Powrót do przeszłości

Po bezbarwnej grze wrocławianie zremisowali u siebie z Jagiellonią Białystok 1:1 (0:0). Bramkę dla Śląska strzelił Pich. Seria WKS bez zwycięstwa w Ekstraklasie trwa już od sierpnia. Na sektorze gości zameldowało się 105 fanów Jagiellonii.

F,  G-K, fot NI-FO

komentarzy: 15

  1. Czarowanie ligi przez Lavickę już dawno się skończyło.  Prawie dwa miesiące bez zwycięstwa mówi wszystko. Gramy bez napadu, bo komuś się przyśniło, że odkrył prawdziwy brylant na hiszpańskim zadupiu. Tymczasem ów brylant błysnął ze dwa razy na 12 występów, a głównie razi nieporadnością. Oczywiście sensownych zmienników brak. W tym sezonie taki mamy klimat. Optymiści pewnie chwalą sobie tylko jedną porażkę do tej pory, pesymiści przygotowują się na kolejne. Jakby nie patrzeć, w ostatniej kolejce czołówka jakby nie chcieła się za bardzo od nas oddalić. Dobre i to.

  2. Czy poprzedni artykuł „Jedni warci drugich” został celowo usunięty przez Redakcję (szkoda, bo wywiązała się fajna polemika)?, chyba, że inne siły zrobiły misz masz i pojawiły się dwa takie same artykuły związane z ostatnim meczem Śląska.

  3. No cóż to co działało na samym początku i zaskakiwało przeciwników , teraz jest bardziej czytelne , można robić wyniki tą drużyną ale coś w taktyce i ustawniu trzeba pozmieniać bo jesteśmy zbyt czytelni

    1. Wystarczy napastnik, który nie strzela głową tylko w bramkarza, a potem go nie ma w meczu. Czekam, czy zagramy Markovic na 9, Radecki na 10, Pich i Płacheta na swoich skrzydłach (zmiana stron to był zły pomysł), Mączyński i Łabojko środek, obrona bez zmian i bramkarz też (zmiennicy zagrali ze Ślęzą i…nie ma zmienników. Ciekawostka z meczu 3 ligi Śląsk przegrał z byłymi zawodnikami Śląska, czemu byłymi Panie Sztylka i Panie Pawłowski?)

  4. Broź Broziem, Erik Erikiem, Murzyn Murzynem (co prawda nie grał), ale Żivulić toż to drugi Tarasovs. W Łodzi zawalił obie bramki a z Jagiellonią znowu gra piach. A jego ocenę ułatwiał fakt założenia oczojebnych korków. Jak to jest że im gorszy grajek, tym bardziej wymyślne korki? Co do dopingu to kiepski niczym statystyki 1 połowy. Ale mam wrażenie że nikomu się nie chciało. Ani kibicom ani piłkarzom, ani nawet komentatorom bo podobno się wyłączyli podczas transmisji. Wiadomo że apetyty były rozbudzone po kretach bo mecz piłkarsko był na poziomie top 5 lig, ale żeby aż tak zjechać poziomem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *