Szach i… mat

 Dla nas, mieszkańców Wrocławia, całego Dolnego Śląska, a jeszcze szerzej – mieszkańców tak zwanych Ziem Odzyskanych przekaz ma być jasny. Są tacy, którym zależy na tym, byśmy mieszkali w Polsce, ale wśród nas są germanofile, którym nie zależy, czy Wrocław, Gdańsk, Szczecin, Opole, Zabrze, Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski lub Olsztyn są polskie czy może jednak niemieckie, jak przed II Wojną Światową.
Obserwotorów życia politycznego w Polsce ostatnio zastanawiało, jaki kolejny ruch wykona Kaczyński. Że jakiś będzie stało się jasne po ewidentnym konflikcie w obozie władzy. Duda zapominając skąd wyrasta i kto go wykreował postanowił zagrać na własną nutę. Kaczyński potrzebował jakiegoś naprawdę mocnego przekazu medialnego by przykryć niesnaski we własnym obozie i odwrócić uwagę społeczeństwa od walk frakcyjnych.
Grunwald 1410
I znalazł. Trafił w punkt. Reparacje wojenne od Niemiec.
Dla osób kompletnie nie interesujących się polityką jest jasne – może nam skapnąć całkiem niemały grosz. To Niemcy powinni robić na Polaków. Za nasze krzywdy, za 1 września 1939, za okupację, za Powstanie Warszawskie i zniszczenie miasta (zdjęcie poniżej), za Palmiry, za układ Hitler – Stalin znanym lepiej pod nazwą Ribbentrop – Mołotow, za Westerplatte, za Pocztę Gdańską, za prowokację gliwicką, za bombardowanie Wielunia, za wcielanie Polaków do Wehrmachtu, za rzeź Woli, za wywózki na roboty do Niemiec, za odyseję jaka przeszedł ORP Orzeł, za kontyngenty, za naloty na drogi z uciekającymi cywilami, za Generalną Gubernię, a w zasadzie to też za 40-1 Raginisa, za Hansa Klosa, za Krzyżaków i Grunwald. Czy zatem popierać PiS w staraniach o jak najbardziej należne nam pieniądze?
Tylko idiota powie, że nie. I oczywiście paru idiotów sie znalazło. Zgadnijcie, z kim ci idioci są związani? Oczywiście z PO i .Nowoczesną.
Jasny podział
Społeczeństwo widzi z jednej strony chcących kasy dla Polski i tych, którzy się od tej kasy odżegnują, ale dostaje również inny przekaz. Są tacy, którzy będąc polskimi politykami, bronią interesu Niemiec.
Dlaczego? Kim oni są naprawdę? Kto im płaci i czego od nich za te pieniądze się wymaga?
My, mieszkańcy Wrocławia, czekamy teraz na dziennikarza lub polityka, który zada urzędującemu na stanowisku prezydenta miasta Rafałowi D. pytanie „czy jest pan za reparacjami wojennymi od Niemiec?”. Bardzo interesujące, jak zachowa się osobnik, który ostatnio dostał Niemiecką Nagrodę Narodową.
Identyczne pytanie powinno paść w Gdańsku do tamtejszego prezydenta, Pawła Adamowicza. W tej sprawie powinno się dogłębnie przepytać innego wspieranego przez Niemców polityka, Donalda Tuska.
Taką samą weryfikację narodowych intencji można prowadzić nawet na najniższych szczeblach władzy.
Co by nie powiedzieć, Kaczyński zaszachował swoich przeciwników politycznych. W tym Dudę, który nagle postanowił się usamodzielnić kilka godzin po telefonie od Angeli Merkel…
Krzysztof P, RZ, fot. szachowisko, youtube, sideplayer.pl

Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.

41+

komentarzy: 23

  1. Przecież władze komunistyczne już zrzekły się repracji od Niemców, a przy okrągłym stole uznaliśmy (wiem, że MY to naduzycie ale takie są ku*ewskie realia) ciągłość rządów i możemy teraz ich cmoknąć w pompkę. Bo chyba tak to działa?

    0
  2. No to Romanie miałeś poza Szetynem drugi „występ” w sprawie reparacji, bo niejaka Różowa-MarioBaśka Thun von Jungingen und Hohenstein vel Schleswik-Holstyn w swoich wynurzeniach pochodzących zapewne ze zgniłej waginy (no bo nie z mózgu) zarzuciła nam, Polakom, że reparacjami szykujemy Auschwitz dla Niemców, chcemy III wojny światowej, a to przecież Prusowie zostali wymordowani.
    Red. Sakiewicz przejechał się po niej i jej ugruPOwaniu POlitycznym, jak Piłsudski po bolszewikach, a ona puściła bąka, bo brakło jej argumentów i wyszła.

    8+
  3. Dobry artykuł, choć nie zgadzam się z dwiema rzeczami:
    1-w kontekście publicznie ogłoszonego przez JK pomysłu ubiegania się o reparacje, to tytuł powinien brzmieć na razie tylko „Szach”,
    2-nie zgadzam się z tezą o rzekomo podjętej próbie usamodzielnienia się PAD (2 weta i odmowa nominacji generalskich), bo na ostateczny osąd w tej sprawie trzeba zaczekać do przestawienia przez niego alternatywnych do zawetowanych projektów ustaw „sądowych”, a także do nominacji generalskich z okazji 11 XI (czy będą to Ci sami kandydaci MON). Szerzej takie moje stanowisko uzasadniłem w komentarzu do artykułu o „Pinokiu”.
    Z resztą w całości się zgadzam. Uważam jednak, że czaszka Szkretyna jest matecznikiem debilizmu. To, że dzisiaj jest przeciwnikiem żądań reparacyjnych nie oznacza, że za kilka dni zmieni stanowisko o 180 stopni (patrz pytanie dziennikarza o sprowadzanie imigrantów zwanych dla niepoznaki uchodźcami).
    Nikt nie twierdzi, że to będzie łatwe wyzwanie prawne (zresztą, jeszcze nie ma stanowiska biura prawnego Sejmu), ale nie wygrywa na pewno ten, kto nie odejmuje walki. Niezależnie od końcowego wyniku takich ew. roszczeń (to jest pewnie proces na kilka lat), to moralnym i politycznym obowiązkiem Rządu RP jest wystąpienie na gruncie prawa międzynarodowego o takie reparacje wojenne. Do tego wprowadziłby również obowiązek prawny zobowiązujący Rząd do takiego kroku poprzez projekt stosownej ustawy. Zobaczylibyśmy jak poszczególne kluby poselskie głosowałyby nad tym i czy PAD by tego nie zawetował.
    Autorzy komentowanego artykułu maja rację, iż ta kwestia jest (powinna być) swoistym papierkiem lakmusowym dla polityków wszelkiego szczebla, ale także dla dziennikarzy, politologów, socjologów i wszelkich innych -logów kreujących postawy społeczne.

    13+
  4. Jeśli nawiązujemy do gry w szachy to akurat w tej grze wygrywają ci którzy swoje zamiary ukrywają dając podpuchy przeciwnikowi. Zero przypadku jak w grach karcianych. Jeśli taką grą są pieśni o reperacjach wojennych to ok. Jeśli ktoś ma nadzieję, że wyciągniemy od Niemca coś wartościowego to wg mnie na to szansa jest niestety znikoma. Nikomu poza nami na tym nie zależy. Akurat kasę można wyciągnąć tylko i wyłącznie z pozycji większego, silniejszego, ważniejszego itd. Żadnego wymienionego atrybutu nie posiadamy. To że Wilno było w granicach Polski to tylko i wyłącznie wynik tego,że taka Litwa nie była dla nas przeciwnikiem nawet w tamtej sytuacji. Na ten moment jedynym gwarantem naszych zachodnich granic jest to, że Niemcy tak do końca nie są krajem niezależnym. O ile gospodarczo mają bardzo dużą swobodę to politycznie i militarnie dalej muszą się słuchać przede wszystkim Amerykanów. Prawda jest taka że tylko i wyłącznie ten bat zapobiega temu, że dalej mamy Wrocław a nie Breslau.

    3+
    1. Bzdura @michuchu…… sprawy takie jak ta składa się przed trybunałem międzynarodowym w….. NY…. tam wystarczy powiedzieć, że kupimy od USA za niemiecką kasę ich okręty, technologię lub gaz z możliwością redystrybucji… niech USA rozliczy nam gaz po dolarze a my go zredystrybuujemy po 0,75 dolara to i tak nam się opłaci…. poza tym trzebaby obiecać 10% „Starszym braciom w wierze” i szkopy leżą na łopatkach…. my nie mówimy tu o tysiącach dollarów ale o bilionach… my nie mówimy o zabitych Polakach bo ich życie jest bezcenne i nieprzeliczalne na żadne pieniądze… my mówimy o głupocie niemieckiej…. wracając do babiego jaru… szkopy chciały sprawdzić czy można zabić 1000 Żydów polskich w godzinę… po 36 godzinach się poddali bo mieli tylko 32 tysiące… opadli z sił.. zarządzający akcją napisał w meldunku do Himlera… że nie dali rady bo…. Żydzi za wolno wchodzili do dołów… a rozstrzeliwujący popełniają samobójstwa, piją lub zamykani są w izolatkach i podawane im są zastrzyki uspokajające bo nadają się do zakładu psychiatrycznego…. i resocjalizacji po wygranej wojnie”….co im odpowiedziano z Berlina… ?….że trzeba przestać rozstrzeliwać i dobijać w rowach….tylko wpędzać Żydów do dołu i nie patrząc w jamę wrzucać tam granaty…..jakmożesz od takich głupków kasy nie wyciągnąć…..?!? Widziałeś ulotki niemieckie jak pod Stalingradem można sobie jamkę wykopać w śniegu i książkę przy kaganku czytać…albo instrukcję dla żołnieży wehrmahtu jak kożystać z francuskiej prostytutki…. cały świat ujeżdża niemieckiego muła a my nie możemy…?!? Krótki show przed kameramiw USA i po tygodniu mamy od niemieckich głupków zasądzone przez amerykańskie „Przedsiębiorstwo holocaust” z NY odszkodowanie…ziemie zachodnie zawsze były słowiańskie i dostaliśmy je po wojnie nie od Niemców a od Stalina za ziemie wschodnie…więc to żadna zapłata…Żyyyydziii a Cyganie… ilu Polskich Cyganów straciliśmy… tylko tabory po nich w Tarnowie zostały…. najwięcej kasy powinni zapłacić nam za to, że byliśmy obdarci po wojnie z mniejszości i nie miał nas kto ubogacać kulturowo.

      13+
  5. Nikt poza tym nie mówi o pieniądzach w gotówce…. Polska straciła 38% infrastruktury technicznej więc mowa o tym, że szukające roboty niemieckie holdingi mogły by za niemieckie pieniądze polatać dziury w drogach, których sami narobili…pobudować drogi expresowe…kasa jest w obrocie podatki szkopy płacą u siebie… jakby postawili kilka stoczni, portów dla amerykańskiego gazu, zakłady chemiczne takie jak BASFw Shwarzheide czy shwarzepumpe nikt by się nie obraził…. na koniec cztery elektrownie atomowe, parę zakładów produkcji maszyn… i stadion Pogoni Szczecin…. temat byłby zamknięty… bo jaka jest różnica…czy pobudują dla siebie…wypowiedzą wszystkim wojnę i później oddadzą nam, Francuzom czy Ruskim… jak mogą bez wojny pobudować to nam a wtedy młodzież niemiecka zamiast ginąć w okopach będzie się mogła spokojnie szprycować, tatuować, kolczykować, kręcić dredy, uczyć się w spokoju tolerancji i dbać o powłokę ozonową.

    5+
    1. A wystarczy przeczytać wspomnianą pozycję i wówczas nie trzeba zadawać pytań, na które odpowiedzi znajdują się w jej treści.
      RZ

      8+
  6. Niestety, ale żądania Kaczyńskiego są tymi z kręgu science-fiction. Przede wszystkim zgodnie z ustaleniami w Poczdamie to ZSRR zobowiązał się do pokrycia polskich roszczeń (w tym czasie Stalin wywoził z Niemiec co się dało i stąd ta decyzja). Zrzekliśmy się również reparacji ze strony Niemiec/NRD w 1954 (pamiętajmy, że ówcześnie NRD było dla nas reprezentantem całych Niemiec). Poza tym jedynym momentem na ewentualne roszczenia było podpisywania układu z RFN w 1970, a władze PRL nie podjęły tego tematu.

    Nie ważne jak głośno Kaczyński będzie krzyczał, sprawa jest (niestety) zamknięta.

    Nie mówiąc już o tym, że skoro chcemy reparacji od Niemiec, to dlaczego nie od Rosji?

    4+
    1. 1. W Poczdamie Polska nie była reprezentowana przez nikogo.
      2. Zrzeczenie się reparacji od NRD było rzeczeniem się niesuwerennego państwa na rzecz kraju, który nie istnieje.
      3. Jedynym momentem, w którym polskie zdanie w układach polsko – niemieckich było brane na poważnie pod uwagę, to konferencja zjednoczeniowa Niemiec, tzw 2+4, kiedy to ostro sprawę nienaruszania polskich granic zachodnich postawiła Margaret Thatcher. Jej nie chodziło o interes polski, lecz brytyjski, co zostało uznane przez rząd Kohla na zasadzie „oby się tylko zjednoczyć” i co ostatecznie zostało zawarte w układzie, jednak i tak wszystko, co zostało napisane i podpisane w kwestii naszych granic zachodnich nie jest w 100% jednoznaczne i w niektórych kręgach niemieckich polityków istnieją grupy kwestionujące wszelkie podpisane w tej kwestii dokumenty.
      4. Gdyby to był ruch, jak to nazwałeś, sciencie fiction, to w Niemczech wzruszono by ramionami. Tymczasem tak nie jest.
      Ponadto gdybyś miał znał szerszy kontekst polityczny podobnych akcji, to byś wiedział, że wiele poważnych projektów politycznych i militarnych zostało podjętych na podstawie papierowych i wręcz absurdalnych założeń. O wejściu USA do I Wojny Światowej zadecydował telegram Zimmermanna (ministra spraw zagranicznych Rzeszy) do swojego podwładnego, ambasadora Niemiec w Meksyku dotyczący Teksasu. O tym, ze Szczecin znalazł się w granicach PRL zadecydowała zwykła rozmowa Wandy Wasilewskiej ze Stalinem i kaprys tego ostatniego. O „buncie Żeligowskiego” które zaowocowało powrotem Wilna do Polski zadecydował Piłsudski, bo miał sentyment do Wilna właśnie. Na objęcie władzy przez Hitlera w Niemczech w 1933 roku miał fakt, że Stalin przeczytał napisany w 1924 roku Mein Kampf i to on, wiedząc co knuje Austriak, podjął decyzję o zakazie sprzymierzania się niemieckich komunistów z socjaldemokratami, a to utorowało drogę NSDAP do stworzenia rządu mniejszościowego. Napoleon wrócił do władzy po zesłaniu na Elbę na skutek doniesień prasowych o przemieszczaniu się w kierunku Paryża. O tym, że prowokacja gliwicka była akcją niemiecką wiemy tylko dlatego, że Niemcy przegrały wojnę. Gdyby ją wygrały, to ludzie żyliby w świadomości, że była to akcja polska.
      Przykładów w historii na to, jak realne efekty polityczne spowodowały rzeczy, które były błahe, nieistotne, nie mające pokrycia w rzeczywistości jest setki, jeśli nie tysiące, a Ty kwestionujesz coś, czego obawiają się sami zainteresowani?
      RZ

      19+
    2. To tzw. Zrzeczenie się prawa do reparacji, na które powołują się Niemcy, w rzeczywistości faktycznie nie nastąpiło. Zgodnie z obowiązującymi wtedy przepisami takie zrzeczenie się reparacji wojennych mogła dokonać Rada Państwa. Nie ma żadnego dokumentu to potwierdzającego.

      2+
  7. Dałbym się jeszcze raz wsadzić…. jakby mi obiecali Lisa pod celą…. albo tego Hartmana…bezczelny gnój…. i potem się dziwią, że ich wszędzie na świecie eksterminują….Sikorski wziął se Apelbaumową za żonę bo liczył na posadę sekretarza generalnego NATO ale za „krótki” jest na to… jak widać „naród wybrany” przez Jahwe słabiutki jest w globalnej polityce…więc zamiast „stołka” ma Sikor cebulowa-czosnkowe sałatki ziemniaczane w sobotę i śmierdzące jaja w occie…..łahahahaha
    Jednocześnie chciałem przeprosić naród niemiecki za opornych Żydów chasydzkich, którzy stwarzali problemy przy eksterminacji w Babim Jarze i obiecać Niemcom ziemię Izraela skoro już zapłacili izraelskim Żydom odszkodowania płacone w miliardach Marek/euro co roku na darmozjadów pustynnych uprawiających ludobójstwo w stosunku do Palestyńczyków… niego, żebym Żydom żałował ale Jan Hartman tak uważa… jego podstawowe wykształcenie tak jak Martina Schulza… pokazuje, jak tępą mamy elyyyytę europejskich polityków celebrytów…..i Tomasz Lis…erudyta…
    Miłośnik demokracji…. spraw Panie, żeby wpadł kiedyś w naszę ręce…

    29+
  8. Bo wystarczyłoby publicznie poprosić naszych ,,przyjaciół” żydów o pomoc w uzyskaniu odszkodowania bo przecież mają w tym doświadczenie, wszakże wyciągnęli od herflików najwięcej…do tego zamknęło by to ryje przeciwnikom bo przecież pejsatym nikt nie podskoczy.

    13+
    1. Żydów o nic prosić nie można! Aby uzyskać ich poparcie (a ich lobby jest mocne we wszelkich gremiach decyzyjnych) należałoby ew. obiecać im jakiś % z tego, co Polska uzyska w ramach reparacji wojennych do Niemiec w ramach zadowolenia ich roszczeń wobec Polski.

      3+
  9. Ja już wiem skąd ta miłość Dutka do Niemiec, właśnie oglądam mistrzostwa świata w lekkiej i w finale przez płotki biegnie Niemka o nazwisku Dutkiewicz. ..

    22+
  10. Potomkowie nazistów, muszą zapłacić za swój ogrom zbrodni na Polsce i Polakach.Przysłowiowy tłusty Hans,i wąsata Helga muszą być solidnie uderzeni po kiermanach,to nie ulega żadnej wątpliwości.Znakomita sytuacja wyjściowa do zaczęcia negocjacji nadarzyła się ostatnio,gdy trójka nazistowskich turystów ciężko nas, Polaków oraz Polskę znieważyła, depcząc naszą narodową flagę. Ta sama sytuacja była wcześniej podczas Euro 2012, ówczesna bójka z Ruskimi, również znakomita baza wyjściowa do negocjacji na temat zwrotu wraku TU-154 M.
    Co do Rafała, to już od dawna wiadomo,co by odpowiedział w temacie reparacji.

    10+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com