Śmierć była codziennością

 W zasadzie wszystkim powojennym pokoleniom Polaków data 1 sierpnia kojarzy się z wybuchem Powstania Warszawskiego. Nawet komunie nie udało się uciec od tych skojarzeń, choć oczywiście czerwoni robili wiele, by samo Powstanie oraz przynajmniej jego przywódców zohydzić w oczach społeczeństwa.
Tak, skutki Powstania Warszawskiego straszą. 200 tysięcy poległych, w tym 20 tysięcy żołnierzy najmłodszej armii świata. Zburzone 90% lewobrzeżnej, istotniejszej części miasta. Cena ogromna.
Jednak za złość tym „pragmatykom”, którzy potępiają w czambuł wszystkie nieudane polskie powstania (jakby przed ich rozpoczęciem znany był ich rezultat), Powstanie Warszawskie było dla zniewolonej przez komunistów Polski punktem odniesienia dla postaw patriotycznych. Niektórzy twierdzą, że bez niego nie byłoby po II Wojnie Światowej polskiej państwowości.
Początek Powstania w 1944 roku wyznaczono na godzinę 17:00. Oni, ówcześni warszawiacy, szli do boju o Polskę nie wiedząc, czy przeżyją godzinę, dzień czy miesiąc. Pięknie to odzwierciedla poruszający, przerobiony później na piosenkę wiersz „Dziś idę walczyć Mamo” 22-letniego „Ziutka” Jana Szczepańskiego, który zginął od ran 10 września 1944.
https://www.youtube.com/watch?v=CjP3nEyNl1Q
Dla chwytających za broń w 1944 ich wybór mógł i często się kończył tragicznie. My mamy u Nich dług wdzięczności. Gdziekolwiek będziemy w którykolwiek 1 sierpnia, o godzinie 17:00 stańmy na krótką chwilę, kilkadziesiąt sekund. Obojętnie, czy jesteśmy w centrum wielkiego miasta, czy na małej wiosce. Czy znajdujemy się na schodach, czy jadąc samochodem. Ten drobny gest dla tych, którzy na stos rzucili swój los, chyba może zrobić każdy z nas.
Roman Zieliński, fot. arch.

https://sklepkibol.pl/pl/p/bluza-Powstanie-Warszawskie/156
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 24

  1. Szokująca jest z jednej strony polska tendencja do podejmowania fatalnych decyzji politycznych, ale z drugiej jeszcze gorsze jest ich ślepe usprawiedliwianie.

    Poszli na przegraną wojnę – bo sojusznicy obiecali, wysłali warszawiakòw na rzeź – bo nie wiedzieli, że ich oszukali, podpisali traktat lizboński – bo były naciski, zarżneli gospodarkę z powodu wirusa – bo wszyscy tak robili…

  2. Z dedykacją dla kryptokomucha i tramwajarza
    Nie moje. Znalezione na discordzie.

    Jutro będzie 4 sierpnia. 4 sierpnia 1944 roku było już doskonale wiadomo (od co najmniej dwóch dni), że Powstanie Warszawskie się kompletnie nie udało – nie udało się zrealizować żadnego celu taktycznego.

    O 10 rano 4 sierpnia na Ochotę wkroczy RONA i rozpęta się tam piekło. Do 20 sierpnia każde podwórko na Ochocie będzie miejscem masowego mordu. 5 sierpnia zostanie utworzony obóz na Zieleniaku (obecnie Hale Banacha), bez dostępu do wody, gdzie prawie każda młoda kobieta (i wiele małych dziewczynek) zostanie zgwałcona, część zamordowanych. 5 i 6 sierpnia zostaną zabici pacjenci i większość personelu Instytutu Radowego.

    5 sierpnia oddziały policji Reinefartha i batalion Dirlewangera zajmą Wolę. Będzie się tam działo to samo co na Ochocie, tylko na kilkukrotnie większą skalę. W ciągu około tygodnia zostanie tam zamordowanych od 30 tysięcy do 65 tysięcy cywili.

    Będą mordowani bezkarnie i bez przeszkód – powstańcy nie byli w stanie nawet w minimalnym stopniu ochronić ludności cywilnej.

    „Mieszkańców Woli – mężczyzn, kobiety i dzieci – doprowadzano tam mniejszymi lub większymi grupami, a następnie systematycznie mordowano, zazwyczaj strzałem w tył głowy lub przy użyciu broni maszynowej. Nierzadko prowadzeni na stracenie ludzie byli zmuszani do wspinania się na stos ciał osób zamordowanych przed nimi. Świadkowie wspominali, że w takich miejscach zwały trupów sięgały niekiedy ok. 25-35 metrów długości, 15-20 metrów szerokości i 2 metrów wysokości.”

    1. Poza RONA pamiętajmy też o naszych sojusznikach z Łotwy, Litwy i Ukrainy kiedy piszemy o bohaterskich „antykomunistach”.

  3. Tak jak Redaktor napisał, znając fakty po Powstaniu łatwo jest mówić, że był to błąd. Anders też oceniał sytuację jak było już po wszystkim.
    Ja natomiast uważam, że był to jedyny moment i jedyna szansa na próbę ustanowienia polskiej władzy w Warszawie przed najazdem armii czerwonej. Dowództwo AK, dobrze wiedziało, że sowieci są do nich wrogo nastawieni, a każdy kto wykazywał jakiekolwiek postawy patriotyczne, był wrogiem ruskiego okupanta. Dlatego wcześniej w 1940 około miliona Polaków było wywiezionych na wschód, tam umierali cierpiąc głód, albo pracując do upadłego. Część z nich jakimś cudem dotrwała do czasu podpisania amnestii, a potem walcząc w Polskich Siłach Zbrojnych. Katyń też jest najlepszym dowodem, jakie zamiary wobec Polski i Polaków miał Stalin.

    Tak więc cała akcja Burza miała na celu próbę ustanowienia polskich władz i polskiej armii na terenach Niepodległej Polski przed przyjściem sowietów. Niestety sowieci łamiąc pakt aliancki likwidowali polskie oddziały Armi Krajowej oraz polskie władze lokalnych – uznawanej w tamtym momencie przez jedyny prawowity Rząd w Londynie.
    Jak historia pokazała zostaliśmy zdradzeni, a Powstanie bez wsparcia z zewnątrz okazało się tragedią. Choć moim zdaniem i bez Powstania tysiące Polaków by zginęło, tyle że nie na ulicach Warszawy, a w łagrach. Kwiat polskiej młodzieży, który był oddany ojczyźnie nie miałby żadnych praw w komunistycznej Polsce. Ludzie pokroju Szechtera skutecznie by ich likwidowali.

  4. W czasach pokoju patriotą się jest również poprzez znajomość rodzimej ortografii. Bo w przeciwnym razie jest tak jak powiedział pierwszy hipis IV Rzeczpospolitej: skończyli uniwersytety (podniosłość godna kazania pani Emilewicz), a nie zaliczyli podstawówki (znajomość reguł ojczystego języka).

  5. W tym roku po raz pierwszy byłem na Marszu Powstania Warszawskiego w stolicy. No i zostałem oddelegowany do Straży Marszu (SMN). Mnóstwo ludzi. Patriotyczne, katolickie hasła. Tam naprawdę czuć tą podniosłą atmosferę i szczerą chęć oddania Powstańcom hołdu. Marsz ogólnie przeszedł spokojnie ale zawsze jest jakieś ale i a jakże, lewactwo zapewniło nam rozrywkę. O ile wejść komuś do chaty nie mogliśmy, żeby pościągać tęczowe szmaty z balkonów i przykładnie ukarać antifiarzy to o tyle już wejść im do Kościoła Świętego Krzyża nie pozwoliliśmy. Z mojej strony szacun dla redaktora TV TRWAM, który przy mnie zerwał z kija kolorową ścierkę. Na samym placu Krasińskich pod pomnikiem Powstania Warszawskiego prowokowała słynna już „ruda” ale poradziliśmy sobie. No i jeszcze… OKO.press. ten śmieszny redaktorek tego lewackiego portaliku chciał wejść za linię, którą wyznaczyła Straż Marszu. No nie wszedł chociaż mocno się awanturował. Został wyprowadzony siłą i na osobności dostał w ryj. Te gnoje nawet w taki dzień muszą coś nawywijać co tylko po raz kolejny potwierdza, że dla nich nie ma żadnych świętości. Ja tylko przypominam, że Powstańcy ginęli także za nich po to, żeby dzisiaj mogli sobie paradować w polskich miastach. Ogólnie marsz ma ogromny potencjał i kto wie czy nie będzie to za jakiś czas taki drugi Marsz Niepodległości. Oby tak było bo gdzie jak gdzie ale na FANie nie muszę tłumaczyć jakie znaczenie mają takie inicjatywy. Warto się organizować i jeździć na takie marsze grupami do czego oczywiście namawiam.

  6. Nie będę tu komentował postaw prezentowanych przez krytyków Powstania Warszawskiego, bo trafnie zrobił to już @Trawajarz. Moja opinia w tej kwestii jest zbieżna z @RZ (ostatnio to rzadkość).
    „Logikom”, „etykom”, „taktykom”, „moralistom” i innym „znawcom” zadam pytania: co zrobiłbyś, gdyby kilku naćpanych osiłków napadło w określonym celu Twoją żonę na Waszym rodzinnym spacerze i wyczerpałyby się możliwości „negocjacyje”? Czekałbyś, aż skończą „zabawę”, aby nie narażać siebie, siostry i córek, czy spróbowałbyś mimo wszystko nap…ć ich na maksa, bo zawsze jest choćby cień szansy? Czy Żołnierze Niezłomni podejmując, jak się wydaje, beznadziejną walkę na śmierć i życie potężnemu aparatowi komunistycznej swołoczy, popełniali błąd, który wynikał z głupoty dowódców? Czy postawę np. bohaterów spod Wizny, obrońców składnicy na Westerplatte, obrońców Poczty Gdańskiej należy skrytykować, bo kierując się „logiką”, „taktyką” i biorąc pod uwagę beznadziejność sytuacji nie powinni podejmować walki, albo wywiesić białą flagę po kilku minutach? A może autorów pewnego „cudu” z wieku XX. roku 20. też należy też należy kategorycznie skrytykować za narażenie żołnierzy i oczywiście ludności cywilnej (zemsta na niej byłaby pewna po porażce)?
    Oczywiście każdy ma prawo mieć swoją ocenę Powstania Warszawskiego, ale każdy z nas ma prawo mieć też własną ocenę innych ocen. Dla mnie niektóre z nich nasączone są znamiennymi, lewicowymi mądrościami i żadne powoływanie się na gen.Andersa tego nie zmienia, bo nieweryfikowalne jest to, co on dzisiaj sądziłby o Powstaniu.

    1. @antykomuch
      Może jakiesc przykłady nacechowanych lewicowością komentarzy? Jeśli opinie Andersa czy Sosnkowskiego nic nie zmieniają to znaczy , ze mamy do czynienia ze ślepa apoteoza sanacyjnego machania szabla…….
      Przykłady spaceru, Żołnierzy Niezłomnych całkowicie nieadekwatne ( nikt tam nie narażał masowo ludności cywilnej i nie rzucał się w 20tu na tysiące…..). A już przykład Bitwy Warszawskiej z regularnej wojny to kompletna aberracja ( swoją droga sanacyjny tchórz Ziuk , przypisał zwycięstwo swojemu geniuszowi……gdy tym czasem męstwu innych je zawdzięczamy ). Sanacja i jej dzisiejsza marna kopia PiS , wrzeszcząca coś o lewactwie, to idealne zobrazowanie kto najgłośniej krzyczy łapaj złodzieja!
      @RZ
      Argument o tym ze PW uchroniło Polskę od bycia sowiecka republika , naciągany, niedokumentowany . Raczej rozpaczliwa próba szukania głębszego sensu dla bezsensownych działań …..

    2. @antykomuch
      O Polsko! Jesteś gorąco kochana i zasługujesz na tę wielką miłość, bo jesteś jak kobieta przepiękna, przekształtna z czarownymi oczami i cudownym głosem, ale w stanie wielkiego zdenerwowania, która sobie samej krwawi piękne ręce o kraty i druty kolczaste, bez innych rezultatów prócz straty zdrowia, sił i krwi.
      S. Cat Mackiewicz.

  7. Tu trzeba wprowadzić cenzurę, a puszczanie lewackich komentarzy to dopiero błąd. Jak mawia Cejrowski: wszyscy won! Naoglądają się TVN i pier….

    1. @Tramwajarz
      Naoglądałeś się TVPdezinfo i opowiadasz się za cenzura.
      Jakich lewaków tu zauważyłeś, tych cytujących gen. Andersa? Może dowiedz się po co wysłał gen. Sosnkowski Okulickiego do Warszawy ( by powstrzymać wywołanie powstania) a co ta miernota zrobiła. To właśnie po czasie można przeanalizować wszystkie za i przeciw , zabawy życiem 180 tys mieszkańców ocenić tak jak na to zasługują.
      Nawet hipotetycznie ( i nierealne ) założenie , iż PW zdołałoby odnieść zwycięstwo , nie mogło zatrzymać bolszewików od zajęcia Polski .

    2. Fajnie jest dyskutować, gdy się o ówczesnej sytuacji polityczno – militarnej wie prawie wszystko. Polskie społeczeństwo nie wiedziało, że Amerykanie i Angole już Polskę oraz inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej sprzedali Stalinowi w Teheranie. Ba, nie wiedziało o tym wielu polskich decydentów.
      Natomiast my, teraz, 3/4 wieku po Powstaniu wiemy, że Powstanie było jednym z elementów decydujących o tym, że po 1945 roku Polska nie stała się integralną częścią imperium sowieckiego, lecz lego zewnętrznym satelitą.

      Wielu tego nie rozumie, lecz w świadomości wszystkich decydujących o losach świata w 1945 Europa, gdy ją poznawali, była bez Polski, a Warszawa i Łódź były miastami rosyjskimi.

  8. Czasem to nie chce się czytać tych bredni ludzi siedzących dzisiaj w ciepłych kapciach. Nie żyłeś jeden z drugim w tamtych czasach, ale oceniasz. Normalnie same Tuski poprawnych politycznie. Nie pieprz jeden i drugi farmazonów P. W 1944 wybuchło i już! Musiało tak być, bo ludzie mieli dość morderstw, łapanek, aresztowań. Gdybyś zobaczył gips w ustach mordowanych to mógłbyś ot tak żyć? Pewnie tak. Patryjotą się jest, a nie bywa. Cześć i Chwała Bohaterom!

  9. Powstanie Warszawskie było błędne, kierownicze siły były oddalone tysiąc kilometrów dalej, dzień przed powstaniem Nowak-Jeziorański przekazał dowództwu raport że nie będzie żadnej pomocy od aliantów. Po tym raporcie wszyscy odpowiedzialni za jego wybuch powinni stanąć przed sądem polowym. Niestety na to już zbyt późno, ale wierzę że historia ich jeszcze rozliczy.
    Ceną za ambicje polityczne garstki samacyjnych oficerów, którzy przep*****lili koncertowo Kampanię Wrześniową, było totalne zniszczenie lewobrzeżnej części miasta, 200 tys. ofiar cywilnych, śmierć „kwiatu narodu” młodych patriotycznych, wykształconych ludzi, posyłanie na rzeź niedoświadczonych młodzianów przeciwko psychopatom zahartowanych na froncie wschodnim, posyłanie na rzeź 10-12 latków (do tej pory są ludzie, którzy uważają to, o zgrozo, za chwalebne)
    Straty – olbrzymie
    Zyski – żadne (nie Polska nie stałaby się republika sowiecką, tak jak nie stały się nimi Węgry i Rumunia walczące po stronie Hitlera. Wszystko już było wcześniej ustalone kto co bierze)
    Chwała bohaterom
    Hańba politykierom

    1. O Powstaniu Wielkopolskim czy Powstaniach Śląskich można powiedzieć to samo?
      A kto w lipcu 1944 wiedział, jak się to skończy?
      Najlepsze pytanie: kto wydałby rozkaz o wybuchu jakiegokolwiek powstania, gdyby wiedział, że ono upadnie, że przegra, że znierze śmiertelne żniwo?
      RZ

    2. Jest takie powiedzenie – „mierz siły na zamiary” i tu pasuje jak ulał. Jeżeli ktoś planuje rozpocząć walkę przeciwko Wehrmachtowi, oddziałom SS, oddziałom sprzymierzonym (RONA) w sile ognia JEDNEGO batalionu (batalion 300-700 ludzi), bo tyle było broni, naboji i granatów (wiecie moi drodzy żołnierze, karabiny zdobędziecie na niemcach hehe), to w najlepszym wypadku jest hmmm, powiedzmy że ma problemy z logiką.
      Powstanie Śląskie i Wielkopolskie były do wygrania i były wygrane. Siły były o kilka rzędów wielkości bardziej wyrównane, powstanie listopadowe, również było do pewnego momentu do wygrania niestety poszło inaczej. A PW natomiast od początku było skazane nawet nie ma klęskę co na pogrom

    3. Nie mogę edytować komentarza, więc dopiszę nowy, a właściwie zacytuję gen. Andersa

      Władysław Anders o Powstaniu:

      „Byłem całkowicie zaskoczony wybuchem powstania w Warszawie. Uważam to za największe nieszczęście w naszej obecnej sytuacji. Nie miało ono najmniejszych szans powodzenia, a naraziło nie tylko naszą stolicę, ale i tę część Kraju, będącą pod okupacją niemiecką, na nowe straszliwe represje. (…) Chyba nikt uczciwy i nieślepy nie miał jednak złudzeń, że stanie się to, co się stało, to jest, że Sowiety nie tylko nie pomogą naszej ukochanej, bohaterskiej Warszawie, ale z największym zadowoleniem i radością będą czekać, aż się wyleje do dna najlepsza krew Narodu Polskiego.
      Byłem zawsze, a także wszyscy moi koledzy w Korpusie zdania, że w chwili, kiedy Niemcy wyraźnie się walą, kiedy bolszewicy tak samo wrogo weszli do Polski i niszczą tak jak w roku 1939 naszych najlepszych ludzi – powstanie w ogóle nie tylko nie miało żadnego sensu, ale było nawet zbrodnią.”

  10. Nawoływanie do powstania i działania dowódców, powinny być jak najsurowiej ocenione ( militarny i polityczny absurd , tragedia cywili ). Wiele na ten temat mówił chociażby gen. Anders , ale sanacyjna edukacja zebrała żniwo kolejny raz ( po wrześniu 1939). Ta apoteoza braku rozsądku i patriotyzmu na pokaz, ciągnie się do dziś….. na niej grupa rekonstrukcji sanacji buduje obowiązek głosowania na patriotycznego Dudę ( ustawka na tęczowego Rafałka) .
    Chwała żołnierzom , hańba dowódcom !!!!

    1. Militarnym i politycznym absurdem była walka o Polskę przed 1918 rokiem. A jednak się udało.
      Wszyscy jesteśmy mądrzejsi, bo znamy konsekwencję wydarzeń.

      A co do wykorzystywania wydarzeń historycznych przez bieżącą politykę – tak było, jest i będzie. Niezależnie od tego kto rządzi.

  11. Sowietom zależało na zniszczeniu Warszawy, a tak się pomyślnie dla nich składało, że dla tego zniszczenia nie trzeba było używać sowieckich armat ani pocisków. Od czegóż patriotyzm polski! Jest on wielki i wspaniały. Polacy to najbardziej patriotyczny naród w Europie. Ale patriotyzm polski ma właściwość bezrozumnego dynamitu. Wystarczy do niego przyłożyć zapałkę prowokacji, aby wybuchł.

    Na kilka dni przed wybuchem powstania PAL, tzn. Polska Armia Ludowa, nieliczne zresztą zbiorowisko prosowieckich elementów, nadziana wywiadem sowieckim, rozlepiała na murach Warszawy afisze donoszące, że dowództwo Armii Krajowej stchórzyło, i wzywające do wybuchu powstania.

    Prasa PPR i Armii Ludowej, organizacji komunistycznych w Warszawie, od kilku miesięcy wzywała Warszawę do powstania.
    (…)
    Władze angielskie były powiadomione o zamiarze wywołania powstania w Warszawie na tydzień przed jego wybuchem. Nie zgłosiły żadnego protestu. Czy mogło im bezpośrednio zależeć na zniszczeniu naszej stolicy? Oczywiście nie. Czy chciały oddać usługę Sowietom, aby się pozbyły kłopotu wynikającego z istnienia Warszawy oraz istnienia Armii Krajowej? Kto to może wiedzieć.
    (…)
    Zachęty zachętami, ale ostatecznie nie byłoby powstania Warszawy, gdyby nasz rząd i nasze władze wojskowe w Londynie i w Warszawie nie chciały tego powstania.

    W tej sprawie nie ma winnego, są tylko winni i współwinni. Pan Mikołajczyk wziął odpowiedzialność za powstanie na siebie, ale zrobił to za pomocą gestu, który kazał się domniemywać, że czyni to przez nadmiar szlachetności. A przecież odlatując do Moskwy 25 lipca 1944 roku[2] wiedział, że powstanie wybuchnie, że była wysłana odpowiednia depesza do kraju. Władze warszawskie mogły jednak powstanie zatrzymać, była mobilizacja, potem jej odwołanie, potem ponowna mobilizacja. Widać były jakieś wahania i czyjeś sprężyny zwyciężyły.

    Jasne jest, że jeśli chciano tak gwałtownie przyśpieszyć okupację Warszawy przez Rosjan, co naprawdę wcale w ówczesnej koniunkturze potrzebne nie było, i chciano powstanie wywołać, to trzeba było się znieść przedtem najoficjalniej z Anglią, Ameryką i Rosją i operacje uzgodnić. Państwa anglosaskie zapytane oficjalnie zapewne odradzałyby wybuch powstania. Tym byłoby dla nas lepiej. Warszawa istniałaby dotychczas.

    Stanisław Cat Mackiewicz
    https://teologiapolityczna.pl/stanislaw-cat-mackiewicz-powstanie-warszawskie

  12. W książce o Januszu Brochwiczu-Lewińskim pseudonim ,,Gryf,, jest cały rozdział poświęcony właśnie ,,Ziutkowi,,. Są zamieszczone screeny zdjęć zapisków owych wierszy tego żołnierza-poety. Wspomniane w artykule ,,Dziś idę walczyć Mamo,, ukazało się po raz pierwszy w piśmie ,,Głos Starego Miasta,, 24 sierpnia 1944r. ….10 września już nie żył w skutek poniesionych ran.Tak jak sam wiersz jest poruszający ,tak w przywołanej książce cały właśnie rozdział o ,,Ziutku,, Józefie Szczepańskim zrobił na mnie największe wrażenie.Bez niego nie byłoby piosenek ,,Pałacyk Michla,, czy ,,Czerwona Zaraza,,

    Cześć i Chwała Bohaterom !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *