Skandowali imię Tuska

kwejk prl2 Tłum zebrał się w Warszawie i kilkanaście tysięcy ludzi krzyczało „Donald, Donald”. I byłaby to jedna z najpiękniejszych chwil życia dla twierdzącego, że „polskość to nienormalność” Tuska, gdyby nie fakt, że tłumowi chodziło o zupełnie innego Donalda. Prezydenta USA Donalda Trumpa.
Powiedzmy sobie szczerze. Ten sam tłum mógłby z równym zapałem skandować „Donald Tusk” tylko w jednym przypadku. Gdyby odpowiadał na pytanie „kogo wieszamy na szubienicy”.
Czy wizyta prezydenta USA jest wydarzeniem historycznym? Mimo zachwytów prawicowej prasy i pisanie o przełomowym momencie historii – raczej nie. Ale na pewno jest wydarzeniem istotnym. To jawny przekaz Amerykanów dla Europy: USA nie chce dominacji Niemiec w UE. Stąd wsparcie Trumpa dla Polski, stad też jego wsparcie dla idei trójmorza. Czy Polskę będzie stać na wykorzystanie poparcia to już inna sprawa. Jeszcze inną jest postawa 11 innych krajów, bo ich interesy wcale nie muszą być tożsame z naszymi, z amerykańskimi, a już Niemiaszki zrobią wiele, by namącić. Bo to Niemcy tracą najwięcej.
Dlaczego w tym trójmorzu nie ma Ukrainy? Z prostej przyczyny. Jakiekolwiek rozmowy z Ukrainą znaczyłyby otwarty konflikt z Rosją, a to nie jest celem Trumpa. Dla USA największym rywalem są Chiny i cała geostrategiczna gra na światowej szachownicy jest tylko przygrywką do rozstrzygnięć, jakie zapadną na linii Pekin – Waszyngton.
Na polskim podwórku cała ta „totalna opozycja” dostała po łbie. Już nie ma co wyliczać w których elementach przegrali. Narracja o „wykluczeniu Polski z polityki zagranicznej” poszła się walić jak kilka innych historyjek PO czy Nowoczesnej. Parę przykrych dla totalnej opozycji rzeczy Trump wyartykułował w swoim przemówieniu dając do zrozumienia, że będzie popierał Polskę w działaniach antyislamskich czy w walce o wartości.
Czy mamy być dumni, że właśnie pokazaliśmy światu, że jesteśmy podopiecznymi Amerykanów? Dumnym nie ma być z czego, jednak mając do wyboru protektorat amerykański, powolną germanizację ziem zachodnich (jak ktoś nie wie dlaczego, to niech spojrzy na mapę polityczną Europy z roku 1938, a później z roku 1913) lub ponownym wpadaniem w polityczną zależność od Kremla, to wybór opcji „na Stany” jest wyborem optymalnym.
Teraz od determinacji Polski, od naszego sprytu, umiejętności negocjacyjnych zależy, czy Polska wykorzysta szansę swoją i krajów Europy Środkowowschodniej do stworzenia takiego układu, który zapewniałby nam i innym krajom regionu bezpieczeństwo granic na dziesiątki lat.
Roman Zieliński, fot. kwejk. pl

Informacja dla Czytelników Fana: starajcie się nie opierać na fejsbuku, wchodźcie na stronę bezpośrednio. Czasem gejsbuk nas cenzuruje, wówczas choć na stronie pokazuje się jakiś artykuł, to u pedałolubnych się on nie pojawia.

58+

Users who have LIKED this post:

  • avatar

komentarzy: 30

  1. @Pietras.
    Gdzie był Olszański jak rządziła PO (stronnictwo pruskie)? Kopał się z Żebrowskim, a wyszedł na błazna, uznając go za mistrza. Teraz rząd PiS-u(stronnictwo żydowsko-amerykańskie) mu przeszkadza? Opowiada się obecnie za stronnictwem ruskim- http://partia-zmiana.pl/.
    Nie zapominaj, że to aktor i reżyser, wie jak widza wzruszyć grając emocjami. Poszukaj na YT jak straszył małolatów że ma ich nagranych po tym jak furażerkę mu zerwali.

    4+
    1. Wiem o tym,lecz w kwestii amerykańskiej,oraz w paru innych go popieram,słyszałem też że zakładają jakieś ugrupowanie,będę się temu przyglądał i popierał ich na pewno w niektórych sprawach,co nie znaczy że bezkrytycznie.”Ciekawi” są też jego koledzy jak na przykład Poręba,lub Sendecki z hehe Telewizji Narodowej( pamiętam jak na demonstracji nacjonalistycznej 1 maja w Warszawie,został pogoniony aż miło),zresztą niech zadaje się z kim chce,nie moja sprawa,tak czy owak lubię oglądać jego filmiki,oraz życzę mu wszystkiego dobrego.

      6+
    2. @Pietras.
      O tej reszcie spraw to mówi i Marian Kowalski. Czyli nic nowego Olszański soba nie prezentuje oprócz antyamerykańskiej postawy. Kolejny konwent św. Katarzyny. Ale jak to się mówi pożyjemy zobaczymy.

      2+
    3. To samo co myślę dziś o Marianie Kowalskim,o jego kumplu Chojeckim nawet nie wspominam bo musiałbym bluzgać. Szkoda gadać,ale dobra zamknijmy już temat.

      0
  2. Ciekawe co wyczesany knuje,jaką nową awanturę.Zapewne już wie na kogo może liczyć w pierwszej kolejności.USA tylko będzie wydawać rozkazy,nie będzie zbytnio sobie brudzić rąk,wiadomo kogo wyślą na pierwszą linie frontu.

    14+
  3. Nasze media trochę zachłyśnięte wizytą zapomniały nadmienić, że na przeddzien wizyty Trumpa w Hamburgu, Airbus opchnął Chinom potężną flotę pasażerską co jest ewidentnym policzkiem dla Trumpa w momencie, kiedy w fabrykach Boeinga są zwolnienia. Przy porozumieniu transakcji asystowali, oprócz szefa chińskiego przewoźnika, dyrektor Airbusa, Angela Merkel i prezydent Xi Jinping, który podpisał jeszcze kilka kontraktów chińsko-niemieckich. Dla Niemiec ewidentny priorytet gospodarczy – Francja, Chiny i Rosja, z tego NATO najchętniej by już dawno wyszły. My w tym czasie kupujemy mega drogą wyrzutnie Patriot, która jest super skuteczna, ale wyłącznie na ograniczonym obszarze. Jakoś nikt też nie nadmienia o Węgrzech, które Orban uzależniony od rosyjskiego gazu, powoli kieruje w objęcia Putina. Z kolei na Kremlu ciągle kalkulują, do kogo przystąpić w coraz szybciej zbliżającej się konfrontacji USA-Chiny, w której najbardziej strategicznym miastem, będzie Władywostok, dysponujący bazą lotniczą do ewentualnego użyczenia. W dłuższej perspektywie, chyba dill Rosja-Usa jak najbardziej możliwy, i obawiam się, że ten uwielbiany Trump jeszcze nas odda bez wazeliny na pożarcie Moskwy i Berlina.

    12+
    1. @facht
      Widzę, że Stanisław Lem ma godnego następcę.
      Przedstawione przez Ciebie tezy wynikają ze zbyt płytkiej analizy. Treść sugeruje też , że znasz się na tematyce zbrojeniowej. oczywiście żadnego scenariusza w polityce międzynarodowej w XXI wieku wykluczyć nie można, ale istotne jest prawdopodobieństwo ziszczenia.
      Popatrz, sprzedaż przez Airbasa samolotów Chinom jest ok., choć złożone w swojej strukturze właścicielskiej przedsiębiorstwo Airbas nie jest w żadnym stopniu bliskie Chinom. Gdy Polska wybrała F-16 albo zrezygnowała z Caracali, to powstało larum na całą Europę. To jest biznes, a Boeing pewnie sobie poradzi. Zapewne jednak akcjonariusze Airbasa to odczują od USA w jakiś sposób.
      Wymieniłeś priorytety gospodarcze Niemiec. Diagnoza chybiona, bo na tym poziomie gospodarek zawalenie zewnętrznych rynków zbytu (poza wzajemnymi, nasyconymi) grozi katastrofą. Uważasz, że Chiny i Rosja zapewnia zbyt dla towarów niemieckich i francuskich. Moim zdaniem nie, bo populacja Chinoli jest ogromna, ale zdolność nabywczą ma jakiś tylko odsetek. Podobnie u Ruskich.
      Niemcy chętnie wyszliby z NATO? Fantazja Cie poniosła. Sama baza Rammstein jest dla nich świetnym biznesem, a innych korzyści mają sporo. Pakt pozwala im sprzedawać produkty zbrojeniówki, a bez tego nie sprzedaliby nawet kabury ani pochwy do szabli do państw sojuszu. Wiedzą też, że ich obecne pokolenie w badaniach dotyczących zaangażowania w obronność ojczyzn europejskich wypada bardzo blado. Potrzebują gwarancji, bez paktu ich nie będą mieli.
      Piszesz bzdury o rakietach Petriot, że są skuteczne tylko na ograniczonym obszarze. Znasz się na tym? Dzisiaj na świecie nikt nie produkuje skuteczniejszych systemów. „…tylko na ograniczonym obszarze…?” A są rakiety zapewniające skuteczność (w tym celność) na nieograniczonym obszarze? Boże!
      Orban jest dobrym graczem, ale Węgry odbiorcą dla Rosji są marginalnym. On im służy tylko do gierki, ale to niczego dla nikogo nie znaczy i na nic nie rzutuje.
      Nie wiem, skąd czerpiesz informacje i jaką stosujesz logikę, jeżeli stosujesz.. Konfrontacja USA-Chiny? Niby komu ma na tym zależeć, czyli np. na zniszczeniu USA i ich gospodarki? Chinom, które mają obecnie ogrom obligacji amerykańskich? Kto je później od nich wykupi? Amerykanom? przecież nikt nie kupi tylu obligacji amerykańskich, co Chiny, a bez tego gospodarka USA odetnie się „od tlenu”.
      Władywostok? Jest tak położony, że można go skutecznie „wyłączyć” jedną rakietą.
      Mezalians USA i Rosją przy obecnej amerykańskiej administracji uważam za niemożliwy, a co za tym idzie, dalsze Twoje związane z tym spekulacje również.

      W mojej ocenie, mimo z pozoru napiętej sytuacji w wielu regionach świata, jakiś istotny konflikt militarny pomiędzy głównymi graczami jest wykluczony, gdyż zbyt wielu bardzo bogatych tuzów mających wpływ na rządzących ma zbyt wiele do stracenia. Owszem, wojna tak, ale w cyberprzestrzeni, gospodarcza lub militarna o ograniczonym zasięgu i na terytorium państewka trzeciego, najlepiej bogatego w surowce mineralne. USA i UK (poza Rosją) były gwarantami bezpieczeństwa i nienaruszalności granic Ukrainy. Był to warunek procesu rozbrojenia Ukrainy z broni atomowej. Cy po zajęciu Krymu i inwazji na Donbas ktoś z tych gwarantów poza wyrażeniem głębokiego zaniepokojenia coś zrobił?
      Pakistan jest solą w oku Indii, a punktem zapalnym od wielu lat jest Kaszmir. Oba państwa są mocarstwami atomowymi. Czy ktoś z nich zrobił drugiemu istotną krzywdę? Japonia (USA)-Rosja o Kuryle, Japonia(USA), Korea Pdn. – Korea PN (Chiny), Syria (USA) – Syria (Rosja), widzisz gdzieś otwarty konflikt militarny między rozdającymi karty? Turasy zestrzelili rosyjski samolot. Niektóre „media” wstrzymały oddech, bo Putin zapowiedział reakcję. Po kilku zaledwie tygodniach Erdogan pił kawę z Putinem w Moskwie i załatwiał interesy gospodarcze. Czy USA elektrycznie reaguje na Turasów, choć Erdogan przegina pałę? Nie, bo ma tam bazy wojskowe na dobrych dla siebie warunkach, a wystarczyłoby je przenieść w regionie np. do Grecji i wyjebać Turasów z NATO.
      Sytuacja jest nader skomplikowana, aby można było przewidzieć cokolwiek z jakąś istotna doza prawdopodobieństwa.
      Polska, jeżeli nie wpuści dzikusów, to w naturalnym środowisku ma, historycznie rzecz biorąc, dwóch potencjalnych przeciwników-agresorów: Rosję i Niemcy. Nowoczesna technologicznie broń, właściwie przeszkolone i przygotowane dowództwo oraz część wojsk operacyjnych z doświadczeniem w boju (misje), a do tego armia 200-tysięczna wystarczy do skutecznego odstraszania. Wówczas NATO, czy jakikolwiek inny sojusz będzie tylko dodatkiem. Do tego trzeba dążyć.

      29+
  4. Jestem rocznik 70-ty….znamy się dobrze…ale i tak się z Tobą nie zgodzę…Z Korei uciekają ludzie do Chin bo w Chinach je się…. „raz dziennie do syta”…. Romek raz dziennie miskę ryżu…Chiny mają chyba z 6 prowincji (tego nie wiem) Chińczyk z Północy nie rozumie Chińczyka z Południa urzędowy to chyba Mandaryński… łatwi do skłócenia niezdolni do walki….w wojnie obronnej może daliby radę w ekspansji nigdy…. Zobacz Mongołowie zdołali trzymać w szachu Europę przez 5 wieków….”pastuchy stepowe” a Chinole siedzą na dupie od 6000 lat i są wegetarianami z przymusu….każdy trzeci ząb Homo Sapiens to kieł do rozszarpywania mięsa a nie mielenia ryżu….hahahaha…. Romek choćbyś żył 120 lat nie zobaczysz chińczyków w roli światowego lidera… podziel bogactwo Chińczyków przez pogłowie i wyjdzie ci, że Rumuni są zamożniejsi…

    8+
    1. Toż właśnie napisałem. Patrzysz na Chiny jakim były 20 lat temu.
      Mylisz się również co do Korei Północnej. Po katastrofie gospodarczej zafundowanej im przez Kim Dzong Ila (czy jak to się pisze) dzięki synkowi, który objął po nim władzę, już nie ma śladu. Był głód, teraz głodu nie ma.

      Wracając do Chin i ich rozwoju. Wielu się jeszcze nie obudziło i widzą ten kraj tak jak Ty. Tymczasem ci, którzy tam pojechali twierdzą, że to tamtych Chinach została tylko prowincja. I to też nie jest tak, że owa prowincja robi za michę ryżu, bo wielu chłopów wyjechało zarabiać do miast.
      Chinole opanowali wielkie połacie wschodniej Rosji. Jest ich tam jak mrówek. Zarabiają, uruchamiają własne interesy, przesuwają strefę własnych wpływów w sposób inny niż można się tego spodziewać.
      Nie doceniasz siły gospodarki Chin, dlatego się zdziwisz. Tobie stuknie 70-tka, a w tym czasie Chiny stukną Amerykanów. Może nie militarnie, raczej dobiją ich gospodarczo. Zobaczysz ba własne oczy.
      Zakładał się nie będę, bo to byłby zakład, którego finalizacji mogę nie dożyć. Choć jeśli stawką zakładu ma być „o prawdę”, to możesz się czuć jego drugą stroną.
      RZ

      18+
  5. Jestem zdziwiony, a nawet zdumiony, że Roman w artykule pominął wątek Ivanki, która wizytowała muzeum Polin i składała wieniec przy pomniku ofiar Powstania w Getcie. Ona przeszła na judaizm, a jej mąż Kushner jest nawet z lekka ortodoksem beznapletkowym.

    Moim zdaniem dobrze się stało, że do wizyty Trumpa doszło właśnie teraz. Oby jeszcze utrzymał sztywno swój kręgosłup moralny jutro na G20 i w czasie spotkań bilateralnych z Putinem, później Merkel i dalej z Makronem. Widać, że doświadczenie medialne Trumpa procentuje w takich wystąpieniach.

    Ciekawi mnie też, co odpowiedziałby Szetyna na pytanie, czy Trump przyleciał do „państwa PiS”, czy do Rzeczypospolitej, skoro tak go oklaskiwał. Wisienka na torcie było dla nie gremialne „przywitanie” Bolka przez zgromadzonych tam ludzi.

    Ze wszystkimi plusami i minusami PIS-u, czy też Zjednoczonej Prawicy uważam, że od ostatnich wyborów parlamentarnych i prezydenckich nastąpiła istotna zmiana podejścia władz w wielu przestrzeniach funkcjonowania państwa i życia publicznego. Wstaliśmy z kolan (co nie podoba się Niemcom i Francji), gospodarka przyśpieszyła mimo ogromnych kosztów programów prospołecznych i wydatków na armię, ukrócono w istotnym stopniu złodziejstwo podatkowe, następuje ofensywa dyplomatyczna obu ośrodków (prezydenckiego i rządowego), zakończono politykę imposybilizmu w wielu kwestiach, przywraca się prawdziwa politykę historyczną i oddaje szacunek prawdziwym bohaterom. Można pewnie coś jeszcze pozytywnego wymienić. To przekłada się na pozytywne nastroje w społeczeństwie.
    Uważam, że jeżeli obecna władza nie dojebie w jakiś spektakularny sposób, to mamy dziejową szansę uzyskać szacunek i dużo wyższą pozycję polityczną na arenie międzynarodowej, a także odnieść ogromny sukces gospodarczy (za sprawą M.Morawieckiego), czego sobie i Wszystkim życzę.
    Oczywiście są też minusy tej ekipy rządzącej, ale idealnej władzy nie było, nie ma i nie będzie nigdy nigdzie.

    *Tak na marginesie, wyobrażacie sobie rozmowę w 4 oczy Trump – Bul, albo gry i zabawy z dziećmi w Centrum Nauki „Kopernik” Melanii Tramp i Anki bronkowej?

    23+
  6. Nie zgodzę się z Tobą Romek…. bo historia to nie linia prosta tylko amplituda…wywód co do wielkości terytorium i populacji w mojej ocenie chybiony. Chiny przez ostatnie 6000 lat nie ruszyły się poza swój obszar a ruskie trzymają ich w szachu od XIX wieku…. w kraju, w którym nie ma godności zwykły obywatel nigdy nie będzie nawet mitu o potędze….Cywilizacja się liczy tak jak mówił Trump…. wynalazki i ich dostępność, produkcja i handel a nie populacja…. komarów też jest dużo… much też jest dużo ale co z tego jak to jest podstawowe ogniwo łańcucha pokarmowego…. żyją tylko po to, żeby ktoś mógł je….zjeść… Zapomniałeś o Pakistanie…. bez mała miliard ludzi… zapomniałeś o Hindusach…. 1,1 miliarda…. ale co z tego jak co roku więcej ich ginie od jadowitych węży niż u nas we wszystkich wypadkach komunikacyjnych…w ciągu roku więcej hindusów spada z dachu pociągów niż u nas ginie pieszych w wypadkach Nawet nie wiadomo….ilu ich jest bo nie mają ewidencji ludności….kierowca autobusu miejskiego dopiero jak trzeci raz rozjedzie pieszego… to mu robią sprawę karną.. bród, smród i ubóstwo… widziałeś w jakich warunkach Chińczycy żyją produkując torebki po 500 Euro do butików we Francji…? Co jedzą jak wygląda ich stan uzębienia..otóż jest nawet gorszy niż Teresy May….Oni mają być panami świata….? 6000 lat nie potrafili… teraz ruszą się na zachód albo Północ..?. w życiu…! Milionowa Mandżuria wystawiła 20 tysięcy wojska i zajęła Pekin razem z tym zakazanym miastem… przejmując władzę…w miesiąc nikt się z żadnej prowincji nie ruszył… bo i po co…?

    9+
    1. Dobra, wchodzę w polemikę.
      Oczywiście, że atrybuty supermocarstwa to nie tylko terytorium. Australia czy Kanada są wielkie i nic z tego nie wynika.
      Bo nie ma drugiego czynnika – demografii.
      Ale nawet terytorium + demografia to jeszcze nie wszystko. Masz rację z Indiami. Ale z uwagi na specyfikę kraju – mogą prowadzić własną politykę. Pakistan się stara, ale są pod protektoratem USA. Gdyby nie Ameryka, to konflikt indyjsko – pakistański byłby nieomal pewny.

      Nie masz racji co do Chin. Wiesz dlaczego? Bo patrzysz na nich jak na Chiny sprzed 20-30 lat. Skończyli z realnym komunizmem, przeszli w nowy etap charakteryzujący się największą wydajnością, czyli zamordyzm polityczny i pełna wolność gospodarcza. Bardziej wydolnego systemu nie wynalazł nikt i teraz Chiny nadrabiają zaległości technologiczne. U nich już nie ma wspomnianej przez Ciebie biedy. Ba, mało tego. Mają taką nadwyżkę budżetową, że gdyby chcieli teraz obalić dolara, to by to zrobili w ciągu tygodnia. Wiedzą o tym politolodzy, wiedzą Amerykanie, stąd strach tych ostatnich. Stąd chęć ułożenia sobie Europy pod siebie (vide wizyta Trumpa w Polsce), chęć ułożenia na własnych warunkach stosunków z Rosją. Bo za niedługo, jakieś ćwierć wieku, Chiny będą pierwsze pod względem demograficznym (już są) ale i gospodarczym. Na razie w powietrzu i na morzach dominują Amerykanie. Stąd chińska propozycja udrożnienia Szlaku Jedwabnego. Stąd Chińczycy zakupili kadłub lotniskowca od Ukrainy. Za dwa – trzy lata będzie pływał, za 10 zrobią kilka replik tego okrętu. Już wzięli się za produkcję olbrzymich samolotów. Na razie – pasażerskich. Już wdrażają swój program kosmiczny. Bombą atomową chyba się nie chwalą (nie przypominam sobie), lecz skoro Korea Północna ją ma, to chinole też są w jej posiadaniu.
      Po wspomnianych przez Ciebie tysiącach lat stagnacji osiągnęli taką dynamikę rozwoju gospodarczego, że teraz już nikt i nic nie jest w stanie tego zatrzymać. A mają niesamowity wzrost gospodarczy. Co prawda ostatnio się załamał, lecz i tak po tym załamaniu mają przyrost PKB taki, że innym oczy wychodzą z orbit.
      Na pewno Amerykanie będą chcieli rozbić Chiny od środka. Wesprą jakieś siły odśrodkowe, najprawdopodobniej mniejszość narodową, czy raczej mniejszości narodowe i to jest ich jedyna nadzieja na zniwelowaniu impetu chińskiej gospodarki.
      Nie wiem, ile masz lat, ale sądzę, że jeśli nie wpadniesz pod pociąg lub nie złapie cię raczysko (czego Ci nie życzę absolutnie) to dożyjesz jeszcze chwili, gdy to nie dolar będzie najważniejszą walutą świata, lecz juan, a supermocarstwem światowym numer jeden będą właśnie Chiny.
      RZ

      18+
    2. Skończyli z realnym (oficjalnym) komunizmem, przeszli w nowy etap charakteryzujący się największą wydajnością, czyli (komunistyczny) zamordyzm polityczny i pełna wolność gospodarcza.

      To prawda. Celem komunistów zawsze było opanowanie całego świata. Po prostu rządząca w Chinach Komunistyczna Partia, w taki sposób to realizuje.

      5+
    3. Skończyli z realnym komunizmem?!?! Chyba w sferze ekonomicznej, bo w mentalnej cały czas w nim tkwią. Chińczyk nie może się nadziwić, jak państwo może nie znać tak swoich obywateli, że zdarzają się jakieś ataki terrorystyczne!! Potrzeba totalnej inwigilacji tkwi w wewnętrznej potrzebie bezpieczeństwa ich obywateli. Ale, co potęgi, nie mającej już nic wspólnego z poszerzaniem terytorium, czy tym bardziej stanem uzębienia …. muszę się z red. nacz. zgodzić. Może jeszcze nie gospodarcza, ale stricte finansowa potęga to już jest fakt. Nie jest żadną tajemnicą, że nawet wielkie USA jest ogromnym dłużnikiem Chin. Więc prognoza red. nacz. jest jak najbardziej prawdopodobna.

      6+
  7. @Raeone ile chcesz roztrząsać dlaczego WKS wypuścił Du Du najszybszego lewoskrzydłowego w ostatniej dekadzie….który chciał zostać we Wrocławiu i w Polsce na stałe ? Albo dlaczego wypuszczono Mario Engelsa… który z piłką biegł szybciej niż obrońcy Cracovii czy Ruchu….a zatrudnili zgraję paraolimpijczyków…z Koseckim na czele ? Urban dostał telefon od Romka, że ma zatrudnić Kubusia łamagę…rzygać się chce…. I Shit-o…. uczący się języka polskiego… chcesz to mielić, żeby doprowadzić człowieka do szału….czy o prywatyzacji Śląska porozmawiamy…. kupi go oszust…. albooooo….złodziej….chcesz tego….?
    Polityka, to my. Polityka to Twoje otoczenie. polityka to to co będziesz jadł, w czym będziesz mieszkał i czy będziesz miał jutro gdzie iść do pracy….polityka to my, polityka to ekstraklasa, to reprezentacja, to nasz klub…. Mówimy o Trumpie o tym, że jednym posunięciem gramy szkopom i Rusom na nosie… patent jest prosty, kupować broń i gaz z USA….a za 20 lat wyjdziesz na ulicę i dalej będziesz miał dookoła białych zamożnych ludzi… ludzi białych a nie dziczy z Afryki…. Ty uważasz, ze to nie jest ważne…Słyszałeś to przemówienie… facet studiował historię Polski od trzech miesięcy… Mamy w reku patent jak przetrwać, a zachowanie masy biologicznej jest najważniejsze…. mówimy o narodzie… a nie jak Michnik z Lisem o nowym Europejczyku, beżowym najemcy mieszkania w slamsie…harującym za parę Euro…w odmóżdżonym, pozbawionym tożsamości społeczeństwie… Trump mówił o obronie naszej cywilizacji….Nie jak Martin Schulz głupek po podstawówce…, który chce nas murzynami uczyć demokracji.

    12+
  8. A mi się marzy, że kiedyś będziemy krajem na tyle potężnym, że nie będziemy musieli wybierać między protektorem amerykańskim, niemieckim czy rosyjskim tylko sami będziemy rozdawać karty w globalnej grze geopolitycznej.

    13+
    1. Mam dla Ciebie fatalną wiadomość.
      Własną politykę w chwili obecnej mogą prowadzić cztery kraje:
      1. USA. Liczba ludności 325 milionów, powierzchnia 9,5 miliona km2
      2. Chiny. Liczba ludności 1 370 milionów, powierzchnia 9,5 miliona km2
      3. Rosja. Liczba ludności 142 miliony, powierzchnia 17 milionów km2
      4. Indie. Liczba ludności 1 260 milionów, powierzchnia 3,2 miliona km2
      Może jeszcze Brazylia Liczba ludności 205 milionów, powierzchnia 8,5 miliona km2 – ale to głównie z uwagi na położenie geograficzne – z dala od wszystkich.
      Reszta, w tym Wielka Brytania czy Niemcy jest pouzależniana od innych w taki lub inny sposób.
      Przy czym Rosja zmierza nieuchronnie ku marginalizacji z uwagi na malejący i słabo wykorzystany gospodarczo potencjał demograficzny.
      Z powyższych danych widać, że kwestia przywództwa w świecie jest w zasadzie rozstrzygnięta na korzyść Chin, to kiedy staną się numerem jeden, to tylko kwestia czasu.
      Polski nigdy, ani za 10, ani za 500 lat nie będzie stać na prowadzenie polityki supermocarstwowej. Nie mamy do tego potencjału demograficznego ani innych atrybutów. Powierzchni, bogactw naturalnych. Polska może robić to, co robi, czyli skupiać wokół siebie kraje o podobnych jak my walorach z podobnymi możliwościami i podobnymi dążeniami.
      RZ

      21+
    2. @Wasabiwks
      Też mam takie marzenie, ale Roman studzi je i to całkiem słusznie, bo szanse (niezależnie od naszych chęci) są marne. Czym innym jednak jest pozycja na klęczkach lub czołganie, a czym innym wyprostowany krok i konieczność konsultowania z kimś kierunku marszu.

      Do listy Romana dodałbym jeszcze dwa państwa, które prowadzą własna politykę:
      5. Korea Północna (bez komentarza),
      6. Izrael (mam wrażenie, że oni o sobie decydują, a ich lobby w USA załatwia resztę – teraz też będzie podobnie poprzez zięcia Donalda Trampa).

      11+
  9. Moim zdaniem, Tuska czeka podobna historia jak Janukowycza.
    Tylko gdzie on się ukryję … ? Bruksela, Niemcy … ? Możliwe że zmieni nazwisko na Tuskopff
    (nie mogłem się powstrzymać z tym komentarzem na Waszej stronie)

    17+
  10. Roman, czy można na Fanie umieszczać mniej polityki? Chciałbym żeby tu było więcej o kibicowaniu i piłce a nie o polityce- od tego jest nienależna.

    22+
    1. Raeone, zostań redaktorem i pisz wtedy o czym chcesz na swojej stronie lub blogu. A tutaj nieciekawe dla Ciebie wątki pomijaj, nie czytaj. Fan nie jest nieoficjalną stroną Śląska Wrocław na której miałyby być zamieszczane same artykuły na temat klubu. Kibicowanie to również polityka.

      22+
    2. Ja nie jestem kibicem, ale czytam i kibicowskie artykuły. Śląskowi życzę jak najlepiej. A artykułów w zależności od sezonu, jeżeli piłkarski to jest więcej o piłce ,a jeżeli sezon ogórkowy w piłce nożnej, to więcej jest polityki. Musimy jakoś się pogodzić na stronach Fana.

      16+
    3. Święta racja Kh, święta racja.

      *Skaczę właśnie po kanałach i jestem w lekkim szoku, bo niejaka POchanke gości A.Rottfelda, J.K.Bieleckiego i na łączu Cimoszewicza. Wszyscy oni w mniejszym lub większym stopniu chwala przemówienie i wizytę Trumpa, a do tego ta „gwiazda dziennikarstwa” im nie przerywa. Do tego ona na koniec dodała, że właśnie w nowym numerze NYT jest informacja, iż wg nich nasza kochana Rzeczpospolita jeszcze w tej dekadzie dołączy go grona państw tzw. rozwiniętych (są określone kryteria, aby zostać zaliczonym do takiego grona). Podobno żadnemu innemu państwu w tej dekadzie się to nie uda.

      14+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com