7 i 500

 Gdy 30 listopada po wygranej w Gliwicach w 17 kolejce ekstraklasy, czyli na 13 przed końcem podstawowej serii spotkań, Śląsk miał 33 oczka, wydawało się, że górna ósemka to już niemal formalność. „Wystarczyło” w tych 13 pozostałych spotkaniach zgarnąć 9 oczek, by osiągnąć magiczną liczbę 42 punktów gwarantujących grę z lepszymi. 9 punktów w 13 meczach to nawet ci z ogona tabeli jakoś wyciągają.
Minęło 5 spotkań, a na konto Śląska wpłynęły tylko trzy oczka. Teraz arytmetyka ligowa wygląda nieco inaczej. Aby w ostatnich seriach zagrać wśród lepszych, a nie bronić się przed spadkiem wciąż potrzeba 7 punktów. A do końca zostało już tylko 8 spotkań.
Wybawieniem z dylematu „uda się – nie uda się” byłoby zwycięstwo. W piątek 21 lutego Śląsk gra z Górnikiem Zabrze na Pilczycach. Wielki mecz to pewnie nie będzie, ale pierwsze od listopada zwycięstwo uspokoiłoby sytuację.
Na mecz do Wrocławia wybiera się około 500-osobowa grupa fanów z Zabrza. Początek spotkania godzina 20:30.
AP, RZ, fot. NI-FO. Kibice Górnika Zabrze podczas ostatniego meczu we Wrocławiu, 25 kwietnia 2019 (czwartek) było ich 187. Wcześniej gościli na Pilczycach… zaledwie 12 dni wcześniej 13 kwietnia 2019 (sobota). Wtedy przyjechali w 595 osób. Oba mecze Śląsk przegrał, najpierw 0-1, później 1-2.

https://sklepkibol.pl/pl/p/Liga-chuliganow/39
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 12

  1. Potrzebujemy 7 oczek w kolejnych 8 meczach, żeby pozostać wśród najlepszych i z tym nie powinno być jakiś większych problemów. Ostatnio nam nie idzie, ale każda seria ma swój koniec. Myślę, że meczyk z Górnikiem to ten moment, w którym się przełamiemy. Zresztą nie przypadkowo jesteśmy teraz Faworytem. Sprawdziłem w Totolotku, a tam na naszą wygraną jest 2.02. Nie zdziwię się jak jeszcze obniżą.

  2. @ Stary kibic 74 . I bedzie wstawać np . do Szkocji ? To jakiś zapis z Bibli . Ja napewno tam sie na tej trybunie nie pojawię . Legendy Oporowskiej juz nie ma. Ciepły sprzedaje ( czytaj korupcja urzędu miasta ) pod nowe bloki . Jak idzie o trybunę to wszyscy na D .

  3. Jak poglądowo daleko mi do Pana Romana, tak jeszcze dalej od aktualnego klimatu panującego na B – stąd moja migracja (na stałe) na D

    1. I będzie wstawać np. do Szkocji? Ja jutro na trybunę TV. Po tym jak potraktowano Romka nie wyobrażam sobie wspólnego dopingu z nimi dla mojego klubu. A na stadion przychodzi się po to by wspierać drużynę, a ja tak nie potrafię siedzieć przez 90 minut.

  4. Casus Górnika Zabrze (ze względu na ostatnie wyniki Śląska przeciw temu rywalowi) przypomina mi trochę sytuację jaką również mieliśmy swego czasu. Młodsi kibice mogą tego nie pamiętać, bo albo nie było ich na świecie, albo bawili się w piaskownicy, wszak chodzi o lata 1993-1998 i o, też (jak Górnik) pochodzący z Górnego Śląska, a błąkający się obecnie w rybnickiej A klasie, zespół Naprzód Rydułtowy. Pamiętam, że nie szło nam z nimi zupełnie. Czy to na Oporowskiej, czy to w Rydułtowach. Przełamanie nastąpiło dopiero w 1998 roku (Śląsk wygrał wtedy we Wrocławiu 2:1). Z Górnikiem również nie potrafimy wygrać od dawna. Ostatnia wygrana z tym rywalem była 30 sierpnia 2014 roku. Więc trochę minęło. Od tamtej pory seria 10 meczów w lidze bez zwycięstwa z Górnikiem (6 remisów i 4 porażki). Ba, sposobu na zabrzan dotychczas nie znalazł nasz obecny trener (1 remis i 2 porażki), a swoją pierwszą domową porażkę za swojej kadencji w Śląsku poniósł nie z kim innym, jak z Górnikiem. Niepokoić może również fakt, że Śląsk, jako jedyny w lidze, w każdym meczu we Wrocławiu nie zagrał ani razu „na zero z tyłu” i w meczach u siebie, łącznie, ma do tej pory najwięcej straconych goli w lidze (aż 17). A Górnik (jako jedyny w lidze) nie wygrał jeszcze w tym sezonie na wyjeździe.

    1. Jeśli chodzi o liczby, to jutro przyjeżdżają goście z Górnego Śląska, ale ci napewno nie w „60”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *