Zmartwychwstanie

 Epidemia i wywołana wokół niej histeria ma wpływ na nasze życie. Na życie gospodarcze, na rozgrywki sportowe, a raczej ich brak, nawet na życie towarzyskie.
Przyglądamy się temu wszyscy i wszyscy wyciągamy różne wnioski. Pewnie w komentarzach odezwą się ci, którzy dokładnie się przyjrzeli „tarczy antykryzysowej” rządu Morawieckiego. Pośmiać się będzie można do woli.
Ale tu miejsce na inny, dość dziwny aspekt epidemii. Otóż według mediów w Polsce na koronowirusa zmarło 5 osób. To znaczy 6, ale jedna zmartwychwstała, by znów umrzeć, ale na sepsę.
Mało tego. Coś nam się pandemia wykończyła. Oficjalne zgony miały miejsce: 12 marca, 13, 14, 16 i 17. Potem już nikt w Polsce na koronowirusa nie umarł (tzn. umarł(a), ale zmartwychwstał(a), lecz sepsa już nie popuściła). Kilka dni bez ani jednego zgonu… co to za epidemia?
Ale na szczęście są Włochy. Tam jest mnóstwo zarażonych i całe mnóstwo umiera. Codziennie kilkaset świeżutkich trupów. Do pewnego momentu podawano wiek włoskich ofiar epidemii, ale gdy 12 marca wyszło, że 98% to emeryci, to zaprzestano niecnych praktyk i teraz wiadomo tylko ile to osób odeszło do aniołków. Szczegóły takie jak wiek przestały być istotne.
Kij wie o co z tą epidemią chodzi. Albo jest epidemia, i wówczas ludzie umierają, zarażają się, leżą nieprzytomni, jak to jest we Włoszech, albo to jakaś ściema.
Codziennie w Polsce umiera ponad tysiąc osób. Powody są różne. Rak, wypadki, zwykła grypa, układ krążenia, samobójstwa, starość, niewydolność oddechowa, nadmiar alkoholu, zaćpanie, udary mózgu… Dobrze ponad tysiąc osób dziennie. Na straszną epidemię w marcu zmarło w naszym kraju osób 5. Choruje na dziś (21 III 2020) niespełna 500.
Czujecie to? Na grypę codziennie w Polsce umiera kilkadziesiąt osób. Na koronowirusa zmarło 5 w ciągu miesiąca. No to jest ta pandemia, czy to jakaś ściema? A może Polska to takie specyficzne miejsce na świecie, którego żadne zarazy się nie trzymają? Świńska grypa nie przeszkodziła polskim rolnikom w ekspansji z niekoszernym mięsem na rynki światowe. Ptasia grypa nie wybiła kur ani gęsi. Hiszpanka sto lat temu jakoś Polski nie potrafiła podbić.
5 ofiar, to w poważniejszym wypadku komunikacyjnym ginie, a nie jest efektem groźnej pandemii w 38-milionowym kraju.
Koronawirus będzie miał mnóstwo negatywnych skutków. Zwłaszcza w gospodarce. Choć akurat PiS-owi epidemia spadła z nieba, bo teraz wszystko będzie mógł zwalić na choróbsko, a przecież jedną ze sztandarowych inwestycji, czyli budowę elektrowni w Ostrołęce zaprzestano jeszcze zanim ktokolwiek usłyszał o chińskim Wuhan. Ponadto gdy nadchodzi wewnętrzny kryzys, to trzeba poszukać jakiegoś wroga. Dobrze, by wróg nie był za silny. Wtedy notowania władz rosną. Może o to głównie chodzi?
Roman Zieliński, fot. ogien.listopadowy

https://sklepkibol.pl/pl/p/Moja-walka-o-prawde/178
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 43

    1. Ciekawe, że Pis był wczoraj gotów łamać konstytucję (no bo przecież nie była ona pisana na czas epidemii), by nie narażać zdrowia wielce czcigodnych posłów na sejm, ale terminu majowych wyborów tknąć się nie godzi no bo przecież kon sty tu cja

  1. Obliczeń Janusza nie rozumiem.
    Śmiertelność Covid-19 wg.prof.M.Drąga z PWr-u w skali globalnej obecnie 3,5%.
    U osób powyżej 75-go roku życia ~15%
    ps. Czy po wznowieniu rozgrywek zakrywanie twarzy szalikiem będzie traktowane jako troska o zdrowie, czy jako łamanie regulaminu imprezy?

    1. Jak może redakcja puszczać takie bzdurne, durne i głupie linki do artykułów antyszczepionkowców o wszczepaniu ludziom chipów wraz ze szczepionkami przez masonerie… To jest poniżej wszelkiej krytyki, jeśli ludzie tu piszący wierzą w takie rzeczy to jest po prostu tragedia.
      Brakuje linków do „doktora zięby” i im podobnych.
      Boże, widzisz i nie grzmisz.
      Do wszystkich antyszczepionkowców, właśnie możecie zobaczyć świat bez szczepionek jak by wyglądał.
      We Włoszech około 80.000 zachorowań, zmarłych około 8.000 – to daje śmiertelność na poziomie 10%, tak wiem, że zachorowało na pewno więcej i przechodzą bezobjawowo, ale i tak liczby robią wrażenie, bo gdyby na raz był chory 1.000.000 to nawet jeśli tylko 20% wymagało by hospitalizacji to system by tego nie udźwignął i śmiertelność mogłaby znacząco wzrosnąć.
      Połowa komentarzy: hurr durr nie ma pandemii, epidemii, spisek żydów i masonerii, a później jak komuś umrze znajomy, albo ktoś z rodziny to przychodzi otrzeźwienie, niestety za późno.
      Siedźcie w domu jeśli możecie, jeśli nie dla siebie to dla innych osób, nie bądź egoistom.

    2. Nie przypominam sobie, by ktokolwiek z redakcji zabierał głos w kwestii szczepionek. Nie nasz zakres wiedzy ani zainteresowań. A że Czytelnicy mają jakieś swoje na ten temat poglądy – cóż. Argumenty za szczepieniami wcale nie są lepsze merytorycznie od antyszczepionkowców.
      RZ

  2. Romek w wielu sprawach się z Tobą zgadzam ale w tej zupełnie nie masz racji i próbujesz na siłę udowadniać coś innego. Nie brnij dalej w tę stronę.

    P.S.
    Stan epidemii wprowadza się nie jak jest już milion zarażonych tylko żeby temu milionowi zarażeń zapobiec. To jest stan prawny umożliwiający pewne działania, a nie stan opisujący ile osób jest zarażonych. Zarażenia są w całym kraju i na całym świecie więc wprowadzenie u nas stanu epidemii jest jak najbardziej uzasadnione wystarczy zobaczyć co się dziejwe w krajach, ktore się w odpowiednim czasie nie ogarnęły i nie wprowadziły stanów zagrożenia pozwalających na zmianę organizacji życia w kraju.

  3. Ludność Polski 38 386 000 – średnia życia 77,45 czyli wychodzi 38 386 000 / 77,45 / 365 dni = średnio umiera dziennie 1 357 osób
    Ludność Włochy 60 480 000 – średnia życia 82,54 czyli wychodzi 60 480 000/ 82,54 / 365 dni = średnio umiera dziennie 2 007
    Trzeba będzie zobaczyć za rok ile rzeczywiście umarło ludzi we Włoszech w 2020 roku i okaże się wtedy czy przez koronowirusa do św. Piotra wybrało się rzeczywiście więcej ludzi.
    Z tego co mi się wydaje umieralność będzie w dotychczasowej normie

  4. Ja sam podchodzę sceptycznie do tej całej histerii ale pisanie, że na grypę umiera w Polsce kilkadziesiąt osób jest delikatnie mówiąc minięciem się z prawdą.
    W Polsce na grypę w samym jej szczytowym momencie między 1-22 lutego zmarło 15 osób.
    https://www.medexpress.pl/ile-osob-w-polsce-zabila-w-lutym-grypa/76470
    Jak podzielisz 15 na 22 i wyjdzie Ci kilkadziesiąt to chyba Pani z matematyki w szkole była słaba.
    Podchodźmy do problemu zdroworozsądkowo, nie dajmy się zwariować ale nie udawajmy też, że nie ma problemu.

  5. Pospolite ruszenie! Odrzucając tematy polityczno-medyczne patrząc na to co się dzieje przez ostatnie 10dni stwierdzam że w Europie jest coś w czym jesteśmy najlepsi. Gdy jest wróg to historycznie i obecnie potrafimy się zbunkrować. Konspiracja to powiniem być synonim
    Polaka.

  6. O to chodzi żeby sytuacja nie była u nas jaka jest we Włoszech. Można się śmiać z naszej sytuacji ale ja wolę epidemię taką jak mamy my a nie Włosi, Hiszpanie czy Niemcy.

    1. @trymboj
      Widzę, że masz uciechę z życia, choroby, śmierci i Zmartwychwstania. Ale jesteś fajny. Super. Zaimponujesz tym wpisem komu trzeba. Rewelacja. Napisz jeszcze coś podobnego, użyj talentu, zaimponuj inteligentnym poczuciem humoru. Romek napisał o „zmartwychwstaniu”, zatem to musi się przyjąć i zostać uznane za kanon w takich sytuacjach.

  7. Ale przecież sama choroba nie jest aż tak groźna (śmiertelność najpewniej na poziomie ok. 1 %), chodzi głównie o łatwość zakażania i fakt, że sporo pacjentów wymaga leczenia na int. terapii i dostępu do respiratorów, łatwo dalej wywnioskować, że przy masowych zakażeniach szybko zabraknie ludzi i sprzętu do leczenia chorych, nie tylko zakażonych koronawirusem… Widząc, co stało się we Włoszech czy w Hiszpanii (gdzie publiczna służba zdrowia jest w znacznie lepszej sytuacji niż u nas) chyba nie sposób było zareagować inaczej(innej strategii próbowała tylko Wlk Brytania, ale też chyba się z niej wycofują i niedługo się okaże, jak wysoką cenę będą musieli zapłacić…)

  8. „Codziennie kilkaset świeżutkich trupów” – jakże wyszukany tekst, godny nagrody dziennikarskiej oraz … przedruku w Fakcie.
    „Na grypę codziennie w Polsce umiera kilkadziesiąt osób” – przed napisaniem proponuję sprawdzić rzeczywiste dane.
    We Włoszech w ciągu ostatniej doby zmarły 793 osoby zakażone koronawirusem. Łatwo policzyć, że średnio co 1,8 minuty umierał człowiek.
    Naszczęście w Polsce jeszcze nie jest tak źle (oby tak zostało).
    Co musi się wydarzyć żeby RZ nie zadawał pytania „jest ta pandemia, czy to jakaś ściema?”
    Jeżeli to pytanie było tylko prowokacją albo szyderą to na wyjątkowo słabym poziomie.

    1. Pandemia – nazwa epidemii o szczególnie dużych rozmiarach, na dużym obszarze, obejmującej kraje, a nawet kontynenty

  9. To jest początek.
    Niebawem będzie tego kontynuacja w ramach ,,leku” w postaci chipa wstrzykiwanego pod skórę w ramach leczenia.
    Lecz tutaj cynk ode mnie:
    Zgodzisz się na to, a piekle smażył się będziesz.

  10. 1. Kto podaje liczby osób zakażonych koronawirusem/zmarłych z jego powodu w Polsce?
    2. Kto zajmuje się liczeniem osób zakażonych koronawirusem/zmarłych z jego powodu w Polsce?
    3. Jakie są rzeczywiste liczby?
    4. Kiedy są wybory?

    Parafrazując, nieważne, kto liczy (czy liczy w ogóle?), ważne, kto te dane podaje.

    1. Wszelkie statystyki to świetny instrument do dowolnego wykorzystania. A liczba zmarłych szczególnie, bo przecież nikt nie umiera na koronowirusa, tylko na choroby, które spowodował, albo raczej zaostrzył ich przebieg. Polski „licznik” stanął 17.03. !8-stego rano ogłoszono 6 ofiarę w Kielcach, ale okazał się samobójcą. Później sepsa w Łańcucie, dziś zmarł pacjent w Głogowie, czekając na test. Myślę, że oficjalny licznik nie ruszy zbyt wysoko. Zapowiedzi ministra dotyczące 10 tys. zarażeń za tydzień, też zostaną jako tło ogłoszonego wkrótce sukcesu. Już ogłoszono, że najszybciej i najsprawniej zareagowaliśmy prewencyjnie, myślę, że najlepsi będziemy też w ostatecznym rozliczeniu. Ech te liczby.

    1. Można prosić o źródło ? Ta średnia wieku brzmi absurdalnie wysoko. No i na świecie to mężczyźni cieszą się dużo większą śmiertelnością niż kobiety, a tu na odwrót.

      A przy temacie dygresja – zauważyliście, że znowu wróciliśmy do świata dwupłciowego ? No chyba, że pozostałych 50 nie choruje w ramach postępu. Nie ma emotek na Fanie więc dopisze tylko „hehe”

  11. Epidemia epidemią, ale uważam, że więcej w tym histerii niż samej prawdy… No w końcu ludem wystraszonym lepiej się manipuluje, znaczy rządzi…No bo w końcu o to chodzi, mamy się bać… Żeby nie było uważam, że wszelkie środki ostrożności muszą być wdrożone (chcąc czy nie chcąc), bo przezorny zawsze ubezpieczony, ale teraz trochę matematyki…
    – Polska ma około 36 000 000 obywateli/mieszkańców (pomniejszyłem o emigrantów);
    – Zakażonych około 500 osób (wywindujmy wynik do 10 000 o o których bankster w okularach wczoraj wspominał – swoją drogą niejaki typ zwany potocznie ministrem zdrowia, dokładni tydzień temu straszył, znaczy się informował, że pod koniec tego tygodnia będzie ponad 1000 zakażonych);
    – Zmarło 6 osób (Świeć Panie nad ich Duszami).

    To teraz kalkulator w łapę:
    – procent zakażonych w Polsce (wywindowany): 10 000 / 36 000 000*100= 0,0277777777777778‬ % w zaokrągleniu 0,03%!

    – procent zakażonych na świecie (dane z https://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,zasieg-koronawirusa-covid-19–mapa-,artykul,43602150.html): 287 239 /
    6 000 000 000*100= 0,0478731666666667‬ % w zaokrągleniu 0,05%!

    – procent śmiertelnych ofiar na świecie (dane z https://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,zasieg-koronawirusa-covid-19–mapa-,artykul,43602150.html): 11 921 / 6 000 000 000*100 = 1,986833333333333e-4‬ % w zaokrągleniu sam nie wiem ile, ale mniej niż wyżej!

    Jak widać liczby nie kłamią, a moja ocena tego jest taka, że w momencie kiedy temperatury wiosenne ustabilizują się na poziomie około 15 stopni i wyżej sytuacja zacznie się normować…

  12. „Na grypę codziennie w Polsce umiera kilkadziesiąt osób” – lekka przesada, ludzie owszem umierają na grypę, ale nie kilkadziesiąt codziennie (od października 2019r. do połowy lutego 2020r. było 48 zgonów).

    1. Dokładnie od września zmarły 52 osoby na grypę. Nie wpisujmy się w ten nurt manipulacji, który sami krytykujemy.

  13. Pewnie chodzi o ciszę o nowej fali nachodźców. Bo ich się wirus nie ima. Gdyby była jakakolwiek epidemia to spustoszyłaby ze względu na zagęszczenie ich obozy. Tymczasem nic nie słychać o lęku muslimów przed atakowaniem Grecji. a już przebywający w Europie jakoś nie wieją do siebie. Widać wiedzą coś czego my nie wiemy!

  14. W zasadzie dyskusja na tematy poruszone w tym artykule odbyła się pod poprzednim, gdzie zamieszczono sporo komentarzy, choć tam miał być dyskutowany temat biegunki medialnej. Wywołanie po raz drugi podobnego tematu, gdzie należy spodziewać się podobnej dyskusji, wpisuje się jako żywo w problematykę poddaną krytyce w tamtym artykule.
    Romanie, w definicji terminów: epidemia i pandemia, zgony nie występują jako wymóg formalny do wypełnienia znaczenia tych określeń, a co za tym idzie, prawidłowego określenia tego typu zjawiska.
    Zdarzenie drogowe, w czasie którego zginie 5 osób nie jest wypadkiem drogowym, tylko katastrofą w ruchu lądowym, a już śmierć np. 10 osób w tym samym mieście w wyniku 5-ciu wypadków (5×2) jednego dnia będzie „tylko” 5-ma wypadkami, a nie katastrofą.
    To, co się dzieje u nas (bo przykład Włoch…jakoś Ci nie leży), wyczerpuje przesłanki do używania terminu epidemia.
    Moim zdaniem zagrożenie wzrostu liczby zgonów dalece wykraczającej poza dotychczasowe 5 (6) jest bardzo duże, a podjęte na szczeblu centralnym kroki mają zapobiegać, na ile to tylko jest możliwe, scenariuszom materializowanym w Hiszpanii, Iranie, Niemczech, Francji, UK, Chinach, Japonii, Korei PDN, Italii…).

    Jeżeli uważasz, że problem obecnej epidemii jest wyolbrzymiony, a podjęte przedsięwzięcia są niepotrzebne lub zbyt radykalne, albo też należało z tymi działaniami zaczekać, to napisz to wprost i poddaj dyskusji. Rozważania natomiast, czy to jest epidemia, czy nie, są chybione, bo zgodnie z definicją jest to epidemia, chyba, że masz ambicję zredefiniowania tego terminu.

    * „…PiS-owi epidemia spadła z nieba…”. Cytat spity z ust pewnych przedstawicieli opozycji parlamentarnej, z którymi, jak mniemam, nigdy nie było i raczej nie będzie Ci po drodze, ale jednomyślność i sposób wyrażenia myśli godny zastanowienia.

    1. @Antykomuch
      Gdybym spijał z Twoich ust pełne uwielbienia ( choć zawsze trzeźwe i krytyczne, co nieustannie podkreślasz ) apologetyczne teksty dotyczące PISu, rumieniłbym się, jak pensjonarka. Twoja bezinteresowna miłość do rządzącego ugrupowania ociera się o klasyczny melodramat. „Jak pokochałem Jarosława K. I jego klikę – Antykomuch * ”
      * bezinteresownie i platonicznie, oczywiście, miłością czystą, młodzieńczą i bezinteresowną. Kończę, bom zawstydził się okrutnie, a pąsy podniecenia okalają me lico.

Pozostaw odpowiedź Włościanka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *