Szept nawiedzonego milicjanta

IV Marsz w obronie Wolnych Mediów przeszedł dzisiejszym popołudniem ulicami Wrocławia. Organizatorem był wrocławski Oddział Solidarnych 2010, zaś wśród uczestników środowiska katolickie, patriotyczne, zwykli ludzie, no i kibice Śląska Wrocław – z flagą. W marszu wzięło udział około 2000 ludzi, z których większość posiadała biało – czerwone flagi. Efekt po prostu niesamowity i właśnie tego zabrakło 11 listopada na naszym marszu.
Chwilę po rozwinięciu barwy Śląska staliśmy się obiektem życzliwego zainteresowania wielu uczestników wydarzenia – zdjęcia robili fladze przed, w trakcie i po jego zakończeniu (nieżyczliwych robiących nam zdjęcia z ukrycia też pewnie było co niemiara).
W momencie formowania się marszu doszło do pierwszego incydenciku – dwójka punkowców zaczęła drzeć japy, bo im się coś wydawało. Po kilku pytaniach i propozycjach do nich skierowanych pośpiesznie się oddalili, już nie pokrzykując.
Kolejna ciekawostka wydarzyła się na wysokości sklepu „Kibol”, kiedy marsz przemierzał ulicę Kościuszki. Starsza kobieta wręczyła młodzieńcowi jakąś ulotkę. W tym momencie do chłopaka podszedł umundurowany milicjant i głośnym niby – szeptem podpowiedział, by tę ulotkę wyrzucić.
Chwilę później następny niebieski as postanowił pokazać, kto tu rządzi. Złapał za flagę i wygadując niesamowite kocopoły chciał nas ustawiać po swojemu. Flagę puścił szybciutko, a my poszliśmy tak jak chcieliśmy.
Następny rodzynek czekał na nas na placu Dominikańskim. Wysunął się z tłumu gapiów na metr, popatrzył prosto w oczy i wyrecytował: „Odwróć tabelę, a Śląsk zobaczysz na czele”, następnie wrócił na wstecznym na wcześniej opuszczoną pozycję. Bardzo nas rozbawił swoją rymowanką, jednak z jego twarzy można było wyczytać, że facet błądzi i raczej sam by tego nie wymyślił.
Niepoprawny Politycznie B

komentarzy: 4

  1. Flagę Śląska trzymało chyba czterech ludzi, w tym dwie kobiety. Autorze określ jakiś element stroju, który wtedy nosiłeś, to będę miał punkt odniesienia by kiedyś na mieście przybić piątkę, bo zdjęć flagi i ludzi ją trzymających trochę narobiłem. Zwłaszcza przed marszem.

  2. Pomimo, że może nie do końca na temat ale warto pogratulować naszym braciom z Gdańska akcji powitania w mieście idola elit III RP zbrodniarza i mordercy mjr. Baumana na tamtejszym uniwersytecie.
    Przyjazd czerwonego mordercy do Gdańska otoczony był tajemnicą, na spotkaniu było więcej policji niż chętnych do wysłuchania NKWD-dzisty. Nie zawiedli tylko kibice Lechii którzy odpowiednio przywitali komunistyczną kreaturę „Precz z Komuną” itp. Dziwi tylko naiwność organizatorów, którzy zapewne liczyli, że uda im się w Gdańsku spokojnie zorganizować takie spotkanie.
    Brawo patrioci z Lechii !

Pozostaw odpowiedź slaw Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *