Mistrzostwo wszechświata

 Mecze z Legią u wszystkich wywołują specyficzne sprężenie. Powód jest prosty. Legiunia to oczko w głowie rodzimych dziennikarzy sportowych, rodzimych polityków, rodzimego establishmentu (specjalnie unikamy tu określenia „polskich”). Zwróćcie uwagę, że jak Legiunia wtopi, to dziennikarzyny zamiast chwalić wygranych zastanawiają się nad przyczynami porażki Legiuni. Po prostu dla mediów głównego nurtu to pępek rodzimego futbolu. Tacy mistrzowie wszechświata i okolic.
Ponadto Legiunia jest klubem w Polsce najbogatszym, to też ma swoje konsekwencje. Marzeniem 3/4 grajków kopiących futbolówkę między Odrą a Bugiem jest załapanie się na etacik w Legii.
I to ostatnie powoduje dla Legiuni problemy. Bo jak i kiedy pokazać, że się do Legii nadaje? Najlepiej w meczu przeciwko Legii. Strzelić Legiuni hattricka, ośmieszyć kilka razy legijnego zawodnika, wybronić parę strzałów niemożliwych do wybronienia, być szybszym od legionisty…
I jeśli na murawie u przeciwnika mistrzów wszechświata jest 11 tak zmotywowanych, to nawet najlepiej opłacani kopacze w polskiej lidze mają kłopoty.
Dodatkowo jeśli Legię uda się ograć w ich jaskini lwa, na Łazienkowskiej, na oczach tak wielu uwielbiających Legię działaczy, menadżerów, dziennikarzy… to nie tylko satysfakcja podwójna, to dodatkowo zwiększa szansę na warszawski kontrakcik…
Czy dajemy szanse Śląskowi w meczu z Legią na Łazienkowskiej?
No, jakaś szansa jest. Może się zepną. Zwłaszcza, jak widzą w zespole Legii Cholewiaka, który jeszcze niedawno trenował na Oporowskiej za zupełnie inne pieniądze…
Mecz Legia – Śląsk w niedzielę 21 czerwca o godzinie 17:30.
Roman Zieliński, fot. Bartek Syta.  śp. Paweł Zarzeczny, znany dziennikarz i publicysta sportowo – polityczny nie krył się z tym, że na wszechświat patrzy legijnocentrycznie. Jako jeden z niewielu nie krył się z tym.

https://sklepkibol.pl/pl/p/smycz-Slask-Wroclaw/117
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 10

  1. Zabrakło Polaków w waszym składzie. Trener nie daje im szansy. W Legii grało w wyjściowym składzie 5 Polaków w Śląsku 3. Dopóki w polskich klubach nie zaczną grać wychowankowie z sercem do klubu, zamiast portfela, to nic się nie zmieni. Powodzenia w dalszych grach. Legia Mistrz!

    1. Dzięki za podpowiedź. Zawsze podpisujemy. Po prostu ta fotka krąży i miejsce, z którego ją ściągnęliśmy nie podawała nazwiska autora.
      RZ

  2. Musonda i Marković naprzeciwko Gwilia i Cholewiaka ? Jakoś tego nie widzę. Będzie albo autostrada po prawej stronie , albo będziemy kończyć mecz w 10-kę. Dodatkowo sędziuje Lasyk , więc będzie tak : Małe , malutkie faule będą gwizdane przeciw Legii , ale już te duże będą nie zauważone bynajmniej do momentu przewagi bramkowej Legii. Nawet gdyby były jakieś szanse wygrania tego meczu , to PZPN na to nie pozwoli.

    1. No i Musonda nie upilnował Gwilia a Živulić już z żółtą kartką. To tak przewidywalne i oczywiste że nie wiem dlaczego Lavicka tego nie widzi.

    2. Nie warto nawet tego komentować – Wystawienie przeciw Legii , tego trio ( Marković , Musonda i Żivulic ) to jest jak sabotaż ze strony trenera ! Przy obu bramkach „maczał palce” Musonda – Przy pierwszej nie upilnował Gwilia , przy drugiej podania do niego. Żivulić tak jak przewidziałem nie dokończył meczu , Lasyk tak jak przewidziałem dobrze wypełnił zalecenia „odgórne” – 2’minuta faul na Płachecie w 16-ce , oczywiście „czysto” , w 17′ minucie taki sam faul już odgwizdany tylko że przeciw Śląskowi i w środkowej strefie (to oczywiście tylko jeden przykład z wielu ). Nie wiem może Musonda na treningach jest super grajkiem w oczach Lavicki ale pod presją faktycznego meczu nie potrafi poprawnie przyjąć piłki nie mówiąc już o grze jako obrońca.

  3. Może już czas aby przełamać ta niemoc w meczach z L.? Ja jednak nadal jnie widzę aby Ślask mógł godnie reprezentować się w pucharach. Każdy mecz to jakaś dziwna niewiadoma z tym zespołem.

    1. „Spadamy z ekstraklasy”, „Nie nadajemy się do pucharów”. Te dwa zdania królują w śląskowym sportowym internecie już od powrotu do ekstraklasy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *