Sugestia za dyszkę

chest Pojawiło się nagranie rozmowy dziennikarza z Grzegorzem Ślakiem, jaką odbyto już po ostatniej wolcie w sprawie prywatyzacji. W wywiadzie biznesmen wciąż wyraża zainteresowanie Śląskiem. Co więcej, w rozmowie Ślak zdaje się sugerować, że o dziesięciomilionowym długu dowiedział się jakby po czasie. To z kolei by oznaczało, że chciano go wyrolować.
Tak dla podkreślenia, ten długi to, bagatela, dziesięć milionów złotych,
Nagranie rozmowy znajduje się na płatnym fragmencie internetowego wydania Gazety Wrocławskiej.
RZ, fot. money.pl

Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.

34+

komentarzy: 22

  1. To ja postaram się rzucić, wydaje mi się prawdziwe, światło na całą sprawę, która ma podtekst czysto polityczny. Wiem to z dwóch źródeł – jedno z Poznania, drugie z Warszawy – co sprawia, że w nie wierzę. Postaram się napisać krótko i zwięźle. Ślak kasę robi największą nie na alkoholach, ale jakiś tam chemikaliach, które dostarcza Orlenowi. Są one potrzebne do produkcji paliwa. Umowa cenna, bo Orlen jest rzetelnym płatnikiem. I teraz sedno sprawy. Informacja o tym, że Ślak chce kupić Śląsk Wrocław szybko trafiła przez ludzi pisu do wysokich osób z rządu z prośbą o interwencję i pomoc w ukręceniu sprawy. Nie chodziło tu o Śląsk, ale zaszkodzenie Dutkiewiczowi i przyszłe wybory samorządowe. Proste – Śląsk sprzedany to sukces Dutkiewicza i tej strony politycznej, Śląsk nie sprzedany, to pretekst do ataków i wypominanie wydawania milionów na klub piłkarski podczas kampanii wyborczej. Sprawa została postawiona jasno: Panie Ślask, kupisz Pan Śląsk, zrywamy z Panem umowę na dostarczanie chemikaliów dla Orlenu. Ślak znalazł się w trudnej sytuacji i teraz kluczy, kombinuje i zastanawia się, jak wyjść z twarzą. Miasto grozi procesem Ślakowi? Przecież ten proces będzie prowadził sędzia z nadania pisu, to już jest znany wyrok. Czy tego chcemy czy nie, Śląsk jest elementem walki politycznej.
    Czy redakcja wrzuci to jako komentarz, czy zostawi do siebie, jest mi obojętne. Pozdrawiam.

    0
  2. „Niby kluby są co sezon sprawdzane, ale jakoś Śląsk mimo długów licencję dostaje bez problemów. Więc taka ta transparentność w klubach piłkarskich jest.”
    Fajny przykład jak ujawnił te „tajemnicze umowy” i ciągnął dalej temat nie ukręcając bykowi(sprawie) łba portal Weszło.com odn. Ruchu Chorzów i że tam tam każdy piłkarz to specjalista od Public Relations w danej dziedzinie i tak za którą nie mieli płacone.
    Licencje przyznaje Komisja Ligi i ten portal miał wiadomości na ten temat potwierdzone papierami! (skany umieszczone były na stronie weszło.com) że w Chorzowie dzieją się cyrki, a ci my nic o tym nie wiedzieliśmy i włos na głowie się jeży jak takie coś się czyta . Weszło.com papiery uzyskało od komisji licencyjnej. Ruch zamiast wyhamować wiedząc że jest na świeczniku to ten najlepsze grał dalej w swoje gierki. Nagle w ciągu weekendu znalazł 10 milionów by pokryć zobowiązania (pierwsza moja myśl podpisali aneks którego i tak nie regulowali do aneksu z zawodnikami by dostać licencję).
    My podobnie dostaliśmy papier na sezon 13/14 że Miasto Wrocław porozumiało się z”zegarkowym” odn. umowy właścicielskiej i uregulowań żeby Śląsk mógł wystartować w europejskich pucharach. Wyszło jak wyszło że papier wszystko przyjmie, a realia nie.
    Inna sprawa to ciekawe że mimo niepowodzeń ze Ślakiem zatrudniamy piłkarzy z bajecznymi kontraktami w tym Robaka który pluł na Śląsk gdy Trenerem był Tarasiewicz i wypomniał w mediach ich rozmowę żeby symulował kontuzję, aby przejść do Śląska bodajże w czasach gdy byliśmy jeszcze drugoligowcem (dziś I liga).

    0
  3. 7 , 8 mln zlotych z obligacji czy pożyczki to nie są kwoty do uzyskania dla klubu jak Śląsk . Plus 3 mln z biletów . Czy ja dobrze zrozumiałem najważniejsze założenia ekonomiczne pana prezesa z wywiadu we Wrocławskiej ? 10 mln najbardziej wirtualnych pieniędzy . To ja już chyba wolę Rafcia . Klub mie upadnie bo to oznaczało by kłopoty . Znalazła się jakaś kasa jak wkłady zaczną wygrywać pojawią sie ludzie na stadionie to ci którzy teraz plują będą pierwsi po wejściowki na vip .

    1+
  4. Pierwsza sprawa to wysokość długu. Bluj potwierdził, że jest to kwota 13 mln zł, a nie 10 mln zł. W dodatku mówimy o kwocie podstawowej, do której należy doliczyć odsetki. Druga sprawa to umowa spółki. Sam jej na oczy nie widziałem, bo nie mam czasu podjechać do KRS-u ale z tego co wiem, zgodnie z jej zapisami, 54% udziałów, które sprzedaje miasto nie jest wystarczające do samodzielnych rządów. Np. do podniesienia kapitału spółki wymagane jest 3/4 głosów na radzie nadzorczej. I moim zdaniem tu jest pies pogrzebany. Ślak chciał przejąć zarówno udziały miasta, jak i te należące do konsorcjum. Tylko, że Johnson go uprzedził i zagwarantował sobie pierwszeństwo przy wykupie tych drugich (45% akcji). Podobno ma czas do 24 lipca żeby dopiąć transakcję. Właśnie dlatego Ślak przeciągał negocjacje, bo chciał wiedzieć na czym stoi i wcale mu się nie dziwię, bo jak bym miał wyłożyć 45 mln zł to też bym chciał wiedzieć w co się pakuję. Dzisiaj znalazłem na twitterze info, że jest pomysł aby powrócić do negocjacji ale trudno mi zweryfikować autentyczność tej wypowiedzi. Ciekawe jest to, że według autora tej informacji spotkanie ma się odbyć… 24 lipca. Jeśli faktycznie tak się stanie to nie będę miał już żadnych wątpliwości skąd to całe zamieszanie na linii Dutkiewicz – Ślak.

    2+
  5. Ktoś powyżej wrzucił linka do rozmowy ze Ślakiem, to sobie poczytałem. I co z tego wynika?
    Dwie rzeczy. Ślak podaje dokładne daty i terminy, z których wynika jasno, że u Dutkiewicza wszystko było niedopilnowane. Przynajmniej w kwestii aneksów do umów.
    Po drugie poszło o kasę. Ślak twierdzi, że ma sponsora tytularnego na stadion. Ma płacić 4,5 miliona. Wyszedł z założenia, że skoro miasto nie potrafi znaleźć sponsora, to niech te pieniądze idą na klub, który weźmie Ślak. A Dutkiewicz uznał, że skoro Ślak przyprowadzi sponsora na stadion, to kasa ma iść na stadion, a nie do Śląska.
    No to teraz nie ma sponsora ani na Śląska, ani na stadion.

    23+
  6. Grek już pomógł Rafciowi z Ramiszowa herbu wałek, wykiwać współudziałowców. Więc nie dziwię się, że Ślakowi zapaliła się lampka, gdy dowiedział się o pożyczkodawcy.
    Swoją drogą dlaczego współwłaściciel pożycza kasę, a nie wkłada?
    Audyt, audytem, jak się odpowiednio firma przygotuje, to audyt przejdzie. Jak fiskusa można oszukać, to co dopiero audytora.
    Audytów też nie robili chętni do zakupu, bo nie było na to czasu. Nawet jakby tylko dwójka z rundy finałowej przeprowadzała audyt.
    Audyt przeprowadziła na zlecenie firma zewnętrzna, pewnie tylko przez przypadek jakaś zależność właścicieli i magistratu się znajdzie.
    Ślak tak jak inni chętni zdawał sobie sprawę (czuł w moczu jak to się mówi), że Śląsk ma długi, choć oficjalnie to od dwóch lat jest zyskowną spółką.

    Reakcja kibiców jest i to od czasu końca Drzymały… Rafcio otrzymał przecież 1947% siedzenia cicho. Trybuny zabrały głos tylko dwa razy. Pierwszy w czasie konfliktu magistratu z Solorzem. Drugi po głupiej gadce Hołuba. Przypadkiem obu kopa sprzedał wtedy sam Rafcio.
    Sprawy z Drzymałą nie liczę, bo to były jeszcze inne trybuny, takie niekoncesjonowane.

    20+
    1. „Swoją drogą dlaczego współwłaściciel pożycza kasę, a nie wkłada?”

      Podstawa bilansu spółki: kapitał własny/zakładowy jest w zobowiązaniach spółki

      „Audyt, audytem, jak się odpowiednio firma przygotuje, to audyt przejdzie. Jak fiskusa można oszukać, to co dopiero audytora.”

      To też ciekawa teoria. Akurat kluby piłkarskie są łopatologicznie proste do audytowania. I wszelkie zagrywki typu „schowajmy przed audytorem umowę na kredyt 10 milionów” też nie wchodzą w grę, bo właściciele klubu muszą się podpisać pod sprawozdaniem finansowym/udostępnianymi dla audytora danymi. A w takim wypadku sprawa nie będzie się ciągnąć jak „Amber Gold”.

      1+
    2. Wystarczy odpowiednio środki między kontami poksięgować. Coś na wzór przesunięć w funduszach emerytalnych i już inaczej w papierach sprawa wygląda.
      Niby kluby są co sezon sprawdzane, ale jakoś Śląsk mimo długów licencję dostaje bez problemów. Więc taka ta transparentność w klubach piłkarskich jest.

      0
  7. Wszyscy chcą dobra klubu, a jego coraz mniej… czy nie powinniśmy wywierać większej presji na mieście, co do sprzedaży klubu, a przynajmniej do rozmów na ten temat? Przecież sprawa skończyła się kompromitacją na etapie, na którym po prostu nie mogło się to wydarzyć, a my jako kibice nie dostaliśmy żadnego konstruktywnego wyjaśnienia tej sytuacji.

    17+
    1. Wstrzymałbym się z takimi opiniami, bo zostaniesz posądzony o szkodzenie naszemu klubowi.

      1+
  8. Oj redakcjo, podmiot nabywający przeprowadził audyt finansowy, więc znał doskonale sytuację Śląska. Nie gańmy ślepo miasta, bo każdy medal ma dwie strony.

    8+
  9. To nie jest tak, że audyt zrobili i wyszło wszystko. Ślak głupi nie jest, kwestia najważniejsza – podobno dowiedział się na meczu sparingowym z Wisłą, że klub pożyczył $ od tego Greka… ile? nie wiadomo.
    Ale mimo wszystko chciano go wystrzelić bez mydła.
    Teraz Rafałek połączył stadion z klubem i będzie mógł kraść dalej miliony, kiedy do ratusza wkroczy CBŚ czy ABW? kiedy do Ramiszowa zajadą smutni panowie i wywloką tego człowieka skutego w kajdany ?

    29+
  10. Czy każdy oferent w tym Ślak nie miał wglądu do audytu o stanie spółki? Jeśli tam jest była informacja o zadłużeniu (a nie wierze żeby jej tam nie było) to Ślak kręci.

    17+
  11. Dziwne. Gazety cytowaly jego wypowiedz w stylu: te 11 mln zl to malo istotna kwota w skali oferowanego (przez niego) dofinansowania klubu. Rowniez pisaly o tym, ze ew. Nowy wlasciciel ponad 40 procent akcji to dla niego nieproblem. Czeski film.

    8+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com