Ostatni moment!

(AKTUALIZACJA) Można stwierdzić, że jeszcze tylko piątek i sobota i zaczynają się ferie. Dla starszych – przerwa. Oczywiście nie chodzi o szkołę ani pracę, lecz będziemy mieć wolne od piłki i od innych rzeczy związanych z życiem kibicowskim. Dwumiesięczne wytchnienie.
Ale do ostatniego akordu tegorocznej jesieni pozostało nam naprawdę niewiele czasu.
To w piątek, 13 grudnia we Wrocławiu odbędzie się demonstracja przypominająca o wypowiedzeniu wojny polskiemu narodowi przez sowieckich namiestników. W sklepie „Kibol” przy ul. Kościuszki 32 można odebrać plakaty informujące o tym wydarzeniu. Jest ich (plakatów) naprawdę niewiele. Są wykonane w konwencji czarno – białej, a ich autorem jest „M” z Solidarności Walczącej.
idzieDemonstracja rozpocznie się w najbliższy piątek o godzinie 19:15 spod placu przy kościele św.Marii Magdaleny znajdującego się przy skrzyżowaniu ulic Szewskiej i Wita Stwosza, tuż obok Runku.
Dlaczego nie na Rynku? Jak na niego wejdziecie, to będziecie wiedzieć. Jest cały zastawiony budami jarmarcznymi.
Za oknami temperatura dodatnia, a zgłaszając ów marsz już miesiąc temu, spodziewano się mrozów. Dlatego nie będzie zbyt długi. Raptem 25 minut spacerkiem. Ale organizatorzy zapowiadają pewną niespodziankę. Uwierzcie, że ktoś poczuje się niekomfortowo.
A – i żeby nie było za grzecznie. Transparenty NOP-u, Ruchu Narodowego, ONR-u czy innych organizacji prawicowych ,narodowych, antytuskowych, antykomunistycznych, propolskich – mile widziane. Może być nawet Koło Gospodyń Wiejskich, o ile im szczerbiec nie przeszkadza. Flagi Śląska będą na pewno. Natomiast z petardami dajcie sobie spokój. Nie tylko są zakazane i trzeba się z nich później tłumaczyć. One po prostu w…nerwiają. Nie wspominając o takich egzemplarzach, którzy rzucają nimi w bok, a tam słup, od którego achtung się odbija i wraca. Albo trafia dzieciom pod nogi.

Wcześniej, o godzinie 17:30 pod Pomnikiem Ofiar Stalinizmu na placu Wolności z tej samej okazji odbędzie się pikieta.
Autor plakatu
Tam, gdzie komunę można w jakikolwiek sposób zohydzić tam „M” z Solidarności Walczącej o nic prosić nie trzeba. Zawsze jest, zawsze jest aktywny, bezczelny, bezkompromisowy i nie patrzy się na możliwe konsekwencje.
No, z tym patrzeniem to u niego w ogóle jaja. Bardzo słabo widzi. Dlatego na manifestacjach antykomunistycznych w okresie stanu wojennego był uważany za cholernie odważnego:
– Wszyscy już rzucili kamienie w milicję i wracają, a „M” biegnie dalej. Mieliśmy go za takiego wariata. A prawda była taka, że on nie widział, że wszyscy się cofają i dlatego biegł dalej – wspomina z nutką rozbawienia po latach „A”, inny uczestnik tamtych zadym, też wciągnięty przez „Solidarność Walczącą”.
Sen wariata na jawie
A w sobotę mecz z Piastem Gliwice. Drużyną, z którą Śląskowi ostatnio coś nie idzie. A to z 1-0 na Pilczycach robi się 1-3 po fatalnych kiksach Soboty, a to w meczu w Gliwicach tracimy gola i wszystkie trzy punkty w ostatniej minucie… Taki przeciwnik.
Dla Śląska będzie to mecz o nadzieję. Przegrywając – strefa bezpieczna oddala się na tyle, że „liczenie na wiosnę” Levego będzie tylko grą obliczoną na rozbudzanie nadziei. Tylko zwycięstwo w sobotę da nam ją w świecie realnym.
I pomyśleć, że Śląsk to drużyna, która jeszcze cztery miesiące temu w pucharach zrobiła coś, z czego była dumna cała Polska. Po tych czterech miesiącach mamy czas modlitw o to, by się znaleźć w górnej połówce tabeli. Gdyby taki rozwój wypadków ktoś prorokował nawet pod koniec sierpnia, choć w lidze nie szło od samego początku, zostałby uznany za wariata.
A teraz mamy sen wariata na jawie.
RZ, AP, fot. www.wiocha.pl, LSB

http://www.youtube.com/watch?v=DAPl0paSK6g&feature=youtu.be

komentarzy: 20

  1. Widzimy się jutro. Zwarci i gotowi do czynu. Wszyscy razem. Znajdzie cela dla Jaruzela.
    Co do meczu. Po raz kolejny wiem że nic się nie zmieni. No może 2 zmiany. Pawelec za Grodzickiego i Hołota za Plaku. Zobaczymy czy Staszek odpłaci się za Łódź Przybylskiemu. Może to gwiazdorek ale chcę aby w końcu on albo któryś z nich, czyli młodych dostał szansę do pokazania umiejętności. Moje zdanie jest takie. Póki nie zobaczę ich w akcji to ich nie ocenie. Jak pokażą poziom Więzika to ich objadę. Póki co nie dali mi możliwości. Widziałem ich na poziomie ME, gdzie dawali radę na tle rywali ligowych. W rezerwach prawda jest taka że drużyna jest po przebudowie. Zostało mniej niż 50% składu z tego co było choćby rok temu. 6 miejsce na półmetku nie jest złe. Zastanawia mnie jedno. Majcher jako środkowy pomocnik strzelił w rezerwach przez rundę około 10 bramek. To nie jest zły wynik. Czemu nie dostanie choćby 10 minut w 1 zespole? Na koniec dobre info(chyba). Paluszek ma kontrakt z klubem do końca grudnia. Oby mu klub nie przedłużył. Co do Mili i spółki. Jest zimno a święta zapasem. Pomóżcie żonom a skład oddajcie. Zrobicie nam, kibicom prezent na święta. Młodzi powalczą a na Was nie spadnie bura, i będziecie mieli spokojną wigilie.

  2. Chodzą słuchy, że obecna forma „Naszych Orłów” jest spowodowana tym,że klub chce obniżyć kontrakty 8 grajkom, w zamian oni olewają mecze.
    Jak tak dalej będzie to mamy II ligę.
    Może czas postawić wreszcie na młodych?

    1. Szybciej trenejro Levy się ogoli niz postawi na młodych, których tak naprawdę to w naszym klubie traktuje się jak zło konieczne – wymagania licencyjne.

  3. Odnośnie straconych szans Śląska miałem ostatnio rozmowę w pracy z gościem który jeździ na mecze u siebie jak jest ciepło i nie ma innych wymówek. Ale jako pikol zwrócił mi uwagę na jedno. Że największym leszczem w Polsce jest niejaki Solorz-Żak. Kto oglądał ostatni mecz reprezentacji PZPN-u wie o czym mówię. Wystarczy policzyć ilu grajków było na boisku związanych ze Śląskiem. Mieliśmy najlepszą pakę w lidze, wystarczyło dofinansować klub i pozbyć się nieudaczników z tzw. zarządu. Wzmocnić się takim Paixao i kolejny majster niemal pewny. Ale lepiej było zarżnąć kwokę, słabą niby w skali europejskiej…..ale ta niby słaba kwoka bądź co bądź jedno złote jajo zniosła i chyba miała chęć na następne.

    1. Krok od początku miał gdzieś Śląsk.
      Klub był dla niego ścieżką do interesów w mieście.
      Przytargał go tu Grzecho, żeby dostał działki w mieście.
      Operacja „Wał Ziemny” nie wypaliła to doje… do pieca.
      Tak się kończą wały w UB-kami. On nigdy nie wywali w siana w coś na czym nie zarabia.
      Dotacje na sport ma gdzieś.
      Sprzedał udziały, ale pewnie za chwile się okaże że jego 178 spółka córka na patencie kupiła/dostała działkę za Solpolem albo inny plac w mieście. Taka jest cena układów z Solorzem/Krokiem/Piotrowskim i kij wie ile jeszcze nazwisk miał.

  4. Ad 1. SW okazała się jedną z niewielu prawdziwych organizacji opozycyjnych, niezłomnie walczących z czerwoną zarazą. I nie poszła na kolaborację z wrogiem jak część zdrajców związanych z NSZZ.
    W dalszym ciągu nie można złożyć broni, i trzeba działać dalej, bowiem PRL się nie skończył. Ma tylko trochę zmieniony makijaż. Do zobaczenia w piątek.

    Ad 2. Będzie ciężko. W możliwości naszych wkładów nie bardzo jest ostatnio jak wierzyć. Niby jakiś potencjał jest, ale jakby go nie było. Levy oczywiście nie będzie narażał młodych na zimową aurę. Niech marzną dziadki. Skład raczej przewidywalny do bólu. Obawiam się, że wynik również.
    Bardzo chciałbym się mylić. I ciekawe na jaką ilość kibiców przyłożą się ostatnie promocje biletów.

  5. Można wziąć ze sobą race? Czy to również przysporzy organizatorom problemów?
    Jakby nie patrzeć, race w przeciwieństwie do petard hukowych dają efekt i nie męczą ucha.

  6. Za carskich czasów, wiemy to sami
    Byliśmy zwani wciąż bandytami
    Każdy, kto Polskę ukochał szczerze
    Kto pragnął zostać przy polskiej wierze,
    Kto nie chciał lizać moskiewskiej łapy
    Komu obrzydły carskie ochłapy
    I wstrętnym było carskie koryto
    Był „miateżnikiem” – polskim bandytą.
    „Polskich bandytów” smutne mogiły
    Tajgi Sybiru liczne pokryły.
    Przyszedł bolszewik – znów piosnka stara
    Czerwonych synów białego cara.
    Polak, co nie chciał zostać Kainem,
    Że chciał być wiernym ojczyźnie synem,
    Chciał jej wolności w słońcu i chwale,
    A że śmiał mówić o tym zuchwale,
    Że nie chciał by go więziono, bito,
    Był „reakcyjnym polskim bandytą”.
    I znowu Sybiru tajgi pokryły
    „Polskich bandytów” smutne mogiły.
    Gdy odpłynęła krasna nawała
    Germańska fala Polskę zalała.
    Kto się nie wyrzekł ojców swych mowy,
    W pruską obrożę nie włożył głowy,
    Nie oddał resztek swojego mienia,
    Swojej godności, swego sumienia,
    Kto nie dziękował, kiedy go bito,
    Ten był „przeklętym polskim bandytą”.
    Więc harde „polskich bandytów” głowy
    Chłonęły piece, doły i rowy.
    Teraz, gdy w gruzach Germania legła,
    Jest Polska „Wolna i Niepodległa”,
    Jest wielka. Młoda, swobodna, śliczna,
    I nawet mówią „demokratyczna”.
    Cóż z tego, kiedy kto Polskę kocha,
    W kim pozostało sumienia trochę,
    Komu niemiłe sowieckie myto,
    Jeszcze raz został „polskim bandytą”.
    I znowu polskości tłumią zapały
    Tortury UB, lochy, podwały.
    O Boże, chciałbym zapytać Ciebie,
    Jakich Polaków najwięcej w niebie?
    (głos z góry)
    Płaszczem mej chwały, blaskiem okryci
    Są tutaj wszyscy „polscy bandyci”.

    1. Za Tuska czasów, wiemy to sami
      Nas kibiców nazywają bandytami
      Każdy z nas Polskę kocha szczerze
      I pragnie zostać przy polskiej wierze,
      Kto nie chce ściskać pedalskiej łapy
      Komu obrzydły z rządu tuskowe capy
      I wstrętnym jest ich europejskie koryto
      Jest zwany kibolem – polskim bandytą.

    2. Przyszłościowo dopracuj, proszę, liczbę sylab. To dziesięciozgłoskowiec, a u Ciebie jest i 10 i 11 i 12cie…
      Przeczytaj oryginał Pociska i wyciągnij wnioski na przyszłość. A zieloną w górę i tak dostałeś za treść przekazu.

    3. Dla zwykłej uczciwości – To nie mój „oryginał” a jedynie znalazłem to w „sieci” – uznając za warte przekazania wkleiłem na Fana.

    4. Spontan to był taki prosto z serca, prawdziwy i szczery.
      Jak zajmę się poezją to doszlifuję sylaby, zwrotki, poprawność języka, obiecuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *