Plan minimum jest?

 Zanim 400 kibiców Górnika Zabrze zdążyło się rozgrzać, ich drużyna już była na straconej pozycji. 0-2 w 7 minucie to rzadki łomot.
Po wygranej z Górnikiem Zabrze 2-1 na Pilczycach Śląsk musiałby złapać jakiś niesamowity kryzys, by nie zaliczyć planu minimum na obecny sezon. Owszem, po dzisiejszej wygranej część będzie patrzeć na sam czub ligowej tabeli, ale my jakoś na wszystko patrzymy ostrożniej.
To, że Górnik w tym sezonie nie wygrał na wyjeździe jeszcze ani razu chyba nie jest kwestią przypadku. Choć w II połowie Górnik napierał, a Śląsk jedynie czekał na kontry i generalnie – na szczęście – bramka dla zabrzan padła dość późno, zatem końcówka była nerwowa, ale ostatecznie skończyło się wyłącznie na strachu.
To spotkanie chyba definitywnie załatwiło sprawę supersnajpera z Hiszpanii. To, że nadaje się na szrot udowodnił jego zmiennik z Czarnogóry. Zauważyliście, ze jak Exsposito jest na murawie, to Śląsk nie zdobywa bramek, a je traci?
Szukaliśmy baboli Czarnej Perły, ale Murzyn w drugim meczu z rzędu gra poprawnie. Wesoły był występ innego Murzyna, tego z Górnika Zabrze, ale to już nie problem Wrocławia.
Kibicowsko – oprócz tego, że miała miejsce obustronna bluzgoteka działo się niewiele. Warte zauważenia jest fakt skutecznej próby polecenia na kilka trybun ze skandowaniem hasła „Twierdza Wrocław”. Natomiast znani z niezłego dopingu na wyjazdach zabrzanie jakoś tym razem nie zabłysnęli. Po trosze – trudno się dziwić.
Generalnie – mecz był szybki. Raczej nie tylko dlatego, że było chłodno.
Do zakończenia podstawowej rundy zostało 7 spotkań. Nie zdobyć 3 punktów, a nawet 4, które gwarantowałyby totalny spokój do końca sezonu, byłoby katastrofą.
red, fot. NI-FO (SO)

komentarzy: 29

  1. Dla mnie Man of the Match – zdecydowanie Chrapek. Co gość wczoraj robił, to wielkie brawa i szacunek. Ofiarność, dobry dryblingu, zagęszczanie środka pola, podłącznie się pod akcje ofensywne bądź inicjowanie ich. Byłem pod wrażeniem. Musonda zdecydowanie na plus, choć widać, że rola obrońcy, to nie jest jego żywioł, czy to z racji postury czy też cech czysto piłkarskich. Ale jego szybkość jest niesamowita. Kilka przerwanych ataków Górnika – tylko kręciłem ogłową z uznaniem. Start do piłki błyskawiczny. No i to wyprzedzenie Anhulo – brawo. Pich może nie wypracował klarownej sytuacji bramkowej, ale jest potrzebny taki piłkarz, który kiwnie, zbuduje przewagę, urwie się na skrzydle czy w środku pola. On to daje. Martwi mnie, że zarówno on jak i Chrapek nie mają jeszcze umów. Płachta fajny, dynamiczny, ale tak jak Musondzie, brakuje zdecydowania i dokładności w ostatnim fragmencie ataku. Choć Przemek, tym razem, asystę zaliczył świetną, ale za dużo pomyłek w pozostałych akcjach. Chciałbym więcej konkretu. Zivulic dosyć pewny w meczu, ale jeden głupi faul, w miejscu, gdzie tego robić nie wolno i gość podwyższył stan kardiologiczny naszych organizmów. Bałkaniec na szpicy – nareszcie dobry napadzior. Putnocky – pewny i opanowany. Generalnie Śląsk na plus, bo nie można wymagać od drużyny w naszej lidze, gdy wygrywa 2-0, żeby forsowała tempo. Zabrakło więcej konkretu w końcówkach akcji i byłoby super. 39 punktów – wygląda świetnie.

    1. To nie był Zivulic tylko Puerto tak podał do środka że później Angulo miał setkę. Proponuję okulary na przyszłość

    2. Niecelnie zagrywał Puerto. Potem Żivulicz przy podaniu przeciwnika nie przeciął podania. Moim zdaniem winę za setkę dla górnika ponosi Puerto.

    3. adw222

      Pisząc o zgraniu ( w sumie jego braku ), miałem na myśli jego efektowny kiks. Od środkowego obrońcy chyba można wymagać przecięcia takiej piłki. Prawda panie okulista?

    4. Dwa błędy zostały popełnione w jednej akcji, jednak gdyby nie podanie Puerto do środka nie poszlaby kontra i Angulo nie miałby setki.
      Pozdrawiam udanej niedzieli

  2. Nikt jeszcze nie napisał -siatka jest odgrodzili małpy od banana, znaczy powiesili siatkę która odgradza napinaczy z C i D o kibiców gości.

    1. W mistrzowskiej drużynie z 2012r. też nie brakowało graczy z byłej Jugosławii, ale pozytywnie wyróżniał się chyba tylko Elsner.

    2. Ja pamiętam dobrze Dalibora – na początku obiekt żartów nakręcanych przez Weszło, a później okazał się mega kozakiem.

    3. Stevanović miał „papiery na granie”, ale trochę tak jak Diaz albo Chrapek, błyski swojego talentu pokazywał tylko wtedy kiedy mu się chciało a nie była to raczej częsta sytuacja.

  3. A dzisiaj na trybunie D fajna ekipa stara wiadomo dlaczego oby nas było więcej na następnym meczu. Pozdro wszyscy na D 1947% poparcia dla RZ.

  4. Nie podejrzewałem Was o taki huraoptymizm. Co prawda odrobiliśmy dwa punkty do trzeciego miejsca ale wciąż mam jeden straty. Pisanie w tym momencie, że plan minimum już jest? Odważnie.

  5. Żivulić – jego kiks z 1. minuty – niewybaczalny. Na całe szczęście – rozeszło się po kościach.

    Stiglec – aktywny w obronie i w ataku.

    Musonda – jeszcze będą z niego ludzie. Ta pogoń przez pół boiska za wychodzącym na czystą pozycję Angulo – genialna. Zabrakło kilku jego wrzutek w pole karne.

    Pich – niewidoczny.

    Płacheta – asysta przy golu Raicevicia, przebojowość, ale czasami grał zbyt egoistycznie i lepiej byłoby gdyby podawał kolegom albo wrzucał w pole karne.

    Exposito – napastnik żyje z podań. On ich nie dostawał za wiele, a gdy dostał to kilkadziesiąt metrów od bramki rywala.

    Raicević – w końcu mamy swojego „Robaka”. Wystawianie się, tzw. krótka gra na jeden kontakt, strzały z pierwszej piłki.

  6. Głównym winnym utraty gola jest Żygulić, który zamiast ładnie wyekspediować piłkę 60 metrów od bramki, nieudolnie próbował ją wyprowadzać i dał się wyprzedzić. Potem sfaulował i po tym rzucie wolnym padł gol. Hiszpan z (naszego) ataku jest bezproduktywny i słaby, ale nie można go obciążać za stratę gola, przy którym nie maczał palców. Śląsk prosił się o stratę bramki od początku drugiej połowy. Niby kontrola była, Górnik nie stwarzał sytuacji, ale cofnęliśmy się zbyt głęboko.

Pozostaw odpowiedź Miodek 9028 Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *