Bez wskazania

 Jak we Frankfurcie. To już dla starszego pokolenia fanów. Był taki mecz kadry na mistrzostwach świata decydujący o wejściu do finału imprezy. Polacy grali z Niemcami. Głównym reżyserem boiskowych wydarzeń była woda na murawie.
Tym razem było podobnie. Śląsk w spotkaniu z Amiką walczył nie tylko z rywalem, ale także z kałużami. Nie jest to żadne usprawiedliwienie, ale grajki z Poznania też musieli walczyć z błotkiem. Amikowcy okazali się skuteczniejsi i ostatecznie mokrą pierwsza połowę wygrali 1-0.
Gola zawaliła obrona Śląska, ale szczególnie zasłużyli się Łabojko i Dankowski. Zwłaszcza ten drugi. Żegnający się powoli z Wrocławiem „Danek” czuł, że nawywijał, i bardzo się starał odrobić winy w działaniach ofensywnych.
W przerwie okazało się, że drenaż na stadionie na Pilczycach poradził sobie nadmiarem wody i II połowa odbywała się we w miarę normalnych warunkach.
Ta część spotkania wyglądała bardziej na piłkę nożną niż wodną. Momentem, w którym Śląsk zaczął odrabiać stratę okazało się wejście Samca-Talara. Dwukrotnie wyciągniecie wyniku na remis przy 0-1 i chwile później przy 1-2 robi wrażenie.
Ostatecznie remis 2-2 spowodował, że na miejscach 2-4 panuje stagnacja i wszystko rozstrzygnie się w pozostałych czterech kolejkach. Szansa na drugie miejsce na podium wciąż jest.
Przed meczem niektórzy sobie roili, że tym razem na meczy będzie maksymalna możliwa liczba widzów, czyli 10 000. Bo wygrana z Cracovią w dramatycznych okolicznościach, bo niedziela, bo wysokie miejsce w tabeli i bezpośredni rywal w walce o nawet wicemistrzostwo… Nic takiego miejsca nie miało.

https://sklepkibol.pl/pl/p/koszulka-zielona-drapana/150
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 23

  1. Może nadszedł czas, by Redakcja troszkę poszydziła z AP WKS ŚLĄSK ??? Tam się od dwóch lat „cyrki świata” dzieją… Potem każdy zdziwiony, że Śląsk nie gra wychowankami w ESA… Jak ma grać, jak w AP, co roku jest zmiana warty, koncepcji i organizacji…

  2. Nie wnikając już w nazwiska i kto wg nas ” kibiców fachowców ” powinien grać, to poziom marudzenia na Śląsk jest porażający…mamy oprócz Amiki najmniej porażek, walczymy o wicemistrzostwo, rok temu trzymaliśmy kciuki żeby nie spaść, jest mega progres , a tu ciągle źle….Hej Śląsk !!!!

  3. przy pierwszej bramce nawet jak tamasa objechali to danek w nią po prostu nie trafił A powinien no ale z braku wyszkolenia nie trafił rozdawanie bramek na tym etapie nie powinna mieć miejsca .dankowi trzeba podziękować za grę w Śląsku 2 liga jest dla niego ok

  4. Śląsk nie zagra w pucharach bo wkłady są po prostu beznadziejnie słabe. Przy pierwszej bramce to największą winę ponosi Tamas bo został objechany jak junior, a to co zrobił Dankowski to w sumie normalna rzecz w wykonaniu tego grajka. Chrapek powinien zostać wysłany do drugiej drużyny bo w obecnej formie tylko tam się nadaje. Kluczowa sprawa to brak napastnika! Dopóki w pierwszej drużynie będę grały takie beztalencia jak Samiec czy Bergier to nigdy nic nie osiągniemy.
    Jeśli zawodnik kończy wiek juniora to po to jest seniorska drużyna rezerw żeby tam go sprawdzić. Jeśli niczym się w rezerwach nie wyróżnia to znaczy, że niestety ale w pierwszej drużynie nie ma dla niego miejsca i albo gra nadal w rezerwach i pracuje nad sobą albo się żegnamy. Albo się chce odnosić sukcesy albo się zostaje przechowalnią szrotu. W Śląsku niestety obecnie wybrali tę drugą opcję i na siłę kontraktują szrot, który do seniorskiej piłki się nie nadaje!

  5. Żadna burza czy ulewa nam nie straszna.
    1. Jak zobaczyłem Danka w pierwszym składzie, to od razu wiedziałem, że coś wykręci…
    2. Puerto (brawo za gola!) powinien odbyć treningi z chowania rąk we własnym polu karnym (zawiniony karny z Arką, zawiniony karny z Amicą). Inna sprawa, czy nastrzelona dzisiaj ręka to karny?
    3. Żal Mąki, że nie zagra w 2 następnych meczach (z Piastem i z Pogonią). Brawo za asystę przy golu na 2-2. Choć do tego ostatniego dośrodkowania (w 90. minucie) mógł się lepiej przyłożyć – posłać taką świecę… No, no, Panie Kapitanie.
    4. Oby Zivulić nie okazał się Tarasovsem, a Cotugno kolejnym Joviciem.
    5. Sędzia stronniczy nad wyraz. 7 minut doliczone tak by Kuchenkorz zdążył wygrać? Za VAR? Wolne żarty.
    6. Brawo za walkę.

    1. Ad. 2 Przepisy jasno określają, że w sytuacji gdy zawodnik uniesie rękę powyżej linii barków, to choćby go trafili z odległości jednego centymetra to jest to przewinienie. Decyzja sędziego jak najbardziej prawidłowa. Czy to się nam podoba czy nie.

    2. Do dEEm
      „Decyzja sędziego jak najbardziej prawidłowa”.
      Nie zgodzę się. Oglądnij powtórkę zagrania. Zanim Puerto zagrał piłkę ręką w polu karnym. Co, przed oddaniem strzału, robi, grający w Amice z nr 38, Kamiński? Przyjmuje piłkę barkiem. Tu przepisy również są jednoznaczne. Bark to część ręki. Tak więc: To przeciwnik pierwszy zagrał ręką. Powinien być podyktowany rzut wolny pośredni dla Śląska. Sędzia widział co chciał zobaczyć.

    3. @wksiak
      W L+ Stępniewski podsumował bark wręcz przeciwnie jako dozwolone zagranie oraz potwierdził prawidłowość podyktowania karnego.

    4. Zgadzam się, że są jednoznaczne. Zagranie piłki barkiem jest zgodne z przepisami. Nawet w ostatnich wytycznych pojawiła się ilustracja, która ściśle doprecyzowała „obszar”, którym można zagrać piłkę.

      Kibice i komentatorzy często nie zgadzają się z sędzią ze względu na nieznajomość przepisów, które wbrew temu co wszystkim się wydaje nie są takie proste i dość często się zmieniają.

  6. Pytanie…w czym Dankowski jest gorszy od Musondy…to chyba tylko Lavicka wie…Frekwencja…delikatnie mówiąc słabiutko…nie uzbierać 10 000…wstyd….Brawo za walkę taki Śląsk chce się oglądać….!!!

    1. Przewiń taśmę, to zobaczysz w czym się przywołani przez Ciebie panowie różnią. Szczególnie w elemencie robienia wiatraka przez skrzydłowych Amiki. Choć akurat dzisiaj, Dankowski zaliczył najlepsze zawody od niepamiętnych czasów.

    2. No niestety jest. Jakby nie patrzeć Musonda jest szybszy ,ma lepszy drybling , jest silniejszy . Chociaż cały czas pamiętamy , że chodzi polskie realia . A to jak się machnął przy golu to już klasyka kabaretu

    3. hmmm fakt jest szybszy.. i tyle wg mnie….Danek zdążył oddać chyba 2 celne strzały, a Musonda..to w całej rundzie tyle nie miał…i kiedy dobrze dośrodkował….Wole naszego….

    4. Frekwencja jest słaba na każdym meczu ekstraklasy, na meczu mistrzów wszechświata ok 6tys . Na stadionie Wrocław bardzo fajna atmosfera , momentami cały stadion dopinguje, wywiera presję na przeciwnika i to jest ok! Co do meczu to w tych warunkach naprawdę dobry mecz . Błąd Łobojki, kiks Dankowskiego, i Izrael ten ma jakiś problem z łapami? Gwiazdowy mógłby odpuścić pieśń Do góry głowę. … bo nam to słabo wychodzi !

  7. Też byłem pewien frekwencji w okolicy 10 tysięcy, aż tak ludzi wystraszył covid?? Miło emocjonować się walką o podium i puchary i tu wielki szacunek dla trenera Lavicki, ale to uporczywe podnoszenie nam ciśnienia Markovicem zostawia skazę na jego wizerunku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *