Schetyna ok

grzechy-platformy org Za sprawą „dziennikarzy”… TVN powrócił temat śmierci Igora S. na wrocławskim komisariacie przy ul. Trzemeskiej. Dopiero teraz, choć chłopaków, którzy protestowali przeciwko bezkarności policji, już zdążono osądzić i skazać.
Dopiero teraz doczekaliśmy się pierwszych, zdecydowanych działań personalnych. Zawieszono magika od rażenia prądem Igora, gdy już był w kajdanach, pozbawiono stanowisk komendanta miejskiego i jego zastępcy odpowiedzialnego za prewencję.
Trzeba było „dziennikarzy” TVN, żeby wreszcie za śmierć w kajdankach ktoś wreszcie odpowiedział.
W przypadki nie wierzę. Taki materiał w zaprzyjaźnionym z platformersami TVN został wykorzystany przez Schetynę do ataku na obecnego Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, co jest szkaradne same w sobie, gdyż ten sam Schetyna jako szef MSWiA był odpowiedzialny za akcję „widelec” podczas której bezpodstawnie zatrzymano ponad 700 osób, a później część z nich dostała wyroki.
Ale w jednym Schetyna miał rację. Nikt nie wziął za zady ludzi bezpośrednio odpowiedzialnych za śmierć chłopa. Nikomu z ich zwierzchników do teraz nic się nie stało. Telewizyjna nagonka przyczyniła się do przyśpieszenia toku wydarzeń.

Dlatego lubię Macierewicza, szefa MON, czyli wojska. On nie pierniczył się z kadrą dowódczą w podległym sobie resorcie. Wyp…wymienił kogo się dało. Nie czekał na jakieś spektakularne sprawy. Generałowie, którzy karierę w wojsku zaczynali za komuny, pod Macierewiczem lecieli ze stanowiska za głupie wpisy w papierach lub na twitterze, za krzywe spojrzenia, za cień podejrzenia, że jest umoczony w jakiekolwiek syfy. Lecieli ze stanowisk pod byle pretekstem.
Tym Macierewicz różni się od Błaszczaka (szefa MSWiA). Macierewicz działał od pierwszych chwil po objęciu ministerstwa. Błaszczak to ciepłe kluchy. Zamiast wyp…wyrzucić połowę wyższych oficerów, toleruje na stanowiskach byłych milicjantów, cwaniaków różnej maści, ludzi umoczonych w lokalnych układach i układzikach.
Żeby było śmieszniej. Wspomniane wcześniej dymisje we wrocławskiej policji zostały zarządzone nie przez Błaszczaka, lecz przez komendanta głównego policji. Błaszczak po raz kolejny pokazał, że jest mięczakiem.
Rzadko zgadzam się z cwaniakiem, drobnym geszefciarzem Schetyną, ale tym razem, domagając się dymisji Błaszczaka ma rację.
Różnimy się tyle, że Schetyna chce na jego miejsce jeszcze miększego dziamdziaka. A ja wsadziłbym tam drugiego Macierewicza. Po to choćby, żeby nikomu nie przyszło nawet na myśl, by zamiatać takie sprawy, jaką jest śmierć śp. Igora.
Roman Zieliński, fot. grzechy-platformy-org.jpg

Artykuł na Fanie sprzed roku o tej sprawie. Nic się nie zmieniło:

Mundur mordercy

15+

komentarzy: 24

  1. „…chłopaków, którzy protestowali przeciwko bezkarności policji, już zdążono osądzić i skazać”

    To właśnie obraz patologii. Pies – morderca chodził sobie dalej do „pracy”, a ci, którzy widzieli w tym problem poszli siedzieć.

    14+
  2. To jak Ty sobie Romek wyobrażasz wizytę….Ministra SWiA w Gdańsku…. Miał jak marszałek Żukow lać w mordę wyższych oficerów przy niższych i rozdawać po kuli od towarzysza Sta…..czyńskiego? Wszyscy są miękcy. Bo to jest Spedalona Europa….a my i tak na jej tle wyglądamy na radykałów…. milicjanci dostaną ćwiarę na głowę i pójdą siedzieć…za zabójstwo pospolite. Jaki komendant ma władzę nad poddanymi skoro postępowanie prowadzi prokurator… sąd i prawomocny wyrok… bo nigdy nie wiesz jak naprawdę było…. Komendant może co najwyżej nagrodę roczną zabrać…. Mi też się nieraz marzą nieogrzewane wagony towarowe i miesięczna podróż na Kołymę…dla ZEK-ów i POlitycznych… no ale my jesteśmy „Zachodni Słowianie” a nie Wschodni… Dymitriada zakończyła się klęska bo „Nowy Car” rozmawiał z Bojarami zamiast ich bić i poniżać…. chłopy ruskie się zebrały i go zatłukły bo nie przywykli do „miękkich Carów oszustów”….mam nadzieję, ze nikt nie zatłucze Błaszczaka….?

    3+
    1. Tak sobie wyobrażam, jak to załatwia Macierewicz.
      – Dzień dobry. Pan tu już nie pracuje. Do widzenia.
      RZ

      25+
  3. „[..] powrócił temat śmierci Igora S. na wrocławskim komisariacie przy ul. Trzemeskiej.”
    Powinno być „powrócił temat morderstwa Igora S. na wrocławskim komisariacie przy ul. Trzemeskiej.”

    Mnie najbardziej wkurza, że w ogóle nikt nie mówi o prokuraturze. Ponoć prokuratura była w posiadaniu tego nagrania. Psa najpierw zawieszono, a później po cichu przywrócono do służby podczas gdy od roku powinien siedzieć w areszcie. Dzisiaj czytam, że jakaś prokuratorska k… z Poznania uważa, że na podstawie tego nagrania nie można postawić bydlakowi zarzutów. Coś pieprzą o badaniu ubrania żeby ustalić czy nie został użyty gaz. To co robili przez rok szmaciarze? Zresztą gaz powinien wykryć chyba patolog?
    Pies powinien dostać dożywocie za morderstwo. Pozostali, którzy byli w tym kiblu powinni odpowiadać za współudział, a prokurator za tuszowanie morderstwa 10 latek. Natomiast wiadomo jak się skończy. Komendantów zwolnią, za pół roku sprawa ucichnie, pies od tasera dostanie jakiś niski wyrok bezwzględnego więzienia i pewnie wyjdzie po 2 latach, pozostałych wywalą z milicji, ewentualnie wyrok w zawieszeniu. O prokuraturze nikt nie wspomni.

    16+
  4. Sprawa wychodzi na jaw w dnu sekcji zwłok Magdaleny Ż, dymisja komendantów obsadzonych przez pis, już nikt o niej nie mówi, pan Schetyna dał jasno do zrozumienia pisowi, że jak ruszą kogoś z PO zamieszanego w tę sprawę, to poleca też głowy z Pis.

    11+
    1. Oczekujesz, że Minister Spraw Wewnętrznych i Adm. z PiS powoła na stanowisko Komendanta Wojewódzkiego Policji w którymkolwiek województwie oficera sympatyzującego z inna opcja polityczną?
      Nie widzę związku z sekcją zwłok M.Ż.
      Szetyna niczego nie dał do zrozumienia, bo nie ma na nic wpływu w tej sprawie. Prokuratura i Policja dały torby w tej sprawie i to mocno, a POpaprańcy zechcą to medialnie wykorzystać, co z perspektywy taktyki POlitycznej nie może budzić zdziwienia, ale już patrząc przez pryzmat przyzwoitości budzi odrazę, bo zapomnieli o POdobych zgonach za ich rządów i jakos głowy wierchuszki POlicyjnej wówczas nie leciały.

      7+
  5. Zakładam, że nie jest w kompetencji Ministra Spaw Wewn. i Adm. zwalnianie i mianowanie innego policjanta niż Komendant Główny Policji (i innych służb) lub ew. jego zastępców. Oczywiście pisze od strony formalnej, bo zawsze Błaszczak mógł subtelnie polecić KGP wyj…nie wierchuszki wrocławskiej psiarni za te sprawę.
    Inna sprawa jest fakt, że gdyby Błaszczak tak zrobił, a podłapał to „rzetelny” pismak, to byłaby hucpa, że szef MSWiA przekracza swoje kompetencje, steruje formacją bez umocowania prawnego.
    Chyba tez nie do końca trafiony jest zarzut oczyszczania szeregów policji z milicjantów. Z tego co pamiętam, to chyba od ubiegłego lub bieżącego roku Rozporządzeniem MSWiA lub Rozkazem KGP odsuwani są od stanowisk kierowniczych każdego szczebla funkcjonariusze przyjęci przed 1990 r. (czyli do milicji). Problemem jest to, że kolejne pokolenie „dowódców” wychowane zostało na piersiach sb-ków i twardogłowych milicjantów. Musi upłynąć jeszcze sporo wody w Odrze i nastąpić wymiana jeszcze ze dwóch pokoleń kadr, aby marzyć o jakiejś systemowej normalności w tej formacji.
    Kolejna sprawa to fakt, że teraz nadzór MSWiA oraz władze KGP zareagowały odwołaniem komendanta wojewódzkiego, jego zastępcy i komendanta miejskiego. To oczywiście mocne uderzenie, ale znacząco za późno się dzieje. Gdyby wszystko działo się we właściwym czasie, to być może wystarczyłoby wyj…ć winnych, tzn. bezpośrednio i pośrednio zaangażowanych piesków z ul. Trzemeskiej w tę sprawę.
    Zwracam uwagę przy tej sprawie na jeszcze jedną rzecz. O ile psiarnia przyciśnięta do medialnego muru potrafi jakoś spektakularnie zareagować (odwołania z wysokich stanowisk), to już Prokuratura wg mnie toczona jest moralną gangreną i nie stać jej przynajmniej na razie na takie natychmiastowe reakcje i wyciąganie konsekwencji dyscyplinarnych wobec swoich urzędników.
    Nic już nie przywróci życia młodemu człowiekowi i choć może nie był bez grzechu, to rodzinie należy się prawda w tej sprawie i w przypadku zawinienia aparatu państwowego, również odszkodowanie.

    3+
    1. Błaszczak jest mięciutki.
      W zeszłym roku byłem w Gdańsku, mieliśmy spotkanie w fajnym towarzystwie. Działo się to po tym, jak zatrzymano córkę Ani Kołakowskiej, miała się odbyć z tego tytułu w Gdańsku inspekcja z MSWiA lub z Komendy Głównej.
      Ktoś doskonale zorientowany w temacie stwierdził, że wie co będzie:
      „Przyjadą, poklepią się po plecach, wydadzą jakieś ogólnikowe oświadczenie i na tym sprawa się zakończy”.
      Minęło kilka dni, w Gdańsku zameldowała się inspekcja, wydano ogólnikowy komunikat. Czy się klepali po plecach, tego nie wiem.
      Błaszczak to cienki Bolek. Może i dobry człowiek, może uczciwy, ale na tych starych pryków po prostu za miękki.
      RZ

      12+
    2. Romanie, scharakteryzowałeś Błaszczaka wskazując jednoznacznie, iż nie ma on kompetencji, a może raczej predyspozycji do piastowania urzędu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. W tym zakresie podzielam Twoją ocenę i też uważam, że charyzmy, zdolności decyzyjnych, odwagi i odporności na czynniki zewnętrzne oraz retoryki mógłby długo uczyć się od ministra Macierewicza.
      To jednak nie stoi w sprzeczności z moją powyższą oceną sytuacji w szerszym aspekcie.
      Przypomnę, że jedynym kompetentnym urzędnikiem uprawnionym do prowadzenia czynności procesowych, a zatem jedynych, które pozwalają na zbieranie dowodów do sprawy karnej w sytuacji podejrzenia przekroczenia uprawnień lub popełnienia innego przestępstwa przez funkcjonariusza każdej ze służb jest prokurator. O ile Policja jako instytucja, choć post factum, to jednak jakieś działania (w tym ważne decyzje personalne) podjęła, o tyle po stronie tej drugiej instytucji nie spodziewam się nie tyle ukarania prokuratora, co nawet wiarygodnego postępowania wyjaśniającego.

      5+
    3. @antykomuch. Prokurator też ma zwierzchników.
      Błaszczak jest miękki. Podwładni powinni ministra szanować, ale przede wszystkim się bać. Szacunku u każdego zdobyć nie można, ale wzbudzać lęk jak najbardziej. Podwładny ministra powinien wiedzieć, że za każdą fuszerkę zapłaci dymisją (co najmniej-zależy od skali sprawy)

      3+
    4. @Masław,
      nie myl pojęć, ten minister nie jest przełożonym żadnego pieska poza komendantem głównym, a co za tym idzie, żaden piesek nie jest jego podwładnym, poza komendantem głównym.

      1+
  6. W sumie pełna zgoda z Panem Romanem, ale jest jedno „Ale”. Czy można lubić kogoś kto rozdaje cywilom i swoim pupilkom Najwyższe Odznaczenia państwowe? To że uwala komuchów brawo, ale bez takich jaj.

    5+
    1. Medal, nie order, to po pierwsze.
      Nie „najwyższe odznaczenia”, gdyż medal za zasługi dla obronności za takowe uważać nie można.
      Nie wiem, jakie są zasługi obdarowywanego, może faktycznie zasłużył, a może to było przegięcie.
      Natomiast wiem na pewno, że Macierewicz musi się obstawiać ludźmi, którym bezwarunkowo ufa i którzy są skłonni skoczyć za nim w ogień, więc ciągnął za sobą chłopa, do którego dobrały się TVN-y i Głosy Tel Awiwu.
      Ja do Macierewicza mam więcej „ale”, ale jak mam do wyboru wycięcie w pień czerwonych i kombinatorów, to te „ale” nie mają żadnego znaczenia.
      Tak dla przypomnienia z historii.
      Stalin wyciął w pień swoją generalicję i większych zdrad w Armii Czerwonej nie było. Własow czy inni „zmienili front” już jako jeńcy. Natomiast Hitler hodował Canarisów i okazało się, że cała Abwehra robiła dla Anglików, że na niego zrobiono kilkanaście zamachów, że podczas „Walkirii” część Wehrmachtu zajęła postawę bardzo dwuznaczną.
      Komu będą lojalni czerwoni generałowie, czy to „zieloni”, czy „niebiescy”, jeśli dojdzie w Polsce do przesilenia?
      RZ

      11+
    2. Większych zdrad to może nie było jednak prawie skończyło się to dla niego przepędzeniem za Ural albo jeszcze dalej. Trzeba pamiętać o czynniku ludzkim i stratach w ludziach a te liczby poszły w miliony.

      1+
    3. Roman po prostu ocenia, że A.Macierewicz ma jaja, a M.Błaszczak to facet z ikrą. Pewne odznaczenia, czy medale przyznaje się cywilom, zatem w tym zakresie zarzut Twój jest chybiony. Czy swoim pupilom? Z założenia jest to naganne, ale to do oceny kompetentnego urzędnika, w tym wypadku Ministra Obrony Narodowej, należy ocena i choć w sposób oczywisty bywa ona subiektywna, to nikt nie ma delegacji ustawowej, aby to kwestionować. Może Misiek, bo pewnie do niego pijesz, zasłużył się czymś, o czym mówić-pisać nie można.
      Podobnie jak Roman wolałbym, aby w MSWiA był zamiast M.Błaszczaka klon Antoniego, ale jeżeli to nie jest możliwe, to pozostaje mi cieszyć się, że nie ma tam już Sienkiewicza.

      3+
  7. Sprawa jest bardziej złożona. Proszę zwrócić uwagę na kilka faktów. Fakt pierwszy to zamiatanie pod dywan sprawy przez szefostwo Policji. Trzeba tu wymienić szefostwo samego komisariatu na Trzemeskiej od Komendanta zaczynajac poprzez naczelnika prewencji czyli tych których wysłano na rynek po oficera dyżurnego kończąc czyli tego, który w tamtą sobotę pełnił dyżur a który zgodnie z hierarchią stanowi szefa jednostki podczas nieobecności wyższych szczeblem. Z racji tego, że to była sobota rano on był za jednostkę na Trzemeskiej odpowiedzialny. Aspekt drugi to zamiatanie pod dywan przez komendanta miejskiego i wojewódzkiego. Oni byli odpowiedzi za wyjaśnienie sprawy i na pewno wiedzieli o szczegółach i przebiegu samego zatrzymania i czynności na komendzie. I aspekt trzeci-najważniejszy. To zamiatanie pod dywan sprawy przez samą prokuraturę. To ona dysponowała materiałem dowodowym, to ona wiedziała o nagraniu i jego brak z komendy. I to ona opieszałe prowadziła śledztwo na zasadzie – przycichnie. I proszę zobaczyć co się stało. Sprawa przycichła i dalej by tak było gdyby nie „uczciwy” policjant, który znał sprawę, wiedział jaki jest materiał i widział, że sprawa cichnie.

    11+
    1. Nie „uczciwy” milicjant tylko Schetynowiec…rządny stanowiska… Poniosło Cię Romek z tytułem artykułu i nazywaniem Błaszczaka mięczakiem… to nie jest rok 1937 i łubianka w Moskwie, gdzie Towarzysz Jeżow wie co się dzieje u niego na wszystkich placówkach….Niech odwołają Bałszczaka… na jego miejsce przyjdzie jakiś pedał i zliberalizuje politykę wobec imigrantów….na polecenie Grzesia kartofla…
      Znam takich , których Grzesiu zaprasza na wieczór a dopiero rano wypuszcza…. i mam nadzieję, że jak kiedyś nadejdzie noc „Długich noży” Grzesia ktoś wreszcie wyciągnie z łóżka pozostawiając zszokowanego, księgowego, asystenta albo kierowcę limuzyny…..Pedał szkodnik i zaprzaniec a ty piszesz, ze jest OK…. bo coś bąknął o zmianie ministra….

      3+
    2. Gdybyś był łaskaw odnieść się do treści, nie do prowokacyjnego tytułu…

      Nie Grześ będzie zmieniał ministra, a tym bardziej nie będzie nominował jego następcy. O bardziej miękkiego od Błaszczaka raczej będzie trudno. Chociaż za PO ostatnie miesiące to jakaś nobliwa pani z kółka gospodyń była szefem MSWiA.
      RZ

      9+
  8. Wywalić to też trzeba robić z głową. Po wojnie zarówno Amerykanie jak i Ruscy z miłą chęcią korzystali z wiedzy, doświadczenia i kontaktów poprzedniej władzy tj. sędziowie, prokuratorzy, wywiad, gestapo, ss, wermacht itd. Paru jednoznacznie umoczonych pokazowo zawisło po Norymberdze, ale reszta tworzyła nowe struktury. Dlaczego? Gdyż pomimo swoich czynów mieli wiedzę i doświadczenie.
    Psia mentalność jest podobna na całym świecie, wszędzie czują wyższość nad zwykłym obywatelem i zawsze są chronieni przez wymiar sprawiedliwości. W tym przypadku przerażający jest fakt, że pomimo jednoznacznych dowodów nikt nic z tym nie zrobił na każdym szczeblu począwszy od wydziału wewnętrznego, poprzez prokuraturę a kończąc na władzach MSW.

    3+
  9. Moja luźna sugestia. Dlaczego dopiero po roku nagle do tv trafia nagranie z paralizatora?

    I teraz kiedy robiło się gorąco, stacja zaprzyjaźniona z PO w cudowny sposób staje się właścicielem takiego materiału?

    16+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com