Początek sezonu

lechia net W najbliższy piątek rozpocznie się sezon dla sympatyków Śląska. Dla piłkarzy trwa już od dwóch tygodni, ale w zdobyczach punktowych jakoś nie widać, żeby nasze orły grały. Raczej udają granie. Dość stwierdzić, że przegrali z Arką Gdynia i Zagłębiem Lubin, które za faworytów obecnych rozgrywek wśród fachowców raczej nie uchodzą.
Dlaczego dla kibiców sezon zaczyna się dopiero teraz? Z uwagi na zakaz wyjazdowy, a oba spotkania Śląsk rozegrał na obcych stadionach.
Dlatego mecz z Lechią (piątek 28 lipca, godzina 20:30) będzie dla fanów Śląska początkiem sezonu 2037/18.
Mecze z Lechią do pewnego momentu były od strony piłkarskiej czymś miłym i przyjemnym. Obojętnie, czy Lechia była faworytem, czy nie, czy prowadziła w meczu, czy nie, i tak punkty trafiały do Wrocławia. Nawet wówczas, gdy w Gdańsku Lechia prowadziła 2-0. A bywały i takie pojedynki, w których Śląsk w Gdańsku prowadził 4-0, jak było w sezonie 2014/15.
I właśnie podczas meczu w grupie „lepszych” Śląskowi nie szło, jednak 30 maja pokonał Lechię 1-0, co w konsekwencji okazało się przepustką WKS-u do Ligi Europy, ale było to ostatnie zwycięstwo naszych orłów nad jedenastką z Gdańska. Skończyły się zwycięstwa, skończyło zdobywanie goli w meczach z Lechią. Może nie ma się czemu dziwić, skoro właśnie w tym okresie w Lechii wylądowali bracia Paixao. Co by nie powiedzieć o ich skuteczności strzeleckiej – jedni z niewielu w polskiej lidze, którzy potrafią te gole zdobywać. Zresztą ostatniego gola dla Śląska w pojedynkach z Lechią we wspomnianym meczu strzelił nie kto inny, jak Flavio.
Lechia do meczu we Wrocławiu przystępuje w roli faworyta. To Lechia do ostatniej kolejki poprzedniego sezonu grała o mistrza Polski, gdy my dopiero na trzy kolejki przed końcem urwaliśmy się ze stryczka spadku, pokonując inną trójmiejską ekipę – Arkę.
W tym sezonie w Gdańsku dość otwarcie mówi się o walce o mistrzostwo. Podczas gdy we Wrocławiu raczej słychać miałczenie o planie minimum polegającym na dostaniu się do górnej połówki po 30 seriach spotkań.
Andrzej P, fot. lechia.net

Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.

37+

komentarzy: 19

  1. Witam, wyjeżdżam zaraz z Wołowa na mecz…po raz pierwszy autem…cCzy przy wjeździe na parking muszę okazać bilet na mecz? Bo dopiero pod stadionem będę kupował.

    1+
    1. Można go lubić lub nie z naciskiem na to drugie, ale to beztalencie jest jednym z najlepszych grajków Śląska jak na razie.

      11+
  2. Niewiem kto o tym mistrzowie tutaj mówi.Każdy wręcz uważa, że złapanie się do górnej ósemki będzie sukcesem po tym jak włodarze wyprzedają wkłada za wkładem. Sprawdźcie swoje źródła informacji.

    8+
  3. W tekście opisano fakt, że ostatnią bramkę dla Śląska w meczach z Lechią strzelił Flavio Paixao. Warto zatem przypomnieć, że ostatnią bramke dla Śląska w meczu ligowym zdobył Kamil Biliński, niezbyt chciany na Oporowskiej.

    19+
    1. Akurat ten sponsor znany jest z „groszowego sponsoringu”, do tej pory udawało mu się łapać tylko kluby z III ligi.

      10+
    2. Skoro groszowy to należy marudzić i narzekać, czy cieszyć się, że jest? Ludzie ogarnijcie się z tego roszczeniowo-marudnego marazmu.

      4+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com