękawiczek, obsady szpitali. Tak, przespano, to trzeba było robić kilkanaście tygodni temu, nie, kiedy d. się pali.
    Opozycja, mimo, że jak ostatnio powiedział Sutryk – dupowata, będzie wyciągała słowa Terleckiego, że nieważne, że prezydenci, wójtowie, czy burmistrzowie kierują się zdrowiem i bezpieczeństwem obywateli i potencjalnym narażeniem ich na śmierć, jak się nie podporządkują woli wszechwładnego Prezesa, pójdą w kamasze, tj. wprowadzi się do gmin komisarzy. PAD dwa dni temu powiedział luzacko, że skoro można pójść do sklepu, można i na wybory. Takich słów obywatele nie zapomną. Przypomną o tym memy, virale, internetowe łańcuszki, dowcipy. W 1997 SLD poległo m.in. na powodzi i słowach Cimoszewicza, że „trzeba się było ubezpieczyć”. Ludzie, nawet ci prości, rozmawiają ze sobą. Nawet ci, którzy narażeni są na gebelsowską propagandę TVPis widzą, że wybory próbuje się przeprowadzić na siłę i po trupach. Nieprzypadkowo blisko 80% społeczeństwa ich nie chce. Prezes i jego trzódka stąpa po bardzo cienkiej linie. A poza odpowiedzialnością polityczną bardzo prawdopodobna wydaje się również ta karna, jeżeli udowodni się bezpośredni związek między przeprowadzeniem wyborów, a ewentualnymi zgonami członków komisji wyborczych.
    I jeszcze jedna rzecz, żal mi tego biednego, niewyspanego człowieka, aktualnego Ministra Zdrowia. Biedak kluczy, jak może, żeby dosadnie nie powiedzieć, że rozpoczynanie dzisiaj przygotowań wyborczych ociera się wręcz o zbrodnię. A Prezes jest nieco, hmmmm, niepoważny… Wczoraj wyraźnie mówił, że on by na dzisiaj nie szkolił członków komisji, bo ich spotkania w mniejszych, lub większych grupach, ewidentnie są pożywką dla rozprzestrzeniania się wirusa. I mam prośbę Kolego @Antykomuch, jak będziesz mi kazał podać przykład, albo dokładny cytat z niego, zadam sobie nieco trudu, odszukam ten telewizyjny wywiad i podam z dokładnymi minutami, tylko wtedy po prostu zniknij i przestań komentować, znaczy się agitować, ok?

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Ex_cathedra

  6. Właśnie pis złożył projekt ustawy o głosowaniu korespondencyjnym dla wszystkich głosujących. Święto demokracji? Ha ha ha. Równość szans w kampanii wyborczej? Ha ha ha. Zgodne z konstytucją tworzenie prawa na miesiąc przed wyborami? Ha ha ha.
    Jedyne co działa w republice bananowej na cwaniaków z Nowogrodzkiej, to społeczny opór społeczeństwa i sondaże … Oj Duduś, żebyś się nie pośliznął na tym wirusie.

    1. Ostatni sondaż POnetu PAD 55% , Kidawa 12,3 Bosak 9,3 chyba tak,
      korenspondycyjnie też nie dobrze ? Stan wyjątkowy to koszt dla państwa, ograniczenie praw itd co na KODmici itp

    2. Będąc precyzyjnym, sondaż, na który kolega się powołuje wskazywał 44% na Dudę a 23% na Kidawę. I mówił o preferencjach wyborczych na, bodaj, 30 marca. Natomiast, na pytanie na kogo zagłosujesz 10 maja, w trakcie trwania epidemii 20% społeczeństwa, w tym 99% szalonych wyznawców pisu, odpowiedziało tak jak zauważył kolega Czerwony.To aż dziw, że z tych 99% otumanionych przez TVPiS ludzi ponad 20 kilka % chce głosować na nieDudę.
      No i jeszcze raz kamyczek do ogródka równości kandydatów w prezentacji swoich programów. – Duda przy boku Morawieckiego ogrywany przez Jarosława podpisuje ustawę za 2 miliardy zł. – Duda w moro otwiera linię produkcyjną płynów i środków antybakteryjnych. – Duda wygłasza mądrości o tarczy gospodarczej. – Duda z orędziem. Jednym słowem: Duda w lodówce, Duda w zamrażalce, Duda w pralce. Duda wszędzie, a jednak boją się wyborów po katastrofie epidemiologicznej. Boja się zmiażdżyć przeciwników kilka miesięcy później w trakcie normalnej kampanii wyborczej. No cóż. Zapraszam panie Duda na zakupy, a potem z siatką pełna produktów prosto do lokalu wyborczego. .

    3. Na wsi 24 nie za wiele o tym óowili , może przeoczyłeś ! TW Stokrotka i jej koledzy dziennikarze rodem z tv Urbana, zajmują się wirusem a ekspertami są między innymi marszałek senatu koperta (UB tatuś ) i jego kolega komunista Borowski.

    4. @Czerwony i o czym z tobą rozmawiać? Treści okrągłe zero.
      Środek zaradczy: wartościowa książka na odmulenie, np noblista Isaac Bashevis Singer ze swoim Sztukmistrzem z Lublina. Dystans do rzeczywistości zapewniony. Nie ma tam Stokrotek, Urbanów, Kaczyńskich. Po prostu, miłość, zdrada etc.

    5. Boli marszałek koperta i jego pochodzenie , co do czytania to wystarczy że ty czytasz sztukmistrza z ul Czerskiej Adama Szechtera ! Bez odbioru.

  7. Ludzie myślący pro-demokratycznie, pro-państwowo, po prostu uczciwie i z dbałością o sobie i swoich współplemieńcach, powinni mieć na temat wyborów 10 maja, w kontekście epidemii, tylko jedną ocenę: powinny być przełożone.
    Po pierwsze, jeżeli istotnie wybory, to ,,sól demokracji” i jej święto, to jakie to święto, gdy w wyborach prezydenckich, w których uczestniczy, w naszym kraju, średnio ponad 60% obywateli, weźmie udział ok 20%, a być może jeszcze mniej?
    Czy ktoś o średnim ilorazie inteligencji mógłby się podpisać pod fałszywą tezą, która padła w jednym z wpisów, że: ,,Do prowadzenia kampanii obecnie każdy ma takie same szanse”? Oczywiście nie, albowiem fałszywa i bałamutna teza ma się tak do rzeczywistości jak rządy prawa do partii rządzącej.
    PiS nigdy sobie nic nie rozbiło z prawa stanowionego, zmieniając go na swoją modłę, nawet wbrew najwyższym aktom i uregulowaniom (choćby gmeranie przy kodeksie wyborczym na niespełna dwa miesiące przed wyborami, kiedy konstytucja nakłada tu termin nie mniejszy niż 6 miesięcy), dlatego śmieszy faryzejska dbałość o brak możliwości przesunięcia wyborów bez jasnych przesłanek konstytucyjnych (nota bene, tylko polityczna kalkulacja rządzących nie doprowadziła do uchwalenia stanu wyjątkowego w obliczu już istniejącej pandemii oraz modeli, które przewidują jej rozwój).
    Ktoś kto wrzuca określenia typu ,,jazgot opozycji”, albo jest głupcem, który nic nie rozumie z zasad demokracji, albo trolem, który będzie się posługiwał liczmanami, hasełkami i obraźliwymi określeniami, bo ma w tym polityczny albo ekonomiczny interes. Oczywiście, głupiec i idiota też ma prawo obywatelstwa, ale niech głupiec i idiota, któremu żyje się dobrze w republice bananowej, da szanse innym, żeby poprzez ,,jazgot opozycji” czy szeroki wachlarz medialny mogli się o tym dowiedzieć i wyrobić sobie zdanie. Bo jeżeli słuchałbym tylko TV Kurskiego, to sądziłbym, że wszystko jest super, a zatem zajmowanie się polityką, to zbędna strata energii i czasu. A, że nie jest super, to republika bananowa daje wystarczające powody do trwogi.
    Przy okazji kolejnego ogrania Dudu przez Nowogrodzką, wyszło, że mgr historii, który został nowym prezesem TVP zasiada w kilku radach nadzorczych, w tym w największych spółkach skarbu państwa. Co pan Łopiński może doradzać Tauronom, Orlenom czy innym PZU? I na tym bym skończył aspekty wymienione na początku, tj demokratyczny, państwowy, obywatelski i kwestię uczciwości.
    Po drugie, to kwestie: organizacyjne, odpowiedzialności, kalkulacji politycznej i dbałości o zdrowie i życie obywateli.
    W kwestii zdrowia i życia nie będę się mądrzył, ja po prostu powołam się na radnego PiS, który jest ratownikiem medycznym i będąc na pierwszej linii walki z epidemią wzywa do nie pójścia na wybory z powodu ogromnego niebezpieczeństwa – no chyba facet wie co mówi, widzi skalę zjawiska i zagrożenia? Tak czy nie? Myślę, że ma większe rozeznanie niż Morawiecki, Duda i Kaczyński razem wzięci. Mogę się również powołać na prezydenta Zamościa (z litości dla rządzących pomijając włodarzy największych miast naszego kraju), z namaszczenia tegoż PiS, który twierdzi, iż nie da się zorganizować wyborów bezpiecznych, bez narażenia obywateli (czy facet, który zarządza, organizuje pod względem logistycznym, lokalowym, także nie wie co mówi?), czy opinię posła PiS, pana Sośnierza, który twierdzi, że jak dotąd, rząd działa w chaosie, nieskoordynowany, i jest w ciągłym nieprzygotowaniu. To rozumiem, że do wyborów Morawiecki wszystko poukłada?
    No to się pytam, jak i kogo przeszkolić do komisji wyborczych (rzesza ok 300 tys ludzi do 23 tyś komisji)? Co zrobić, gdy gros z lokali wyborczych, to szkoły i przedszkola, domy kultury i inne obiekty użyteczności publicznych?. Jakie środki przeznaczyć na ich odkażenie? Ile długopisów jednorazowych przygotować?, maseczek? – pytań o bezpieczeństwo można mnożyć w nieskończoność. Przepraszam, ale ja nie wierzę w jakikolwiek aparat państwowy na Kuli Ziemskiej, który w warunkach epidemii, mógłby przygotować bezpieczne wybory. No ale Kaczyński przygotuje …
    Jeżeli ktoś się dopytuje co będzie za 2, 3, 5 tygodni, to odpowiadam: gorzej! Dużo gorzej! A skąd wiem? A choćby słuchając wypowiedzi ministra zdrowia i przeglądając ogólnodostępne modele rozwoju epidemii w rożnych krajach jak i w naszym.
    Śmiesznie jest, w końcu, podawanie Wielkiego Piątku, jako jakiejś cezury czasowej, a dlaczego nie Wielki Czwartek, albo mały poniedziałek, tydzień po świętach? Bez sensu. Rząd i pan Duda, powiadają, że jak chodzę na zakupy, to mogę pójść na wybory, Myślę sobie: no debile. Ale oni oczywiście nie są idiotami ani debilami, oni są cynikami i cwaniaczkami, hochsztaplerami, którzy dla kalkulacji politycznej i załatwienia sobie fuchy na kolejne kilka lat, są w stanie doprowadzić do niebywałego niebezpieczeństwa obywateli. Na marginesie dodam, że do mojego lokalu wyborczego, podczas wyborów, wstawia się ok 3 tyś ludzi, przechadzając się głównym holem szkoły i udając się do kolejnej dużej sali głosowań. Bezpieczeństwo murowane i zapewnione.

    1. @Uec
      I wszystko się zgadza.
      Przy czym jedna uwaga. Dotyczy rządów PiS.
      Rządy PO w kwestii wyborów działałby identycznie.
      RZ

    2. @RZ, ja się nie zajmuję rządami PO, których nie ma od 5 lat! Ja się obecnie zajmuję partią władzy, która demoluje moralnie i prawnie nasze państwo.
      Ale nawet gdybym miał założyć, co by zrobiła PO w takich okolicznościach, to pozwolę się nie zgodzić z p. Romanem. PO po kilku wstępniakach w GW, Onecie czy ostrych jazdach w TVN nie mówiąc o TVP, podkuliłoby ogon i jak niepyszni wycofali by się z głupich czy wręcz hańbiących pomysłów. PiS idzie jak taran, obracając wszystko w perzynę. Tylko jedno ich powstrzymuje: sondaże i dlatego zaczynają się wycofywać z wyborów w sensie fizycznej obecności na korespondencyjne. Byle upchać swoje popychle na kolejne 5 lat.

    3. @Ueco
      Z pewną nieśmiałością stwierdzam, że mój kontrrozmówca nie docenia PO.
      Przyglądałem się tej bandzie od początku jej istnienia i wiem co to za ekipa. Jeśli przypadek Sienkiewicza z podpaleniem budki mie jest w stanie tego ukazać w pełni, to ja tu już nie mam nic do dodania.
      Inna sprawa, że w swoim złodziejstwie się tak zagalopowali, że faktycznie państwo pod ich kierownictwem było tak zajęte „uwłaszczaniem się”, iż de facto jego organy były – polecę klasykiem – „h.., d… i kamieni kupa”. Co pokazuje właśnie ta budka.
      Tak, gdy chodziło o mniej istotne sprawy, to byli w stanie się dopasować o opinii publicznej. Lecz gdy chodziło o władze, że nie byłoby takiej niegodziwości, której by się nie dopuścili.
      Tego, niestety, mój szanowny rozmówca nie chce widzieć. Choć w przypadku PiS-u nic jego uwadze ujść nie może.
      RZ

    4. @Panie Romanie, a ja po 5 latach rządów i władzy absolutnej pisu, zamiast okrągłych sformułowań o ,,niegodziwościach”, o ,,złodziejstwie” i o ,,bandzie” chciałbym już trochę faktów, w postaci zaawansowanych czynności prokuratorskich, wyroków chociażby nieprawomocnych, aresztów, które sąd uznaje za zasadne. Zgodzi się ze mną Redaktor, że czasu na to było, że hej. A co mamy? Gawłowski na wolności, bo zarzutu za cienkie, jedynie głuptas Pinior z wyrokiem za jakieś śmieszne 40 tyś. No ale mamy chociaż jeden konkret, I co? Tylko tyle? Po ośmiu latach rządów PO? Boże, w takim razie to była kryształowa władza (żartuję oczywiście).
      Redaktor wytyka mi, że w pisie widzę drzazgę a w po nie dostrzegam belki?
      Bo po stronie pisu już za ich rządów mam konkrety. Płatna protekcja za 40 milionów złotych, której autor od kilku miesięcy przebywa w areszcie (hi hi, rzeczywiście ten Pinior, to głuptas), laski po ukrainistyce zarabiające po 60 tyś zł, w NBP, szef NIK z lewymi oświadczeniami majątkowymi i biznesem cokolwiek ryzykownym, gdyby nie stołek, to już by go ścigała prokuratura, afera z Get Back kilka razy większa niż Amber Gold, Łopińskie w 3 radach nadzorczych, mafia Vat w ministerstwie finansów.
      Są konkrety? Są. Gdyby jeszcze prokuratura była niezależna a nie stricte pisowska, to tabuny koleżków z dojnej zmiany odpowiadałoby na salach sądowych.
      No i jeszcze raz podkreślam, obecnie zajmujemy się pisem, i im patrzymy na ręce, a nie Królowi Augustowi, generałowi Beckowi czy Władysławowi Gomułce, a nawet Schetynie. Ich osądzi historia. Co prawda jeszcze Schetyną mógłby się (gdyby była podstawa) zająć prokurator, ale widocznie Schet ma papiery na każdego i jest nie do ruszenia.

    5. @Ueco
      To, że PiS i PO to jedna banda po jednych papierach i po jednym układzie „wy nie ruszacie naszych – my nie ruszamy waszych”, to dowód na to, że rządy PO były lepsze?
      Nie. Były gorsze. I włąsnie to udowodniłeś. PiS przynajmniej nie cacka się ze swoimi malwersantami, choć tylko z tymi, którzy „odstąpili od wiary w partię”. Ci wierzący wciąż mają spadochron. W PO nawet ci, którzy uciekli spod skrzydełek byli chronieni.
      I taka jest między nimi różnica.
      Jest jeszcze w czymś innym, co dopiero niedługo się zmieni. PO w 2 kadencji łupiła na maksa. Yak, że na razie PiS może o tym tylko pomarzyć. Ale to fakt, że chłopcy są na dobrej drodze dościgniecia poprzedników.
      RZ

    6. Romku,
      to dopiero druga kadencja, daj chłopakom szansę…
      Ida po bandzie, zdublują ( tu emotikon przymróżonej buźki )

  8. Temat artykułu faktycznie trochę rozwalony, w TVP Info co chwilę pokazują, jak ministerstwo zdrowia w Izraelu objaśnia, w jaki sposób rozprzestrzenia się koronawirus. Kogo to k…a obchodzi?. Co za żydłackie pachołki,szok!!!.

  9. Wielki Szacunek dla kibiców WKSu za pomoc dla szpitali , lekarzy, pielęgniarek . Nasi kibice z Międzygórza, Zgorzelca,Milicza,Wołowa ,Wrocławia i wielu innych miast,miasteczek pomagają służbie zdrowia . Brawo !

  10. Witam, chyba nie do końca w temacie, bo widzę że poszło mocno w stronę polityki. Natomiast ja chciałbym coś tu wrzucić, może roztrzepać w temacie pieniędzy. Mianowicie „centrala” przekazuje pieniądze do klubów I I II ligi (wiadomo o co chodzi z tymi nazwami) informując że wspiera kluby w szkoleniu młodzieży i na to mają iść te pieniądze….. Czyli wychodzi na to że w tym kraju tylko w tzw. Ekstraklasie i tzw. I lidze kluby szkołą…. No to nie szukajcie daleko, zobaczcie czy Śląsk szkoli czy selekcjonuje i zobaczcie sobie ilu takich prawdziwych chłopców od naboru w Śląsku (obojętnie SA czy Wojskowym) trafiło w juniorach strasznych do CLJ nie mówiąc o pierwszej drużynie…. Generalnie śmiech na sali….

  11. Liga się już nie skończy. To już pewne. Jeszcze się w centrali głowią co z tym zrobić, ale już nikt na poważnie nie bierze możliwości innej niż ustalenie końcowej tabeli przy zielonym stoliku.

  12. Antykomuch w jednym na pewno się zgadzamy, dobrze że nie rządzą nami POwcy,bo byśmy zdychali pod szpitalami,lub pod śmietnikiem czyli w ulubionym miejscu spotkań POwskich szczurów. Ale z tymi wyborami to PiS przegięli ,i niestety nie będzie im to zapomniane.

    1. Uważam, że coronaŚwirus to początek końca nierządu dojnej zmiany z koszernym Kłameuszem M. na czele, a przeprowadzenie tych wyborów na siłę będzie przysłowiowym gwoździem do ich trumny…

    2. @Pietras
      O mojej ocenie szans na to, że wybory odbędą się 10 V już pisałem. Nigdzie nie twierdziłem, że wg mnie powinny się odbyć za wszelką cenę. W swoich komentarzach odnoszę się do ew. możliwych scenariuszy. Spekuluję, bo nikt z nas tu piszących nie wie ani tego, jak będzie wyglądała sytuacja epidemiczna za 2, 4, 6 tygodni, ani tego, jakie będą decyzje w kwestii wyborów, ani nawet tego, czy np. decyzja o wprowadzeniu stanu wyjątkowego (i na tej podstawie prawnej przeniesienie terminu wyborów) już w ścisłym kierownictwie partii rządzącej już zapadła, pozostaje kwestia terminu jej ogłoszenia (spodziewane jeszcze gorsze statystyki zachorowań/zgonów, jeszcze większy jazgot opozycji).
      Z komentarzem @A_S trudno merytorycznie polemizować, bo jest okraszony przezwiskiem i „prześmiesznym” określeniem na epidemiczny problem, który jest dramatem dla wielu rodzin.

      @Skanderbeg
      Do prowadzenia kampanii obecnie każdy ma takie same szanse. Jeżeli uważasz, że kandydatka PO (jeszcze na razie ich kandydatka) ją zawiesiła z innej przyczyny, niż sondaże, to gratuluję oceny, moja jest inna. Jeszcze tydzień i Krzysztof Bosak w niektórych sondażach będzie na drugiej pozycji (ważne w perspektywie ew. II tury).
      Co do kampanii PAD-a, to zawsze będzie kwestia problematyczna, gdyż urzędujący prezydent ubiegający się o II kadencję prowadzi kampanię (ma do tego prawo) i sprawuje urząd (ma taki obowiązek). Dzisiaj, gdyby Dudy zabrakło w terenie, wielu zarzucających mu uprawianie kampanii na epidemii zarzuciłoby jego abdykację, dezercję itd.
      @RZ
      Chyba raczej aha, nie „acha”.
      Odpowiedziałeś pytaniem (odwróconym) na pytanie. To miałoby sens, gdybyś jednak odpowiedział na pytanie pierwotne i wówczas zadał odwrócone, bo inaczej można bez końca odpowiadać sobie pytaniami, ale do czego to prowadzi? Rozumiem, że trudno Ci racjonalnie wytłumaczyć, jak można bagatelizować skalę problemu epidemicznego i jednocześnie oczekiwać decyzji o przełożeniu wyborów z tegoż powodu. Odwracanie pytania nie jest dobrym rozwiązaniem.

    3. @antykomuch
      Rozumiem, że racjonalność Twoich wpisów jest niepodważalna.
      „Do prowadzenia kampanii obecnie każdy ma takie same szanse.” Kpisz sobie? Najlepiej było to widać, gdy Morawiecki ogłaszał ową jakże oczekiwaną „tarczę”. Najpierw pół godziny trzeba było słuchać pitolenia Dudusia, który mówił o niczym. I tak tego wycieku słowotwórstwa słuchali nawet TVN-owcy, którzy czekali na ogłoszenie, co tam rząd wymyślił. A tu zwykłe pitolonko, niby nie wyborcze. Dopiero po Dudusiu o co chodzi z tą tarczą ogłosił Morawiecki.
      Tylko ktoś pozbawiony racjonalnej oceny sytuacji może napisać to, co raczyłeś nam przekazać w cytowanym zdaniu.

    4. @RZ (chyba pod komentarzem podpisana @redakcja)

      Zapomniałeś dodać, że oczywiście najlepiej byłoby, gdyby wszyscy uznali, że Ty/Wy masz kompetencje (może wyłączne) do takich stwierdzeń: „…ktoś pozbawiony racjonalnej oceny sytuacji…”.
      Czy wybory powinny odbyć się 10 V? Nie wiem, jest mi to obojętne, bo jeszcze nie zdecydowałem, czy nawet bez epidemii poszedłbym na ich I-wszą turę.
      Czy moim zdaniem odbędą się 10 V. Oceniam 50:50 na dzisiaj, ale jeżeli do Wielkiego Piątku nie nastąpi spadek dobowy zakażeń, to te szanse ocenię na 90:10 na rzecz stanu wyjątkowego, a co za tym idzie, zmiany terminu wyborów.
      Jeżeli Kidawa (czy będzie dalej kandydatem?), Kamysz, Hołownia, homoś liczą, że przesunięcie terminu wyborów w czymś im pomoże, to moim zdaniem będzie raczej odwrotnie i się rozczarują. Skorzystać może jedynie Bosak i wejść do II tury, co byłoby oczywiście sensacją, pod warunkiem, że II tura będzie konieczna.
      Już za niedługo sprawa się wyjaśni.

      Na marginesie zwracam uwagę, że w ferworze dyskusji o własnym podwórku umknął nam gdzieś temat UE. Może pozytywnym skutkiem ubocznym pandemii w Europie będzie koniec UE w formule i na zasadach, jakie znamy? Może zmiany zapoczątkują Włosi?

    5. @antykomuch
      Przecież sam twierdzisz, że wymowa faktów jest dla Ciebie wyznacznikiem. No to nasz i fakty i konkluzję.
      RZ

    6. @Antykomuch. Troszkę jestem zaskoczony Twoja „racjonalnością”. W sprawie wyborów nie ma żadnej racjonalności. To dobry moment by zacząć wierzyć w totalną teorię spiskową, że ta pandemia to jeden wielki eksperyment społeczny, a teraz sondowane jest jak dalece jesteśmy podporządkowani. Bo przecież to kompletnie surrealne. Władza która robi wszystko pod lud, dba by spełniać sondażowe oczekiwania, teraz mówi o komisarycznym zarządzie zbuntowanych miast, gmin, o zastępowaniu rezygnujących członków komisji wyborczych wojskiem, brnie pod prąd sondażom, mówiącym, że Polacy nie chcą wyborów 10.05. O co tu chodzi?

    1. @A_S
      Uważam, że ważniejszy od spokoju jest zdrowy rozsądek i wszystko to, co z nim jest związane. Jego jednak trudno jest się nauczyć, ale zawsze jest czas na próbowanie. Zarówno dla panikarzy, jak i dla olewaczy zachowanie zdroworozsądkowe jest stanem raczej obcym i prawdopodobnie nieosiągalnym. Szkoda, bo w tego typu sytuacji, z jaką borykamy się obecnie, im liczniejszy odsetek społeczeństwa przejawia zachowania zdroworozsądkowe, tym większa szansa uchronienia się od zakażenia.

  13. Zakładam, że kluczowym do oceny i dalszych decyzji będzie czas Świąt Wielkanocnych. Jeżeli do tego czasu nastąpi jakiś w miarę istotny regres liczby zachorowań, Rząd* uzna, że nie istnieją przesłanki do ogłoszenia stanu wyjątkowego, a co za tym idzie, nie będzie podstawy pranej** do przesunięcia terminu wyborów prezydenckich.
    Niestety, realny jest też pesymistyczny scenariusz dłuższego, niż do świąt, czasu trwania progresu liczby zachorowań. Oby się nie zmaterializował.
    Wydaje się, że niektórzy komentatorzy, starający się deprecjonować problem epidemii, powinni jednocześnie stanowczo sprzeciwiać się tezie o zasadności ogłoszenia stanu wyjątkowego, gdyż zaprzeczałby on (ten stan) ich ocenie sytuacji, a co za tym idzie, powinni być przeciwko odroczeniu terminu głosowania. Jednoczesne twierdzenie, że; problem z koronawirusem jest wyolbrzymiany, wybory prezydenckie należy przesunąć, wydaje się być pozbawione logiki i konsekwencji.

    * skrót myślowy
    ** nie da się przenieść terminu uchwałą, czy ustawą. Potrzeba zmiany Konstytucji (raczej mało prawdopodobne) lub ogłoszenia stanu wyjątkowego (za tym jest część opozycji), gdyż Ustawa Zasadnicza jasno określa koniec kadencji prezydenckiej, a dla bezpieczeństwa państwa konieczne jest zapewnienie ciągłości procesów legislacyjnych (bez podpisu Prezydenta RP nie może wejść w życie żadne ustawowe prawo).
    Co do świata piłki nożnej, to raczej już nigdy nie będzie wyłącznie „amatorski”. Podzielam opinię, że jego skomercjalizowanie osiągnęło w wielu aspektach granice absurdu. Jeżeli obecny kryzys przyczyniłby się do jakiegoś stopnia normalności, byłby to jego uboczny, pozytywny skutek.

    1. Wszystko sie da. Absolutnie wszystko. Najwyżej to będzie nielegalne, ale wystarczy przecież przymknąć na to oko. Raptem pare dni temu marszałek sejmu mówila,że konstytucja nie była pisana na czas epidemii.

      Akurat w tej sprawie absolutnie nikt nie zarzuciłby pisowskiemu rządowi i prezydentowi nagięcia prawa, bo jak rzadko mielibyśmy polityczny konsensus i przyzwolenie, a nawet aprobatę społeczną

    2. Co do pierwszej części Twojej, dotyczącej regresu liczy zachorowań. Podsyłam link do pewnego artykułu:
      https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/przez-tydzien-bedzie-idealna-temperatura-do-rozprzestrzeniania-koronawirusa

      Polecam lekturę, natomiast prognoza pogody na Wielki Tydzień zapowiada temperatury na poziomie około 18-20, a aktywność coronaświrusa bardzo mocno się spada… Deszcz tez by się przydał, oczyści powietrze. To wariactwo się w końcu kiedyś skończy i trzeba będzie wrócić do codzienności, pytanie tylko jak ona będzie wyglądać? Na pewno będzie inna. Niestety większość społeczeństwa to ameby intelektualne, o mentalności owiec, dla której to co usłyszą w łże mediach jest jedyną prawdą i przyjmuja to bezkrytycznie… A nie od dziś wiadomo, jak media manipulują informacjami. Jedno jest pewne, przed nami nowa, inna rzeczywistość…

      I na koniec co do koronaświrusa, dodam tylko, że zgodnie z danymi z GUS za rok 2018, średnia dzienna statystyczna umieralności Polaków to około 1100 osób (z rożnych przyczyn losowych), powtarzam dzienna!!! Zatem rodzi się pytanie jak się to ma do szczucia Polaków codziennymi danym o ilości zakażeń i śmierci osób, gdzie dla każdej z nich grubymi literami przypisuje się tę śmierć coronaświrusowi, a małymi – zazwyczaj w tekscie – dopisuje sie informację o chorobach współistniejących?
      Manipulacja pełna gębą!

      Poniżej, zapraszam do lektury:

      https://wolna-polska.pl/wiadomosci/wloski-cyrk-o-co-chodzi-2020-03

      https://wolna-polska.pl/wiadomosci/dyrektor-szpitala-w-genua-i-prezydent-wloskiego-stowarzyszenia-do-spraw-infekcji-zajmuje-stanowisko-wobec-koronowirusa-we-wloszech-nikt-nie-zmarl-na-tego-wirusa-2020-03

    3. @efc
      Cyt.: „…w tej sprawie absolutnie nikt nie zarzuciłby pisowskiemu rządowi i prezydentowi nagięcia prawa…”. Dobry żart.
      Tu nie chodzi o to, czy ktoś zarzuciłby coś, czy nie, bo PIS zarzuty ma gdzieś, część słusznie, część nie.
      Dwa scenariusze:
      1-wprowadzają stan wyjątkowy, nie przeprowadzają wyborów 10 maja, kadencja obecnie urzędującego Prezydenta RP zostaje wydłużona do czasu następnych wyborów. Obojętnie na kiedy zostałby wyznaczony nowy termin, to i tak byłaby fala krytyki ze strony totalnej opozycji, bo totalna coś przecież znaczy. Nie zabrakłoby też takich, którzy zarzuciliby władzy, że nie było przesłanek do wprowadzania stanu wyjątkowego, że to bezprawne wydłużenie kadencji, aby wygrać w pierwszej turze „na grobach ofiar zarazy”,
      2-nie wprowadzają stanu wyjątkowego, nie zmieniają Konstytucji i nie przeprowadzają wyborów. Mija 5 lat kadencji PAD-a, a tu trzeba wprowadzić pilnie coś ustawą (wprowadzenie wielu spraw wymaga regulacji ustawowej), czy to z racji niekorzystnego rozwoju sytuacji epidemiologicznej, czy z jakiejś innej pilnej i ważnej przyczyny. W polskim porządku legislacji prawa każda ustawa po Sejmie i Senacie musi być podpisana (lub zawetowana) przez Prezydenta i to w określonym czasie. Co wówczas? Nie zachodzi przesłanka konstytucyjna, aby zrobiła to druga osoba w państwie (dalej trzecia).
      Ani PIS, ani żadna inna władza w takiej sytuacji swoimi decyzjami wszystkich nie zadowoli. Spójrz na komentarze na FAN-ie. Piszą tu ludzie oceniający tę epidemię jako poważny problem, nie brakuje tez takich, których ocena jest zgoła odmienna.
      Podtrzymuję swoją wcześniej wyrażoną opinię, że utrzymanie 10 V jako terminu wyborów szacuję na tę chwilę 50%. Więcej będziemy wiedzieli po świętach, a już na pewno po pierwszym weekendzie majowym.

    4. „Więcej będziemy wiedzieli po świętach, a już na pewno po pierwszym weekendzie majowym.”

      No jasne. Kaczyński się zastanowi, zobaczy jakie są sondaże i decyzja już 9 maja o 23:00.Na 7 godzin przed otwarciem lokali wyborczych.
      RZ

    5. @A_S
      Cyt.: „…Zatem rodzi się pytanie jak się to ma do szczucia Polaków codziennymi danym o ilości zakażeń i śmierci osób…”.
      Nie pomyślałeś, że spora część Polaków oglądająca na różnych stacjach TV, słuchając w radiach i czytając w gazetach/necie dane o tym, co się dzieje w niektórych państwach, chce być na bieżąco z tym, co się dzieje u nas? Uważasz, że to szczucie, albo kłamstwo? Nie daj się zatem zaszczuć i okłamywać, ale daj prawo wyboru i interpretacji informacji innym, nawet w sytuacji, kiedy ci inni Polacy „owce” i „ameby” nigdy nie zbliżą się do 10% potencjału Twojej omnipotencji.

    6. @RZ
      Tak Romku, tak właśnie będzie.
      Jako osoba uważająca, że problem epidemii jest wyolbrzymiany, jednocześnie uważasz, że należy przenieść wybory, bo istnieje spory problem epidemiologiczny?

    7. Odwrócę pytanie.
      Jako osoba uważająca, że problem epidemii jest istotny, jednocześnie uważasz, że należy nie przenosić wyborów, bo nie istnieje żaden problem epidemiologiczny?
      RZ

    8. antykomuchu. Jak Pis sie uprze przesunąć wybory bez wprowadzania stanu wyjątkowego to tak zrobi. Jak ? A fantazjując: przegłosuwują ustawę, gdzie wydłużają z przyczyn wyjątkowych kadencję Dudy, przesuwają termin wyborów – to zajmuje ok 2 godzin. 15 minut później Duda kieruje ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, aby sprawdził czy jest zgodna z konstutucją. Po godzinie trybunał, powołując się na artykuł, że „Rzeczpospolita jest państwem prawa”, stwierdza że ustawa jest zgodna z konstutucją. Duda podpisuje i cześć. Przecież to było ćwiczone wielokrotnie, nie tylko za rządów pis. Ktostam się pruje, może nawet ktoś z UE no i co z tego. To także było ćwiczone wiekokrotnie i nic się nie stało.

      No ew senat może coś blokować, ale załużmy że Pis nie będzie tego robił na chama tylko postanowi się z opozycją dogadać (czasem to przecież robią).

      Dalej fantazjując – Pis brnie w wybory i Duda wygrywa przy frekwencji 20-30%. Ktoś składa wniosek o unieważnienie wyborów z jakiś uzasadnionych powodów i Sąd Najwyższy (który przecież pisowski nie jest) to przyklepuje

    9. @efc
      Lubię czasem poczytać różne spekulacje, teorie spiskowe, a nawet political fikcjon. Twój komentarz jest dla mnie tak infantylny, że trudno mi go zakwalifikować do którejś z powyższych kategorii.
      Kadencja Prezydenta RP trwa 5 lat. Kat jasno stanowi Konstytucja RP. Rysujesz hipotetyczny scenariusz o wydłużeniu czasu kadencji zwykłą ustawą?

      Mam wątpliwości (50/50), czy wybory odbędą się 10 V. Osobiście termin dla mnie jest obojętny, przeniosą (stosując odpowiednie rozwiązanie konstytucyjne), to przeniosą, nie, to nie. Nie rozumiem jedynie biegunki medialnej niektórych komentatorów FAN-a.
      Z dzisiejszej wypowiedzi min.Szumowskiego można zrozumieć, że decyzja zapadnie po świętach. Jednocześnie wieszczy ostrą dynamikę wzrostu zachorowań na najbliższe dni. Wnioski można wysnuć samemu. Uważam, że jeżeli w tygodniu poświątecznym liczba zachorowań nie będzie spadała, ogłoszą stan wyjątkowy i przesuną wybory.

    10. Kandydaci poza Dudą, nie mogąś prowadzić kampanii wyborczej. Gdzie równość szans? Tylko Duda wciąż robi kampanię, a struktury PiSiackie pomagały zbierać podpisy Piotrowiczowi, Żółtwkoi i Samborskiemu. Dzialanie przeciw Bosakowi. Liczą, że Piotrowicz odbierze głosy ułamka narodowców a Żółtek i Samborski (o ile tego drugiego zaakceptują, bo zebrał ponad 80 000 podpisów, ale sytuacja jest nadzwyczajna i mogą dopuścić go do wyborów) to byli współpracownicy Korwina, czyli mogą odbierać Bosakowi głosy wolnościowców.
      PiS ewidentnie się boi, a obencie brakuje zwykłej równości szans, gdy idzie o kampanię. W normalnym państwie, żaden Sąd Najwyższy takich wyborów by nie uznał.

    11. Antykomuchu, nie wiem co dla Ciebie w moich spekulacjach jest infantylnego albo nierealnego. Przecież to lekko zmodyfikowane kopie sytuacji, które już w Polsce miały miejsce, nawet i (a może przede wszystkim) za tego rządu.

    12. @efc
      Możesz dać jakiś przykład z przeszłości adekwatny do hipotetycznego scenariusza, jaki przedstawiłeś w dyskutowanym komentarzu?

      Co uważam za infantylne? Np. to, że twierdzisz, iż możliwy jest scenariusz wdrożenia ścieżki legislacyjnej ustawy wydłużającej obecną kadencję prezydencką bez uprzedniej zmiany Konstytucji lub bez ogłoszenia stanu wyjątkowego.

      @RZ
      Swojego niespójnego przekazu (nie ma problemu epidemii, przenieść wybory) niestety, niczym logicznym nie uzasadnisz. Jeden z kluczowych liderów siły politycznej, którą jesteś obecnie zafascynowany, uważa, że to zwykła grypa i temat jest sztucznie pompowany. Czym zatem uzasadnić oczekiwania decyzji (w jakiejkolwiek formule, ale zgodnej z prawem) o przeniesieniu terminu wyborów prezydenckich?
      To jest polityka, zatem gdyby w obecnych sondażach PAD miał np.:44%, KB 22%, MKB 10%, WKK 6%…, to Konfederacja byłaby za utrzymaniem terminu 10 V, a gdyby np. PAD miał 40%, MKB 35%, homoś 10%, WKK 5%, Hołownia 4%…, to PO dostałoby szału, gdyby ktoś wspomniał o możliwości wprowadzania stanu wyjątkowego i przenoszenia terminu wyborów. Powołano by się na Macrona i francuskie wybory samorządowe i uzasadniano brakiem dowodu na zależność liczby zachorowań we Francji z przeprowadzonymi wyborami. Postępowanie PIS-u w obecnej sytuacji w kontekście wyborczym różni się jedynie tym, że to ich kandydat ma największe szanse na wygrana (może nawet w I-wszej turze) i chcą to wykorzystać. Naiwnością jest założenie, że kto inny w takiej sytuacji postępowałby inaczej. W obecnej sytuacji, przy trzydziestu kilku zgonach i ponad dwóch tysiącach osób zarażonych Rząd nie widzi przesłanek do ogłoszenia stanu wyjątkowego (przeniesienie terminu wyborów). Jak będzie przy >100 ofiarach i np. >10 tys. zarażonych (a ty realny scenariusz przedświąteczny, nie wiem. Zakładam, że w kontekście wyborów jest opracowany plan „B”.

      * Romanie, napisz proszę konkretnie, z których rozwiązań „tarczy” mają bekę uznawani przez Ciebie ekonomiści? Pytam bez nuty złośliwości, może czegoś się nauczę, może zrewiduję pogląd, a może utwierdzi mnie to w mojej racji. Ewentualny brak reakcji ustawowej w perspektywie grożącego osłabienia gospodarczego byłby (słusznie) krytykowany, projekt ustawowej regulacji „tarczy” jest krytykowany, zatem wskaż, proszę konkretnie, co jest w nim złego, co się nie podoba.

    13. @antykomuch
      Zacznę od końca. Wybacz, nie chce mi się łapać dla Ciebie różnych wypowiedzi. Jest ich mnóstwo, zatem nie jest trudne wyłapać. Ale gdybym ja Ci podał nie wczytując się dokładnie, to znalazłbyś jakąś pierdołę i byłby to powód do Twojej beki/negacji. A wczytywać w linki dokładnie mi się nie chce.

      Teraz najlepsze podsumowanie Twoich wypowiedzi. Włączyłem telewizor (jest ostatni, 31 dzień marca 2020, godzina ok. 14:00) i właśnie retransmitują dzisiejszą konferencję Morawieckiego. A on tam mówi o zakazach wychodzenia z domów małolatów bez opieki dorosłych. Restrykcje przy wychodzeniu osób starszych. Zamknięciu salonów kosmetycznych. Zamknieciu parków. Stan wojenny to pestka. Ale ani słówkiem się nie zająknął o wyborach.
      Czyli: ludzie nie mogą być bliżej niż 2 metry. Ale wybory mogą się odbyć (przypominam: termin wyborów – za 40 dni).
      RZ

    14. @RZ
      Też oglądałem i nie rozumiem, czego tu nie rozumiesz. Stan na dzisiaj jest taki, jak opisałeś. Gdy konieczność utrzymania takich „restrykcji” potrwa do czasu po świętach, podejmą stosowne decyzje w kwestii wyborów. Minister Zdrowia wczoraj na konferencji odpowiadając na pytanie dziennikarskie jednoznacznie odpowiedział, że tydzień po świętach będzie właściwym czasem do wydania przez niego rekomendacji Rządowi w tym zakresie. Wyda ją po zasięgnięciu opinii kompetentnych specjalistów z zakresu wirusologii, epidemiologii itp. Tej wypowiedzi oczywiście nie słyszałeś lub słyszeć nie chciałeś.
      Rozumiem, że jeżeli zapadnie decyzja (na określonej podstawie prawnej) o odwołania wyborów z dnia 10 V i przeniesienia ich na inny termin, to należy się spodziewać z Twojej strony krytyki tej decyzji, zgodnie z poglądem JKM na temat „problemu epidemicznego”.
      Napisz proszę, czy naprawdę uważasz, że w sytuacji sondażowej (symulowanej w moim wcześniejszym komentarzu) Konfederacja lub PO byłyby za przeniesieniem terminu wyborów?

    15. @antykomuch
      A to zależy, na czym im zależy. Na państwie, czy na władzy.
      PiS już udowodnił, że nie zależy im na Polsce, na jej kształcie, lecz na utrzymaniu stołków. Tak walczył z PO, że wypromował SLD i Razem. Zatem jeśli chodzi i PiS to przynajmniej wiadomo, jakie mają priorytety.
      PO jest podobne.
      Natomiast jak by się zachowała Konfederacje – tego nie wiem. Nie mam na to żadnego wpływu.
      RZ

    16. @RZ
      Poleciałeś nagraniem z wielokrotnie odtwarzaną już przez Ciebie ścieżką. Zakładałem, że ta płyta już była tyle razy odtwarzana, że się zdarła. Moja zatem też da się odtworzyć; PIS-owi (zakładam, że każdej normalnej sile politycznej) zależy na szeroko rozumianym dobru ojczyzny. W celu realizacji swojej wizji dobra ojczyzny (czyli swojego programu) konieczne jest posiadanie władzy, gdyż bez tego nie ma się możliwości i wpływu na realizację swojego pomysłu na rozwój państwa. Reasumując, chcąc zadbać o interes państwa (wg swojego na nie pomysłu) trzeba zdobyć/utrzymać władzę w tym państwie. W języku polskim mieści się to w definicji terminu polityka. Czy to się komuś podoba, czy nie, ścieżką do realizacji interesu państwa (wg własnej wizji) jest posiadanie władzy. Kto tego nie rozumie, nadaje się najwyżej do rady sołeckiej lub parafialnej.
      Program, wizja, pomysł na państwo oczywiście jest zawsze kwestią ocenną, a co za tym idzie, każdy może je krytykować (ble merytorycznie). Ostateczna weryfikacja następuje w drodze wyborów, a przy powtórzeniu kadencji (czy to Sejmu, czy Prezydenta) suweren wypowiada się nie tylko w kwestii ufności wobec obietnic/deklaracji, ale też akceptacji dotychczasowej pracy dla państwa.
      Powtarzanie zatem zarzutu, ze PIS-owi zależy na władzy jest chybione, gdyż bez władzy nie ma możliwości realizacji swojego programu dla państwa.
      Można mieć program oparty na szczytnych ideach, ale jeżeli nie umie się uprawiać polityki (zdobywać władzy choćby częściowo, pośrednio), to skutek jest taki sam, jakby się interes państwa miało w… głębokim poważaniu.
      Jestem przekonany, a moje przekonanie graniczy z pewnością, że doskonale to rozumiesz, ale starasz się udowadniać, że można realizować interes państwa bez posiadania władzy lub jakiegokolwiek na nią wpływu.

    17. @antykomuch
      Tyle, że program PiS to już teraz tylko „utrzymać się przy żłobie”. Taka to naprawa Rzeczypospolitej według obecnie panującej formacji obowiązuje.
      Oczywiście różni omamieni twierdzą, że jest inaczej, lecz jak to z omamionymi, ich widzenie rzeczywistości jest zamazane przez różowe okulary.
      No i jeszcze jedno. Lubię, gdy się rozmawia o faktach. A gdy fakty są przeciwko narracji, to trzeba te fakty ponaginać. Oczywiście, wepchanie do sejmu SLD i Razem to tylko taktyczny zabieg, a nie dekonstrukcja Polski. Dekonstrukcja na lata. Ważne, żeby żłób utrzymać dla siebie…
      RZ

  14. Chciałbym zauważyć, ze nasi piłkarze jako pierwsi zgodzili się na zamrożenie- obniżenie wypłat i mam Wielki szacunek dla nich!!! Hej Śląsk!
    Ps. Na pierwszym meczu z publicznością musimy zrobić komplet !!!

    1. No właśnie – nie obniżenie a zamrożenie. Działania pozorowane. A zarząd z preziem i całą wierchuszką „samych swoich” co?

  15. Zmartwychwstanie do tego artykułu się odwołuje. Po pierwsze zdjęcie płonący krzyż . Wiesz dokładnie ze to jest KKK i masonerii. Wątek Morawieckiego: cytuje : ci którzy dokładnie się przyjrzeli : tarczy antykryzysowej; rząd Morawieckiego pośmiać się będzie do woli! Wiesz o tym, że Amerykanie od 20 lat są na planecie Mars. Proszę redaktora co miał na myśli o zmartwychwstanie.

    1. O Morawieckim – ci, którzy liznęli ekonomii już mają niezłą bekę. Najczęściej jest to śmiech przez łzy i bezsilnej złości, bo widać, że najgorzej na tym wyjdą małe przedsiębiorstwa, a zyskają koncerny i banki.
      Z tym Marsem to pozwól, że nie skomentuję.
      RZ

    2. Zgadzam się z tobą. To można porównać do piramidy . Na szczycie jeden procent co rządzi . W środku wojsko , policja i ministrowie . Na dole jesteśmy my. Wszystko to prowadzi do kontroli ludzi i wyeliminowania małych i średnich przedsiębiorstw. Takie korporacje jak Amazon czy Google będą miały wpływ na kontrolowanie gospodarki świata które będzie podporządkowane jednemu procentowi ludzi jak np. bildenberg który jest tylko częścią grupy związanej z iluminati..Jeżeli idzie o Morawieckiego i nasza politykę to była jest i będzie uzależniona od korporacji jak wyżej .Amazon czy Google.

    3. @RZ
      W zasadzie powinienem się z Tobą zgodzić, bekę z Morawieckiego mają ci, którzy liznęli ekonomii, bo ci, którzy mają wiedzę z jej zakresu raczej beki nie mają (chyba, że nakazuje im ją podejście polityczne).

    4. Im wiedzy więcej, tym beka większa.
      No, chyba, że się jest z bandy, która chce nas orżnąć, wówczas zamiast śmiechu, to nerwy, czy „gamonie łykną”.
      RZ

    5. @RZ
      Jasne. Takie tuzy ekonomii, jak Vincent (piniendzy nie ma) Rostowski, Jacek (na koniec 2019r. deficyt 100mld zł) Rzońca, czy Ruchu Petru i im podobni mają bekę. Ale cóż, każda okazja jest dobra, aby dokopać Rządowi, nawet, jeżeli zaproponowane rozwiązania zostaną zaakceptowane głosami nie tylko większości parlamentarnej.

    6. A wystarczy wejść w internet, by znaleźć ekonomistów różnych opcji, którzy nie mówią o tym, czy będzie kryzys ekonomiczny, lecz już wskazują dane, które jednoznacznie wskazują ujemne, już widoczne dla gospodarki skutki, ostrzegają gdzie one będą najbardziej uderzały, w jakie dziedziny itp. itd.
      Da zwykłych obserwatorów, którzy nawet nie prowadzą działalności gospodarczej, oprócz tego, że można porozmawiać z ludźmi i wyciągnąć wnioski z tych rozmów, można zerknąć na kilka podstawowych danych.
      Poziom zatrudnienia – bezrobocie nagle wzrosło. Pracownicy zza granicy zaczynają uciekać gremialnie. Rynek pracy skurczył się w ciągu miesiąca w sposób widoczny. Odnotowano pierwsze zwolnienia zbiorowe. Złotówka dostaje łupnia nawet na tle innych walut, które również tracą na wartości. Giełda leci na pysk. Rynek paliw zmalał o ponad połowę.
      Tylko kompletny ignorant dostrzegając takie symptomy może mieć wątpliwości co do kierunku, w którym zmierza polska gospodarka.
      Przy tzw „tarczy antykryzysowej” trzeba już umieć wychwytywać szczegóły. I o tych szczegółach mówią nie tylko związany z Konfederacją Mentzen, lecz całe grono różnych specjalistów. Ale żyjąc w świecie pisowskiej narracji lepiej ich nie zauważać.
      RZ

    7. @RZ
      M.in. na tym właśnie polega problem „merytorycznej” polemiki z Tobą. 3/4 Twojego ostatniego komentarza byłoby wartościowe, gdyby było na temat, a nie jest. KTO wg Ciebie uważa, że nie będzie kryzysu związanego z tą epidemią w naszej gospodarce? Ktoś tak powiedział, napisał? Nie, ale Ty wyimaginowałeś sobie zarzut, że ktoś tak uważa, tylko po to, żeby móc odpisać w sposób pokazujący, jak to np. Mentzen, czy Zieliński widzą i wiedzą, że to co się dzieje uderzy w gospodarkę, a oczywiście ekonomiści z agend rządowych są ślepi i twierdzą, że nic się nie stanie.
      Oczywiście różna jest ocena skali czekającego nas problemu gospodarczego, jak i ocena Ustawy antykryzysowej, ale zasmucę Cię, bo ani Ty, ani Mentzen, ani ja nie mamy żadnych kompetencji do stawiania w tej kwestii wiarygodnych tez.
      Ty oczywiście potrafisz wychwytywać wszelkie szczegóły/niuanse (o czym nie omieszkałeś pochwalić się na łamach FAN-a), a do tego sugerujesz, że Premier lub Minister Finansów Mentzen wie lepiej np. od zatrudniającej sztab ekonomistów agencji ratingowej Fitch (właśnie wczoraj utrzymała nasz rating).

    8. @ Antykomuch
      Acha.
      Gdy Antykomuch wskazuje wskazuje kogoś – tym przypadku według niego – niekompetentnego, to jest ok. Jak Zieliński wskazuje kogoś, kogo uważa za kompetentnego, to manipuluje.
      RZ

    9. @RZ
      Nie czepiaj się sprawy drugorzędnej. Szanuję Mentzena, bo coś w życiu osiągnął. Ma prawo wygłaszać w przestrzeni publicznej swoje tezy na każdy temat. Jest politykiem. Znajdź chwilę i przeczytaj jeszcze raz to, o co napisałeś w poprzednim komentarzu. Po jego lekturze można zakładać, że ktoś mówi/pisze o tym, że żadnego kryzysu gospodarczego w naszym kraju nie będzie, a Ty ganisz tego kogoś za taką ocenę.
      Czytam prawie wszystko na FAN-ie i nie znalazłem tu nikogo, kto uważałby, że kryzys gospodarczy nas nie dotknie. Są raczej wpisy przejaskrawiające problem, choć na tym etapie nie da się wszystkiego przewidzieć. Staram się też dywersyfikować informacje medialne i tam również nie słyszałem tezy, że nic złego w gospodarce się nie wydarzy. Dlatego uważam, że w poprzednim komentarzu Twój przekaz był słuszny, ale nie na temat, bo takiej wątpliwości, z którą próbujesz polemizować, wcześniej nikt nie wyraził.

    1. A_S co do tych wyborów,to chyba pójdą tylko,na nie rodziny posłów PiS wraz z rodzinami,może zarażą się koronasyfem i padną.Szkoda mi ich nie będzie.

    2. Antykomuch sorry ale się wściekłem,co oni do ku…y nędzy odpierniczają?. Chcą ludzi narazić,niech się sami pozarażają i idą wp..du.

    3. @Pietras
      Rozumiem emocje i prawo do takiej oceny kwestii terminu wyborów w obecnej sytuacji, ale to, co napisałeś, nijak mi nie pasuje do Ciebie.

  16. Przecież same kluby bardzo chętnie brały udział w tym modelu. Taka Wisła Płock przeznaczała na kontrakty piłkarzy 120% swojego budżetu

  17. Chciałbym by odcięto od kasy, co po niektórych z kopaczy. Być może wzięli by sobie do serca,że na boisku liczy się solidny zapie…l,dla własnego klubu i kibiców,a nie tylko wygląd( kretyńskie fryzury,i dziary), oraz dobre fury,i balangi w lokalach oraz inne pierdoły.

  18. Do „obcinania” kontraktów potrzebne są odpowiednie paragrafy. Bez tego można ewentualnie rozważać zawieszenie/zamrożenie jakiejś części wypłaty. Nie wierzę, że skórokopy i ich agenci/prawnicy pozwolą na straty finansowe swoich klientów a przy okazji na straty własne. Chwilowo można zawiesić jakąś część wypłaty, ale tylko chwilowo. Ten wirus za jakiś czas przycichnie i powoli odrodzą się korporacje sportowo-finansowe.
    Światełko w tunelu o którym pisze RZ jest tylko próbą ratowania aktualnej sytuacji. Zgadzam się z RZ, że w teoretycznie chodzi o ratowanie klubów, a praktycznie ESA dba o swoje interesy.
    Wniosek – nie widzę szans na znormalizowanie finansowania sportu (w szczególności piłki nożnej) w dłuższej perspektywie czasowej. Zbyt wielu poniosłoby straty (nie tylko sportowców).

  19. Na katastrofę gospodarczą zanosiło się od bardzo dawna, wirus tylko przebił nadmuchaną to przerażających rozmiarów bańkę finansową, jest nadzieja, że tym razem, nie tak jak w latach trzydziestych czy 2007/2008, pozwolą gospodarce wrócić do równowagi, a przy okazji kluby finansowane przez zwariowanych szejków czy rosyjskich gangsterów zaczną zarabiać na tym, że ktoś chce oglądać mecze i za to zapłacić

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *