Drabina

 * 1060 zawiedzionych kibiców Amiki oglądało popisy drużyny uznanej przez nich za swoją w meczu we Wrocławiu z trybun stadionu. Przez pięć minut mogli być zadowoleni. Później ich nastroje stawały się coraz gorsze. 2-0 to nie był wynik ich marzeń, ale jak wygrywać, gdy ich zespół potrafił oddać tylko jeden celny strzał na bramkę Śląska?

* Śląskowi sędziowie w tym sezonie sprzyjają… czwarty mecz z rzędu w którym arbiter dyktuje „11” dla WKS-u. Takiej serii to chyba jeszcze w historii nie mieliśmy.

* Czwarty karny i czwarty strzelony. Pich + 3 razy Robak.

* Mimo pierwszych minut przewagi rywala, Śląsk wyszedł na boisko po to, by walczyć. Pierwszy faul wynikający z rozpychania się na murawie odnotowano już w 18 sekundzie gry. Cotra powalił przeciwnika.

* Po serii występów z zaliczeniem żółtej kartki Robak się w tej klasyfikacji trochę uspokoił. Ale znów zaliczył kolejne „żółtko”.

* Na szczęście nie uspokoił się z wpisami na listę strzelców i nieźle mu w tej materii idzie. Tym razem na pewno chciał bardzo strzelić bramkę, bo jeszcze parę miesięcy temu grał w Amice, a to, że z niej wyleciał jest zasługa trenera, który tam wciąż jest.

* Jeszcze o Robaku. W każdym meczu Śląska w którym wystąpił zanotował jakąś zdobycz. Albo bramkę, albo przynajmniej kartkę. Zatem jest to piłkarz, przy którym nie można się nudzić.

* Wrąbel na zero z tyłu. To trzeci taki mecz Kuby w Śląsku. Pierwszy we Wrocławiu.

* Publika po raz drugi z rzędu dopisała. Tym razem doliczono się ponad 22 tysiące widzów. I znów Śląsk zwyciężył przy wysokiej frekwencji. Czyżby coś się w klubie zmieniało?

* Na wysoka frekwencję pewno wpłynął termin pojedynku, który był nie najgorszy. Choć generalnie piątki to nie są dobre dni do rozgrywania spotkań. Ale jeśli już, to godzina 20:30, a nie 18:00. Dopisała też pogoda. Rywal był liderem. Można było liczyć na sporą grupę fanów gości… Pozytywy tez trzeba umieć wykorzystywać, bo wielu potrafiło spartolić nie takie atuty.

* Na trybunach działo się niewiele. Bluzgi były, coś tam się podziało na sektorze gości (zdjęcie obok). Wyciągnięcie „koszulki” nad sektor młodzieżowy – to główne pozasportowe atrakcje meczu.

* Hasło „twierdza Wrocław” teraz poleciało z trybun będąc adekwatne do poczynań piłkarzy. Ostatni raz Śląsk przegrał u siebie 29 kwietnia (z Górnikiem Łęczna 0-2), czyli 146 dni przed spotkaniem z Amiką. No i seria ta została wydłużona.

* Umilkły głosy o konieczności pozbycia się trenera Jana Urbana. Już jest w porządku.

* Zwycięzców się nie sądzi, zatem damy spokój z wyciąganiem błędów. Tym bardziej, że nie było takich, o których milczeć nie można.

* Wygrana pozwoliła się Śląskowi wywindować wysoko w tabeli. Tak wysoko nie byliśmy już dawno. Taka drabina do sukcesu.
RZ, GK, BK, AP, KP, fot. NI-FO

Informacja dla Czytelników Fana. Właśnie nas pobanowali na fejsbuku za jeden z ostatnich artykułów. Dlatego, nawet jeśli tam nasze konto będziemy mieć aktywne, to i tak nie opierajcie się na tym medium, lecz zaglądajcie na stronę bezpośrednio.

26+

komentarzy: 25

  1. Panowie, nie każdemu w Poznaniu podoba się ten twór i wielu ogarniętych ludzi od 2006 dało sobie spokój z wyjazdami sporadycznie pojawiając się ma trybunach na B6

    23+
  2. Nic nie buduje tak drużyny jak doping.Jak są takie trybuny to panom piłkarzom chce się grać.I niech nikt nie myśli ,że jakby nie kibice to byłoby tak jak jest.Zeszły sezon pokazał jak na trybunach tak w tabeli.Gońcie każdy kto moża znajomych na kolejne mecze.

    23+
    1. Raczej zeszły sezon pokazał na odwrót, bo to jest właśnie tajemnica frekwencji. Jaka pozycja w tabeli, taka frekwencja. Na pewno nie było tak, że piłkarze słabo grali, bo było mało ludzi na trybunach.

      9+
  3. Mi najbardziej podobało się to, że po golu Picha gniazdowy poczekał z dopingiem i cały stadion razem z trybuną B skandował nazwisko Roberta. Zapachniało bundesligą i to w pozytywnym tego słowa znaczeniu, a Pich pewnie sam miał gęsią skórkę.

    47+
  4. No no no to się musiało podobać, co do błędów, których nie można pominąć chociaż na te 8 min wpuścić młodego jakiegoś tam. Amica pluła się do Madejka szkoda, że młynowy nie podłapał i nie poleciało coś o tym z kim naprawdę graliśmy czyli z Amicą no cóż było mineło… Zaczynamy się zgrywać uwaga uwaga czas myśleć o pięknych liczbach 70 lat i jeszcze w tym sezonie mistrz kto to wie…

    15+
  5. Mam ogromną nadzieję że od tego momentu będzie już tylko lepiej.Może w końcu wreszcie przyszło jakieś opamiętanie,i wzięto się w przysłowiową garść.Toteż wznoszę szklanę „łyskacza” z towarzychem,za Śląsk,oraz za tych którzy z różnych względów nie mogą.Zdrowie Państwo Szlachta.

    15+
    1. Tak jak już ktoś zauważył,młyn nie zachęca reszty stadionu do dopingu,a przynajmniej robi to za rzadko.Przy takiej liczbie widzów to stracony potencjał.Na Oporowskiej było z tym o niebo lepiej.

      27+
  6. Pisałem już kiedyś o tym, powtórzę się. Panowie, nie mogę wciąż tego znieść że mecz już w toku, a my dopiero flagi wieszamy?! Co to za moda od kilku sezonów? Dla mnie to niechlujstwo i brak szacunku. Może ja o czymś nie wiem, może ja nie kumaty? Kiedyś tego nie było. Kiedyś był ład i ludzie od tego co dbali o te sprawy. Tyle o wizerunku piszećie, że klub nie daba. A my dbamy? Hej Śląsk!

    73+
  7. A ja swoje. Mamy pakę na mistrza. Pisałem już o tym : Robak, Piech, Pich, Kosa, Sito, Wacek Cotra, Chrapek, Celi, Pawelec, itd to obecnie jedni z najlepszych piłkarzy w Polskiej lidze. Umieją grać i mają coś do udowodnienia kilku osobom. Najlepszy napastnik, rozgrywający w-ce mistrza, zesłannik Legii, capitan kretów itd. Wszyscy oni przyszli do Ślaska dla trenera a nie jak dotychczas jakiegoś pseudo Rumaka czy innych którzy nie mogliby nawet pół zawodnika ich pokroju ściągnąć swoim autorytetem. Musza jeszcze się dograć a w zasadzie już zacząć wierzyć w swoje wspólne możliwości od początku. Leją najlepszych, wyciągają wyniki nawet kilka razy w meczu i jeśli nie przydarzą się kontuzje to będą się bić o pierwsze miejsce. Publiczność widzi wyniki, przychodzi zobaczyć nazwiska, które niewątpliwe są jak trener Urban, piłkarze Robak, Kosecki, Piech czy Pich. Idzie dobre. Będzie dobrze. Zobaczycie.

    18+
    1. Porażka Amiki zwanej dla niepoznaki Lechem to dla poznaniaków jeden cios, a drugi zapewnił im POnownie POpaprany prezydencik Jaśkowiak, który oflagował Poznań na tęczowo z okazji marszu pedalstwa w tym mieście.
      ProPOnuję, aby Jaśkowiak na znak solidarności z LGBT ODBYł w Rynku poznańskim stosunek z Jacykowem, Biedroniem lub Pirugiem, albo z całą trójką jednocześnie (oczywiście PO 22:00).

      27+
  8. Riera walnął babola ,ale Chrapek na szczęście sfaulował za co dostał żółtą kartke. Oprócz tego babola było nienagannie.
    Hej Śląsk!!!

    11+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com