Kazachstan odpływa

 Ciesząc się radością Lechii Gdańsk, która drugi raz z rzędu awansowała do finału Pucharu Polski, jednocześnie mamy pełną świadomość, że właśnie finał Lechia – Cracovia powoduje, iż szanse Śląska na dostanie się do Ligi Europy znacznie zmalały.
Zanim przejdziemy do szans Śląska, jeszcze parę słów o poznańskim półfinale i jego konsekwencjach. Te karne w całym Trójmieście zapamiętają do końca życia. Wyjść z takiej opresji w jakiej już znajdowali się gdańszczanie, to namiastka cudu. Trzy „11” przed zakończeniem serii Lechia miała szansę jedynie na wyrównanie stanu, ale dwóch graczy Amiki musiało spartolić, a Flavio musiał strzelić. O ile Flavia chyba wszyscy byli pewni (tu specjalne ukłony wobec Pawłą Żelema, który się pozbył go ze Śląska lekką rączką), o tyle dwie poznańskie katastrofy wydawały się niemożliwe. A jednak…
Z drugiej strony – sam mecz wyglądał jak polowanie na Lechię. Amika robiła znacznie lepsze wrażenie. Więcej strzałów, więcej dośrodkowań, więcej rzutów rożnych, więcej sytuacji podbramkowych, za to znacznie mniej szczęścia. A któż tak uprzykrzał życie gdańszanaom?
W pierwszym składzie Amiki wyszli: 21-letni Puchacz, 18-letni Kamiński, 21-letni Molder, do tego później na murawie znaleźli się: 22-letni Letniowski i 18-letni Marchwiński. Młodzi, polscy grajkowie. Dlatego przyszłość Amiki rysuje się optymistycznie, mimo tej porażki w półfinale Pucharu Polski.
Przed meczem na stojącej niedaleko stadionu lokomotywie ktoś przekreślił herb śp. Lecha Poznań. Obruszyli się fani śp. Lecha.
Wielki szacunek dla kibiców z Poznania. 14 lat po zniknięciu ich klubu jeszcze o nim pamiętają, choć sami obecnie od 14 lat chadzają na mecze Amiki.
Szanse Śląska
Jak zostało wspomniane wyżej, szanse Śląska na grę w Lidze Europy po wyłonieniu finalistów Pucharu Polski (Lechia Gdańsk – Cracovia) znacznie spadły. Teraz już nie wystarczy zająć czwartego miejsca w lidze. Śląsk chcąc się wybrać na wycieczkę do Kazachstanu musiałby wyprzedzić kogoś z duetu Amica Poznań – Piast Gliwice. Do obu drużyn na 3 kolejki przed metą Śląsk ma stratę 4 oczek. Przy czym – to ważne, by wyprzedzić Piasta, trzeba zdobyć o jedno oczko więcej niż gliwiczanie. By wyprzedzić Amikę „wystarczy” się zrównać z nią punktami.
Aby cokolwiek ugrać Śląsk w ostatnich kolejkach musi wywalczyć minimum 7 oczek i liczyć na potknięcia rywali.
Śląsk zagra z: Pogoń (d), Jagiellonia (w), Lechia (d)
Piast zagra z: Jagiellonia (d), Pogoń (w), Cracovia (d)
Amica zagra z: Lechia (d), Cracovia (w), Jagiellonia (d)
Śląsk (zakładając grę na poważnie) może zdobyć sporo punktów. Pogoń w górnej ósemce zawsze gra „na ogranie młodzieżowców”, Lechia mecz ze Śląskiem najprawdopodobniej potraktuje mało poważnie, gdyż będzie się przygotowywać do finału PP. Jedynym poważnym rywalem może być Jagiellonia, choć i w tym przypadku jakiejś wielkiej zaciętości nie ma się co spodziewać.
Piast na bank wygra z Cracovią, która identycznie jak Lechia będzie myślami w finale PP. To raczej wyklucza możliwość prześcignięcia Piasta.
Amica, niestety dla nas, już najbliższy, niedzielny mecz z Lechią potraktuje bardzo prestiżowo. Niemal na bank – zupełnie inaczej niż wspomniana Lechia.
Szanse Śląska na wyprzedzenie w tabeli kogoś z tej dwójki są naprawdę minimalne. A to oznacza, że wycieczka do Kazachstanu lub na Wyspy Owcze Śląskowi niemal już nie grozi.
Andrzej P, RZ, fot. archiwum

https://sklepkibol.pl/pl/p/koszulka-POLO-Slask-1947/151
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 11

  1. Poprawka – herb śp. Lecha Poznań na stojącej niedaleko stadionu lokomotywie został przekreślony długo przed meczem a nie po nim.
    Śląsk nie ma szans na grę w pucharach. Legia, Amica i Piast będą w tabeli wyżej od naszych gwiazd. Czkawką odbija się ostatni mecz w Gliwicach. Przegrywając z Piastem chłopaki przegrali z europejskimi pucharami. Szkoda, bo akurat w Gliwicach można było spokojnie wygrać.

  2. Zarówno Śląsk, jak i Piast czy Amica grają po 2 razy u siebie. Również wszyscy grają przeciw Jagiellonii. Taka porażka, jak Kuchenkorza w środę z Lechią, na pewno boli i może się odbić na dalszych poczynaniach Amicowców. No, chyba, że mamy handel wymienny: Amica (europuchary kosztem pucharu) – Lechia (finał pucharu kosztem ligi) i Legła (mistrzostwo kosztem pucharu) – Craxa (finał pucharu kosztem ligi).

  3. Ostatnie dwie kolejki, mecze Ślązunia będą pokazane w otwartej tv.
    Grajki potraktują to jak okienko reklamowo- wystawowe, co ułatwia im całkiem niezła forma po wznowieniu rozgrywek.
    Dwa miodowe na puchary ! ( choć Ciechana dawno w dystrybucji nie widziałem, to raciborskie też jest niezłe).

  4. Na 80 % odpuściłem już sobie mrzonki o pucharach. Natomiast co do drugiego od końca akapitu artykułu mam swój typ…
    Lechia, krając na luzie i dublerami wypunktuje spinającą się Amikę dwiema bramkami.
    Pażywiom-uwidim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *