Zabrze 16 IX 2016

 Górnik Zabrze – Śląsk 2-2 
Mecz w Zabrzu miał dać odpowiedź na pytania, jakie nasunęły się po wygranej z aktualnym mistrzem Polski przed tygodniem. Czy Śląsk jest taki dobry?
Przygotowania
Postanowiono dostać się do Zabrza pociągami specjalnymi. Dwoma, dzięki temu uniknięto tłoków. Ponadto postanowiono przywdziać wszystkich w koszulki przypominające wojskowy kamuflaż.
Jazda
Jak już wspomniano, tłoków nie było. Inaczej, niż przed rokiem.
Wejście
W Zabrzu z tym kłopot jest od zawsze. Tym razem nie było inaczej. Część nie została zakwalifikowana jako mogąca wejść na sektor. Dlatego między innymi miało miejsce opuszczenie sektora przez fanów Śląska, którzy solidaryzowali się z niewpuszczonymi. Niby „miało być dobrze”, lecz ostatecznie i tak nie wszyscy weszli.
Mecz na boisku 
Kapitan Śląska tuż po rozpoczęciu meczu dostał w głowę, zatem od 18 sekundy Śląsk grał w lekkim osłabieniu.
Przyglądamy się Kubie Wrąblowi. Znów puścił bramkę. I znów popisał się interwencjami lejącymi miód w serce, zwłaszcza ta z 52 minuty. Na dodatek miał trochę szczęścia (poprzeczka).
To spotkanie jest trudne do oceny. Doświadczony Śląsk (uwaga do metryk zawodników) piłkę przy nogach miał znacznie częściej od rywali. Lecz to młodzież Górnika stworzyła więcej sytuacji śmierdzących golami.
Śląsk niewątpliwie miał farta. Ręka, po której sędzia konsultował się systemem VAR, była bezdyskusyjna i karny się Śląskowi należał niewątpliwie. Ale fakt telewizyjnej konsultacji dowodzi, że arbiter tej ręki na żywo nie zauważył.
Przy drugim golu dla Śląska bramkarz Górnika dowiedział się „na do końca życia”, że gdy pada deszcz, to w tłoku piłki się nie łapie, lecz piąstkuje.
Na pewno mecz był szybki, ładny dla oka. Mógł się podobać postronnym obserwatorom, w obu ekipach pozostawiając niedosyt, bo każdy miał swoje szanse.
Odpowiadając na pytanie, czy Śląsk jest taki dobry – odpowiedź znów nas odsyła do kolejnego spotkania.
Mecz na trybunach 
Przy kłopotach Śląska z wejściem na sektor poleciały z sektora Górnika hasła o piłce bez policji.
Śląsk po wejściu na sektor śpiewał z kolei o tym, że fani Górnika wspomagają się mundurowym w, nazwijmy to, ekstremalnej działalności kibicowskiej. W sumie 3 piosenki cały mecz cały mecz, ale fanatycznie – ocenił jeden z naszych przedstawicieli znajdujący się poza sektorem
Fani Górnika natomiast dużo śpiewali o Śląsku, oj dużo.
Generalnie doping z obu stron głośny.
Śląsk nie wniósł oprawy, jedynym jej elementem były wspomniane koszulki, lecz zostały odpalone race oraz wystrzelono sporo achtungów. Jednak nie były to race ani achtungi latające, co być może zostanie uwzględnione przez obserwatora jako okoliczność łagodząca ewentualne kary.
Miejscowi kibice dostali szału po sytuacji boiskowej, w której sędzia mógł podyktować „11” dla Górnika, lecz (raczej słusznie) jedenastki nie podyktował.
Nerwowość przełożyła się na to, co się działo później w samym klubie, ale to już jest problem miejscowych i nie dotyczy trybun.
Górnik wywiesił transparent odnoszący się do IV rozbioru Polski, czego rocznice obchodzone są 17 września (http://fanatik.ogicom.pl/archiwa/9922). Śląsk z flagami Ludzie Zasad, Łaziory, Trójkąt, PDW, Oława, US, AS, stowarzyszenia, transparent dla śp. Padera oraz na sektorze poniżej dwie flagi KKN-u z 20 osobami.
Powrót
Interesujące było podzielenie bractwa wracającego na tych, którzy przez niemal godzinę siedzieli w autobusach i tych, którzy stali niedaleko tych autobusów.
Niektórzy jeszcze wracają. Takie świętowanie rezultatu oraz faktu pobytu w Polsce (tym razem na meczu było całkiem liczne grono emigrantów, dla których sam pobyt w Polsce jest okazją do urządzenia imprezy).
BK, RZ, GND, DND, F-M, GK, B, fot. AG, NI-FO, GND

UWAGA! Podczas meczu do plecaka jednego z naszych kolegów ktoś zapakował trzy bluzy. Właściciel proszony jest o wpis w komentarzu pod tym artykułem z dopiskiem „Do znalazcy”. Komentarz nie zostanie upubliczniony, jest prośba o podanie numeru telefonu, przekażemy znalazcy, który się skontaktuje.

Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.

27+

komentarzy: 13

  1. myślę że chyba wiem do kogo należą ponieważ na stadionie w Zabrzu był kolega ze swoja sąsiadką która mówiła ze zginęły im bluzy i jedna była dziecka.

    0
    1. Bluzy ubrudzone. Zostały na stadionie, nie wiadomo, co przeszły, Być może dlatego, że ubrudzone, ktoś je odłożył.
      Być może nie należą do osób znających się, dlatego ktoś czytający mógłby nie skojarzyć, że wśród zgub jest jego własność.

      5+
  2. 2 nieścisłości. Achtungi latały przed sektor, akurat tam gdzie stały ochroniarki. Więc na okoliczności łagodzące nie ma raczej co liczyć.
    Z kolei „żabole” oczekiwali czerwonej kartki dla Tarasovsa, za wywrócenie Angulo. Skądinąd zagrywającego ręka.

    1+
  3. Odpalając race, każdy rozgarnięty wiedział, jakie będą konsekwencje i że komisja ligi nie odpuści, zwłaszcza Śląskowi. Stanowisko centrali jest znane nie od dziś.

    2+
    1. Dopóki będą kary za race to rzucać je na boisko. Przed każdym meczem każde stowarzyszenie powinno wysyłać list z pytaniem czy za odpalenie pirotechniki na trybunach i nie rzucanie jej będą kary. I dopóki z kar w przypadku nie rzucania nie zrezygnują to rzucać na boisko bo przecież jak widać nie ma to dla nich różnicy. Gdyby taką akcję dogadać ze wszystkimi klubami w ekstraklasie i nagłośnić to może wreszcie ci z komisji coś by zrozumieli.

      16+
  4. Czy można się dowiedzieć, czemu oprawa nie mogła być wniseiona? (Tak wiem, smutni panowie zareagowali), ale konkretnie, o co im poszło?

    10+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com