Śmiech przez łzy

 Od 2-0 do 2-4. Koń by się uśmiał. Tragedia. Gdzie my się nadajemy? Arka – Śląsk 4-2 i koniec gry Śląska w Pucharze Polski.
Najbardziej nas interesowało, czy Śląsk zagra w PP na poważnie. Nie zagrał. Rezerwowego bramkarza nie testuje się w spotkaniach o mistrzostwo świata. Podobnie w decydujących pojedynkach nie wystawia się rezerwowych w pierwszej „11”, a Łyszczarz za „pewniaka” nie uchodzi na pewno. Arka, sądząc po roszadach w składzie do meczu ze Śląskiem na poziomie organizacyjnym również nie podeszła na poważnie. Tyle, że w ich przypadku nie zakończyło się to końcem gry w Pucharze Polski.
Mecz z aktualnym zdobywcą tego trofeum mógł rozstrzygnąć się w ciągu minuty. Najpierw róg z niczego został perfekcyjnie wykorzystany przez Pawelca, co by potwierdzało naszą diagnozę z meczu w Gliwicach, że jest jedna rzecz, która w wykonaniu Śląska cieszy – stałe fragmenty gry.
Chwilę później miał miejsce babol całej serii 1/16 PP, gdy bramkarz Arki dostał piłkę od Murzyna i ją sprezentował Piechowi metr od linii bramkowej.
Bramkarzowi serdecznie dziękowaliśmy i już niektórzy z nas przymnierzali się do spotkania z Podbeskidziem w 1/8. Za szybko.

Śląsk w meczu rezerw początkowo okazał się lepszym. Inna sprawa, czy po pierwszej połowie pojedynku bramkarz Słowik na pewno jest „tym drugim”? Co prawda w pierwszych 40 sekundach miał dwa fatalne wyprowadzenia piłki, lecz później miał doskonałe interwencje, które ratowały zespół.
Czy na boisku było tak samo olewatorsko jak przy podejmowaniu decyzji personalnych? Na pewno nie. Zwłaszcza w wykonaniu Arki. Mecz był szybki, widoczne było spore zaangażowanie zawodników występujących na murawie. Choć sporo w tym wszystkim było chaosu, lecz dla oka spotkanie było całkiem fajne.
A po przerwie… Znów sprawdza się to, co już zdążyliśmy zauważyć. Szwankuje przygotowanie kondycyjne. No i mamy problemy w pojedynkach wyjazdowych.
Bramki dla Arki padły podobnie jak dla Śląska. Najpierw po rzucie rożnym, a za moment poprawka po babolu prawej obrony. I tak z 2-0 w ciągu dwóch minut zrobiło się 2-2. Później już wszystko działo się pod naszą bramką i tylko cud sprawił, że udało się doprowadzić do dogrywki. W której to stało się to, na co zanosiło się całą pierwszą połowę, czyli padł gol na 2-3 i w zasadzie już było po zawodach. Zostaliśmy załatwieni na czarno.
Choć sezon dopiero się rozpoczął, to mamy już drugi mecz, w którym do przerwy Śląsk prowadził 2-0 i po przerwie szybko stracił dwa gole. Z Lechią udało się wyciągnąć, w Gdyni skończyło się 2-4. Gdyby nie fakt, że chodzi o Śląsk, to można umrzeć ze śmiechu.
Mamy nowego „ulubieńca” Augusto robi babole seryjnie. Tym razem trener to zauważył i go zmienił.

Kibicowsko – dla fanów Śląska zakaz wyjazdowy. Nawet KKN nie dostał pozwolenia na wjazd. Natomiast dużo o Śląsku śpiewali fani Arki.
RZ, fot. flow&slow

Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.

33+

komentarzy: 36

  1. Z Celebana taki obrońca ,szkoda słów ,Na minus Taras , Łuczak, Pawelec,Augusto. Przy pierwszym golu dla Arki wysokiego strzelca gola krył Łyszczarz !!

    21+
  2. Taka sytuacja moim zdaniem będzie się powielać i nie jest ważne czy to będzie JU czy nawet Jose Mourinho i jakie wkłady zagrają, ponieważ problem uważam w ludziach od Dudkiewicza tu mentalnie niszczą zespół, podejrzewam, że sam dupkiewicz swoją rękę też dołożył. Zastanawia mnie również czemu ten gość z Mikstatu nie jest zwyzywany czy ktoś ma z nim jakieś układy?

    30+
  3. Czytam komentarze tu i tam i szukam odniesienia do jazdy bez kierowcy. To powoduje, że taktyka wygląda tak; parą podań w środku pola, bramkarz i dzida do przodu, gdzie przegrywaliśmy wszystkie pojedynki główkowe, ewentualnie od razu wznowienie poprzez dzida bramkarza do przodu. Z Morioką (nawet w słabszej formie) wyglądałoby to zupełnie inaczej, a tak Sito (asem na tej pozycji nie jest, ale zawsze coś) z kontuzją i zostaje lej po bombie.
    Ponadto uważam, że jeżeli JU ma zamiar grać jednym napastnikiem z ew. zmianą, to jako pierwszy powinien grać Robak, a na zmianę wejść Piech.
    To, że czasami można być imbecylem piłkarskim wczoraj dobitnie pokazał Mak, który był gorszy od dramatycznych wczoraj Tarasovsa i Augusto.
    Pilnie potrzebna „10”, czy to Sito, czy ktoś nowy, bo mamy jeźdźców bez głowy i kilku bez jaj. Kapitanem powinien zostać Kokos (po powrocie), bo Celik jest zbyt koleżeński na kapitana.

    18+
    1. Zgadzam się, że po odejściu Morioki, przy kontuzji Rito i braku na boisku Chrapka, chociaż temu ostatniemu daleko do typowego playmakera, ale chociaż ma umiejętność fajnego prostopadłego podania na pozycję, to w Śląsku nie ma typowego rozgrywającego, tzw mózgu drużyny i reżysera. Natomiast nie prawdą jest, że gramy toporny futbol, typu: jedno podanie, drugie podanie, wycofanie do bramkarza i dzida do przodu. Nie, tak nie gramy. Jest to niemożliwe przy tak zaawansowanych technicznie i szybkich grajkach jak Pich, Kosecki, Piech, Srnić. Trochę kombinacji w środku jest. Taki futbol gra nasz czwartkowy rywal z PP. Do tego dodaje animusz, zaciętość, żywiołowość na granicy faulu, kilka centymetrów z przodu i to na nasze warunki często wystarcza. Przynajmniej na Śląsk, który mimo zaawansowania technicznego piłkarzy, zaczyna po prostu pękać jak ruszają na niego rozjuszone rottweilery Ojrzyńskiego + niereagujący sędzia na grę faul.
      Zgoda również co do Maka, niby szybki, niby kiwaczek, a przewidywalny jak TNV z jednej i TVP z drugiej strony.
      Co do napadziora, to Ameryki nie odkryłeś. Robak jest nr 1 w ataku, a że w PP Piech, który jak na nasze warunki też jest topowym grajkiem, wystąpił od pierwszej minuty, to akurat jest ok. Kiedy jak nie w innych rozgrywkach niż liga, mają ogrywać się tacy Łyszczarze, Łuczaki, Słowiki. Jak nie w takich rozgrywkach oliwić ma formę super grajek Piech, gdy w Śląsku jest tylko nr 2? Tak robi cała Europa, tak robi cały świat. Tak w końcu zrobiła Arka wczoraj, w składzie której brak było połowę ligowej jedenastki. Ale po takich roszadach czy to z musu (kontuzje, odpoczynek podstawowego grajka) czy to w celu wykorzystania wszystkich trenujących i zakontraktowanych graczy, należy utrzymać pewien poziom gry. My tego nie potrafimy. Choćby z powodu cieniasa Augusto, szamoczącego się ze sobą Maka, źle ustawionego na boisku Pawelca etc.

      5+
    2. @Umberto
      Z Twoją ostatnią tezą (ogrywanie się, testowanie) można się zgodzić pod warunkiem, że zdefiniujemy cel w tych rozgrywkach. Jeżeli chcemy awansować i marzy nam się zdobycie PP, to przy taktyce z jednym napastnikiem wystawiamy w 11 Robaka, jeżeli te rozgrywki mają nam służyć jako sparing, test i możliwość ogrywania się, to wystawiamy Piecha, jak określiłeś nr 2 na tej pozycji. Niech tylko nikt nie pitoli, że PP jest dla nas równoważny z ligą, bo wykazuje się radykalnym skąpstwem w gospodarowaniu prawdą.

      7+
    3. Tak, najlepiej winą za przegraną obarczyć napastnika jak obrona w tym meczu zagrała tragicznie, a pomoc w drugiej połowie nie istniała w ogóle. Nie byli w stanie wyprowadzić piłki z obrony. Do napastników piłka w ogóle nie dochodziła, więc może powinniście problem dostrzec nie w Robaku czy Piechu, a np. w Maku, który jest zwykłym ogórem i już zdążył udowodnić, że jeśli ma w ogóle grać to najwyżej końcówki z ławki.
      Problem jest w środku pomocy bo nie jest dysponowany żaden zawodnik, który mógłby tam zagrać. Pomimo tego Urban postanowił zagrać 5 pomocnikami. Wystawił tam Madeja, który się na środek nie nadaje, a poza tym siły wystarcza mu na 45 minut. Od 1 minuty wystawił Łyszczarza, który ma jeszcze 17 lat i bardzo wątłą posturę. Bardzo dobrze, że dostał szansę ale juniora nie wystawia się od 1 minuty. Srnic to w ogóle grał w tym meczu? Bardzo brakuje Kokoszki. Gdyby grał i był w formie to zupełnie inaczej gra by wyglądała, jestem pewny bo on dobrze czyści z tyłu i dobre długie piłki po ziemi daje. Brakuje tej drużynie prawdziwego defensywnego pomocnika takiego jakim był kiedyś Kaźmierczak gdy jeszcze chciało mu się grać. Takiego co czyści środek, i potrafi długą piłkę posłać. Jedynie Kokoszka może się sprawdzić w tej roli. Obrońcy nie mieli komu podać bo skrzydła były kryte, a na środku nie było nikogo od nas. Cała druga połowa tak wyglądała. Gdzie byli Madej i Srnic? Nie wiadomo.

      PS. Fajnie to wyglądało jak Robak zmieniał Łyszczarza. Robak jest od niego dwa razy starszy.

      PS2. Ten Boban to jakaś tragedia. W jednym meczu zagrał, a ja już mam chłopa dosyć. To co on wyprawiał to jest karygodne. Tarasovs dno.

      0
  4. Dlaczego Redakcja uznała, że graliśmy rezerwami? My rezerw nie mamy, ponieważ mamy nawet problem ze skompletowaniem pełnej ławki rezerwowych. Gromy na Urbana? A kogo chłop miał wczoraj wystawić? Chrapek pauzował za kartki(wg komentatorów Polsatu), Dankowski, Kokoszka, Cotra i Pich kontuzje. Ewidentnie brakuje lidera środka pola, który by uporządkował grę jak Morioka w dobrej formie. Patrząc na wczorajszy mecz to było 7 nowych zawodników względem poprzedniego sezonu. Niestety, ale potrzeba czasu, aby drużyna zaczęła funkcjonować. Arka Ojrzyńskiego dziś może się podobać, ale w poprzednim sezonie ekstraklasę utrzymali ręką Siemiaszki…Z tak wąską kadrą to dobrze, że już nas nie ma w PP.

    13+
  5. Trzeba było od razu wystawić zespół juniorów. Teraz będą narzekać, że strasznie zmęczeni i będzie to doskonałe alibi po meczu z Termaliką.

    24+
  6. Telefon. Dzwoni kumpel.
    – Idziemy na piwko?
    – Mecz oglądam, później.
    – Ile jest?
    – Prowadzimy 2:0.
    – No to dawaj, już możesz świętować.
    – W sumie racja, idę świętować.

    39+
  7. Domniemam, że po meczu co niektórzy śpiewali: a teraz idziemy na kebaba…
    Moje podsumowanie gry wkładów:
    bez jaj, bez charyzmy, bez celu…
    JU powinien się już pakować…

    12+
  8. Najgorsze jest teraz to że k… we wtorek będą udawać wielce zmęczonych. A tu 5 meczy i katastrofalny bilans: trzy porażki (w tym dwie mega idiotyczne), fartowny remis i równie fartowna wygrana. Panie Urban czas chyba pakować walizki i jechać gdzieś dalej na wakacje póki się jeszcze nie skończyły.

    53+
  9. Przyczyny wtopy ze śledziami:
    – Brak przeciwstawienia się agresywnie czy wręcz fanatycznie grającym arkowcom, co skutkowało chaosem I brakiem pewności w wyprowadzaniu I rozgrywaniu piłki przez Śląsk, niepewnością w obronie, I we własnym polu karnym. Dzięki temu śledzie na fantazji, przy głośnym dopingu, prostymi zagraniami wchodzili w nas jak w masę plastyczną siejąc spustoszenie w liniach obronnych.
    ,- Brak chociażby jednego pewnego, niemylącego się defensora, niestety ani Celik – dwie bramki na sumieniu, ani Tarasovs ,- kolejna na jego konto, ani Pawelec takimi nie byli, ogrywani jak juniorzy.
    – Augusto, temu pozorantowi warto poświęcić zdanie osobne Ten gość nigdy nie powinien nie tylko nie powąchać pierwszej ,,11″. On nie ma prawa powąchać nawet trawy na boisku treningowym w WKS. Nie dość, że cienias, to bez ambicji.
    – Brak skuteczności.
    – Samolubstwo ofensywnych.
    – Również sędzia, nie widzący ewidentnych fauli na naszych a gwiżdżący dla Arki nawet te wydumane (faulowany Kosecki, Robak czy Piech bez reakcji arbitra).
    – Brak ducha walki. Widzieliście śledzi? oni weszli na murawę, żeby naszych zniszczyć I.to im się udało.
    – Brak defensywnych pomocników z powodzeniem rozbijających ataki przeciwnika.
    – I wiele innych przyczyn. Na stricte robocie trenerskiej się nie znam, ale mentalnie, to Ojrzyński I jego Arka grali o dwie klasy wyżej.

    42+
  10. Grając bez 6 grajków, których nie było z różnych powodów ( Danek, Kokoszka, Pich, Riera, Cotra, Chrapek ) ciężko byłoby skleić lepszą jedenastkę niż ta ,która wyszła na boisko więc stwierdzenie, że mecz nie został zagrany na poważnie jest nad wyraz dużym nadużyciem. Co do łapacza to Słowik nie jest w niczym gorszy od beznadziejnego na przedpolu Wrąbla i na dzień dzisiejszy to on powinien bronić. Poza tym Tarasovs i Srnić bez komentarza, Celik też słabszy w tym meczu.

    14+
    1. Srić wybronił pewnego gola, ale poza tym faktycznie niezbyt. Co do absencji, Arka też grała bez kilku podstawowych graczy, więc to nie wymówka. Bramkarze na mniej więcej podobnym poziomie, a to dobrze wrózy, bo każdy z nich będzie musiał się mocno starać. Celik dzisiaj niestety słabiutko.

      13+
  11. Nie bardzo rozumiem co się dzieje w szatni Śląska, w przerwie meczu. To już trzeci raz z kolei kiedy po jeszcze jako takiej pierwszej połowie, w czasie drugiej nie ma nas na boisku. I jak z Lechią mieliśmy dużo szczęścia, z Piastem podobnie, to dzisiaj się skończyło. Niby w dogrywce, ale co to zmienia? Jak na razie to mamy zbiór grajków, którzy przez 45 min. jeszcze jakoś sobie radzą, a w pozostałym czasie uda się im zrobić jedną, dwie, trzy sensowne akcje i to wszystko. Przez resztę gry są po prostu stłamszeni. Grasz przeciwko Śląskowi? Przykręć mocno śrubę i masz wielkie szanse, żeby uzyskać dobry wynik.
    Drugą rzeczą, której nie pojmuję jest kopanie piłki w górę. Wyraźnie widać, że w takiej grze sobie nie radzimy, gdzie z kolei granie po trawie wychodzi nam całkiem nieźle. To po kiego grzyba to podbijanie, zamiast „gasić” i grać dołem? Do tego w każdym własciwie meczu było widać dłuższe podania (też niskie), dzięki którym odbiorca wychodził na świetną pozycję, choć najczęściej niewykorzystaną.
    Ale tego czego najbardziej nie rozumiem jest, że co by nie mówić o Urbanie, na pewno nie jest durniem i jestem przekonany, że on też to widzi. W czym więc rzecz? Oni są naprawdę tak mierni technicznie, żeby nie potrafić „zgasić” balona i grać dalej podaniami zamiast bezsensownie, w środku boiska – główka, główka, ja tam, on w drugą, kop w górę, główka, główka… Przecież to jakaś tragedia jest.

    22+
  12. Słowik bezdyskusyjnie lepszy o klasę od beznadziejnego Wrąbla. Umie wyłapać piłki które Wrąbel na ślepo piąstkuje przed siebie. Ale czy to ma jakieś znaczenie dla Urbana? Szczerze wątpię. A na popisy naszych gwiazdorów we wtorek mało kto przyjdzie po takiej żenadzie. Szkoda czasu i pieniędzy.

    16+
    1. Przypomnę Ci że Śląsk to My. Gdybyśmy szli tokiem Twojego myślenia, to na Oporowskiej w 3 lidze powinni być tylko podawacze piłek.

      18+
  13. Napiszę to samo co po meczu z kretami : Urban do dymisji i to oby jak najszybciej, bo znów się obudzimy w drugiej ósemce jak za Rumaka. Trener powinien mieć charyzmę i posłuch wśród piłkarzy a nie tylko dobre z nimi relacje. Z tego nic dobrego nie będzie, on nie umie mocno ścisnąć za gardło – podobnie jak napisał Dobra zmiana.

    32+
    1. Szukieł nie był rewelacją, choć nie dano mu szansy potrenować dłużej. Natomiast przy tej kasie, którą co miesiąc inkasuje Urban my kibice mamy prawo wymagać więcej.
      Zapomniałem dodać o myśli szkoleniowej i taktyce. Widziałeś takową wczoraj?

      6+
  14. Nie wiem jaki jest sens pisania o tym, że Śląsk nie podszedł do meczu na poważnie, skoro nikt w lidze tych rozgrywek poważnie nie traktuje. To czy przechodzi się dalej jest składową trzech rzeczy:
    A) Szczęścia,
    B) Zmienników na odpowiednim poziomie,
    C) Faktu, czy tym zmiennikom się w danym dniu chce, czy też nie.
    Może gdyby PZPN dawał za te rozgrywki jakaś okrągłą sumę, to niektórym chciało by się bardziej. Sportowo to jest blamaż, gdyby to ode mnie zależało to zabrałbym autokar, którym tam przyjechali i kazał piłkarzykom wracać we własnym zakresie z obowiązkiem stawienia się na trening na 7 rano. W przypadku jakiegokolwiek spóźnienia kara finansowa po 20 tys. na głowę.

    12+
  15. No wlaśnie zakaz wyjazdowy pytam za co ? Na milicyjny wniosek imć wojewoda zamyka trybunę dla gości . Jawne łamanie Konstytucji czyli dalej komuna. Gratulacje dla lubiących pokazywać zady kibiców Arki że się do tego przyłączyli.

    11+
  16. Potrzebujemy trenera
    I nie pisze tego pod wpływem ostatniego wyniki, ale ogólnego podejścia „Janka” do zespołu.

    Co by nie pisać o zarządzaniu w Śląsku – to w tym okienku do klubu trafili naprawdę dobrzy gracze i co ważniejsze z doświadczeniem Ekstraklasowym, ale niektórzy z nim mają za duże ego i to widać w grze Śląska – na razie więcej jest gry pod siebie, a nie pod zespół. Mamy Koseckiego, Robaka, Piecha. Do tego dochodzi Madej i Mak, którzy do łatwych charakterów nie należą i tutaj trudne zadanie przed trenerem, aby taką mieszankę wybuchową dobrze połączyć, ale jak widać przyjazne podejście Janka się nie sprawdza. My potrzebujemy trenera, który złapie nasze gwiazdeczki za mordy i włoży im do głowy interes drużyny, a nie indywidualny.

    Dodatkiem do tego wszystkiego (ale nie usprawiedliwieniem), jest fakt, że na 4 mecze w tym sezonie – 3 były na wyjeździe. Ma to pewien czynnik, ale na pewno nie kluczowy…

    26+
    1. Bardziej niż trenera potrzebujemy 2-3 środkowych pomocników. Już z Piastem nie istnieliśmy w środku pola, nie ma zawodnika pokroju Mili, który by przytrzymał piłkę, zwolnił tempo i rozejrzał się. Czemu nie grał Chrapek, który jako jedyny w całej kadrze jest nominalnym środkowym pomocnikiem? Z całym szacunkiem dla Madeja, ale zawsze był on bocznym pomocnikiem. Zamiast wydawać miesięcznie 70 koła na Koseckiego, wystarczyło zakontraktować dwóch solidnych pomocników i przygotować zespół siłowo i kondycyjnie. Przy naszych obrońcach Siemaszko wyglądał dzisiaj jak Drogba lub Ibrahimovic kilka lat wstecz.

      22+
    2. Bądźmy poważni, 5 spotkań rozegranych i już trenera potrzebujemy? Urban dostał zawodników i trzeba mu dać szansę, żeby z tym coś zrobił. Dzisiejszy mecz to blamaż, ale sezon się dopiero zaczął, tu trzeba budować i się docierać, a nie wywracać klocki, zanim coś powstało.

      12+
    3. @Internista – to wytłumacz nam, jak jest mozliwe, że w takiej np. Koronie wiecznie typowanej na spadkowicza, zmieniają chyba z 80 % składu. Bajzel totalny z włascicielem, trener z żadnymi osiągnięciami, a grają. Lepiej czy gorzej, ale grają. Zawodnicy, których mamy w Śląsku nie mówię, że powinni tę ligę roznieść, ale już teraz być w czołówce. Co roku mamy potencjał, a w tym to już w ogóle jakiś kosmiczny i co? No właśnie.

      10+
  17. D-N-O !!!!
    – trener,
    – charakter „zespołu”
    – pomysł na grę

    Najlepszym obrazem całego meczu był czas oczekiwania na II część dogrywki, gdy przeciwnicy wspólnie motywowali się do dalszej gry, a nasi stali jak wmurowani czekając jak na skazanie.
    Gdzie był w tym czasie trener? (płakał w szatni?), gdzie kapitan> (rozpamiętywał błędy przy bramkach?) – kamery pokazały ledwo żywego Piecha, który wyglądał jakby miał kłopoty z żołądkiem. Pewnie trawił jeszcze nocnego kebaba…
    Tarasovs – co ten gość robi na boisku? Kelejny mecz się zastanawiam i dalej nie wiem.
    Dwa plusy mimo wszystko – Madej Żelazne płuca i megacharakter oraz Słowik, który pokazał, że należy mu się miejsce w 1 składzie.

    41+
  18. Augusto ? Nie tylko on , Tarasovs i jego podania anemika wszerz boiska , i niestety ale Celik który przy drugiej bramce mógł zaasekurować Słowika ale biegł jakby w slow – motion oraz przy bramce 4-tej gdzie kompletnie się zgubił w polu karnym . Ogólnie to wychodzi ponownie zmora nie wychodzenia do piłki , czekanie aż się przyturla do nogi i odbiory wychodzących zza pleców naszych „orłów” przeciwników. Brak dobrego przyjęcia , piłka odskakuje na 2-3 metry od nogi to jest dopuszczalne i bez konsekwencji w 3 lidze a nie w pierwszej. Widzę w tym jeden pozytyw – Nie będzie już tłumaczenia grą na dwóch frontach bo drugi front dla Śląska już się skończył.

    24+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com