Śląsk pomaga

 W ostatnim tygodniu grupy kibicowskie Śląsk on Tour, Ultravaganza, Legion Jelcz Laskowice i FC Międzygórze przeprowadziły zbiórkę pieniędzy dla tych, którzy dziś walczą na pierwszej linii frontu. Za zebrane pieniądze zakupiliśmy : 720 butelek wody mineralnej, 100 butelek Pepsi, 60 opakowań Herbaty, 50 energetyków, 100 szt zupek, 40 kg cukru, 20 kaw rozpuszczalnych, około 400 batonów, środki higieniczne. Swoją cegiełkę dorzuciła hurtownia spożywcza „Sima” z ulicy Szczecińskiej. Wszystkie artykuły zostały przekazane Szpitalowi Zakaźnemu im. Gromkowskiego na ulicy Koszarowej. Szpital wskazał je jako potrzebne.
X, fot. X

https://sklepkibol.pl/pl/p/Koszulka-POLO-z-krzyzem-celtyckim-haftowanym/104
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 14

  1. Jest sobie nasz Kolega…
    W sumie, Kibic, żyje Klubem, na mecze raczej chodzi, a na pewno ogląda je w tv albo sieci. Nie jest to laik – chłop zna się, chodził na O62, czyta grę.
    Ma tylko małe skrzywienie…
    Misiu jest…umoczony partyjnie. Konkretnie w rządzącej partii.
    Broni jej, jak dziewictwa własnej małżonki. Nawet, jeśli gołym okiem widać, że zachlapało ją błoto z przejeżdżającego TIRa, @ Antykomuch będzie udowadniał, że… to opady atmosferyczne, a poza tym za PO TIRy były Zdecydowanie Bardziej Brudne. Jak Banasiowi udowodnili, że wynajmował gangsterom i w jego ministerstwie hulała mafia vatowska ( jak w Ministerstwie Finansów i Administracji Skarbowej podlegli mu chłopcy rżnęli na żywca nasze Państwo, czyli nas wszystkich ),
    jak w naszym województwie Pan Giercza… wykropkowałem ostatnią literkę, żeby mnie przed sąd nie ciągali, ale w sumie…. dlaczemu, Pan Jerzy Gierczak *, były radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, jeden z najbliższych współpracowników pani…Anny Zalewskiej, kiedyś Minister Edukacji, dzisiaj EuroPoseł. Pan Gierczak miał kilkanaście lat kryminogenny ( czytaj: znowu chłopię miało pecha i było w środku sprzeniewierzenia grubej kasy ) temu dziwny epizod w… SKOKach. Matka partia spuściła na to zasłonę milczenia, więc później chłopię wydoiło PCK na kilkaset ( udowodnionych do dzisiaj ) tysięcy złotych. W Zarządzie PCK Prezesem był Rafał Holanowski (https://gazetawroclawska.pl/biznesmen-i-byly-radny-pis-podejrzany-w-aferze-pck/ar/c1-14645645 ) były Radny tej Partii i kandydat na posła…

    https://gazetawroclawska.pl/prokuratura-posel-pis-nie-ukradl-jablek-z-pck-choc-pomogly-mu-w-kampanii-politycznej/ar/c1-14805438

    https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/afera-pck-z-udzialem-politykow-pis-sledztwo-ujawnia-nowe-fakty/xw0cccf

    https://kobieta.onet.pl/afera-z-okradaniem-pck-padaja-kolejne-nazwiska-politykow-pis/z97jqwc

    Więc , jak pan Gierczak jest trefny, @ Antykomuch nawet się o tym nie zająknie.
    A może panie Kolego podrążyłbyś wątek Pana Gierczaka, Babiarza, Holanowskiego i…Stachowiak Różeckiej? Ośmiorniczki były 10 lat temu, teraz dymają nas Ci inni, zajmij się tym sprawdź, opisz. Łebski jesteś, spróbuj, przecież walczysz z układem… Ale myślę, że tego nie zrobisz, Matka Partia nie za to Ci płaci…
    A wracając do @ Antykomucha…
    kilka miesięcy temu obraził się i napisał, że nie będzie już komentował na Fanie.
    Alma Mater i sponsor, czyli prawa i sprawiedliwa partia przemówiła jednak do rozsądku i kolega @ Antykomuch…wrócił do komentowania…
    Gdzie Twoja godność, Misiu, masz 50+, a działasz jak… Jarek Kurski. Jak coś obiecujesz ( czyli, że odpuściłeś ten portal ), to nie rób tak, żeby później znowu tu pisać. To może mierzić… Funkcjonariuszu. Matka Partia kazała, więc piszesz, ale, po ludzku, po prostu tracisz…
    Skoro uniosłeś się rok temu honorem, to… go miej. Bo inaczej…
    I na koniec.
    Zabrzmi to co najmniej dziwnie…
    Uważam @Antykomucha za bardzo inteligentnego faceta
    Mimo, że się teraz zdziwi, zgadzam się z nim w większości prezentowanych ( o ile nie jedzie pisowską indoktrynacją ) opinii, podoba mi się jego nick, co więcej, gość jest naszym kolega po szalu. Chyba kocha Śląsk, ma trafne spostrzeżenia. Ale rzygać mi się chce, jak pełni tu funkcję Rzecznika Rządu i Partii Rządzącej, bleee.

    Ps, jak ktoś mu udowodni bzdury i indoktrynacje, nie odnosi się – pokazuje swoją moralna wyższość ” na takim poziomie/z takimi ludźmi nie będę polemizował „.
    Ale, jak coś nie tak, dyskredytuje innych, albo, że jadą tvnem, albo, że małpują RedNacza, albo, że… i tu znajduje odpowiedni argument. Jak będzie trzeba napisze, że jestem bratem Bieruta, albo mam pejsy, Ok, przepraszam, w tym kierunku to nie, 447 to wyssany z palca konfederacyjny spisek.

    1. Onety , newsweeki Lisa, gazety niemieckie to jest dla Ciebie źródło wiedzy? Jak bym słyszał eksperta na tvn 24 u TW Stokrotki!

    2. @Wsi 24
      Mam do Ciebie pytanie, kompletnie bez szydery i złośliwości. Jakie, wg Ciebie, jest najbardziej obiektywne źródło wiedzy w Polsce? Wymień kilka tytułów, bez znaczenia czy to czasopisma, stacje telewizyjne, radiowe, czy portale internetowe. Skrytykowałeś źródła, na które powołuje się Chłopek_Roztropek, nie mnie oceniać, czy słusznie skrytykowałeś, chciałbym jednak wiedzieć, co Ty uważasz za wiarygodne.

    3. @Ch_R
      Hm, w zasadzie powinienem Ci podziękować za coś a’la peany, ale sobie daruję i odniosę się do poszczególnych kwestii przez Ciebie poruszonych na mój temat.
      Oczywiście gdybym to ja napisał o innym użytkowniku FAN-a w podobnym tonie, zarzucając przynależność np. do PO, Wiosny, czy innego LSD, albo gdybym zarzucił komuś z komentujących, że pisze za kasę na zlecenie Konfederacji, że jest funkcjonariuszem Korwina itp., to @RZ zablokowałby cały wpis lub go przyciął jak mistrz fryzjerstwa. Tobie takie personalne wypociny przechodzą w całości.

      Tak, kocham Śląsk, tak chodzę na mecze (w ostatnich czasach nie wszystkie), tak, jeżeli nie jestem na meczu, oglądam go w tv lub sieci, tak, zdzierałem gardło na odkrytej, nie, nie byłem (i już raczej nie będę) wyjazdowiczem. Tak, zakładam, że mam pojęcie o piłce nożnej (i może jeszcze kilku dyscyplinach sportu).

      Nie, nie byłem, nie jestem i prawdopodobnie nie będę umoczony partyjnie. Widzisz, chyba Mark Twain powiedział/napisał, że łatwiej jest kogoś oszukać, niż wytłumaczyć, że został oszukany. Ty oszukujesz użytkowników zacnego medium, że rzekomo jestem funkcjonariuszem partyjnym, albo pracownikiem partii, że biorę za wpisy kasę itp. inne bzdety. Kiedyś odpowiadając na podobne kalumnie już temu wszystkiemu jednoznacznie zaprzeczałem i zaklinałem się na jedno z najcenniejszych dla mnie dóbr, dobro mojej kochanej, najbliższej rodziny. Widocznie to dla Ciebie mało. Trudno, żyj w swoim przekonaniu, bo nie przekonam Cię i Tobie podobnych niczym, ale tez średnio mi na tym zależy. Prośbę mam jedynie taką, że jak już musisz sobie ulżyć pisząc o mnie (czym dałeś wyraz jakiejś frustracji, czy kompleksu), to pisz, ale od mojej żony (i rodziny) się odjebaj, bo oceniam to poniżej skurwysyństwa.

      Czy wobec Banasia prokuratura wydała Postanowienie o jakichkolwiek zarzutach? Czy którykolwiek upoważniony do tego organ wystąpił o uchylenie mu immunitetu? Facet wynajął nieruchomość (z przyrzeczeniem sprzedaży). Strona umowy okazali się jacyś „kozacy” zwani na potrzeby mediów mafią (nie dewaluujmy tego terminu). Jeżeli była to zorganizowana grupa przestępcza (potrzebne do tego prawomocne skazanie z konkretnego paragrafu) lub nawet jeżeli to był jakiś boss z bogatym „portfolio”, to wynajęcie domu takiemu komuś jeszcze nie jest przestępstwem. Owszem, jeżeli taka cywilnoprawna umowa wiąże urzędnika państwowego, wysokiego urzędnika państwowego, to jest to moralnie nieakceptowalne, a specsłużby, w zadaniach których jest ujawnianie takich rzeczy w ramach postępowań sprawdzających, dały torby. Kwestią do dyskusji pozostaje, czy zrobiły to celowo (trzeba udowodnić umyślne zaniechanie, czy przez marną jakość wykonanej pracy). Awansowanie Banasia do NIK zasługuje na krytykę, ale to za mało, żeby spróbować uruchomić procedurę jego odwołania, co widać np. po tym, jak kierownictwo partii, która go powołała na stanowisko, chciało go odwołać, namówić/zmusić do rezygnacji, a gdy on to olał, odstąpiono, bo nie ma argumentów prawnych do trudnej procedury odwołania.
      Zarzut „przykrywki” dla „grupy przestępców vatowskich” pod kierownictwem Banasia jest chybiony. Przypomnę Ci tylko, że taki proceder ujawniono w ramach kontroli wewnętrznej właśnie w czasie kiedy Banaś szefował tej instytucji. To wówczas nadano biegu prawnego i zainicjowano postępowania wobec tym ludziom (nie wiem jednak, czy im udowodniono winę i prawomocnie skazano).
      Spraw „lokalnych” przywołanych przez Ciebie po prostu nie znam i nie przypominam sobie, abym je komentował, a co za tym idzie, kogoś takiego bronił. Jeżeli ktoś, niezależnie od barw, czy sympatii partyjnych, w ramach sprawowania stanowiska na jakimkolwiek szczeblu administracji postąpił nieetycznie, zasługuje na odwołanie i potępienie, a jeżeli jego zachowanie, poza etyką, naruszało też przepisy prawa, powinien zostać rozliczony. Takie stanowisko przyświeca mi od zawsze, ale Ty oczywiście możesz dodać, że jeżeli o mnie chodzi, to „…chyba, że jest z PIS-u”. Masz wiedzę o Gierczaku, Holanowskim, Różeckiej, Babiarzu i czujesz, że powinieneś się nią podzielić, to napisz, chętnie przeczytam. Staram się interesować polityką/politykami ze szczebla centralnego i nawet na to nie mam zawsze czasu. Nie walczę z żadnym układem, jak bzdurnie to ująłeś. Komentuję pewne wydarzenia, decyzje, sytuacje i robię to w oparciu o własne przekonanie wynikające z informacji, których źródła staram się dywersyfikować. Ogarniasz, że tak można?

      Tak, jakiś czas temu, po zamieszczeniu przez Redakcję ilustracji do pewnego artykułu postanowiłem, że FAN zaczął używać „środków wyrazu” przeze mnie nieakceptowalnych, a co za tym szło, komentowaniem w tym medium legitymizowałbym tę formę „dziennikarstwa”. Żegnając się wówczas napisałem, za jakiej przyczyny to zrobiłem, ale liczyłem jednocześnie, że Redakcję stać na refleksję, dlatego nie napisałem wówczas np., że mój komentarz nigdy tu więcej nie zagości. Czas goi urazę, podobnego ilustrowania nie zauważałem, a że od początku mojej przygody z FAN-em ceniłem sobie z nim przygodę, wróciłem. Nie wiem tylko, co Tobie do tego. Nie chcesz, nie czytaj (zaczynaj od nicka i ignoruj), jak tak Cię rozstrajają i frustrują moje komentarze. Na szczęście to nie Ty decydujesz, czy będę tu obecny, czy nie, a wycieczki w kierunku poczucia godności i honoru wobec kogoś, kogo nie znasz i nie wiesz, jakim jestem człowiekiem, jest żenujące, a jeżeli Cię „mierzi”, to weź czopek.
      Tak, mam 50+ i choćby z tego powodu pisanie przez Ciebie o mnie/do mnie „Misiek” jest zachowaniem nieco podejrzanym. Wiem, wiem, wg Ciebie jestem pewnie podejrzliwy, jak „mój partyjny kolega A.Macierewicz”. Misiek? Naprawdę? Zastanów się nad sobą.
      Reasumując, jeżeli zechcesz rzygać, to to zrób, ulży Ci. Cieszę się, że w wielu kwestiach (jak napisałeś) podzielasz moje wnioski i oceny. Jeżeli to prawda, to różni nas zatem bardziej kwestia formy przekazu, niż jego treść. Tu mnie trochę zaskoczyłeś. Zakładam, że uprzedziłeś się do mnie i cokolwiek przeczytasz, górę bierze paradygmat, że skoro napisał to @antykomuch, musi być pisane językiem biura prasowego PIS-u lub rzecznika Rządu, a takiej formy przekazu musisz nienawidzić. Spróbuj odrzucić uprzedzenie i założyć, że może jednak źle mnie oceniasz, a do tego w sposób mniej lub bardziej świadomy obrażasz i zacznij czytać syntetycznie.

      Kiedyś wchodziłem w polemikę z Tobą i jeszcze paroma osobami, z którymi nie chodzę w dyskusję. Starałem się sprowadzić wymiany zdań do jednego, konkretnego tematu, zdarzenia. Prosiłem też o rozróżnianie w argumentacji tego, co jest faktem, a co podejrzeniem, domniemaniem, opinią, tezą. Niestety, brak racjonalnych argumentów u części adwersarzy powodował, że dla nich merytoryczna dyskusja stawała się nie do zaakceptowania i wracali do multitematyczności wpisów i wirtualnych argumentów. Do tego gdy spór stawał się ostrzejszy, w ocenie @RZ mnie można było mniej, niż temu drugiemu i dawał temu wyraz solidną moderacją, często jednostronnie. To jest gospodarz i albo to uszanuję, albo nie ma sensu pisanie, skoro inny może więcej, a ja w sporze (przez cięcie tekstów) jestem na z góry przegranej pozycji. Mając na uwadze oba w/w argumenty postanowiłem z pewnymi ludźmi nie wchodzić w wymianę zdań, zatem nie schlebiaj sobie, że może jesteś dla mnie niewygodnym rozmówcą. Nie to chodzi. Widzisz, w mojej ocenie pewne części Twoich wypocin o/do mnie 2RZ powinien był wywalić, bo jestem przekonany, a moje przekonanie graniczy z pewnością, że tak by się stało, gdybym to ja był autorem tej treści. Z kilku (czasami różnych) powodów nie zajmuję stanowiska i nie reaguję na niektóre komentarze (niektórych użytkowników), choć wszystkie je czytam. Szanuję każdego obecnego tutaj kibica Śląska, choć z niektórymi mam przekonania biegunowo od siebie odległe. Tylko tyle i aż tyle.

    4. A jest coś takiego jak jedno* wiarygodne źródło? Może to jest złe założenie, że trzeba znaleźć i korzystać z jednego wiarygodnego źródła? Moim zdaniem każdy z nas prezentuje jakiś określony poziom inteligencji i posiada zdolności percepcji przekazów, umiejętności analizy, mniej lub bardziej trafnego wyciągania wniosków oraz ich werbalizacji w przestrzeni publicznej. Czy dywersyfikacja źródeł informacji, ale taka rzeczywista, nie typu GW z TVN ani TVP z PR pr.1, daje możliwość analizy i wyrobienia sobie opinii. Oczywiście z ich trafnością może być różnie, wszak każdy może postrzegać to samo zdarzenie inaczej, ale wypada umieć rozróżniać, co w źródłowych informacjach jest faktem, a co tezą, wyrażoną obawą, opinią, podejrzeniem itd.

      * jedno w rozumieniu właściciela/dysponenta danych mediów.

    1. Ja Ci skomentuję, że osobiście uważam, że podjęto właściwe działania. Nawet, jeśli jest to chuchanie na zimne. Zdziwię Cię po raz drugi- podoba mi się Minister Zdrowia. Siła spokoju, twarz godna zaufania, rzeczowy, wyglądający na wiarygodnego. Zwróć, proszę, uwagę, że nie pisze nic o brakach testów nieoprzygotowaniu szpitali itd. To nie wina PISu, tylko 30letnie zaszłości. Zdziwiony, że nie biję w Rząd? Zadziałali właściwie, w miarę posiadanych zasobów. Natomiast, błagam, nie ekscytuj się, że to coś wspaniałego. Po to jest rząd.

    2. Brytole, Hiszpanie, Francuzi i Włosi też mają swoje rządy i do tego lepiej zorganizowana służbę zdrowia oraz dysponują wyższymi środkami, a skutki epidemii u nich są jakie są. Zwłaszcza butni Brytole zasługują tu na baty, bo obecne stanowisko ich władz jest o 180 stopni inne, niż sprzed 10 dni, straconych dni.
      Stwierdziłem, że w tej trudnej sytuacji wolę Szumowskiego, niż Kopacz, czy Arłukowicza. Oczywiście to nie jest żaden fakt ani dowód na jego wyższość, tylko moja subiektywna ocena. Do ekscytacji mi daleko, chyba, że posługujemy się różnymi definicjami tego terminu.
      Nie do końca rozumiem sensu Twojego wpisu jako komentarza do mojej treści, gdyż ta odnosiła się nieco szyderczo do krytyków powag sytuacji w odniesieniu do szlachetnego i zacnego czynu Kolegów po szalu.

Pozostaw odpowiedź efc Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *