Perfidia kościoła

komediowo plKościół katolicki nie jest monolitem. Jest kościół Rydzyka z Hymnem Polski o północy w TV Trwam czy Radiu Maryja. Jest kościół Isakowicza Zaleskiego, Natanka, Jarka Wąsowicza czy Jacka Międlara. I wielu, wielu innych księży. To kościół, od którego mnie nie odrzuca.
Ale jest też kościół lewaków i pedałów.
Niestety, ten lewacki jest „ważniejszy” i to on rozdaje karty.
Po mszy dla ONR w Białymstoku hierarchowie kościelni odcięli się tak od księdza, który odprawiał mszę, jak i od ONR. A najlepsze w tym oświadczeniu było stwierdzenie, że „kościół jest wolny od polityki”.
Co ten idiota, autor owego listu napisał, przelewa we mnie czarę goryczy.
Maska 1
Zacznę od drobiazgów. Wolny od polityki… ha ha ha. Sztandary PSL-u z okazji dożynek we wszystkich wiejskich kościołach. Msze związkowe. Święcenie stadionów, mostów, remiz strażackich, samochodów taboru MPK. Kazania „na kogo nie głosować”. Msze w intencjach. Listy do narodu, dotykające spraw publicznych. Celebracja podczas oficjalnych pogrzebów. Pielgrzymki polityczne różnych maści. Teraz – kolaboracja z PiS-em. Wcześniej – z Solidarnością. Sam jeździłem do Gdańska na msze ks. Jankowskiego w św. Brygidzie.
Że o takich drobiazgach jak usankcjonowane prawnie nie płacenie podatków od datków wiernych…
Dopóki nie modlą się za SLD czy komuchów od Zandberga – kompletnie mi to zwisa. Niech kolaborują z PiS-em, PSL-em, związkowcami.
Ale pieprzenie o tym, że „kościół jest apolityczny” jest naigrywaniem się z mojej inteligencji.
Maska 2
Utarło się, że Polak musi być katolikiem.
Dlaczego? Bo kościół walczył o polskość. Przez 123 lata zaborów i później, gdy w Polsce trwała komuna.
Tak, to wielka zasługa kościoła, że Polska przetrwała. Jest jedno „ale” Czy kościół robił to wyłącznie dla Polski, czy także dla siebie?
Otóż – dla siebie. Głównie dla siebie.
Nie dziwi Was, że najmniej kościół był propolski w zaborze austriackim? Odpowiedź jest prosta. Dwutorowa. Austria to katolicy. Gdyby nas tam zgermanizowano, to dla kościoła nie byłoby większego problemu. Co najwyżej zamiast odprawiać msze po polsku, zaczęli by gadać po niemiecku.
A po drugie, Austria jako kraj wielonarodowy (Węgrzy, Czesi, Słowacy, Słoweńcy, Serbowie, Chorwaci, Bośniacy, cholera wie, kto tam był jeszcze) mieli większe problemy, niż germanizacja właśnie Polaków. Gdyby państwo w takim kształcie przetrwało, to tym problemem zajęliby się po kilkunastu pokoleniach.
Zupełnie inaczej było w Zaborze pruskim i rosyjskim. Tam próbowano nas germanizować lub rusyfikować. I to dosyć szybko. Jednym z elementów zmiany mentalności jest wiara. Tymczasem Prusacy to ewangelicy. Rosjanie – prawosławni. Gdyby zaborcom udał się proces asymilacji miejscowej ludności, wówczas prędzej czy później Polacy – katolicy staliby się odpowiednio ewangelikami lub sławiącymi popa. Ani u jednego, ani u drugiego władza rzymskiego papieża nie sięga.
Zatem kościół utrzymując Polaków w polskości podczas zaborów miał w tym swój zas…ny interes.
I niech mi tu jakiś lewacki klecha nie pitoli, że było inaczej, bo to również uwłacza mojej inteligencji.
Maska 3
Pół wieku w komunizmie wszystkie niepodległościowe ruchy miały oparcie w kościele. Obrońca demokracji, imć Frasyniuk u księdza zdeponował słynne 80 milionów złotych. Popiełuszko ściągał ludzi mszami za Ojczyznę. Zresztą każdego 13 dnia miesiąca (dla przypomnienia; agent Jaruzelski wypowiedział wojnę polskiemu narodowi 13 grudnia 1981) w każdym większym mieście gdzieś odbywała się jakaś msza za Ojczyznę. Z Rotą lub innymi patriotycznymi pieśniami.
Kościół, gdyby wówczas był „apolityczny”, wyludniłby się błyskawicznie.
O polskość musiał walczyć, bo komuchy kombinowały, jak się klechów pozbyć, pozbawić znaczenia, zmarginalizować. Bez wiernych – zrobiłby to błyskawicznie. Kościół tak naprawdę nie walczył o Polaków, lecz o swoje przetrwanie.
Gdyby komunie udało się porządzić z 10 pokoleń, to po kościele nie zostałby kamień na kamieniu, a hierarchia zdając sobie sprawę skąd nadchodzi niebezpieczeństwo, trzymała z tymi, którzy dawali nadzieję na przetrwanie.
Jeśli twierdzą, że jest to nieprawda – to niech szukają głupich do szerzenia swoich teorii. U mnie posłuchu nie znajdą.
Maska 4
Po „zmianach ustrojowych” polegających na tym, że komuchy mogły się uwłaszczyć, hierarchowie kościelni „kochali władzę”. O tym, w jaki sposób kościół nabywał ziemię, nieruchomości – można napisać niejeden tom.
Wrocławianom najlepiej zobrazować wrocławskim przykładem. W latach 80-tych w samym historycznym centrum miasta, przy ulicy Piwnej mieścił się szpital chorób zakaźnych. Idźcie i zobaczcie co tam jest teraz.
Kapucyny lizały zadki władzy, czyli byłym komuchom, to i ochłapy z pańskiego stołu im kapały. A władza pozwalała tuszować kościelne wałki. O takich „drobiazgach” jak kościół na wrocławskim Nowym Dworze, na który wierni musieli się składać dwa razy, bo pierwszy kościół zamiast na wapno i cegły poszedł z ruletką w kasynie i w miejskich burdelach, to naprawdę pikuś. Całe osiedle (kilkadziesiąt tysięcy ludzi) huczało, afery nie było.
Ale teraz klechy polityką się brzydzą.
Nie szanują samych siebie
Gdybym był biskupem (kardynałem, metropolitą – nie znam się na ichniej hierarchii) to na takiego Międlara chuchałbym i dmuchał. Chłop zmusił do modłów kilkudziesięciotysięczny tłum ludzi. Ten gość jest objawieniem, bo kto jak kto, ale ja tych zmuszonych do modłów znam. Kolesie z trybun nigdy grzeczni nie byli. Wypić, ukraść, dać w ryja, narobić boruty – tak, jesteśmy właśnie tacy. Z chodzeniem do kościoła jest u nas różnie. Niektórzy Boga negują z założenia. A 11 listopada się modlili.
Warszawa, to był – mam nadzieję, że na razie – numer życia Międlara. Wcześniej dokładnie to samo, lecz dla mniejszej publiki zrobił na Rynku we Wrocławiu. I reakcje ludzi były identyczne.
Jak kościół ma w d… takiego księdza, jak kościół, ażeby go oczernić, pisze kłamstwa, to nie jest to instytucja – w moich oczach – poważna. Chrześcijańska perfidia tych biskupów mnie wręcz odrzuca. I śmieję się z nich, gdy widzę, jak niszczą własne atuty.
Roman Zieliński, fot. komediowo.pl, wykop.pl

Chciałem, swoim zwyczajem, dać artykułowi zdjęciem kopa, na przykład jakąś na wpół rozebraną zakonnicę. Jednak z szacunku dla wymienionych na wstępie artykułu fotka jest bez takiego „walnięcia po oczach”. To, które wyciągnąłem w pierwszej chwili wydaje się dość mocne, a jednak jest tylko żartem sytuacyjnym (mam nadzieję, że wszyscy to dostrzegą).

32+

komentarzy: 27

  1. Pingback: szyderca

  2. Nicolas Gomez Davila powiedział kiedyś, że cywilizacje są letnim brzęczeniem owadów między dwoma zimami. To samo tyczy się narodów czy ras. Bóg był, gdy nie było Polski. Bóg będzie, gdy nie będzie Polski. Do kościoła idziemy po zbawienie duszy i ponadczasową mądrość. Jeśli ktoś tego nie pojmuje, to jest po prostu ateistą.

    22+

  3. Dziś skomentuję jeszcze przed przeczytaniem artykułu. Przeczytałem tytuł i pierwsze dwa zdania. Szanowny Romku. Kościół jest jeden. I nie Rydzyka, Jana Pawła II, itd. Tylko Kościół Jezusa Chrystusa. I koniec. Zapewne w artykule przedstawisz opinie różnych osób/księży ale to będą ich opinie, ludzi ewentualnie innych ludzi o nich. Wszystko co dotyczy Kościoła jest zapisane w Piśmie Świętym a zwłaszcza w Nowym Testamencie. I jeszcze jedna uwaga. Jaką wartość ma ten artykuł skoro o sprawach Kościoła pisze osoba niespecjalnie się z Nim identyfikująca, bo chyba sam tak o sobie napisałeś niedawno. A teraz do czytania… i mam szczerą nadzieję, że ten komentarz okaże się niepotrzebny.

    27+

  4. Jak ktoś napisał, lewactwo chce by prawa strona, katolicy, kibice się podzielili. Będą używać każdego sposobu by do tego doszło i jak widzę znów im się udało. Do historycznych dywagacji dodałbym okres 2 wojny światowej i księży mordowanych zarówno przez Niemców jak i komunistów, tylko za to że byli i nie kolaborowali.
    Romek nie wziął pod uwagę, że do seminariów idą ludzie dorośli o często już ukształtowanych poglądach (dlatego mamy różnice wśród księży), że to zwykli młodzi ludzie, tylko ludzie. W latach 80-90 tych do seminariów szli ludzie którzy byli wcześniej powiązani z działalnością antykomunistyczną w mniejszym lub większym stopniu. Prawdą jest, że w tamtych czasach ludzie chodzili do kościoła na zasadzie „przeciw komunie”. Ja sam za młodu tym się kierowałem. Z wiekiem dostrzegłem inne wartości ukryte w wierze i kościele. Pomogli mi w tym dobrzy księża.
    Kilka lat temu zacząłem słuchać kazań (konferencji) ks Piotra Glasa, egzorcysty. Kolego tbu2, ks Piotr dzieli się doświadczeniem obecności Boga w kościele lub jego braku. Ksiądz ten opowiada co przeżył. To jest żywa wiara w kościele i widzialne znaki i ksiądz na najwyższym poziomie.
    Jest ogromna liczba normalnych, dobrych księży, których znają tylko parafianie. Wiem ze trafiają się idioci, sam pisałem o nich nie raz (lemański, Sowa i przyjaciele) niestety ich najbardziej słychać i widać, przypadek?
    Chcemy by kościół był idealny, nie da się, bo jest ludzki. Piszemy o kościele, jaki powinien być, jaki nie jest a często sami mamy problem z głupimi poglądami naszych bliskich, których poglądów czy zachowań zmienić nie możemy i co mam zrobić, wyrzec się ich?
    Obserwując Kościół na antypodach (wielu księży i większość świeckich strasznie na lewo) to widzę ze Polski Kościół i polscy księża są naprawdę na niezłym poziomie.

    22+

  5. Jestem Chrześcijaninem nie katolikiem i nie chcę mieć z klechami nic wspólnego.
    Bóg jest wszędzie ale w kościołach bywa najrzadziej albo w ogóle.

    20+

    1. U mnie podobnie. Kościół rzymski odrzucam, ale Chrystusa nigdy się nie wyprę, tak samo jak miłości do Ojczyzny. Watykan oraz międzynarodowy syjonizm to władcy tego świata, którzy dążą do stworzenia Rządu światowego i jeszcze większej kontroli oraz ucisku. Wartości takie jak Słowo Boże są przekręcane (chociażby przez papieża – fałszywego proroka), atakowana jest Rodzina poprzez propagandę pedalskich związków, a patriotyzm jest opluwany, w zamian chcą wcisnąć nam multikulturalizm. Oczywiście też uwazam, że w kościele jest wielu porządnych ludzi jak ks. Wąsowicz czy ks. Jacek Międlar, ale niestety jest to garstka.

      21+

  6. Gdzie jest wrzawa medialna, gdzie jest biskup Dziwisz pod którego podlega ks. celebryta Sowa, jak wyszło że przekazał 10 tyś. zł na kampanie PO?

    24+

  7. Roman nie wrzucaj wszystkich do jednego worka
    postępujmy według własnego sumienia tak żeby wiedzieć kiedy komu odpuścić a kiedy w imię sprawy bronić piersią np.Ojczyzny lub rodziny
    Na stadionach nie ma lewackich poglądów? Dopóki były znaki nacjonalistyczne twierdziłem, że jestem w „domu” ale np. narkotyki??? Jak myślisz??? To prawa strona sceny Narodowej? No właśnie……a jest tego dużo i jeszcze trochę.
    A jak już widzę scenę Białostocką to szlag mnie trafia, gdy np.zostało zatrzymanych kilku promujących NS na każdym kroku i zabezpieczono duże ilości amfetaminy i marihuany…

    30+

  8. A ja to widzę tak: do Kościoła idzie się, by przyjąć Eucharystię, będąc w stanie łaski uświęcającej. A Eucharystia to żywy Jezus Chrystus ukryty w Hostii, przemienionej wcześniej przez święte ręce kapłana. To jest główny nasz cel, katolików. Bo o zbawienie dusz naszych nam chodzi przecież, nieprawda? Panie Romanie, nauka Pana Jezusa jest prosta, ale dosadna. Kto w niego uwierzy i w jego słowo i będzie spożywać Krew i Ciało Jego, może otrzymać nagrodę w życiu wiecznym. To Pan Jezus stworzył Kościół Katolicki, czyli powszechny, którego bramy piekielne nie przemogą. To bardzo ważna obietnica, którą złożył św.Piotrowi. Kościół Katolicki trwa od ok 2000 lat i dzięki niemu przekazywany jest nam depozyt wiary, który pozostawił nam Jezus Chrystus. Kościół zaistniał na prawie tysiąc lat przed powstaniem Państwa Księcia Mieszka i istnieje drugie tyle i będzie istnieć do skończenia świata. Mimo swoich słabości i ułomności. Wszak tworzymy go my, ludzie grzeszni. Na szczęście, dzięki Panu Jezusowi mamy możliwość powstania z kolan i podjęcia walki z grzechem. To drugi istotny nasz cel.
    Co do artykułu: nie uważam, że Kościół istnieje sam dla siebie i dla swoich korzyści – to argumenty charakterystyczne dla osób, których wiara jest albo mocno osłabiona lub w zaniku. Kościół pragnie przede wszystkim zbawienia swoich wiernych (wspomniany nasz główny cel). Większość kapłanów – w moim mniemaniu – to porządni i pobożni ludzie, wskazani palcem przez Boga, do swojego powołania. Owszem, tak chętnie nagłaśniane wyjątki osób, które z tym powołaniem się minęły dają świetną pożywkę dla wrogów Kościoła. Takie sytuacje były, są i będą. Jednak to nie my mamy problem, tylko Ci ludzi, którzy zbłądzili. Jeśli się nie opamiętają, będą mieli problem po drugiej stronie. Spójrzmy wpierw na siebie i zastanówmy się nad nami samymi bo sąd szczegółowy zaraz po śmierci nie ominie nikogo.
    Druga sprawa: tak gwoli ścisłości, gdyby naszych rodaków zgermanizowano w zaborze austriackim, to absolutnie nie odprawialiby Mszy Świętych w j.niemiecku, tylko dalej po łacinie.
    Trzeci szczegół: mimo mojej sympatii dla księdza Jacka, argument że zmusił do modlitwy kilkudziesięcznotysięczny tłum do modlitwy jest uwłaczające dla inteligencji Katolików. Do modlitwy nikt nikogo nie powinien zmuszać. Modlitwa powinna być dobrowolnym dialogiem, pomiędzy Bogiem, a człowiekiem, przez Boga stworzonym. Modlitwa jest kolejną piękną przygodą w życiu Katolików. Ma potężna siłę. Czy ten kilkudziesięcznotysięczny tłum, dzięki temu „incydentowi” zaczął się modlić codziennie? Czy zaczął się cud przystępowania do Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę, o którym mówił Kardynał Hlond? Wątpię. Tym bardziej, że pisze Pan że część z modlących się, Boga neguje. To do kogo się modlili 11 listopada? Bóg Honor i Ojczyzna. Ojczyzna na razie jest, honor być może też, tylko Boga w sercach ludzi nie ma. I to jest największy problem. W czasach zaborów, nie było Polski, ale był Bóg, dzięki któremu ta Ojczyzna się odrodziła. Śmieszne? Dla mnie nie.
    Czwarty szczegół: opisywanie zdarzeń sprzed lat, które rzekomo wydarzyły się w Kościele na wrocławskim Nowym Dworze, bez odniesienia się do jakiegkolwiek źródła, jest z założenia nieuczciwe. My czytający to dostajemy jednostronny przekaz, niestety wpisujący się w nagonkę antykatolicką. Nie przeczę, mogło być tak jak pisze Pan Roman. Ale rozwinięcie tematu, a nie rzucanie bliżej niemożliwej do sprawdzenia przez czytelników opinii, byłoby nieco bardziej uczciwsze.
    Przemysław Rak, Legnica

    52+

    1. W pełni się podpisuję pod tym komentarzem do artykułu, dodając, iż rozdział Kościoła od państwa i polityki ma źródło w słowach Chrystusa „oddaj Bogu co boskie a co cesarskie cesarzowi”.

      21+

    2. Ten kościół ma tyle wspólnego z Jezusem, co obecna Amica z historycznym Lechem. Zastanów się dlaczego w nazwie jest rzymskokatolicki.

      13+

  9. Cena chleba to też wynik polityki. Apolityczny ksiądz to=szkodliwy ksiądz. Księża są wykształceni po to aby odróżnić dobro od zła i pomagać wiernym w odróżnianiu. Inaczej stają się zbędnymi darmozjadami.

    22+

  10. A czy ci kolesie z trybun, w tym kilkudziesięciotysięcznym tłumie, to faktycznie się modlili, czy tylko sobie trwali w milczeniu, będąc obecni tylko ciałem…Do modlitwy to raczej nie trzeba zmuszać, jeśli jest inaczej, to coś jest nie tak.

    27+

  11. Kościół Katolicki nie jest monolitem,to fakt .Jest niesłychanie podzielony przez Sobór Watykański II.Ja już dawno odnalazłem się we wspólnocie która , za żadne skarby nie zaakceptuje jego postanowień i basta.I do takiego Kościoła nigdy nie wrócę,choćby mnie kroili na kawałki.Co do stwierdzenia Romana o włażeniu przez wysoką hierarchię kościelną w tyłki komuchom ,to jest to fakt bezdyskusyjny , dodać należy także do tego „szacownego” grona jeszcze żydów , którzy nam katolikom czy Polakom wogóle życzą jak najgorzej.Na Kościół można ostatecznie się obrażać , czy tak jak Roman bezkompromisowo zmieszać go z błotem ,i słusznie. Na Boga obrażać i oddalać się od Niego żadnym wypadku nie można.

    19+

  12. Po obejrzeniu wczorajszego programu Pospieszalskiego, utwierdziłem się jeszcze bardziej w przekonaniu, że lewactwo rządzi Kościołem w Polsce, a dokładniej żydomasoneria. Za Ziemkiewiczem nie przepadam, bo to też filokoszerne stworzenie, ale miło było patrzeć jak zagaduje siwego lewaka w okularach. Ponadto stwierdziłem, że ks. Jacek Międlar wyrasta na nowego ks. Jerzego Popiełuszkę, który miał wrogów nie tylko politycznych, ale i w Kościele… Z resztą polecam poniższe materiały dla uzmysłowienia Wam dlaczego jest tak, a nie inaczej.

    https://www.youtube.com/watch?v=dA8M6D_j7Eo

    http://blogpress.pl/node/20496

    24+

  13. Niesamowicie ciekawy wątek dotyczący zaborów. Co do całego artykułu to zgadzam się w 100%, dlatego też panowie w czarnych sukienkach nigdy nie zobaczą mnie w w swoich do obrzygania bogatych progach. Majątek kościoła warty miliardy, a z każdego ołtarza, w każdej parafii słychać tylko „dajcie”.
    Bóg ( nie mylić z kościół) honor, Ojczyzna!

    17+

    1. Z tego co pamiętam to kościół bał się konstytucji 3 Maja. Bał się przemian jak we Francji, gdzie kościół został zepchnięty do marginesu. Dlatego wspierali konfederacje targowicka. Spójrz ilu biskupów było powieszonych później za zdradę. Watykan też potępiał powstania przeciwko zaborcom, w 1918 byli za tym, żeby Polska była częścią Austrii.

      9+

  14. Kościół to My,wierni ,parafianie, zwykli chrześcijanie. Na to co,niektórzy hierarchowie wyczyniają to czasami przeciętnego katolika trafia szlag. Dlatego ja uważam, iż niekiedy nie należy zwracać uwagi na wyczyny niektórych możnych biskupów , bo przypomnę że nie mała część tychże hierarchów miała w swojej przeszłości swoich „oficerów prowadzących”. Dlatego u części z nich zostały jeszcze nawyki z poprzedniego systemu jaki ich werbował.
    Dla mnie autorytetami są Ci kapłani ,którzy swoim zachowaniem i mową opowiadają się za Polską prawicową bez żadnych popłuczyn komunistycznych czy pedalsko-tęczowych ścierw, które niemiłosiernie skomlą ,kiedy ostatnio zaczyna im się palić pod zadkami. Dlatego całkowicie popieram
    ks. Isakowicza Zaleskiego, ks. Natanka, ks.Jarka Wąsowicza czy ks.Jacka Międlara. I wielu innych ,głównie z Radia Maryja.

    24+

  15. Kościół wolny od polityki? Nawet takie zwycięstwo potrafili nam spier…..ć!
    W 1582 roku, kiedy pobita przez Batorego Moskwa prosiła o pokój. Car Iwan Groźny w obliczu całkowitej klęski w toczonej od czterech lat wojnie zaczął mamić papieża obietnicami zawarcia unii prawosławia z Rzymem i swego udziału w wojnie z Turcją. Papież wysłał do Moskwy swego legata, jezuitę Possevina, który pośredniczył w rokowaniach pokojowych. Ten działał ze szkodą dla Polski i zmarnował Batoremu owoce wielkiego zwycięstwa. Można było uzyskać znaczne lepsze warunki pokoju.
    Zabory: Watykan uznał wszystkie rozbiory za zgodne z wolą Bożą. W latach 1881 – 1885 Watykan zawarł konkordaty z trzema zaborcami Polski : Austrią, Rosją i Prusami. 19 marca 1894 r., papież Leon XIII encykliką przypomniał polskim biskupom o obowiązku posłuszeństwa. Tym razem nie chodziło o posłuszeństwo wobec głowy Kościoła, ale zaborcom.Wezwania Leona XIII do umierania w interesie zaborców Polski: Niemiec i Austrii, ponowił papież Pius X ( 1903 – 1914) encykliką z 3 grudnia 1905 r. Powtórzył on za swoim poprzednikiem, że „poddanych obowiązuje cześć i wierność swoim książętom tak, jak Bogu.” Watykan kierował także do narodu polskiego będącego pod zaborami apele o dochowanie wierności i posłuszeństwa „prawowitej władzy”, propagując przy tym zasadę trójlojalizmu, czyli bezwzględną uległość wobec zaborców.
    To tylko kilka drobnych przykładów wolności kościoła od polityki. Na szczęście na złość kościelnym hierarchom Polska miała wielu wspaniałych kapłanów patriotów, zarówno w czasie zaborów, komuny czy obecnie – ks Jacek Międlar.

    21+

  16. Wypić-no to zobaczcie pijaną świnię-
    https://www.youtube.com/watch?v=AFCGEYuBv00

    ukraść- no to poczytajćie jak kradli. https://pl.wikipedia.org/wiki/Uw%C5%82aszczenie_nomenklatury,
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Tr%C3%B3jk%C4%85t_Buchacza,
    http://www.bliskopolski.pl/iii-rp/afery/
    dać w ryja- bez komentarza.
    narobić boruty –
    http://www.polskatimes.pl/artykul/174482,10-najwiekszych-afer-w-iii-rp,id,t.html
    Wy, kibice to anioły wcielone.

    13+

  17. Oczywiście, w kościele znajdują się gnidy, a kościół nie może być apolityczny, bo polityka dotyczy każdego z nas, tak samo dotyczy kościoła. Nie ma ani jednego człowieka, ani jednej instytucji apolitycznej, w świecie polityki. Natomiast widać po raz kolejny, że nie masz ani trochę pojęcia o Kościele, tym z dużej litery. Wychodząc z błędnych założeń, błądzisz dalej w artykułach, które trafiają wyłącznie do niewierzących, bo Ci trwający w Kościele, a nie Ci chodzący tylko do kościoła, od razu to zauważają.

    21+

  18. Do kościoła nie chodzi się dla tego czy innego księdza tylko po to, żeby praktykować wiarę naszych ojców. Ksiądz jest tylko pośrednikiem między Bogiem a wiernym – różni są niestety ci pośrednicy. Są tacy, którzy idą tam z powołania, a są niestety koniunkturaliści, którym chodzi tylko o władzę i kasę, są też pedofile, alkoholicy, defraudanci etc. Ale do licha – dlaczego oceniać cały Kościół i duchowieństwo (często wspaniałych i pełnych poświęcenia ludzi, którzy niejednokrotnie ryzykują zdrowiem i życiem za krzewienie wiary) na podstawie marginesu? W każdej grupie społecznej – również w naszej kibicowskiej – znajdą się czarne owce, czy to znaczy, że trzeba pluć na wszystkich? A niech sobie redaktor naczelny wyobrazi nagłe odwrócenie się Polaków od kościoła katolickiego: pytanie co w zamian? Chyba nie muszę mówić – natura nie znosi próżni! Warto o tym pamiętać!

    27+

    1. Wystarczy jeden cytat z Pisma, by zrozumieć, że jest tylko jeden pośrednik. Dlatego wielu księży jest ubabranych w pedofilię, czy wolnomularstwo. Nie jestem jehowym, ani teologiem, ale w Biblii pisze wyraźnie:
      „Jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus. (1Tm 2,5)”.
      Dlatego polecam przede wszystkim modlitwę i analizę Słowa, a chodzenie do kościoła to już indywidualna sprawa.

      12+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *