Płaci i wymaga

 – Po 11 listopada na pierwszym meczu po bandyckiej akcji psów, na stadionie powinien zawisnąć transparent piętnujący władze Wrocławia – twierdził jeden z naszych stałych Czytelników.
Perswadowaliśmy, że nie ma szansy, jeśli sam tego nie zrobi i nie wywiesi. Był zdziwiony. Tłumaczenie, że skoro obecnie „odpowiedzialny za transparenty i oprawy” jest pracownikiem miasta (formalnie – klubu) i dobrze wie, skąd bierze pieniądze, oraz nie ma najmniejszej ochoty niczego w kwestii swojej pensji zmieniać, jakoś nie trafiało. A przecież jest jasne, że kto płaci, ten wymaga posłuszeństwa. Często – posłuszeństwa bezwzględnego. Czytelnik po meczu był strasznie rozżalony na brak takiego transparentu. Było coś o zdradzie ideałów i o ogólnym sk… sceny kibicowskiej. „Bo teraz za pieniądze robi się wszystko”.
No cóż. Czas otworzyć oczy.
Roman Zieliński, fot.archiwum Fana. Ktoś (pracownik miasta) kiedyś wywiesił transparent z napisem popierającym gościa, który parę lat wcześniej chciał zlikwidować Śląsk i nawet stosowną, przedwstępną umowę co do tej likwidacji klubu podpisał w marcu 2008 roku.

komentarzy: 28

  1. Możemy się nie lubić, możemy nawet nienawidzić naszych klubów, ale dalej jesteśmy Polakami, to powinno nas łączyć. Popatrzcie co się stało z zachodem. Pamiętacie angielskich kibiców? Jak to wygląda dzisiaj? Nawet taki przykład, kibice szkockiego Celtic Glasgow, kiedyś WP i celty, dzisiaj tęcza, sektory anhivy i eko-lewactwa. W Warszawie anhiva ma już nawet jakiś aks zły, grają w nim czeczeny, ukry i kolorowi przyjmowani przez pis. Jeżeli kibice nie zaczną działać politycznie na stadionach i poza nimi, to taki los tęczowych, lewackich trybun (Bayern M, Borussia D,) nas czeka. Obym się strasznie mylił. Pozdrawiam WKS. szacunek za patriotyczne akcje, za Kresy itd.

    1. Tak samo jak pozdrawiani są nieobecni jak np. krety albo Wisła dzisiaj. Kiedyś pamiętam że szczycilismy się tym, że nie zniżamy się do bluzgania nieobecnych. Dziś się to zmienia.

    1. A kto ma podnosić tę kwestię? Obecny prezydent miasta, czy inne osoby wyniesione przez poprzednika na piedestał? A „naprawdę” piszemy na pewno razem. Podajesz link do Gazety Wrocławskiej. Mało która gazeta tak jedzie po Dutkiewiczu i jemu podobnych, choć stoi za nią obcy kapitał.

    1. Dokładnie tak kolego, sam po przeszło 25 latach obecności na B (Oporowska), zasiadłem w tym sezonie na D. A znam wielu, którzy przenieśli się na C i to nie jest byle kto w świecie kibicowskim. Cóż, miałem dość poparcia dla dupkiewiczowskich przydupasów patalasów… Nikt mną nie będzie sobie gęby wycierał.

  2. Ok, popisaliśmy, ponarzekaliśmy, ale… Czy zamierzamy coś z tym zrobić ? Czy pozwolimy, aby nawet na Trybunie Oporowska rządził Sutryk za sprawą swoich pracowników ? Jeśli tak, to jaki ma sens młyn…po co Trybuna Oporowska… ? Czy to ma być w świcie patriotów i kibiców coś w stylu Solidarność-bis zinwigilowana przez UBecję=POPiS sutrykowy (bo łatwiej pozwolić istnieć opozycji w której ma się swoich, niż ją rozwiązać i pozwolić, aby powstała jakaś, o której nie będziemy wiedzieli i którą nie będziemy kontrolować) ? Czy kolejny raz przegramy bez walki ?

  3. Udzielam się mało, aczkolwiek codziennie czytam z zaciekawieniem. Może od początku żeby zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi, trzeba się cofnąć do 1939 roku, agresji hitlerowskich Niemiec na Polskę gdzie swój ogromny wpływ miała na to Rosja radziecka. Później rok 1943 i dalsze wydarzenia, aż w końcu nadszedł rok 1944 i 1945. I tu się zaczyna kolejne 45 lat mroku dla polskiego społeczeństwa. Przełom lat 1989/90 to pierwsze „wolne” wybory na terenie Polski, a tuż po nich brak rozliczenia „czerwonych sku…ów” co było efektem układów podstolicznych poprzedniej dekady. I tak dalej do 1995 roku gdzie do łask ponownie wracają „czerwoni”. Później cyrk i nadchodzi 2005 rok gdzie w ocenie niektórych z nas nadeszła inna epoka polityczna i znowu rok 2007, a w raz z nim ekipa Donka, Bronka don Bulla i innych wynalazków, w których tkwiliśmy niemalże osiem lat. Czas tych ośmiu lat był ciężkim sprawdzianem dla naszego środowiska Kibicowskiego, ale potrafiliśmy w odpowiednim momencie podnieść głowę i szybko zareagować na „ciosy i obelgi” z różnej strony. Poniekąd nasza czujność została uśpiona z końcem 2015 roku kiedy to znowu dla wielu z nas nadeszła „normalność” I tu znowu się zaczyna, oczywiście nadeszła normalna, ale zamiast „normalność” to „nienormalność”. Sprytem tej nienormalności było podzielenie naszego środowiska, jak widać ktoś dobrze przeanalizował sytuację i ją potrafił wykorzystać. Zamiast oczekiwanej normalności doszło do totalnego rozbicia wielu naszych środowisk, a dlaczego większość z nas powinna wiedzieć. Świetnie to widać po komentarzach na FAN-ie gdzie całość tego chaosu weszła i jak mocno pokręcił. Dotychczas uważana przez wielu z nas prawa strona nagle wchodzi w układ z „wrogiem klasowym” jacy są czerwoni spod znaku SLD i innych wynalazków. Nie przypomina Wam to do złudzenia roku 1939, tylko na własnym podwórku? A idąc jeszcze dalej, działania tych oderwanych od koryta, sprzed 4-3-2 lat i obecne nie przypominają Wam czasów „liberum veto” i późniejszej „targowicy”? Nie daje Wam do myślenia to, że im więcej podziałów między nami tym druga strona barykady coraz głośniej wydziera mordę ze śmiechu, podziwiając przy tym jak to łatwo można nas zmanipulować? Nie do pomyślenia jest żeby na stadionie nie móc wywiesić białego płótna ze swoimi poglądami, bo na usługach stoi opłacany ktoś za pieniądze tych z drugiej barykady. Nie kojarzy się to Wam z pieniędzmi niejakiego Sorosa i innych wynalazków? Nie do pomyślenia jest żeby głoszący ideały prawej strony politycznej swatali się z lewakami, a Ci czując się coraz mocniejsi wygrażają Trybunałem Stanu temu, który u władzy obecnie stoi. Sytuacja jest daleko patologiczna, że nie wszyscy już to ogarniają, a co poniektórzy dali się już ogłupić i zmanipulować. Może jeden, bądź bo aż jeden głos mój na Konfederację niczego nie zmienił, ale patrzę i obserwuję jak na mównicę legalnie wychodzi człowiek, który całkiem sensownie się wypowiada i „ładuje” prawdą po oczach prosiakom. Czyżby się bali? Wszystko wskazuje na to, że tak, bo jak uznać „cichą koalicję PIS-SLD”? Szanowni Czytelnicy FAN-a ogarnijmy się wszyscy i zróbmy jeszcze raz wspaniałe lata dziewięćdziesiąte, gdzie na płotach wisiały białe płótna z napisami „jeszcze jeden mecz sprzedany macie wpie… murowany”. Mam nadzieję, że nie jest za późno i kolejne cztery lata nauczą nas pokory, bo jeśli nas nasza historia niczego nie nauczy to obudzimy się w takiej rzeczywistości, której żadne z nas nie będzie w stanie tego zaakceptować. I tutaj znowu Gustaw Herling-Grudziński, który to był zagorzałym komuchem dopóki dopóty nie wyjechał w głąb swojego wielbionego systemu, gdzie ledwo uszedł z życiem i nabawił się przy tym tuzina chorób, które to pomogły mu zejść z tego padołu. Ja się obudziłem w innej rzeczywistości, którą ciężko będzie zmienić patrząc na to co się dookoła dzieje. Mam nadzieję, że i większość z Was zrozumie w końcu z czym mamy do czynienia. Ja dalej chcę przejeżdżając w stronę Łodzi na mecz ŁKS-u i jechać przez Wrocław, a nie Breslau, bo w końcu dojadę zamiast do Łodzi to do Litzmannstadt, a później Warschau. I mimo wielkiej niechęci do „mistrzów wszechświata i okolic” to jednak wolę żeby dalej mogli się szczycić nazwą polskiej stolicy, która jest to stolicą Polski, a nie częścią peryferyjną eurokołchozu, któremu zamarzyło się być Stanami Zjednoczonymi Europy.

  4. W pod koniec pierwszej dekady XXI wieku, z nostalgią wspominałem wcześniejsze lata, bo wydawało mi się, że gorzej już być nie będzie. Jakże się myliłem.
    Już nic nie będzie takie same. Czas umierać… Wcześniej trzeba się napić.

  5. To ja się pytam:

    Czy Genialny Pomysł:

    że od pierwszego meczu w tym sezonie na trybunie B zostaną wydzielone 3 środkowe sektory, które mieszczą ponad 3 tysiące miejsc (właśnie takiej wielkości młyn miał być na początku wystawiany, by pozbyć się m.in. tzw. „pikników”), co – jak wiemy – później okazało się liczbą niewystarczalną (z czasem powiększoną) oraz skończyło się ogromnym zamieszaniem z biletami/karnetami i brakiem na niej miejsc (w efekcie: skutkiem odwrotnym od zamierzonego, w…m, odejściem „z kwitkiem” od kas wielu ludzi oraz utratą bądź odpływem z trybuny B na inne trybuny na stadionie wielu w…ch długoletnich kibiców, że już nie wspomnę o braku zysku klubu z dnia meczowego)

    To też Pomysł „„odpowiedzialnego za transparenty i oprawy”, który jest pracownikiem miasta”?

    1. Przy tej pojemności stadionu takie ruchy raczej nie spowodują zmniejszenia zainteresowania. Jak komuś nie pasuje, to sobie zmienia trybunę na C lub D i tyle.

    2. Dokładnie
      Jeśli chodzi o zmniejszenie trybuny jest to bardzo dobry pomysł!
      Komuś się nie podoba może zmienić trybunę

    3. Miałem o tym nie pisać, ale mając w ręku bilet na trybunę B możesz bez problemu wejść na C czy D. Czytnik bez problemu przyjmuje bilet i otwiera bramkę a osoby sprawdzające kompletnie mi nie sprawdzali jaką mam trybunę, sektor czy miejsce. Kilka razy tak wchodziłem kupując bilet w sierpniu na Piasta Gliwice (gdzie bilety 24h przed meczem były tylko na B za 20 pln czy na A za 60 pln) to ja wwłaśnie na takim patencie znalazłem się na D i zaliczyłem jedną przesiadkę bo pojawił się właściciel tego miejsca. Na C (z racji że jest bardziej pojemna) nie miałem nigdy takich problemów i to wszystko za jedyne 20 pln.

  6. Właśnie między innymi dlatego coraz rzadziej chodzę na młyn.
    Zero transparentów, hasła antypolityczne szeptane na ucho w zaufanym gronie. Gdzie my żyjemy?

    1. Być może tak jest, że kibole kroczą w stronę antypolityki. Doszły mnie słuchy, że Poznań i Warszawa tak już powoli robią ale to nie są informacje potwierdzone nawet w 30 procentach. Natomiast jeśli faktycznie tak jest to bardzo ale to bardzo źle. Chociaż akurat po ostatnim Naszym meczu z Wisłą… To niech tak właśnie zostanie. Jestem ogromnie wdzięczny za podejście do sprawy żydowskich roszczeń wobec Polski. Więc na B może jeszcze nie ma tragedii jeśli chodzi o politykę.

  7. I tym sprytnym sposobem, nieugiętych, twardych, bezkompromisowych… kiboli jeden, po drugim wziął na smycz, założył kaganiec i załatwił bez wsparcia z resortów siłowych… W latach 80 i 90, gdyby mi to ktoś powiedział, nie uwierzył bym, byłbym pewien, że zaraz „oportunistę i klakiera miejskiego” kibole wyniosą ze stadionu, a tu…

  8. Ja też uważam że taki transparent powinien zawisnąć – jak wiadomo SUTrYk bywa na meczach na trybunie A i na meczu z Wisłą był obecny.Zejdźmy na ziemię – coś takiego nie zawiśnie. Dlaczego? Jest to napisane wyżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *