Wściekła niedziela

zdjecia.biz pl Wczesnym popołudniem swoją szansą na sukces straciła Miedź. Co z tego, że w Legnicy uwaliła świeżo upieczonego przedstawiciela ekstraklasy, Sandecję Nowy Sącz? Nie starczyło. Swoją szansę Miedź przegrała tracąc punkty z Wisłą Puławy czy Stalą Mielec.
Szkoda, bo historyczny awans do najwyższej klasy rozgrywkowej dla Legnicy był na wyciągnięcie ręki.
Wieczorem na własne życzenie swoją szansę straciła Lechia Gdańsk. „Wystarczyło” puknąć Legię, by zdobyć mistrzostwo Polski. Ale zbytnio uwierzono, że w meczu w Białymstoku Amica rozjechała Jagiellonię i grano „na puchary”, bo przy układzie remis w meczu Legia – Lechia i wygranej Amiki nad Jagiellonią, dawało puchary. A że Amika wygrywała już 2-0, to takie rezultaty dawały Legii mistrzostwo i puchary Lechii, to na Łazienkowskiej obustronnie udawano zaangażowanie.
Wszystko spieprzyło się momentalnie, gdy w Białymstoku Jagiellonia wyrównała, a zrobiła to na zaledwie parę chwil przed regulaminowym końcem gry i dopiero wówczas w Warszawie zaczęto grać na poważnie.
Skończyło się najgorzej jak mogło dla Lechii – wypadnięciem poza podium i poza europejskie puchary. Nastawienie na minimalizm skończyło się frustrującym wynikiem. Zamiast niemal pewnych – wydawałoby się jeszcze całkiem niedawno – pucharów, wkurzające czwarte miejsce i to w wnerwiających okolicznościach.
Gdyby ktoś powiedział po 30 kolejkach, że Lechia nie tracąc ani jednego gola w siedmiu ostatnich meczach, tych najważniejszych, bo za trzy punkty, i nie znajdzie się nawet w trójce najlepszych, to pewnie nikt by w to nie uwierzył. A proszę, stało się.
I jeszcze jedno. Czerwone koszulki Lechii w najważniejszym meczu dziesięciolecia… to nie mogło się skończyć dobrze.
RZ, fot. zdjecia.biz.pl

26+

komentarzy: 15

  1. Strasznie, ale to strasznie żałuję, że Jagiellonia nie wyciągnęła w doliczonym czasie gry na 3 do 2. Ale by było wycie w Warszafce i Poznaniu.
    Nie oglądałem meczu Jagiellonii z Amicą. Czy ktoś widział, jak to wygladało? Czy grali na poważnie, czy był to zwykły wałek mający na celu wprowadzenie obu drużyn do pucharów europejskich?

    10+
    1. W Białymstoku grali na poważnie. Mając do wyboru mecz Legii z Lechią i Jagiellonii z Amiką wybrałem tą drugą opcję spodziewając się ładniejszej gry i bramek. Trzeba przyznać, że decyzja była trafiona. Wracając do samego meczu- Jagiellonia została skręcona, bo gwizdek nie zareagował na ewidentną rękę Jevticia we własnym polu karnym. Rzut karny to jeszcze nie gol, ale jednak szansa spora. Warto pamiętać, że gdyby Jaga wygrała, to Lechia miałaby puchary, zatem błąd sędziego skrzywdził także Gdańszczan. Choć Lechia powinna mieć głównie pretensje sama do siebie- forma wyjazdowa (za sofascore) 5-6-7, 13-21 w bramkach ( w sezonie zasadniczym 4-4-7 i 12:21 w bramkach). Tak się mistrzostwa zdobyć nie da. Jak widać i na puchary nie wystarczy. Nawet Termalica miała lepsze wyniki w delegacjach.

      9+
  2. Jajka z radości w Gdyni znoszą. A ja spokojnie czekam na eurołomot, jaki Arka zaliczy sportowo w Lidze Europy. I z ciekawością będę patrzył na to jak Arka pokaże się za granicą kibicowsko.

    11+
    1. Może Arka zaliczy łomot (dość prawdopodobne), ale to nie zmienia faktu, że w pucharach trójmiasto reprezentować będą śledzie. Lechia długo czekała na szansę ponownego występu w pucharach. Gdy w końcu pojawiła się taka szansa to … .

      7+
  3. Oczywiście po linii kibicowskiej z całego serca życzyłem ziomalom z Gdańska zwycięstwa I mistrzostwa. A co zrobiły ich grajki? Miast próbować powalczyć o pełną pulę I historyczny wynik, to kunktatorstwo, podwójna garda, defensywa, brzydki styl, jedyny Marko z przodu. Efekt: brak pucharów, brak medalu, jeden celny strzał w meczu I wielki szok Mili. Sorry Lechiści, ale mimo bardzo dobrego sezonu, to na koniec Wasi grajkowie zostali, w meczu korespondencyjnym, ograni. W rywalizacji sportowej nie ma wstydu po przegranej, ale pod warunkiem, że się podjęło walkę. Lechia tego nie zrobiła, licząc na innych, dlatego została z niczym.

    45+
    1. Lechia grała bardzo dobrze na swoim stadionie. Puchary przegrała jednak w meczach wyjazdowych – w tym w ostatnim meczu, gdzie grać zaczęli dopiero jak Jagiellonia wyrównała.

      4+
  4. Tak sobie w czwartek myślałem- wygra Sparta, spadnie Arka, awansuje Miedz, Legia nie wygra mistrzostwa. Myślę sobie chociaż jedno z weekendowych marzeń musi się spełnić, a tu klops.

    31+
    1. Dobry jesteś. Marzysz o tym, żeby Legia nie zdobyła mistrzostwa, Arka spadła, marzysz o wygranej Sparty (też dobrze życzę Sparcie) a gdzie w tym wszystkim Śląsk?

      23+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com