7 dyszek

 * 1020 kibiców Legii oglądało dramatycznie słabą grę swojego zespołu z trybun stadionu we Wrocławiu. W znakomitej większości przybyli pociągiem specjalnym, który, rzecz jasna, lądował i startował ze stacji Wrocław Stadion.

* Bluzgi dokładnie zdefiniowały obustronny stosunek obu ekip do siebie.

* Tym razem na meczu doliczono się niemal 25 tysięcy widzów. Warto zachować sobie zdjęcia trybun z tego spotkania. Tak, by w przypadku gdy widzów będzie 12,5 tysiąca stwierdzić, czy naprawdę jest o połowę mniej, czy może obecna jest tylko 1/3.
Nie wiadomo, ile osób nie weszło na stadion. Kolejki pod kasami do najkrótszych nie należały. Co spowodowało taki napływ chętnych? Balon medialny wytworzony wokół Legii, wreszcie normalny termin spotkania, a nie piątek czy poniedziałek, idealna pogoda, spodziewany dość pełny sektor gości… Było sporo czynników napędzających frekwencję.

* Wśród 24 tysięcy siedzących na sektorach przeznaczonych dla miejscowych wynaleziono kilka wynalazków z emblematami Legii

* Karnego to nam sędzia podarował. Ale w sumie zachował się w porządku, bo wcześniejsza bramka dla Legii padła ze spalonego.

* Oprawa na 70-lecie wpisuje się w dizajn klubu.

* Elementem oprawy było 70 rac. Były to race nielatające.

* Elementem obchodów 70-lecia było ściągnięcie na mecz ludzi związanych z klubem wcześniej. Choć zadbano o byłych sportowców, to nie dostrzegliśmy byłych działaczy.
Natomiast fajnie dobrano moment w którym postanowiono celebrować rocznicę. Wiadomo było, że na tym spotkaniu trybuny będą pełniejsze, niż zwykle i nie czekano na październikowe słoty.

* Kibice Legii bez fajerwerków.

* Kuba Wrąbel jak zwykle jedną bramkę puścić musiał. Choć jego winy w straconym golu nie ma żadnej. W sumie Legia oddała dwa celne strzały na bramkę Śląska, w tym jeden ze spalonego.

* Robak zagrał i nie dostał żółtej kartki. To trzeba zapisać złotymi literami w księdze pamiątkowej. A może nawet literami… żółtymi.

* W grze Śląska dało się dostrzec kilka mankamentów. Ale zwycięzców się nie sądzi, zatem wytykanie baboli zostawimy sobie na inną „okazję”.

* W naszych redakcyjnych typowaniach mało osób stawiało na wygraną Śląska. Tym większy szacunek dla zwycięzców. Natomiast sprawdziły się przepowiednie twierdzące, że skoro w związku z dotychczasowymi, fatalnymi rezultatami piłkarzom Legii wstrzymane są wypłaty, to grajki najlepszego klubu we wszechświecie pokażą, kto tak naprawdę jest najważniejszy.
Z dużym zainteresowaniem będziemy śledzić zaangażowanie w grę megagwiazd z Warszawy w kolejnych spotkaniach.

* Na płocie zawisły transparenty dla „Śledzia”, kibica Lechii Gdańsk skatowanego przez duńskich milicjantów oraz dla śp. Padera, który jeszcze w poniedziałek normalnie rozmawiał, a we wtorek…
RZ, KG, AP, KCP, KP, BK, F-M, kl, fot. NI-FO

Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.

30+

komentarzy: 23

  1. Widownia na stadionie jakby zaniżona wyglądało na więcej ! A co do prowadzącego to potwierdzam musi się wczuć w atmosferę i jeszcze jedno zanim krzyknie cały stadion to niech ruszy 40 % z B która siedzi i mieli słonecznik itp sam potencjał 5-6 tys gardeł dał by mega doping !

    4+
  2. A ja swoje … doping. Ostatnio było nieźle, ale o ileż mogło być lepiej, gdyby … (ale to za chwilę). Wiem, że rola gniazdowego jest trudna, wymaga wielkiego poświęcenia, masę energii, oddania sprawie, kumania wielu aspektów życia kibicowskiego. No i gniazdowy musi być cokolwiek … szajbnięty. Wiadomo, nie może nim być statystyczny, nie tylko Kowalski, ale nawet statystyczny kibic. Wszystko to wiem, rozumiem i często jestem pełen uznania dla ich roboty.
    Niemniej dajcie się przekonać do kilku najprostszych chwytów.
    Po pierwsze, zupełnie nie rozumiem, dlaczego marnujemy potencjał kilkunastu tysięcy, a ostatnio nawet ponad 20 tysięcznej rzeszy sympatyków, rozgrzanych do czerwoności po bramkach Robaka, żeby unisono ryknąć po kilkakroć nazwisko strzelca bramki oraz nazwę naszego klubu? Tym bardziej, że nasz spiker czuje nerw dopingu i robi to dobrze i dynamicznie. Co otrzymujemy w zamian? Część stadionu odpowiada spikerowi, zaś u nas na młynie gniazdowy ciągnie wcześniej zaczętą pieśń, w ogóle nie przystającą do wydarzeń boiskowych, względnie panuje chaos i wielogłos ole, ole ole, ole. Efekt: nakładanie się na siebie różnych emisji wokalnych rozmywa wszystko dając poczucie szumu a nie zwartego dopingu. Mówiąc kolokwialnie, zamiast konkretnego pier … uderzenia, mamy bezsensowny wielogłos. Na Legii można, w Poznaniu można, w Gdańsku można, u nas nie. Pierwszy nonsens.
    Po drugie, chcemy wciągnąć pozostałą część stadionu do żywiołowego dopingu? zacznijmy od sprawy najprostszej. Powtórzę to po raz drugi, reagujmy na wydarzenia boiskowe, niech gniazdowy po dobrej akcji naszych, po niezłym strzale Picha czy innego Piecha ryknie WKS, WKS, WKS. Cały stadion to robi a my na ogół nie, my przecież ciągniemy jakąś pieśń, albo milczymy. Nonsens nr 2.
    Po trzecie, mamy zbyt długie przestoje. Rozumiem, że może zaboleć gardło, może w nim zaschnąć, ale od tego mają być odwody, żeby na ten moment doping przejął kolega z gniazda. Za dwa tygodnie przyjadą Pyry, zapewne w konkretnej liczbie i jak zwykle aktywni wokalnie.Jeżeli my będziemy milczeć, to będą mega słyszalni i to może ich napędzać, a my swoimi śpiewami mamy ich dezorganizować, zniechęcać. Mają nie istnieć, ewentualnie mają być bladym tłem.
    To są najprostsze rozwiązania (niemniej dające wymierne efekty) i banalne nasze błędy do wyeliminowania na już.
    Co do ogarnięcia pogłosu na naszym kolosie, co do śpiewania przeciągłego, które pięknie akustycznie nakładałoby się na siebie i wracało ze zdwojoną siłą (patrz wyspiarze), rytmicznego wyklaskiwania i nie gubienia przy tym rytmu i frazy (niestety bębny nie na wszystkich działają) pogawędzę następnym razem. To już jest trudniejsza materia. Nie każę gniazdowym czytania podręczników akustyki (chociaż nauki nigdy dosyć – sić!), ale warto niekiedy odsunąć swoje ego na rzecz wspólnej sprawy.

    63+
    1. @Umberto
      Podpisuję się pod tym, co napisałeś.
      Ale mam dwa/trzy pytania:
      1) piszesz ” My „. Czyli chodzisz na Oporowską ( B ), czy po prostu obserwujesz z innych trybun?
      2) piszesz o Ległej i Amice, o ich dopingu, jego organizacji. Znasz z autopsji, tj. byłeś na Bułgarskiej i Łazienkowskiej, czy teoretyzujesz na podstawie transmisji w C+?
      3) a to już tak wybitnie ciekawości, na O62 siadałeś w Młynie, na Wirażu, czy na Krytej?

      6+
    2. @ chłopek roztropek – odpowiadając na Twoje pytania.

      Ad 1 – owszem jestem uczestnikiem dopingu na trybunie Oporowska.
      Ad 2 – w dawnych, bardzo dawnych czasach autopsja, dzisiaj głównie posiłkowanie się C +, aczkolwiek mecze zgodowe dosyć często jak dawniej na żywo (żałuję, że odpadł Kraków z powodu przywiązania i koneksji rodzinnych). Ale tak do końca nie zawiesiłem ,,wyjazdowego szala” na kołku. Np na Ł3 ostatnio przy okazji ćwierćfinału PP Legia vs Śląsk (przegrana po karnych).
      Ad 3 – Pierwsza połowa lat 80 środek (krytej?, podpuszczasz mnie, a może coś ominąłem?) odkrytej trybuny na środku, Romek i nas kilkuset, a później wiraż i latające fanty między naszym sektorem, a sektorem przyjezdnych, potem … czarna dziura i znowu odkryta, ale już niemal wyłącznie ,,szlikowa”.

      22+
    3. @Umberto
      To sądze, żeś starszy max o 10 lat.
      Siadaliśmy w tym samym miejscu, sweterek Romka będzie dla mnie zawsze czymś wywołującym wspomnienia i… dreszcz na plecach…tęsknoty, sentymentu, młodość, ok, Wszystkiego, co wspaniałe.
      A teraz słuchaj… skoro obaj jesteśmy już zgredami, uwaga z pouczaniem Praktyków, nawet, jeśli są dużo młodsi…
      W ostatniej dziesięciolatce na wyjeździe byłem cholernie rzadko, bo około 10 razy ( żona, rodzina itd. ) dlatego nie śmiem wypowiadać się o praktykach. ..

      8+
    4. @ chłopek roztropek – ale spróbować chyba warto? Henry Kissinger czy Zbigniew Brzeziński nie byli prezydentami USA tylko ich doradcami (wg Twojej nomenklatury teoretykami), a mówi się o ich wielkiej roli w kształtowaniu polityk:zagranicznej i bezpieczeństwa Ameryki.

      1+
  3. Akurat to, że spodziewano sie dość licznej grupy kibiców przyjezdnych moim zdaniem nie miało specjalnego wpływu na frekwencję, natomiast reszta podanych czynników z pewnością tak.

    11+
  4. ,,Słabo Legia,, , tak zacznę swoje dwa zdania nawiązując do ichnej flagi i nie będzie to o postawie piłkarzy.Kulturalnie wybraliśmy się na C , zaopatrzeni w bilety ,zielone t-shirty ,kubki z colą ,ba nawet jeansy. Mieliśmy także na uwadze ewentualne ochy i fochy w związku z przypisanymi miejscówkami pilczyckiego teatru. Pierwszy och zająknęła ochrona , blokując przejście by chyba nie napaść na ponad tysięczną grupę gości..Dopiero później zrozumiałem,że jakiś debil usadowił kibiców niepełnosprawnych z Warszawy wraz z ich opiekunami na dolnym sektorze przy… klatce ich własnymi kolegami.No tak ,tym zabiegiem wyeliminowano grę w dwa ognie (przynajmniej między X a C). Sami Legioniści cóż … trochę spiny na płocie, które ostygły przy drugiej bramce dla Śląska-jakie to warszawskie… Sporo dziewczyn i zalanych sporym tłuszczykiem panów grubo po 40 stce. Gdyby nie dobry doping ,to wierzcie – typowa Termalica wersja stolyca… Acha ,co do bluzgów. Nie wiedziałem,że jesteśmy mieszkańcami hanysowa albo że „Śląsk” to Ona. Panów w torebkach też nie wychwycono to i owej flagi także.Zgody zostały z guzami na pomorzu ,albo kibicowały w Opolu… Słabo Legia oj słabo

    31+
    1. Rozumiem że jesteś dojechanym 23 latkiem dociętym na full.Człowieku co to za ocena kibica „Sporo dziewczyn i zalanych sporym tłuszczykiem panów grubo po 40 stce” Nie wiem czy się orientujesz ale o sile wyjazdowej stanowi duży procent tej drugiej części twojej opini! Zalanych tłuszczykiem ahhha co ty chodakowska jesteś ! Przyjmij troche krytyki i więcej głupio nie pisz!

      19+
    2. @ MisiekGTW
      …. szkoda,że z całej mojej wypowiedzi zrobiłeś wywód o dobrym odżywianiu….Wychwyciłem po prostu cały megalomanizm i butę Legionistów , których na tej stronie określa się skromnie mianem ,,mistrzów wszechświata i okolic,,. Rozumiem ,że kiedyś były jakieś tam relację na linii Warszawa- Wrocław ,czy Warszawa – Gdańsk ,ale Legia to nasza kosa i proszę nie rób im pijaru .To nie moja wina, że ich skład jak to nazywasz ,,dociętych ,, ,czy ,,chodakowskich,, się starzeje ,a następców brak -,,Pycha kroczy przed upadkiem,, . Błędnie zrobiłeś ze Mnie grubasofoba i warszawofoba.
      Hej Śląsk !

      8+
    3. @Gabber
      tym razem Ty chyba nie zrozumiałeś o co chodziło @MiśkowiGTW. Większość z tych „zalanych tłuszczykiem” misiów 45+ ma siłę bojową, jak nie przymierzając, oddział Husarii. Do tego bogate doświadczenie sportowe i życiowe. Te misie z niejednego pieca chleb jadły. I mają jeszcze coś bardzo istotnego – 20, 30, 40 lat na kibolskim szlaku odsiało spośród nich strzelających z ucha. Ot, taka wieloletnia weryfikacja.

      16+
  5. Szanowna Redakcjo Kuba Wrąbel mógł się lepiej zachować,ale że Nasz i młody można mu wybaczyć. Jedno mnie bardzo cieszy – koncentracja do końca meczu,bałem się w 90 minucie i po, że może wpaść głupi gol pamiętny z Gliwic i kilku innych meczy.

    Doping w pewnych momentach petarda,ale wiem że osoby z gniazda czytają ten portal i czemu nie mogą pewnych rzeczy poprawić jak „szkocja” czy mulenie jednej nuty przez kilkanaście minut?!

    Ogromny minus dla zarządu Naszego klubu! Przecież już w czwartek wiedzieli że będzie dobra frekwencja,czemu nie dogadali się z MPK względem komunikacji po meczu? Szczerze zapraszam na Stadion Olimpijski na mecz Sparty i nich się uczą jak wygląda profesjonalizm!

    44+
  6. Zaproszenie byłych piłkarzy jak najbardziej na plus ale posadzenie ich na trybunie A na miejscach z boku trybuny głównej totalna wiocha. Cała trybuna ,najlepsze miejsca były zajęte mniej więcej w 1/3 a zasłużeni dla klubu totalnie na uboczu .Wstyd.

    59+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com