Lewica zawsze razem

 Nową teorię ekonomiczną wygłosił Łukasz Schreiber przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów. Syn polityka PiS-u, zatem można zatem rzec, że mamienie ma w genach.
Łukasz niedawno ogłosił na antenie TVP (czyli takiej, na której prowadzący program nie wybuchnie śmiechem, gdy pistroll będzie opowiadał brednie), że podniesienie cen na cukier, to nie jest żaden podatek, a jedynie opłata.
„Podatek cukrowy to niestosowna nazwa, to co najwyżej pewnego rodzaju opłata, ale tu chodzi nie o podatki, żeby komuś zabrać pieniądze tylko o zdrowie Polaków… „ – opowiadał Łukasz z Bydgoszczy.
Dziś, 13 lutego 2020, Sejm odrzucił wniosek o odrzucenie ustawy podnoszącej podatek od słodkości. Kto nie chciał wzrostu cen cukru? W zasadzie wszystkie siły polityczne oprócz głosujących ramię w ramię PiS-u i komunistycznej bandy Czarzastego/ Zandberga/ i pedryli od Biedronia. A że w sumie bolszewików w Sejmie, tych z PiS-u i tych spedalonych jest dużo, zatem Polaku, będziesz teraz robił „opłatę” kupując napoje, cukierki, bombonierki czy sam cukier.
W tym roku zdążono już podnieść ceny na papierosy, alkohol i prąd, a mamy dopiero połowę lutego.
Ostatnie poczynania ekonomiczne rządu są doceniane przez statystyków. Obliczono, że w 2019 inflacja w Polsce była najwyższa w Unii i wyniosła 2,3%. Węgrzy, drudzy w tej klasyfikacji, mieli w tym samym roku inflację rzędu 1,3%. To oznacza, że Polska wyprzedza w niechlubnej „konkurencji” resztę krajów UE o całą długość.
To jeszcze nic. Gdy wzięto się za szukanie elementów gospodarki, które powodują, że średni wzrost cen jest nad Wisłą i Odrą taki wysoki, to się okazało, że w Polsce motorem napędowym inflacji jest przemysł spożywczy. Ceny jedzenia wzrosły o 5,9%. Dlaczego jest to groźne? Bo jedzą wszyscy. Nowy telewizor, nowe ciuchy, czy płytki do kuchni kupuje się raz na jakiś czas. Za to wszyscy, codziennie i to parę razy na dobę muszą jeść. Kto najbardziej na tym straci? Oczywiście najubożsi. Każdy musi dziennie pochłonąć około półtora kilo jedzenia. Dla bogatego to finansowa pestka, nawet jeśli się zażera ośmiorniczkami. Dla najuboższych wyjście do sklepu spożywczego to czasem, przy poważniejszych zakupach wydatek nawet 10% pensji.
Jeszcze raz, żeby nikt nie miał wątpliwości w jakim obecnie kraju żyjemy:
W tym roku zdążono już podnieść ceny na papierosy, alkohol i prąd, przegłosowano podwyżki na cukier, a mamy dopiero połowę lutego.
Roman Zieliński, fot. Mateusz fotopolska – stare (2009) zdjęcie likwidowanej cukrowni Wrocław, którą wykończyła polityka wasalizacji polskiego przemysłu spożywczego.

https://sklepkibol.pl/pl/p/koszulka-T-shirt-smierc-wrogom-Ojczyzny-Polska/110

Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 43

  1. Fajki drożeją o 1 zł co rok w ramach zmuszania państw członkowskich UE do podnoszenia akcyzy na fajki i wódę

    Nie jestem za polexitem ale można by było postraszyć tzw „elyty brukselskie”.

  2. Z coraz większym przerażeniem przyglądam się temu, co wyczynia PIS. Długo do mnie nie docierało, że to są naprawdę socjaliści. Wydawało mi się, że to bełkot odrywanych od koryta. Jednak im dłużej rządzą, tym bardziej się przekonuję, że nie o dobro Polski im chodzi, lecz o pieniądze dla siebie.

    1. Cyt.: „…bełkot odrywanych od koryta. Jednak im dłużej rządzą, tym bardziej się przekonuję, że nie o dobro Polski im chodzi, lecz o pieniądze dla siebie…”.

      Cóż za nowatorska myśl ideologiczna, wow! A kiedy to słyszałeś ten „bełkot”, bo nie wiem, o jakim odrywaniu od koryta napisałeś. Przecież PIS „przy korycie” jest od ponad 4 lat i raczej będzie kolejne 4 lata.

      A jakież to „pieniądze dla siebie” zamiast dobra dla Polski masz na myśli? Możesz napisać coś więcej w tej kwestii?

  3. W Monachium Czaputowicz odbył spotkanie z jakimś topowym żydem z USA, a na
    FAN-ie o tym cisza, tylko jakieś sensacje o 2,5% inflacji. Taki ogrom środków na programy społeczne (czy jak kto woli rozdawnictwo), a tu uchwalają Ustawę Budżetową 435=435. Trzeba zatem czymś rzucić, np. „szokującą” inflacją 2,5%. Przypomnę przy okazji, że jeden z liderów „jedynej właściwej partii”, JKM, życzył sobie więzienia dla polityków uchwalających budżet z deficytem, zatem obecna władza spełnia m.in. jego oczekiwanie w tym zakresie.

    Obecnie w RP rządzić może PIS+ lub PO+. Gdyby tylko w kolejnych wyborach parlamentarnych sondaże dawały cień szansy opozycji na 40%, to momentalnie powstanie twór wyborczy złożony z PO, Lewicy, Nowoczesnej, PSL-u, Zielonych itp. Czy się to komuś podoba, czy nie, taki jest obecnie realny wybór siły, która jest/będzie u władzy. Sytuacja może się zmienić, gdy na scenie politycznej zostanie zbudowana siła, która zdobędzie tzw. twardy elektorat na poziomie 20% i drugie tyle potrafi przyciągnąć od PIS+. Aby stworzyć taka realną siłę polityczną, poza programem z właściwymi propozycjami rozwiązań trzeba jeszcze wspiąć się na wyżyny sztuki komunikowania, bo inaczej cały potencjał będzie wiecznie zahibernowany.

    1. @Antykomuch Ja bym poszedł jeszcze dalej – gdyby Konfederacja zdobyła więcej głosów to Twój Pis szybko by połączył siły z tak znienawidzoną przez Was PO podobnie jak w 2002. Ile jest przerzutów między POPIS? Vateusz Morawiecki dawny doradca Tuska na czele. No tak jestem chyba ruskim agentem.

  4. Koleżko jak chcesz mieć podwyższoną płacę minimalna bez inflacji? Oczywiste jest to że jak płaca minimalna idzie ostro w górę to inflacja musi też wystąpić. W tym roku miałeś podwyżkę minimalnej o 15% i myślałeś że nie będzie inflacji? Inflacja jest z różnych powodów ale obecnie najwiekszy powód to wspomniana podwyżka.

    1. Jedynym powodem dla którego występuje inflacja jest zwiększenie podaży pieniądza na rynku.
      O przyczynach tego zwiększenia możemy porozmawiać. I dlaczego w naszym przypadku jest to rozdawnictwo.
      RZ

    2. Jeden i drugi ma rację. Przyczyn inflacji jest kilka m.in. te co wymieniliście. Dorzućcie wzrost cen prądu dla firm to już będzie trzy. Na razie inflacja na poziomie akceptowalnym. Ekonomia pełną gębą.

    3. @michuchu
      Nie. Jedynym powodem inflacji jest nadmierna podaż pieniądza.
      Reszta przyczyn i okoliczności zwiększających inflację to didaskalia. Nawet przy obecnym rozdawnictwie kasy na programy socjalne, przy urzędowych podwyżkach cen alko, tytoniu, pradu, cukru – przy nie wypuszczaniu na rynek dodatkowego pieniądza, ceny innych towarów utrzymałyby się na podobnym poziomie (państwo nie ma wpływu na przypływ gotówki z zewnątrz).
      A że obecne rządy podnoszą ceny w/w towarów oraz wpuszczają na rynek dodatkowy pieniądz, to mamy co mamy.
      Obecnie podaż pieniądza nawet nie wiąże się z koniecznością jego dodruku, gdyż około 90% to pieniądz wirtualny.

    4. @RZ
      Uważasz, że wzrost kosztów produkcji wynikający z wyższych cen prądu i płacy minimalnej to wątek poboczny obecnego poziomu inflacji? Bez włączania praw i zasad książkowej ekonomii zastanów się na tzw chłopski rozum gdzie te koszty wychodzą na samym końcu?
      Napisałeś o bardzo istotnych czynnikach wpływających na wzrost cen wynikających z rozdawnictwa rządzących ale są to jedne z wielu przyczyn.

    5. @michuchu
      Nie ma możliwości zaistnienia inflacji bez podniesienia poziomu podaży pieniądza. Po prostu – nie ma.
      Owszem, są czynniki inflacjogenne, ale bez zwiększenia podaży pieniądza ich wpływ będzie minimalny, uzależniony od wpływu pieniądza z zewnątrz.
      RZ

    6. @RZ
      Pomimo emisji obligacji oraz programów socjalnych i rozdawnictwa na rynku nie pojawiła się jakaś wyjątkowa ilość pustego pieniądza.
      Upraszczasz temat i sprowadzasz do prostego sformułowania nadpodaży pieniądza na rynku. Czy dany do ręki ludziom czy wydany w innym miejscu np poprzez inwestycje w przyszłość to i tak by był.
      Rozdając jałmużnę 500+ czy obniżając wiek emerytalny powodujesz, że z rynku pracy znika jakaś tam ilość rąk do pracy. Co się dzieje gdy zaczyna tych ludzi brakować? Pojawia się rynek pracownika. Jak zachęcić człowieka? Dajesz więcej kasy za wykonywaną pracę, bo inaczej nikt nie będzie pracować. Twoje koszty rosną i podnosisz cenę za swój produkt jaki by nie był. Drożeje żywność, drożeją mieszkania czyli produkty wytwarzane lokalnie. To jest właśnie ta inflacja która nastała u nas po 10 latach inflacji bardzo niskiej lub nawet deflacji.
      Zauważ że cena za waluty jest niezmienna. Euro kosztuje tyle samo co dwa lata temu. Co z tego wyniknie? To, że produkty lokalne stają się droższe w przeliczeniu na waluty krajów do których są eksportowane. Czyli co? Stajemy się drodzy i mniej konkurencyjny względem innych krajów
      Pewnie, że na razie są to ruchy na poziomie kilkuprocentowym ale jednak są.
      Opierasz się na czynniku który jest wynikiem a nie wprost przyczyną. Składników obecnej sytuacji można nawet doszukiwać się w suszy wpływającej na ceny produktów rolnych.
      Tu wchodzimy na temat przez nas wałkowany parę dni temu. Jako, że jesteśmy w UE i nasza gospodarka jest bardzo ściśle powiązana z innymi to obecna inflacja jest i tak dławiona.
      Nie zmienia to faktu, że polityka obecnie rządzących to dramat w pełną gębą.

    7. Cytat z RZ: „… Jedynym powodem inflacji jest nadmierna podaż pieniądza…”. Zabrzmiało niczym epilog wykładu guru z zakresu ekonomii, gospodarki i finansów. A nadmierny popyt towarowy na rynku lub niewystarczająca podaż towarów? A wzrost cen na międzynarodowych rynkach paliw? A wzrost cen ogromnej branży rolno-spożywczej spowodowany np. suszą? Czy taka inflacja, to jakaś katastrofa? Jestem świadomy istnienia paradygmatu „nienawiść wobec PIS”, ale kreowanie się na znawcę ekonomii w celu sprzedaży kolejnego kopa partii rządzącej jest mało poważne.
      Byli już na FAN-ie tacy, którzy domagali się interwencji Rządu w sprawie 6zł za kostkę masła, a jednocześnie krzyczeli wcześniej, że interwencjonizm jest zły. Byli krytycy kupowania węgla z FR za pieniądze niższe, niż u nas koszt wydobycia, ale jednocześnie podnoszą kwestię inflacyjną. Widocznie hipokryzja dla osiągnięcia celu nie jest niczym złym.
      Inflacja jest „zdrowa” i „pożądana”, wielu uważa, że bardziej niż deflacja. Oczywiście, można dyskutować o jej właściwym poziomie we właściwym gospodarczo czasie. Może wynik obecny jest konsekwencja zbyt niskiej inflacji w ostatnich latach? Tak naprawdę niepokojący jest trend inflacyjny, a nie 2,5% w danym roku. Gdyby było coś niepokojącego, to zareagowałyby liczące się agencje ratingowe, a tu reakcji nie ma, uchwalono budżet pierwszy raz zrównoważony (zobaczymy, jak z jego wykonaniem, ale fakt jest jaki jest). Wieszczone wypłaty z tytułu „Just 447” i zbudzenie się w zupełnie innej Polsce po X 2019r. jak na tę chwilę okazały się tak wiarygodne, jak wypowiedzi Rostowskiego, czy szacunki Rzońcy (i tylko przez szacunek nie używam innych porównań).
      Oczywiście nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, ale obecnie nie ma realnej siły politycznej zdolnej wygrać wybory i rządzić lepiej. Zawsze można np. na złość mamie odmrozić sobie uszy i w II-j turze zagłosowań na MKD lub WKK i wówczas na pewno wszystko się zmieni. Pytanie tylko, czy na lepsze?

    8. Dramatem jest to, że nawet pisząc o ekonomii, która jest dokładnie taka sama niezależnie, czy rządzi PiS, PO, czy bolszewicy – ktoś to odbiera jako atak na PiS.
      Dobra. Teraz o „innych procesach inflacyjnych”.
      Jak będzie susza, to na pewno wzrośnie cena tej żywności, która w procesie produkcji potrzebuje wody. Ceny lodówek i klimatyzatorów też pójdą w górę. Napojów. Ale przy braku dopływu pieniądza znikąd, stanieje ciepła odzież oraz odzież przeciwdeszczowa, parasole, suszarki, nagrzewnice, usługi hydrauliczne, ubezpieczenia na skutki powodzi, wycieczki do Afryki, pontonów, środków na komary, zapałek, papieru i tego wszystkiego, co jest potrzebne, gdy jest za dużo wody.
      Inflacja jest sposobem ograbiania obywateli przez państwo.
      Nie chce mi się tego tłumaczyć, bo nie umiem. Gdybym to potrafił, to mógłbym być wykładowcą. Ale jak się wchodzi do rozmowy, to fajnie byłoby wiedzieć coś o temacie. Tymczasem element „inflacja” w dziale „ekonomia” nie został należycie przerobiony.
      RZ

  5. Chcemy oglądać Ligę Mistrzów, mecze ligowe, boks, F1 , filmy patriotyczne, spektakle teatralne, itp to wszystko kosztuje ! Abonament (Tuska) wystarcza na kupienie 3 ligi, Dla przykładu w Niemczech kto ma w domu prąd ten płaci na rządową tv i nie ma ze nie ogląda. A co do elektrowni Ostrołęka to rząd wstrzymał finansowanie kolejnego bloku! Nie tylko lewica się łączy, KODomici z narodowcami w niektórych sprawach też się zgadzają! !

    1. Za filmy patriotyczne typu Smoleńsk lub Zenek dziękujemy. Za czerwone paski grozy też. Na ten moment kompletnie nie ma jednej ogólnodostępnej telewizji którą da się oglądać. Sieczka reklamowa płynów do płukania, plejów i banków. Prywatne mnie grzeją bo nie moje pieniądze. Publiczna to poziom poniżej mułu za nasze podatki. LM do oglądania (z przejedzenia tematem już niekoniecznie) w kodowanej dla ambitnych.

    2. No i tu mamy różne podejścia do tzw. systemu demokracji. Niemczech masz prąd to płacisz na TV rządową…(?) no, a w Holandii i Belgii nie płacisz (bo referendum ogólnonarodowe tego nie poparło), za to sygnał został zakodowany i teraz każdy płaci za odkodowanie tych programów, które go interesują (czyli – ja mieszkając przez 5 lat w Niderlandach płaciłem za bajki dla wnuków, sport dla siebie i filmy dla żony, a nie płaciłem za żadne rządowe wiadomości i/lub propagandę, niezbędne wiadomości np. o wiatrach, burzy, problemach technicznych, wyborach do rady gmin, spółek wodnych i komunalnych itd. otrzymywałem na kanale serwisowym prowincji Limburgi, z uwzględnieniem mojego miasta i najbliższego regionu, a także sms na mobil phone). Czyli można ? Można, bez narzucania, zostawiając prawo wolnego wyboru. Co do zacofania elit politycznych naszego kraju, a także prób nieustannego zamordyzmu (niezależnie od opcji, choć opcja polityczna jest wciąż ta sama – komuchy i postkomuchy niczym wielkim się nie różniący (w czynach, a nie słowach)) – „wychowywania” na siłę społeczeństwa i prób narzucania zdrowego trybu życia (w komunie wódka po godz. 13, co spowodowało wzrost produkcji domowego samogonu i wylęgarnię melin), w postaci podwyżki akcyzy na papierosy, alkohol, wyroby cukiernicze, mięso i pewnie jeszcze coś wymyślą (aby było na przekupstwo pospólstwa i wygraną Dudy oraz okopanie się postkomuchów z POPiS), to znamy wszyscy, ale pojawił się nowy powód naszego zacofania, tym razem narzucenie zdrowego stylu życia idzie z zachodu – Holandia i Belgia (bo są na to gotowe od lat) w 2025 r. zakażą sprzedaży samochodów nowych napędzanych silnikami innymi, niż hybrydy (ale tylko plug-in 70% silnik elektryczny+30 % benzynowy), elektryczne (infrastruktura jest tam 150% normy – ładować można wszędzie w domowym garażu, pod każdym sklepem, na każdym parkingu, na każdej stacji paliw, w każdym centrum handlowym, na 90% ulicznych chodnikach itd.), wodorowe (infrastruktura w 50%), Norwegia i Szwecja też 2025 r., Francja 2035 r., Niemcy 2035 r. (teraz czekam do kiedy stare technologicznie auta będą miały prawo dopuszczenia do ruchu). No i teraz najlepsze, a gdzie jest w tym Polska ? No tam, gdzie Białoruś i reszta zacofanej biedoty (bo Rosja, to ma swoje złoża i będzie truć, a jak zechce, to ma kasę i decyzyjność, aby ta infrastruktura powstała, nawet kosztem głodowania społeczeństwa, wystarczy, że Putin powie – „mamy mieć najnowocześniejsze stacje tankowania wodoru do samochodów”), a miało być tak pięknie – Duda ogłosił elektryczny samochód narodowy (miał wygrać konkurencje nawet z Teslą), do 2030 r. miała być 100% infrastruktury elektrycznego ładowania (no to ma 10 lat, a jest obecnie 2%), ulgi na zakup aut i na budowę (przy okazji) tzw. zielonej energii (m.in panele fotowoltaiczne na dachach, farmy wiatrowe, pompy geotermalne itd.) są na poziomie tak śmiesznym (i nie przysługują osobą / budynkom z działalnością gospodarczą – co było i jest priorytetem w Holandii, bo biznes ma kasę i jest pionierem zmian), że stanowi w Polsce niecałe 8% udziału energetycznego w stosunku do elektrowni węglowych (dla porównania w Holandii, Belgii – 89%, Francji – 60%, Niemczech – 53% i dla zobrazowania sytuacji i decyzji „dobrej zmian” w Czechach i Słowacji – 45% i raczej problemem nie jest wielkość kraju, ale polityka ulg, decyzyjność i stawianie na rozwój, ustawy proinnowacyjne, a nie debatowanie o pedofili księży, kto komu pokazał środkowy palec lub jak się utrzymać u władzy za wszelką cenę…czym zajmujemy się w Polsce od 1945 r. nieprzerwanie, najpierw komuchy, a potem postkomuchy, a teraz neokomuchy z POPiS). Tak drodzy obywatele, suwereni Rzeczpospolitej Polskiej, politycznie i gospodarczo Polska jest w d……e. A obrazu nędzy i rozpaczy dopełnia świadomość, że nie widzę alternatywy, a jak już się taka pojawia, to i tak nie ma szans przebić się przez beton komuszy, no może już tylko jakaś rewolucja nam pomoże. Dla naszego pocieszenia, to cała Europa jest w d…e, bo tylko na przykładzie samochodów czołowe kraje Azji (Japonia, Korea Południowa i goniące ich Chiny mają infrastrukturę ładowania elektrycznego na poziomie 100%, wodoru na poziomie 85%, a wczasach marzeń przeciętnego Kowalskiego i Hansa o nowym dieslu mercedesa w 1997 r. Japonia jeździła Toyotą Prius hybryd, w 1999 Hondą Insight…a Europa dopiero 20 lat później upowszechnia własną produkcję), dlaczego o tym piszę, bo Europa (a Polska do niej należy) przegrała i przegrywa wyścig o już nie hegemonię, ale współudział we wpływie na świat przez wadliwe systemy polityczne – pierwszy silnik samochodowy hybrydowy powstał w 1900 r. Porsche zaprezentował go w Paryżu, wyprodukował i sprzedał 300 szt., w 1901 Fisher w Anglii sprzedawał autobusy hybrydowe… Podczas, gdy Europa politycznie utrzymywała kopaliny w swoich zdobyczach kolonialnych, a potem także wchodziła w d…ę USA i Rosji utrzymując ich zyski z wydobycia i sprzedaży paliw kopalnianych, to Azja postawiła na coś innego, czym mogła podbić Europę, USA i resztę świata, wciąż to robi szukając innowacyjności, podczas, gdy my w Europie bijemy się o resztki, ochłapy starego porządku politycznego (dyktatur politycznych i porządków partyjnych) i starych technologii, dających monopol dotychczasowym „krezusom”. Ten przykład ma przełożenie na wszystko, na każdą inflację, podatek, działanie niezmiennie obecnego komunizmu w Polsce i socjalizmu (bardziej lub mniej liberalnego) w Europie.

    3. @Johnny88
      Ty o tych samochodach elektrycznych na poważnie? Przecież to bajka z tych ekobajek od ekocwaniaków.
      Najlepsze podsumowanie elektryfikacji samochodów zobaczyłem na fotce, jak auto ładuje prąd, który pobierany jest z generatora napędzanego benzyną. Kwintesencja ekomobilności.
      RZ

    4. Film Smoleńsk produkcja od 2013r za pieniądze prywatne (czy państwowe pieniądze tego nie wiem ) Jacek Kurski jeszcze nie był prezesem Tvp , a na Zenku już byłeś i oceniłeś film ? Milczenie ……..

    5. @Wsi 24
      Problem w tym, że ludzie pokroju „twórców” Smoleńska są w tej publicznej i tworzą w tym stylu. Historia człowieka o głosie Kaczora Donalda mnie nie interesuje tak samo jak jego kiczowata twórczość z remizy strażackiej. Interesuje mnie wolność wyboru a nie pseudodarmowa sieczka za moje pieniądze. Ostatnia dotacja to przy założeniu, że jest nas 37 mln to wychodzi prawie 54zł na każdego w tym kraju! Za co? Za reklamy przez 24h na dobę? Pewnie że w każdym kraju jest inny system. Masz przykład Holandii ale też i Niemiec u których kiedyś po godz. 20-tej reklamy w publicznej nie uświadczyłeś. Pomimo tego wszystkiego uważam, że publiczna w tym kraju jest bardzo potrzebna tak samo jak abonament narzucony i egzekwowany. Pod jednym warunkiem, że będzie to twór jak tylko można apolityczny i skupiony na misji edukacyjnej w każdej dziedzinie nauki a nie tylko pseudohistorii. Sport? Tak, ale przede wszystkim niszowy. Na igrzyska czy finały z abonamentu wystarczy. Najlepsze jest to że ostatnie lata to jeden z bystrzejszych i cwanych prezesów TVP dzięki któremu PiS wygrał wybory a i reelekcja marionetki bardzo prawdopodobna.

    6. @Redakcja – No to akurat przykład czyjejś głupoty z tym ładowaniem prądnicą paliwową, ale w Holandii, Belgii (oraz z założenia) powinno być / jest ładowane ze stacji zasilanych tzw. zieloną energią. Nie chodzi o elektryczny samochód, ale o to, kto i jak szybko reaguje na to, co będzie ogólnoświatowym trendem lub narzuconym obowiązkiem, zwłaszcza w zakresie techniki / innowacyjności pierwszy ma przez pewien czas monopol, a potem doświadczenie, pozwalające górować nad pozostałymi graczami rynku. Alternatywne źródła zasilania są koniecznością, bo koszty wydobycia i zasoby kopalin kończą się – to dlatego Chińczycy coraz głośniej opowiadają, że oni pierwsi będą budować „kopalnie” tzw. wydobycie kosmiczne, aby pozyskać surowce, a historia świata i jego postępu gospodarczego, to niekończące się wojny handlowe i wojny o surowce naturalne, a także surowce laboratoryjne i/lub hodowlane. Chodzi o wizję rządzenia, albo zajmujemy się polityką religijno-propagandową, jesteśmy wiecznie klęczącym wasalem pod butem kolejnych panów, albo zajmujemy się gospodarką i budujemy przyszłość własnego, suwerennego narodu, który traktujemy, jako suwerena rządzących.
      @Wsi 24 „Karierę” to robiłem wiele lat temu, potem kilkanaście lat pracy i mieszkania w Holandii, Belgii, Francji, Niemczech, Hiszpanii, a teraz „emerytura” i ostatnie lata pracy i życia w RP, bo wnuki i dzieci tutaj żyją. Zawsze pozostałem Polakiem (tak mi wpojono) i zawsze myślę i dbam o moją Ojczyznę, z przerażeniem obserwując co komuchy, postkomuchy i neokomuchy robią z Matką Ojczyzną i Narodem Polskim (pochodzę z rodziny, która od wielu pokoleń przelewała krew za Ojczyznę, kształtowała jej losy, zwalczała wrogów Ojczyzny i m.in. komuchów, sam też dołożyłem pewien zasób blizn i krwi oddanej za Ojczyznę w latach młodości i służby jej w różnych zakątkach i wojnach, a na starość ujrzałem marność i bezsilność wielopokoleniowej walki o wolną, suwerenną, niepodległą Rzeczpospolitą Polską…od lat okupowaną przez Niemców, Rosjan, syjonistów, komunistów i nieustannie ciemiężony Naród Polski i to mnie boli, przygniata świadomość, co zrobili i robią z Ojczyzną, w której przyszło żyć moim dzieciom i w której wzrastają moje wnuki, pozostaje mi tylko je uczyć i dbać, aby pozostali Polakami, świadomymi patrycjuszami Rzeczpospolitej Polskiej. Przekroczenie pewnego wieku i odczucie starości, budzi czas globalnych refleksji i obserwacji świata, a rozsypane puzzle i szczępki informacji składają się na pełny obraz, w pewnym wieku ma się czas na analizę i doświadczenie do zrozumienia wyciągniętych wniosków. A jednocześnie odwagę, aby przyznać, że każdy fanatyzm jest złem, każda niekontrolowana władza elity dyktaturą, a stagnacja polityczna (okopanie się POPiS bez dopływu konstruktywnej, neoliberalnej, świeżej krwi, myśli, idei, konkurencji) i gospodarcza (kurczowe wałkowanie upadającego modelu gospodarczego – skorumpowanego, w oparciu o stare, zdewaluowane, krańcowe zasoby) zacofaniem i przyczynkiem upadku cywilizacyjnego – jeśli nie ma ewolucji i/lub rewolucji, to zaczyna się wymieranie. Wszechświat nie uznaje pustki, ani stagnacji, kto nie dąży do siły – pozycji drapieżnika, ten staje się słabą ofiarą. Znamy to powiedzenie – pragniesz pokoju, szykuj się na wojnę – tak polityczną, gospodarczą, jak i cywilizacyjną. Procesy historyczne są niezmienne).

  6. Dzisiaj obchodzimy 78 rocznicę utworzenia Armii Krajowej !
    Jest dniem utworzenia struktur państwa Polski podziemnej.
    Za czasów okupacji, działało Państwo ! Działały Sądy- do czerwonych strzelało się nie ludzi!

  7. Rzecz jest prosta, naród w dużej części jest ciemny. I nie chodzi tutaj tylko o Polskę, tak samo jest choćby w USA. Dlatego propaganda o szerokim zasięgu jest warta każdej kwoty. Nawet 2 miliardów PLN. Po co? Po to, żeby takie ,,łukaszowe” koszałki opałki opowiadać gawiedzi, która stanowi dobre 20% elektoratu. Po to, żeby wmówić, że zakup pośledniej niemieckiej linii lotniczej za kolejne 2 miliardy z kasy podatnika, to świetny interes, chociaż fachowcy podnoszą, że pierwsza potencjalna złotówka na plus, może się pojawić po 9 latach! – pod warunkiem, że Lufthansa będzie siedzieć cicho, gdy obcy przewoźnik będzie się szarogęsił na jej rodzimym terenie. Po to, żeby przykryć kolejną wtopę tego (nie)rządu na miliard w elektrownię Ostrołęka. Po to, żeby wmawiać, że mamy zrównoważony budżet i żeby się nawet nie zająknąć się o kompromitacji dolnośląskich struktur pis w okradaniu ze szmat i prowiantu PCK na kampanie wyborcze swoich członków. Wszelako największa propaganda nie poradzi, gdy, (jak piszą tu często forumowicze) przed upadkiem kroczy pycha, a przed ruiną wyniosłość. No i mamy poseł Lichocką, która jest egzemplifikacją powyższych stwierdzeń. Myślę, że pan Duda, zwany prezydentem, może mieć wizerunkowy problem na starcie kampanii, jak zinterpretować wysunięty palec coraz bardziej obfitej w kształty, posłanki, i że nie jest to, na przykład, natrząsanie się nażartego kota z niedofinansowanej służby zdrowia. Pozdrawiam coraz węższe grono wyborców i wyznawców Przewodniej (i) Siły narodu.

    1. Dokładnie dla tego samego dla złodziejstwa rodem z PO potrzebny jest TVN. By zagłuszać złodziejską prywatyzację, ułomność Kidawy czy „przykrywać” wyzywanie od h… funkcjonariusza państwowego.
      Zauroczenie @Umberto antypisem – widoczne na każdym kroku.
      RZ

    2. Panie Romanie czy każdy krytyczny wpis wobec PiS musi pan symetrycznie przykrywać swoimi mniej czy bardzie prawdziwymi ,,a na Madagaskarze też biją”? Po co to? Chce się pan uwiarygodnić przed resztkami wyznawców PiS? czytających Fana? Nie wnerwia to pana, że kroją nas na każdym kroku? Że miało być lepiej?, przejrzyściej?, bardziej prawo i sprawiedliwie a jest PCK? Że głosował pan za osobnikami, których inwestycje , np. Tchórzewskiego w Ostrołękę C, jest rodem z głębokiego PRL? I wtopą na jedną dużą bańkę? Pan zajmuje się Owsiakiem, którego orkiestra przeznacza już co piątą złotówkę na sprzęt szpitalny w tym kraju, a milczy o Tchórzewskim? Albo cisza o wywaleniu pieniędzy podatnika w niemieckie linie lotnicze, które nie mają szansy powodzenia. Oczywiście, że nie popieram wyzywanie Dudy od luji, mimo, że taki z niego prezydent wszystkich Polaków jak TVP rzetelnym i profesjonalnym medium. Tak samo jak nie popierałem buczenia na Powązkach na Bartoszewskiego. Nazbyt dużym uproszczeniem jest napisać, że coś jest ,,rodem z TVN” (nota bene, niech pan nie pisze już o TVN, nie mam czasu na oglądanie tradycyjnych telewizji, nawet propagandę TVP od 4 lat znam tylko z co lepszych kawałków zamieszczanych w sieci). Nawet ten okręt flagowy Ziobry i PiS, tj sądownictwo, to jeden wielki pic. Zwykła wymiana jednych (w tym tych nie zaangażowanych politycznie) na swojaków. Zawodowo jestem częstym gościem gmachów Temidy. Pytam się, co ma na celu ,,reforma” sądownictwa wg PiS? Oficjalnie: poprawienie procedur sądowych, w tym ich skrócenie, usprawnienie systemu orzecznictwa, większą konkurencję, a więc poprawę standardów i fachowości. No to klapa. Na każdym z tych pól wtopa. Proszę dotrzeć do danych. Szczególnie w terminach wydawania orzeczeń. Dramat. Ale, jeżeli chodzi o wymianę na powolnych funkcjonariuszy, to pełny sukces.
      Dla ślepo zapatrzonych w pana Ziobrę i jego ręczne sterowanie podaję przykład. Zwykły Kowalski udaje się do sądu, bo Orange, PKP, Energia, PGNiG, Wodociągi (niepotrzebne skreślić), korzystają bezumownie, ciągnąc druty, rury, kable (niepotrzebne skreślić) przez jego działki, tym samym zmniejszając wartość tych działek, ich atrakcyjność a nawet i możliwość inwestycyjną (nowe budynki). Jak myślicie, czy sędzia funkcjonariusz, powolny urzędnikowi państwowemu, przyzna Kowalskiemu kwoty, które z jeden strony narażą budżet Państwa bezpośrednio lub pośrednio (spółki skarbu Państwa) na wielkie straty, a z drugiej będą faktyczną rekompensatą dla powoda Kowalskiego? Tylko w jednym przypadku, gdy powód Kowalski będzie miał układ, albo będzie częścią układu obecnej władzy. Tyle wyjdzie z ,,reformy” sądu jaką widzimy obecnie. A to tylko jeden z przykładów, które można mnożyć w nieskończoność. To, że reformować każdą dziedzinę życia, co jakiś czas trzeba, w tym sądownictwo, nie ma co dyskutować. Ale pomiędzy reformą a ręcznym sterowaniem jest wąwóz wątpliwości.

    3. @ Umberto
      Tak jest, w kwestii tego jak działa sądownictwo i dokąd zmierza reforma – tu mamy niemal pełną zgodność. Niemal, gdyż w moich sprawach wyroki zapadają szybko, a też mam ich sporo.
      Natomiast już sam uwiąd sądownictwa to nie tylko robota PiS, ale wszystkich rządów. W czym PO ma niemały udział.
      Ponadto – jak tu nie komentować Twoich wypowiedzi w kontekście tego co podają w TVN, skoro wszystkie (sic!) zarzuty są idealną kalką tego, co na TVN opowiadają?
      RZ

    4. Kapitalnie Kolego, „trafiony zatopiony”.
      Dodam, że zjawisko „stada” jest coraz bardziej zauważalne.

    5. Ale na TVP nie idzie kasa z podatków, a na TVP owszem. Już łącznie około 5 mld dodatkowego zastrzyku finansowego. To jest 5% całego budżetu NFZ. Po to, żeby Kurski mógł robić gorszy szajs jak Urban.

  8. Uwaga, podaje rozwiązanie zagadki:
    Rząd wywołuje inflacje celowo, żeby obniżyć tegoroczny dług państwowy (polecam wyszukać hasło „inflacyjne wyjście z długu”).
    Dlaczego tak bardzo im zależy na jak najmniejszym długu w 2020? ano dlatego że muszą podnieść rating obligacji, innymi słowy obligacje państwowe muszą zejść na rynku międzynarodowym jak świeże bułeczki.
    A dlaczego muszą zejść? bo w przyszłym roku jest do wykupienia 100 miliardów długu, które Państwo zaciągnęło za czasów PO. I ten właśnie dług, chcą wykupić atrakcyjnymi obligacjami które wyemitują w tym roku. Takie tam zwykłe rolowanie zadłużenia.
    A jaki z tego morał? Państwo nic nikomu nie daje, nie ma własnych pieniędzy, tylko przekłada pieniądze z miejsca w miejsce a koszt takich przekładek (odsetki, urzędnicy, inflacja) ponosimy MY. Wiec jak ktoś głosuje na daną partie bo mu coś obiecała dać, to dla mnie jest zwykłym gamonie.

  9. Mówi się, że do krajów cywilizowanych zaczyna się należeć, gdy na żywność wydaje się do 10% dochodu, tak więc długa droga przed nami… Załóżmy nawet, że mąż zarabia 4.000, a żona 2.500 zł; czyli całkiem nieźle. Nie wierzę, że nie zostawiają w spożywczaku 650 zł miesięcznie.

    1. 21 zł na dwie osoby, 10 zł na osobę – no szał. A jak jest dziecko to mamy już 7 zł na osobę i chyba tylko smalec na stole.

    2. Najbardziej wśród fanatyków PiSlamu wkurza mnie gadka „a za peło to kradli bardziej”. Co ma jedno do drugiego? Od rządów PO minęło już ładnych parę lat, a PiS szedł do wyborów z hasłami odnowienia moralnego.

    3. Rządy PiS w pigułce:
      2015 – Wystarczy nie kraść.
      2016 – My nie kradniemy, nam się to należy.
      2017 – Poprzednicy też kradli.
      2018 – Inni kradli więcej, my kradniemy, ale zgodnie z prawem.
      2019 – Kradniemy, ale się dzielimy.
      2020 – Kradniemy i co nam zrobicie?

    4. Rządy PiS w pigułce – brawo – kwintesencja wszystkich rządów, które są dłużej u władzy, niż jedna kadencja… Niestety tkwimy w tej komunie mentalnej tak głęboko, że już nawet na to nie reagujemy, przyjmujemy, jako normę. Chciałby się powiedzieć, za Jim Morrison w jednym z jego wierszy: „tkwiłem w tak głębokiej depresji, iż zdała mi się bezkresną równiną, ale pewnego dnia ujrzałem pagórek w oddali…”, tylko gdzie nasz „polityczny pagórek”, kiedy do społeczeństwa dotrze to umysłowe zkomunistycznienie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *