No i lipa

 Remis 2-2 w meczu przyjaźni z Lechią Gdańsk należy uznać za szczęśliwy z uwagi na to jak i kiedy padały bramki. Ale tak naprawdę to zwycięstwo nie jest. Kto miał nas załatwić, jak nie Paixao? Powtarzanie, że wypuszczenie portugalskich bliźniaków było błędem jest może truizmem, ale trzeba mielić wciąż babole, bo nikt nie chce uczyć na błędach. Nawet na własnych. No to nas pokarało bramkami Flavio, zresztą nie po raz pierwszy.
Jeśli ktoś miał nadzieję na zastąpienie Golli, to chyba po meczu Śląska z Lechią nie ma już wątpliwości, że coś jest nie tak. Błąd Żivulića przy pierwszej bramce był wręcz filmowy. A baboli Stigleca nie ma kto naprawiać. A Musonda jako prawy obrońca raczej na plus zapisać nie można.
Nasz inny ulubieniec, Exposito zaliczył jedno fantastyczne zagranie. Niestety, było to okiwanie trzech rywali w środku pola. Jego zmiennik celny strzał oddał chwile po wejściu na murawę.
Swój wkład w wynik miał niewątpliwie sędzia Musiał. Tak, wiemy, że lubi Lechię. Tak, wiemy, że nie lubi Śląska. Ale żeby podczas sprawdzania na VAR sytuacji z 14 minuty, gdzie gracz Lechii ewidentnie zagrał ręką we własnym polu karnym jakoś tego „nie zauważyć”, to trzeba… mieć bardzo poważne kłopoty ze wzrokiem. Na plus – wyjście z wyniku 0-2 na 2-2.
Jaja sobie zrobiono z piłkarzy. Grali z żółtymi znaczkami na plecach zamiast nazwisk. Do tego zawodnicy obu drużyn wychodzili na boisko z małymi żółtymi dzieciakami.
Z kibicowskich historii – swojego transparentu doczekał się redaktor naczelny.
– Na brak popularności nie narzekam, ale ten z poparciem dla Dutkiewicza zrobiono kiedyś większy.
red, fot tt

PS. Część komentarzy wskazujących pewne rzeczy powinna się znaleźć na pewnej stronie z którą nie mamy nic wspólnego. Natomiast bardzo dziękujemy za zainteresowanie.

komentarzy: 181

  1. Oczekiwanie na akceptacje na pewnej stronce:
    Na początek chciałem wam napisać abyście najpierw przeczytali książkę autorstwa RZ
    „Dlaczego pokochałem…” nie ma w niej nic co wskazywało by na miłość autora do nazistowskiej dyktatora.
    Następnie chciałem wam zakomunikować że większości z was na świecie nie było waszych rodziców jak znienawidzony przez was RZ jeździł za Naszym Śląskiem i prowadził doping, a były to czasy głębokiej komuny i potężnej inwigilacji przez sb.
    W tamtych czasach milicja nie jeździła i nie ochraniała grup kibiców, ale wszyscy kibice Śląska się znali i wiedzieli na co i na kogo mogą liczyć podczas ekstremalnych sytuacji.W tamtych czasach (lata 70/80/90) rejsowym pociągiem jechało nas na mecz 80 do max 120 głów ( Mielec, Tarnobrzeg, Olsztyn, Stalowa Wola była zgoda), i wszyscy słuchali „starych” którzy dyktowali niepisane zasady za których złamanie bądź niesubordynacje była kara. Dlatego cała Polska szanowała kibiców Śląska Wrocław
    Ludzie Zasad.
    A dzisiaj nie ma szacunku na trybunach dla nikogo i niczego, liczy się hajs…
    p.s.
    Aha osobiście nie zgadzam się i nie po drodze mi z linią polityczną RZ

  2. Do Pietras @ Wiesz kultura osobista to nr 1 . Przyznaje tobie racje bo jak ja jeździłem na WKS to goście stawiali poprzeczkę ale nie było tak złe żebym dostał aż tak tragicznie . Znałem Kaplana i Kamyka z Drukarskiej , Krzyki .Puzniej Kotlet sie pojawił tez z Drukarskiej . Same Anioly . Zmierzam do tego ze ci łudze mieli zasady nie pisane . A wiesz dlaczego ? Bo robili ustawki na piaskownicy i walili sie po buzi . Teraz siedzą przed kompem i myślą ze sa kibicami . Pozdrawiam .

  3. Śląsk wyciągnął z 0 do 2 na remis. Pogoń wyciągnęła z 0 do 2 na 3 do 2. I to na wyjeździe. Teraz Śląsk zagra w Szczecinie.

  4. To wszystko wiadomo …wybuchła bomba! Jedno tylko pytanie zasadnicze, kto podpalił lont?!?!… i czy z tych 150 osób z komentarzy był ktoś w Sevilli ???
    P.S. Czasy się zmieniają… WKS

  5. Panie Romanie stare legiony WKS zjednoczyły się i stoją za panem . Jesteśmy jak rodzina na nowo . Oporowskiej nie ma ostały się tylko wspomnienia . Piękne chwile przeminęły ale kibicowska pamięć zostala.Pozdrawiam pana i tych którzy przeżyli w tych latach piękne chwile . Ajax 1974

    1. Ajax no ja nie czuję się żadnym starym legionem WKS,natomiast mam młodszego bratanka i jak próbował poruszać ich kulawe tematy ,to od swojego ojca a mojego brata,dostał w pysk i pluł juchą do zlewu.I tak się skończyło,p…nie.Kiedyś coś do łebka mówię on z pyskiem skoczył,brat powiedział:raz jeszcze to od razu bomby i buty na pysk,nie ma co się pi…ć. I ma rację. Mordę ma gówniarz wyszczekaną strasznie,i nie tylko on.

  6. Kiedyś były dwa młyny, na prostej i na wirażu. (…)
    Ja zaczynałem jeździć od 84r skończyłem coś po 2005. Wiele się człowiek nauczył od od Romka, od starej gwardii, był to bez wątpienia honor, zasady a nie hajs czy coś innego. Wolałem być malinowym nosem i dumnie bujać się po Polsce niż lansować się. Roman, najlepsze lata spędziłeś na O62, czy też na Olimpijskim, byłeś wzorem dla małolatów, każdy zapewne marzył aby prowadzić doping na meczu, nielicznym było to dane (mi się udało) Romek, trzymaj się! My starszej daty pamiętamy i pamiętać będziemy!

    1. Pamietam te dwa młyny z pierwszej połowy lat 80., gdzieś na wiosnę 83 r. krzyczeliśmy stamtąd na meczu z Widzewem „Wójcicki p…ał, Wrocław sprzedał”. Schizma trwała jednak krótko. Potem na przełomie lat 80 i 90 wiraż zajęła ekipa Stowarzyszenia Krzewienia i Nauczania… Sportu (choć wtedy się jeszcze tak nie nazywali) umilająca czas gościom w klatce pod zegarem, potem przeniesionej na przeciwległy wiraż.
      Romek to Historia WKS obok Pluta. Byli też Kacper, Manekin i Mongoł z Trójkąta, śp. Karnister i Andrzej H., Sołtys, Plastuś, Poppers i Pisuar…
      Jedni odchodzili (czasem na zawsze) inni zostali pogonieni, a Roman zawsze trwał wierny Śląskowi i zasadom.

  7. Fana czytam regularnie,nie udzielam się w komentarzach ale tym razem musiałem.Na Ślask pierwszy raz przyprowadził mnie ojciec kolegi kiedy miałem 7 lat, pierwszy wyjazd w 1990 roku do Poznania jako dwunastolatek, pamiętam wyjazdy w 70-80 osób, kasy nie było, papieros palony we trzech aby do Wrocławia wystarczyło.To co teraz odjeba… to jest żenada,na trybunie B już się nie pojawię.
    Panie Romku wielki szacunek za wszystko co Pan zrobił dla Śląska.

  8. Czy to był pierwszy mecz z publiką po bezprawnym zamknięciu stadionu przez wojewodę? Może taki transparent trzeba było wywiesić?

  9. „Kumaci chłopcy” chyba się nie spodziewali takiego obrotu sprawy, a jestem pewny, że dokładnie czytają każdy z komentarzy, z których i tak przynajmniej drugie tyle wylądowalo w koszu, żeby nie zaogniać sytuacji.
    RZ szacunek od kibica z 13 letnim stażem !

  10. Oddałem serce, za druzynę, oddałem za nią duszę swą i wierzę, że kiedyś zasłynie, mój święty klub, WKS Śląsk… Fanatycy z Oporowskiej, chłopcy z tej ulicy, kwiat Wrocławia… Murem za legendą i jednym z twórców ruchu kibicowskiego w Polsce RZ. „Ludzie zasad” niestety przeszło do historii.

    1. Transparent o 11 listopada właśnie widzieliśmy w piątek. Przeciw Sutrykowi? Na pewno nie zobaczymy transparentu przeciw pracodawcy, chyba ze dla „uwiarygodnienia”

  11. Panie Romanie, bardzo Ci dziękuję za wsparcie na początku mojej drogi z Naszym Śląskiem 87 rok Zabrze, i się zaczęły wyjazdy bez milicji nas max 120 głów, Tarnobrzeg, Stalowa Wola, Hutnik, Wisła itd. ale każdy wiedział na kogo i na co może liczyć. Później 93 spadek i jazda po Krisbudach Myszków. Gdyby nie Ty i kilkunastu chłopaków to marnie wyglądała by ta 3 liga.Teraz wspomnienia z Walki Zabrze Makoszowy, TOR Dobrzeń Wielki (specpociag), Promień Żary, oklepanie Odry w Opolu na powrocie z Włókniarz Kietrz, i chyba najważniejsze że przekonałeś nas że fuzje to bardzo złe pomysły i dalej Nasz Śląsk Wrocław jest Naszym Śląskiem nie Polarem , Ślęzą czy Groclinem. Kiedyś Nabojka wpajała nam młodym twarde zasady i honor z którego znani byli kibice Śląska .
    A dzisiaj…….katastrofa….
    Murem za RZ.
    Pozdrawiam

    1. Roman, doping na Pilczycach bez Ciebie to……jakaś pomyłka. Nie ma tego słynnego… „To My, kibice Śląska, zna nas cała Polska”, Nie wspomnę już o „hej Śląsk”….

  12. Po pierwsze: Naczelnego nie znam osobiście, tamtej ekipy też nie, a fana czytuję od czasu do czasu. Jak ktoś słusznie w komentarzach zauważył: nazywanie Fana blogiem przy 2 postach na krzyż u nich jest trochę śmieszne.
    (…)

  13. Myślałem że do tego nigdy nie dojdzie, ale po około 43 latach chodzenia na Oporowską i jeżdżenia na wyjazdy (pierwszy wyjazd 84 i Górnik Wałbrzych) mówię dość . Ja , stary zgred nie będę przykładał ręki do tego co teraz się dzieje na młynie. Na wyjazd też już nie pojadę bo po pierwsze to totalna komercja , po drugie nie wiem w razie czego na kogo mogę liczyć. Kiedyś jechało nas kilkunastu i każdy był hoolsem , ultrasem i zgredem w jednym. A i owszem byłem i jestem ,,malinowym nosem,, ale wiem co to honor. Klubu nie opuszczę , ale wszystkim z którymi chodziłem na B będę tłumaczył że każdy inny sektor jest lepszy.
    (…)

  14. Panie Romanie, jesteśmy ze sobą na Ty, jednak formalnie takiego przejście nie było. Dla mnie Śląsk to:
    – atmosfera na Oporowskiej
    – doping na górce PaFaWag
    – ciągłość dopingu
    – mobilizacja na wyjazdach, jak było nas 60-80 osób
    – jak „K” próbował zrobić doping, bo byłeś zajęty sprawami redakcyjnymi, i wtenczas poległ, dużo śmiechu było;
    – mój pierwszy wyjazd w 94 lub 95 roku do Legnicy i wtedy padło zajebiście ważne pytanie: krzyczymy kurwy czy Miedziankę pokonamy” ? Odpowiedź była jasna: Miedziankę pokonamy. Oj się wtedy zaczęło
    – wyjazd na Opavę, jakieś 30 osób z głównego poprzez Kędzierzyn i Ostravę Oj wtedy się działo. Jaka zacna ekipa się zebrała… Byłem jednym z trójki najmłodszych. „P” tam nie było oczywiście.
    (…)

    1. Piszesz o wyjeździe do Opavy dzień przed meczem? Wydaje mi się teraz, że było nas sporo więcej niż 30 osób w tym pociągu do Kędzierzyna, no ale trochę już lat minęło i głowy bym nie dał…

    1. Nie puszczę Ci tego wpisu, jak sam stwierdziłeś – jest przeznaczony dla kogoś zupełnie innego.
      Dzięki za miłe słowa.

  15. Na WKS zacząłem chodzić jak przez wał Ruchu spadaliśmy z I ligi. przez następne najmniej 10 lat powiedzieć, że poziom sportowy był gówniany to nie powiedzieć, nic. Chodziło się tylko dla atmosfery i dopingu jaki głównie RZ prowadził.
    A na B już nie chadzam bo to nie żadna Oporowska.
    Słowa wsparcia
    Dzięki Roman, wszystkiego dobrego!

  16. Świat na głowie stanął i tyle.
    Świat kibicowski leży i kwiczy ,zero zasad tylko biznes. Kwestia kilku lat i nie będzie co zbierać.
    Pozdrawiam Panie Romanie z Gdańskiej Zaspy ,wolę pamiętać ten Śląsk z wyjazdu do Gdyni z 93 roku…….Można było się od Was sporo nauczyć………

  17. Nie przyglądałem się Musondzie zbytnio, ale gdy był przy piłce, to mnie wkurzał. Niby walczył, ale nic z tego nie wynikało. To mi się rzuciło w oczy. W paru komentarzach go chwalą. Jak było naprawdę?

  18. Panie Romanie. Czytałem wpisy . Jak ktos tu zaznaczył to mama jeszcze nie planowała syna . My kibice WKS z lat 70/80 trzymaliśmy sztamę . Młodsi słuchali starszych . Krótka pilka. Nigdy ja i moi synowie moja żona i koledzy nie zasiada na trybunie B .

  19. W każdej ekipie zdarzają się konflikty i animozje ale styl… to już mocne przegięcie.
    Przyłączam się do innych komentujących… moja obecność na B dobiegła końca.
    Pozdrowienia dla wszystkich którzy byli w Kietrzu, Czarnowąsach i innych metropoliach 3cio ligowych wojaży.

  20. Właściwie to niecały rok po wydarzeniach w Sewilli przestałem odwiedzać nowy stadion na Pilczycach. Jednym z powodów było to że właściwie nic się nie zmieniło.
    (…)

  21. Rozumiem, że jest kwas pomiędzy RZ, a młodymi z Trybuny B, nie wnikam w jego istotę itp.,
    ale ten trans to kabaret,
    a dla wojewody nie było jak zamknął stadion,
    dla Sutryka za jego wypowiedzi nie było,
    czy dla władz klubu za poparcia zakazu stadionowego dla kibiców WKS po pucharze w Łodzi,
    jak dla mnie to dziwne.

    1. Nie było transparentu,strajku,bojkotu…niczego!!! (…)
      Coś się kończy,coś zaczyna…..takie czasy. Żal będzie zmienić stare nawyki i przyzwyczajenia, ale jak mus to mus. Pożyjemy zobaczymy, powodzenia asy. Szkoda tylko że to o Nasz Śląsk chodzi.

  22. Ci co napisali ten transparent chyba naprawdę nie czytali tej książki. Żal co zrobili.
    Roman 1945 procent poparcia od starego kibica Lechii. Moja noga już nigdy nie stanie na trybunie B. Lechia&Śląsk

  23. Miłość do Śląska do piłki zaszczepił mi ojciec. Pierwszy mecz to bodajże rok 1972 jako jeszcze dzieciak. Nie byłem aktywnym wyjazdowiczem nigdy, natomiast w młodzieńczych latach większość na młynie przy Oporowskiej. Pamiętał będę zawsze zaangażowanie Romka i wielu innych starych kibiców. Przeniosłem się z młyna na krytą, wiadomo wiek oddałem miejsce młodym. Pózniej zabierałem syna w wieku 6-7 lat i chodziliśmy z ojcem we trójkę na Oporowską. Do dzisiaj chodzimy we trójkę (chodż nie na kazdy juz mecz ojciec) Ja osobiście opuściłem w trakcie tych swoich 45-46 lat chodzenia na mecze we Wrocławiu może z około 30 spotkań ( choroby,śluby, wakacje) i jak wczoraj zobaczyłem ten transparencik to…
    Nie po drodze mi z Romkiem politycznie ale przegięliście totalnie wszyscy zawiadujący teraz „B” niestety i tyle w temacie.

  24. Nie nazywajcie już tej trybuny „opowowska”. Na Oporowskiej zawsze był Romek. Trybuna bez Niego to po prostu Trybuna B. Niedługo zostaną na niej tylko ci anonimowi ludzie. Jak wróci tam Roman, co chyba jest naturalne, znowu nazwa Oporowska wróci. Roman ogromny szacunek za wiele wspólnych lat. Nie ma się kim przejmować. Ludzie Zasad zawsze razem.

  25. „R. Z. Autor książki – Jak pokochałem Adolfa Hitlera”. Ulubione określenie lewaków, którzy książki nie czytali, ale chcą zasugerować że Autor chwali austriackiego kurdupla. Po tępakach nie rozumiejących prowokujących do myślenia i specjalnie skandalicznych tytułów, to się spodziewałem. Ale taki taki transparent na trybunach?!. O tempora, o mores. Szok.
    Przykro stwierdzić, ale cieszę się, że do Wrocławia na mecz nie przyjechałem. Nie chciałbym stać nieświadomie nad tym transparentem. Pozdrawiam całą Redakcję Fana. Śląsk i Lechia!

  26. Aż przypomina mi się świetny artykuł na Fanie „Stek kibicowski – już niepełnokrwisty”. Urzędasy rozbijają ruch kibicowski jak chcą.
    Na pewnej stronie pisano, że teraz środowisko kibicowskie na Śląsku jest zjednoczone jak nigdy. Zobaczymy i to raczej prędzej niż później.
    Pozdrowienia dla RZ

  27. Jakiś czas temu – z trybuny „X” na Reymonta w Krakowie zbluzgano Śląsk. Po ostatnim meczu na Pilczycach mam podobne odczucie.
    To, że to zawisło, to jedno, natomiast fakt, że nikt nie zaprotestował – daje do myślenia. Szkoda.
    Jeszcze kilka remisów i porażek drużyny zagranicznych najemników stworzonej przez czeskiego trenera i flagami będzie można przykryć całą trybunę „B”.
    Nie kupiłem karnetu na tę rundę. Może kiedyś coś się zmieni. Póki co – odbijam – do widzenia.

  28. Nie jestem kumaty w wojenkach domowych między kibicami. Obserwuje to z boku. Tu coś usłyszę tam coś się dowiem. Kiedyś przypadkiem widywałem jednego pana szczycącego się prezesem jednej z grup kibiców wożącego się latami służbowym klubowym autem. Auto było utrzymywane z kasy miejskiej. Patrz podatki.

  29. Ten transparent to obciach dla wszystkich kibiców Śląska…wyzywać Romana,tak jak inne znienwidzone kluby…sutryk z kotem mieli chyba niezły ubaw po meczu,rozmontowali środowisko fanów od środka! Roman nazywa rzeczy po imieniu,bez ogródek,bez litowania się,może to się podobać lub nie,prawda czasem bywa bolesna. Nieuchronna jest też wymiana pokoleniowa, nie uciekniemy od tego,ale nie w ten sposób.Dzisiejszych młodych też ktoś zastąpi…Nie jest to dobry kierunek,skonfliktowaną grupą łatwiej sterować i o tym sutryk wie,pytanie czy zdaje sobie z tego sprawę jego pracownik…Roman jest i pozostanie legendarną postacią,nie zmienią tego żadne transparenty.

  30. Gdy autorzy tego transu robili w pampersy, to Roman miał kilkaset wyjazdów na koncie. Roman jest i będzie legendą kibiców Śląska Wrocław, nie dlatego że napisał książki, ale dlatego, że był wierny zasadom w które wierzyliśmy.
    Złotówki do puszki już nie wrzucę, bo nie będę tego firmował.

  31. W ostatnich trzech latach byłem tylko na dwóch meczach , wynika to po części z prymitywizmu. Dla osoby która przez dwa lata nie opuściła żadnego meczu we Wrocławiu i która jeździła na wyjazdy jest to jakiś obraz żenady. W każdym konflikcie są jakieś racje nie będę się w to zagłębiać, nie moja broszka.

    1. W ostatnich trzech latach byłem tylko na dwóch meczach , wynika to po części z prymitywizmu. Dla osoby która przez dwa lata nie opuściła żadnego meczu we Wrocławiu i która jeździła na wyjazdy jest to jakiś obraz żenady. W każdym konflikcie są jakieś racje nie będę się w to zagłębiać, nie moja broszka.

      posted by BUCIARPTYK niedziela, 09 Luty 2020 3:50 am Odpowiedz

      Za cholerę.nie jestem autorem tego wpisu

  32. „Andersen”?
    On bynajmniej pisze książki,wam pozostało bazgrolenie po prześcieradłach
    Jego zna cały Kraj,waszą tożsamość ustalać można jedynie przymierzając pantofelek..

    na marginesie

    „Na trybunie D widziany koleś w szaliku klubu z Lublina.”
    no i?

    1. „bynajmniej” to nie to samo co „przynajmniej” i nie stosuje się tych słów zamiennie. Pamiętaj o tym.

  33. Podwórko nie moje, wtrać się nie mogę, ponieważ wręcz nie wypada. Natomiast napiszę tak, gdyby nie Roman dzisiaj byłby Groclin Wrocław bądź inne badziewie, gdyby nie Roman i choćby „Liga chuliganów” wielu by nie wiedziało co to znaczyło być „Kibolem”. I na koniec gdyby nie tacy jak Roman w latach 80-tych to być może w tym kraju byłoby zupełnie inaczej.

  34. W ostatnich trzech latach byłem tylko na dwóch meczach , wynika to po części z prymitywizmu. Dla osoby która przez dwa lata nie opuściła żadnego meczu we Wrocławiu i która jeździła na wyjazdy jest to jakiś obraz żenady. W każdym konflikcie są jakieś racje nie będę się w to zagłębiać, nie moja broszka.

  35. Każdy Bambo Musonda,musi podlegać krytyce słusznej lub nie,ale musi.Taki los murzyna.Tak jak i biały zawodnik,podlega krytyce i to nie raz nie słusznej( a często agresywnej i podłej)w kraju murzynów.To nietrudne do znalezienia,szczególnie w dobie wszędobylskiego netu.

  36. Widzę, że transparent zrobił niezłe zamieszanie. Natomiast gra Śląska zeszła na dalszy plan. Popieram tych, którzy twierdzą, że Musonda to nieporozumienie, a na obronie kest to nieporozumienie szczególne. No, ale zrobiono właśnie istotny krok w kierunku musodyzacji trybun.

  37. Witam,

    Nie wiem,czy ja już taki stary jestem i „nie ogarniam tematu”
    Taki transparent na meczu i to jeszcze zgodowym. Ktoś chciał coś ugrać,czy jak?
    Pozdrawiam z trybuny „D” ekipę chodzącą,jeżdżącą i wierzącą jak Śląsk był w 3 lidze, no i oczywiście RZ.

  38. od wczoraj kto chodzi na „B” ten …, murem za Romkiem, moja noga na tej trybunie prawdopodobnie już nie stanie !!!

  39. Jedna z największych oobowości WKS Śląsk obrażana przez kogoś nie wartego czegoś więcej niż wzruszenia ramion. Służby mogą uśmiechnąć się radośnie bo właśnie coś się skończyło definitywnie. Mimo tego, Ty pozostajesz z głową uniesioną wysoko.

    1. Aktywnie uczestniczyłem w meczach Śląska od roku 1996 do 2005. Choć nie zawsze się zgadzałem z Romkiem to zawsze Go szanowałem i szanować będę. To jest żywa legenda tego klubu! Nikt i nic tego nie zmieni! Niestety, ale ostatnio nie chodzę na mecze Śląska, ale cały czas śledzę i interesuje się tym co się dzieje na trybunach. Obecna sytuacja w Klubie, niestety ale przedstawia obraz współczesnych wartości, a raczej ich braku. Jestem z pokolenia dla którego szacunek i honor był najważniejszy. Dla mnie Śląsk może być nawet w 7 lidze, ale i tak zawsze będzie w moim sercu. Romek – Szacunek na zawsze! Jestem z Tobą! Trzymaj się! Taki transparent to nóż w plecy ruchu kibicowskiego – nie tylko we Wrocławiu, ale w całej Polsce. Nie ma szacunku dla starszych, zasłużonych ludzi. Taki znak czasów w jakich żyjemy.. Przykre, ale prawdziwe. „Nie płacz o Śląsku mój, z żalu co serce rwie, nie płacz o Śląsku mój, bo Wrocław zawsze z Tobą jest…”
      Romek sza-cu-nek!!!

  40. Jakby chodziło o jakiś inny klub to bym się śmiał ale wczoraj byłem zażenowany, jak to możliwe, że w parę lat Śląsk z ekipy prawicowej zrobił się …?? Kto tam teraz na te mecze chodzi??

    1. To był zwyczajny poziom dna lub jeszcze głębiej.Należy jednak stwierdzić że Rafał Dutkiewicz „1947% poparcia” von Bauman i jego przyjaciel,aktualnie okupujący fotel prezydenta naszego miasta,pan pedał Sutryk zwyczajnie są szczęśliwi.

  41. Pomimo, że politycznie się z Romkiem już nie zgadzam, to szacunek za wszystko co prawdziwie Kibicowskie. Za lata 80, doping który prowadziłeś i którego nie ma dziś i chyba nie będzie. I za wszystko co zrobiłeś dla naszego Śląska. Szacunek na zawsze.

  42. Choć Fana czytam, to przestałem komentować, odległość powoduje ze pewnych spraw się nie widzi, niektóre inaczej ale regularnie czytam ponieważ dla mnie „Fan” to „oaza wolnego słowa” dla myślących nie tak jak lewactwo nakazuje, dla tych ktorzy nie poszli w „modernizm” i szanują stare dobre zasady. Np: Ogromny szacun dla redakcji Fana za akcje z „pomnikiem” na grób Marka „Pluty”. Mecz jaki był każdy widział, ja tylko na necie. Transparent ten (dla kogoś kto był we młynie, jeździł na wyjazdy w latach 80 tych) to zwykłe lewacki s…two. Można się z Romkiem niezgadzać, ale żeby tak potraktować człowieka szanowanego przez całe pokolenia kibiców Śląska, wyzwać Romka od hitlerowców to s…two. Szkoda ze Ci ktorzy się z transparentem nie utożsamiali w momencie kiedy ten zawisł nie wyszli lub nie odsunęli się od „prowadzącego”. Kiedyś podczas kibicowskich protestów na jakimś stadionie kibice wyszli i zostawili transparent „teraz kupcie sobie kibiców” no to sobie we Wrocławiu kupili. Szambo/piwo się wylało. Coś mi się wydaje ze wieszający transparent osiągną skutek odwrotny od zamierzonego o ile zamierzeniem nie było pogłębienie podziałów. Romek ogromny szacunek dla Ciebie za te lata ze Śląskiem i za „Fana”

    1. Dla mnie RZ na zawsze był, jest i będzie legendą trybun Śląska niezależnie od bzdur wypisywanych na tamtej nieaktywnej stronce www.
      Moja noga na B już nie stanie dopóki nie zajdą tam konkretne zmiany.

  43. Za starych czasów za taką szmatę jeszcze na meczu przyjaźni, poszły by liście i buty. Tak było na Oporowskiej na Śląsk-Wisła, gdy Wiślacy nie wiedzieli co się dzieje, jak na oklep publiczny załapało się kilku wydawało by się mocno zasłużonych wyjazdowiczów. Jakieś amiki, zydzewy czy całe hanysowo, teraz pewnie mają niezłą bekę z miasta, które dawniej słynęło z zasad i pilnowania bajery.

  44. Roman znamy się,,murem za Tobą,,wiele zrobiłeś dla Śląska ,,pamiętam stare czasy jak się jeżdziło po Polsce,,zawsze można było na Ciebie liczyć,,stara ekipa z Wołowa za Tobą,,pozdro.

  45. Taka forma przekazu, w tym środowisku, wobec żywego pomnika ruchu kibicowskiego Śląska Wrocław świadczy nie o adresacie ataku, ale o poziomie atakujących. Czym innym byłoby odcięcie się od światopoglądu Romana, jego filozofii na kibicowanie, jego aktywności społecznej, a czym innym jest frustracja wyrażona jakimś żenującym w treści bazgrołem w czasie meczu.
    Dzisiaj (sobota) jest czas, aby na wszystkich dostępnych kibicowskich forach autorzy tak dziecinnie głupiej formy ataku zamieścili oświadczenie o pochopnej, nieprzemyślanej decyzji podyktowanej emocjami, które wyrwały się spod kontroli, a zaprezentowany w piątek transparent nigdy nie powinien był powstać. Do takiego oświadczenia potrzebny jest jednak honor, trzeźwe i racjonalne postrzeganie rzeczywistości, szacunek dla historii, bo zdolność do przyznania się do winy indywidualnie, czy kolegialnie jest w tym konkretnym przypadku bardzo pożądana.

  46. Pełne poparcie Romku.! poglądy poglądami ale szacunek sie należy pozostaje Telwizor,piwo lub od czasu do czasu Trybuna C.. Hej Śląsk!!

  47. Ja na B chodzę (choć teraz chyba trzeba już napisać że chodziłem) żeby fanatycznie dopingować Śląsk Wrocław, a nie wikłać się w jakieś prywante gierki i słuchać kazań gniazdowego, takie tematy załatwia się w zamkniętym gronie i według mnie przenoszenie tego na sektor B podczas meczu jest po prostu słabe. Podobnie zresztą nie podoba mi się że w prywante gierki na polu sportowym został uwikłany trener Lavicka, bo że Celeban i Dankowski wirtuozami piłki nie są to wiemy, ale walcząc o skład jedynie z Musondą i partaczem Żivulicem zasługują w tym momencie na pierwszy skład.

  48. Jeszcze jedna kwestia.
    Aspirujemy do miana topowego klubu w Polsce: oprawy, frekwencja, poziom sportowy ( 2 znaczenia ), tradycja, honor itd. Tymczasem podczas spotkania, które ogląda cały kraj, zniżamy się ( tak, tak, MY, bo ktoś pozwolił to wywiesić ) do poziomu gimnazjum. Przekaz w stylu „kocham Jolkę”.
    Od wczoraj mają z nas bekę w Gdyni, Poznaniu, Krakowie, bo paru asiorów uzewnętrzniło targające nimi uczucia, wypisali na płachcie co im w duszach siedzi.
    Jeszcze raz użyję tego słowa… Żenuła, nosz, ku.wa, Żenuła. Ręce opadają. Dzisiaj to do mnie w pełni dotarło, wczoraj na meczu byłem chyba zbyt zszokowany „formą przekazu uczuć”, dzisiaj się wstydzę. Obciach na miarę „1947% poparcia”.

  49. Od „przeprowadzki” zaprzestałem chodzić na Śląsk.. (Nie chodzi o nowy stadion, a raczej o to co zaczęło się dziać) Roman! Poglądy i smaki są różne. Ale Szacunek się należy!

  50. Czy przypadkiem za tym wszystkim nie stoi Władysław Frasyniuk?? Jak rozpatruje planowanie tej akcji, to tylko jedna postać wyłania się dla mnie z cienia… czyli Władysław Frasyniuk. Długo będziecie jeszcze zachowywali bierność?? Ta ekipa nie odpuszcza do całkowitego zniszczenia przeciwnika. Zapewniam Was. Dlatego, jeśli chcecie przetrwać nie macie za bardzo wyboru…
    .
    Wcale nie musicie mnie słuchać. To tylko taka głupia rada, starego nieznajomego, który aż tak źle Wam nie życzy…

  51. Długo się nie wypowiadałem , bo odległość ( mieszkam od lat w Belgii ) zmienia postrzeganie pewnych spraw na stadionie. Mogę napisać że postrzegam Romka jako długoletniego przyjaciela ( chyba mogę ? ) i choć jest sporo różnic w naszym postrzeganiu rzeczywistości mam nadzieję na ciągłość tej przyjaźni przez następne lata. Nie mam zahamowań przed wchodzeniem na strony na które Romek nie wchodzi więc sobie troszkę poczytałem….. Nie będę się rozpisywał o „solo” z młodym kogutem bo tak serio jeśli to było „solo” to żaden to temat do propagandy na forach i zostać to powinno pomiędzy dwoma uczestnikami zajścia. Nagonka na Romka nie zaczęła się dziś , czy wczoraj …. Zaczęła się po Sevilli , dlaczego ? Bo ktoś napisał prawdę ? Miałem tą możliwość i pogadałem sobie z Santi (na „górze” grupy ) z Biris Norte , wiem jak to wyglądało z drugiej strony , ale nie o tym tutaj. Po pierwsze teraz nie ma zasad – wśród „młodych” ludzi – chuliganów , czy pracownikach korporacji , czy nawet mafijnych/kryminalnych grup – U nas… Najprostszy przykład to ten z przed paru lat na stadionie Śląska gdy jeszcze żyjący „Pluto” o kulach siedział parę metrów dalej a jakiś małolat mu te kule poprzewracał , skacząc w jakimś pogo tańcu , nawet się nie schylił aby mu te kule podnieść.
    Takimi transparentami , artykułami na śmiesznych stronach nie robicie nic pozytywnego bez względu na wartość tych informacji , nie uderza to tylko w Romka ale w spójność grup kibiców Śląska Wrocław – Podajecie jasny komunikat dla wszystkich kibiców z innych klubów że wśród kibiców Śląska nie dzieje się dobrze. Brak mi słów…… To się po prostu w głowie nie mieści…….

  52. Młodzi zawdzięczają Romkowi i wielu innym historię, legendę i dobrą markę kibicowskiego Śląska. I z tego korzystają. Romek nie zawdzięcza młodym niczego.

  53. Nie chodzę już na mecze, nie jeżdżę już i nie pojadę !
    Dlaczego ? Bo wiem co zrobiono RZ !
    Tyle w temacie !
    Śląsk Wrocław to RZ !

  54. Mam karnet na B do końca sezonu. Ale jest jedno ale. Nie pojawię się na stadionie do końca sezonu. Od nowego sezonu kupuję karnet na inną trybunę. „Szczere” gratulacje dla autorów transparentu.

  55. Z Romkiem nie jestem serdecznym kumplem i często nam nie po drodze jak chodzi o punkty widzenia spraw boiskowych jak i politycznych. Ale to co zobaczyłem wczoraj było podłe. Bardzo brzydko ktoś się bawi. Bardzo. I nic dobrego z tego nie wyniknie.

  56. Kiedyś młodzi szanowali starszych. Nie do pomyślenia był pojazd na Matkę, czy Ojca. Zastanawiam się, gdzie byli w 1993. Gdzie byli jak Śląsk bujał się po trzeciej lidze.
    Wielbiciel Adolfa? A ilu z nich jest 1 września pod konsulatem niemieckim? To że ktoś widzi w żydach zagrożenie jak Hitler, nie czyni go nazistą.

  57. Dogrywam sezon na B I zmieniam karnet na D. Transparent to dno. Jeszcze jedno przy zapełnieniu w 1/3 trybuny ścisk niemiłosierny…. RZ szacun.

  58. Robi się straszna chu… nia ma B. Transparent żenada i wstyd!!! To mnie utwierdziło że tam już nie zasiądę. Zobaczycie jak sie starzy kibice odwrócą!

  59. To nie do pomyślenia, żeby ktoś decyduje o wieszaniu takiej płachty. Ale Panie Romku, śmiem twierdzić, że ilość wejść na Fana znacznie się zwiększy. Pozdrawiam serdecznie.

    P.S. Trybunę B już dawno opuściłem, przez wyżej wspomnianą grupę.

  60. Jestem kibicem starych legionów z pod wieży ze stadionu Olimpijskiego . Moj pierwszy mecz to jesień 74 roku . Od tego czasu bylem w młynie na każdym meczu i zaliczyłem 32 – 36 wyjazdów do wiosny 81 roku . Specjalnie to napisałem ponieważ znam dokładnie tych najwierniejszych kibiców jak własny portfel. Pana R . Zielińskiego znam osobiście i jest on legenda kibicowskiego ruchu WKS-u.

  61. Ciekawe gdzie byli, jak RZ trzymał Śląsk w kupie na 3 lidze. Kto był ten wie. Poglądy kazdy ma swoje , ale bez RZ nie było by teraz Śląska. Ja na trybunę „Oporowska” już nie wchodzę.

  62. Ewidentne jest to, że Romek jest wyrzutem sumienia.
    Jak się pracuje dla klubu a klub jest miasta to kończy się to kompromisem z Jackiem.

  63. Pan Roman Zieliński – był, jest i zawsze będzie legendą kibicowskiego Śląska! Czy to się komuś podoba czy nie!
    Często mówi się, że młodzi nie mają szacunku do starszych i tak jest w tym przypadku!
    Ja na podstawie Pana książek pisałem licencjat. Na ich podstawie wiem tylko, że jak odwiedzam Stadion Wrocław raz w roku (mieszkam daleko), tak już na pewno moja noga nie stanie na sektorze „Oporowska”.

    Pozdrawiam

  64. To jest po prostu żenada,wstyd oraz siara na całą Polskę. Nie odnosząc się oczywiście do szescdziesiatek z Krakowa to robimy z siebie drugą wisłę. Jakieś śmieszne (tak Roman, napisałem śmieszne bo takie są, chociaż dotyczą poważniejszej osoby ) transparentny , to po prostu komedia. Chociaż jestem i będę za Śląskiem do końca , to po dniu wczorajszym podziękuję sektorowi B. Czas chyba zostać zgredkiem i zmienić nawyki aby nie firmować tego bagna swoją osobą.

  65. Na B zaczyna się wojna na całego . Przypomniane zostały zasługi Romana Andersena i mała konsternacja poleciały gwizdy bardzo słyszalne w kierunku młodego z gniazda. Dużo osób gwizdało też z trybuny C. Kolejna konsternacja to brak transu i pozdrowień dla jaśnie pana wojewody.

  66. Pierwsz raz odkąd powstał stadion na Pilczycach zasiadłem na innej trybunie niż na B. Już po paru chwilach siedząc na C wiedziałem że ta perspektywa oglądania meczu z tej strony to nie mój klimat, jednak po tym jak zawisła ta biała szmata cieszyłem się że nie jestem częścią tego sektora…
    Można się z kimś nie zgadzać czasami ze względu na poglądy ale mój szacunek do kogoś kto poświecił większość swojego życia dla naszego Śląska kto zaszczepił we mnie wiarę w ten klub, zasady, gdzie pamiętam każdy zachrypnięty doping na Oporowskiej który sprawił że moje życie często było pod hasłem ,,wybieraj, albo ja albo Śląsk’’ gdzie zawsze bez wahania wybierałem bez względu na konsekwencje Śląsk to wiem że teraz z tymi ludźmi jakbym miał iść tą drogą i z tymi zasadami postąpił bym inaczej.
    Dzisiaj hasło ,, Ludzie Zasad” gdzie było bardzo znane i utożsamiane z naszym klubem straciło sens…

  67. „Hitlerowski pseudopatriota” świetny tytuł na rozkładówkę poniedziałkowego, wrocławskiego wydania polskojęzycznej gadzinówki z pl. Solnego. Pozdrowienia dla red.naczelnego.

  68. Mecz, meczem ale ten transparent, to już jest żenada. Jeżeli prać brudy, to tylko we własnym podwórku. RZ był, jest i będzie legendą wrocławskiego ruchu kibicowskiego.
    Jak dla mnie to RZ ma pełen szacunek na zawsze za to co zrobił i dalej robi.
    Historii się nie zakłamie.

  69. Dzisiaj byłem w szoku, jak zobaczyłem transparent. Złe czasy. Zero szacunku do Starej Gwardii. Jak bylem gówniarzem to było nie do pomyślenia, żeby takie coś wyszło. Wszystko idzie w złym kierunku.

  70. Niestety sporym negatywem z tego meczu jest fakt, iż Puerto złapał 4 żk. W kolejnym meczu aż strach się bać o postawę defensywy.

  71. Logiczne myślenie każe założyć, że w Szczecinie zagrania naszej „zgranej” obrony, pozbawionej Puerto, będą przyprawiać o palpitację serca. Niestety nie napawa to optymizmem w kwestii tego, co znajdzie się w naszej siatce. Logika kazała myśleć, że grając kilka spotkań temu z Legiunią bez kluczowych pomocników nie będzie można zrobić czegoś sensownego w środku pola i niestety tak właśnie było. Mimo wszystko – serce nie sługa, więc wierzę, że Pan Trener poskłada klocki obronne z tego, co ma, może już błyśnie Latynos? Rozdzierających szaty po ewentualnej stracie punktów z Paprykarzami uspokajam, że jeszcze sporo kolejek i spotkań z potencjalnymi leszczami, w których zwycięstwa da się wybiegać, a fizyczność i determinacja będą miały kluczowe znaczenie. Górna ósemka nam raczej nie ucieknie.
    Natomiast w kwestii transparentu, a wcześniej oświadczenia. Obserwuję pewne rzeczy od mniej więcej 10 lat stojąc z boku. Nie mam pełnej wiedzy o przyczynach „sympatii” między RedNaczem, a kilkoma ekipami z B. Śmieszą mnie jednak szczególnie dwie rzeczy.
    1) Na stronce, która powstała niezwłocznie po „sewilskim sukcesie”, która jest praktycznie martwa: wpisy pojawiają się raz na miesiąc-dwa, nie ma żadnych komentarzy, więc ocenienie zasięgu jest ( celowo ? ) niemożliwe, za to szata graficzna sprawia wrażenie profesjonalnej strony co jakiś czas pisze się o Fanie jako o…blogu. Można się zgadzać lub nie z poglądami redakcji Fana, ale strona żyje: artykuły kilka razy w tygodniu, co najmniej kiladziesiąt stale komentujących osób. Nazywanie Fana Blogiem przez twórców praktycznie martwej strony jest co nieco Żenuła. To tak ku refleksji Panowie, bo wiem, że przeczytacie ten komentarz…
    2) Ile lat ma Roman Zieliński? Dużo, prawda? Chełpienie się tym, że młody, mający czas na treningi i stałe okazje do grzybobrania byczek, wygrał z 60 latkiem na solo, również chyba temu byczkowi wybitnego splendoru nie przynosi… Raczej wypadałoby docenić, że Dziadek Romek wyszedł na solówkę z o połowę młodszym misiem cięższym o 30 kilo.
    Ps.Od wielu lat stale czytam Fana. Od dobrych kilku lat wyraźnie widać, że Redakcja nie podgrzewa wycieczek osób negatywnie komentujących drugą stronę. Dlatego przecieram oczy, jak na stronie piwnej oraz tej od oświadczeń, co rusz można przeczytać, że Fan prowadzi przeciwko Nim krucjatę.

    1. Chłopek_Roztropek Masz absolutną rację,a co do rzeczonej strony,to jest ona jak napisałeś „martwa”,od kilku lat a dokładniej od czasu gdy pojawił się na niej pierwszy personalny atak na Red naczelnego Fana,z kretyńskim memem Adolfem, wtedy pojawiło się tam trochę komentarzy przychylnych Romanowi jak i nie przychylnych. Wśród przychylnych był komentarz między innymi Szanownego (ale długo niewidzianego tutaj)kolegi LuckyBoy. I na koniec proponuję juz nie odnosić się do tego typu różnych „krzywych” akcji jak ta wczorajsza z tym nie wiem jak to nazwać (transparentem?).Ja nie zamierzam uczestniczyć już w tym dłużej. Niech bawią się sami Koniec i kropka. Udanego weekendu .

  72. Cóż, po przesłaniu młynowego był to mój ostatni mecz na „B”.
    Roman dla wielu jesteś legendą, a o niektórych nikt nie będzie pamiętał.
    I niech ten z nr „18” nie gra w tej drużynie, bo to co prezentował opalony to kryminał.

  73. Kilka słów odnośnie meczu:
    Żivulić – cieniutko, bardzo cienko, gorzej Celeban by nie zagrał.
    Musonda – jak najszybciej – powinien zmienić pozycję, bo tu będzie się męczył.

    Co do Exposito – to wg mnie chłop powinien zostać na boisku – fajnie by mogli w duecie powalczyć z nowym nabytkiem.

    Chrapek – mimo strzelonego gola – słabizna! Większości akcji po straci piłki – patrzył jak sfaulować rywala, niż walczyć o piłkę.

    Pich – cieniutko, mega słabo…

    Co do transparentu – nie widziałem to sie nie wypowiem.

  74. 1. Dobrze, że nie byłem na Trybunie B, tylko na innej, i nie musiałem tych bazgrołów firmować swoją obecnością na tej Trybunie.
    2. Zabawna była ta interwencja tzw. służb porządkowych na Trybunie D. Jeden gość z racą – 10 interweniujących.
    3. Rozumiem, że Klub/Prezes/Dyrektor (niepotrzebne skreślić) każe Lavićce ograniczyć obecność Celebana na murawie do minimum, by ten nie wypełnił warunków umowy potrzebnych do jej automatycznego przedłużenia, ale sądząc po tym, jak na środku obrony dzisiaj zagrał Zivulić, zakrawa to na istny sabotaż.
    4. Raicević zrobił na boisku dzisiaj więcej przez ponad 30 minut gry niż Exposito przez prawie 2/3 meczu. Dlatego to Czarnogórzec powinien być pierwszym wyborem trenera w następnym meczu.
    5. Za dużo tych kiwek i podań wszerz boiska, a za mało konkretów.

  75. Z aspektów czysto sportowych (piłkarskich), to tak jak na wstępie zaznaczono, wynik jest szczęśliwy dla nas i tylko to ma znaczenie! I to w jakich okolicznościach został osiągnięty!
    Zwycięstwa oczekiwano po wiadomościach/plotkach dochodzących z Gdańska (cała sytuacja z zawodnikami/brakiem płatności i innymi pierdołami).
    Ale pamiętajmy, że jest to TYLKO nasza ekstraklapa!
    Z własną logika (lub jej brakiem), gdzie każdy mecz jest inny, gdzie nie ma drużyny z serią zwycięstw, dominacją nad innymi, gdzie co sezon każdy może wygrać z każdym a tabela jest tak spłaszczona, że wygrana jednej z drużyn pięciu-sześciu kolejnych spotkań winduje ją z miejsca spadkowego na podium!
    Dlatego też dzisiejszy wynik, chociaż szczęśliwy to uważam, że jest sprawiedliwy!
    My zagraliśmy mało konsekwentnie w pierwszej połowie, bez bramki, z dwoma celnymi strzałami. Druga połowa, po zmianach już lepsza w naszym wykonaniu i wyciągnięcie z 0:2 na 2:2! Za to szacun.
    Co do sprawy z Paixao to ma się to tak, że goście poszli grać tam gdzie im więcej płacono w owym czasie, a Śląsk po tłustych latach zaczął toczyć się w ligową szarzyznę i bliźniacy skorzystali z okazji i czmychnęli tam gdzie im zapewniono dobry pieniądz i na tamten okres złudzenie walki o najwyższe cele w lidze, ot cała historia.
    Nikt ich nie wypuścił, chcieli odejść i do tego doprowadzili, proste!
    Biznes. Nawet w tej naszej nędznej lidze.
    Co do Golli, to znów dopadł nas pech i na to nie miał nikt wpływu!
    Gość gwarantował z tyłu spokój, był pewniakiem.
    Zivulic i bambo to nie ta jakość, i wydaje mi się że inni już to widzą i będą chcieli to wykorzystać! To na ten moment nasza bolączka i zgryz dla trenera.
    Szansa dla Danka przy dyspozycji innych??
    Teraz Lavicka ma jeszcze gorszy ból głowy (żółtko Puerto i wypad na kolejny mecz w Szczecinie!).
    Co do despacito to zgadzam się z redakcją bezsprzecznie! Ten gość nie był moim ulubieńcem od dawna, jako napastnik wykazuje się mierną skutecznością i na nic zdadzą się słowa innych o jego licznych atutach w grze zespołowej czy ściąganiu uwagi obrońców na siebie (mydlenie oczu).
    Gość ma strzelać bramki i tyle! ( a od niego to nawet piłka nie chce się odbijać!).
    Raicevic wszedł za niego w 58′ i sprawiał lepsze wrażenie przez te kilkanaście minut! Nie wiem czy jest w stanie grać pełne 90′ ale warto na niego postawić w kolejnych spotkaniach (może zmiana już po pierwszych 45′??).
    Wszyscy zobaczymy jak to Lavicka poskłada w kolejnych meczach.
    Moim zdaniem Danek i Raicevic do składu na następne spotkanie!
    Nie ma co kalkulować, inni tego robic nie będą!
    HEJ Śląsk!

    1. Danek to piłkarska miernota. Wieczne podawanie do bramkarza i zabawa. Podziękuje, ale ten „młody talent” (który im dłużej gra u nas – to zalicza większy spadek formy) niech odejdzie do innego klubu.

    2. – do postu Cezara: zivulic i bambo także zaliczają się do piłkarskich miernot i efekt widziałeś we wczorajszym meczu! Proste.
      A to, że do tej pory jest w klubie i nikt go nie próbował nigdzie sprzedać/oddać/rozwiązac z nim umowę to już inna bajka.
      Taka rzeczywistość nasza, takich mamy kopaczy…
      Problem w obronie jest a my możemy się tylko przyglądać i dyskutować jak zestawi „treneiro” obronę już w następnym spotkaniu.
      Pożyjemy, zobaczymy.
      HEJ Śląsk!

  76. Ja rozumiem, że chwalenie Musondy jest tutaj mało popularne, bo większość stałych komentatorów (powiedzmy 20 nicków) to taki skansen, który chciałby aby z trybun leciało, „j… Murzyna, Śląsk Wrocław biała drużyna”, a na murawie lądowały banany.
    Jednak Ci, którzy nie widzieli, że dzisiaj Musonda, który piłkarzem jest bardzo przeciętnym, jako jedyny zostawił serce na boisku mają klapki na oczach.

    1. Wg mnie Musonda jest najbardziej walecznym piłkarzem Śląska na dziś. Nie odstawia nogi, głowy ani żeber.

  77. Obym się mylił, ale duet Zyvulic – Lubamao dostarczy wielu radosnych chwil naszym przeciwnikom. Ile beznadziejnych meczów musi zagrać nasz David Villa, żeby się na nim poznali nasi szkoleniowcy? Podpisanie nowej umowy, po dość długich negocjacjach z Samcem – Talarem i zawodnik poza kadrą meczową. Rozumiem, że transparent malowali prawdziwi patrioci. Z niecierpliwością czekam na oprawy patriotyczne, transparenty demaskujące antypolskie wypowiedzi, wystąpienia, artykuły etc. Jak również te ukazując szwindle w naszym ukochanym klubie i mieście.

  78. Romku pozdro z Holandi od Tomka z Oleśnicy!! ps:zamawiam jeszcze dwie książki z dedykacją. Do zobaczyska na wiosne pozdro.

  79. Cała obrona zagrała bardzo słabo. W środku coś próbowali szarpać, ale im było bliżej bramki Lechii tym mniej się udawało. Wejście Raicevića spowodowało znacznie więcej zagrożenia pod bramka gości. W następnym meczu powinien grać od początku.
    Podsumowując można powiedzieć, że najlepszym zawodnikiem Ślaska nadal jest fart.

    RN – ten transparent nie traktował o „popularności”. Może warto sklecić kilka zdań komentarza?

  80. Kogoś Zieliński bardzo uwiera, oj bardzo. Włożyć siły i środki żeby wysmarować trans w tamacie „pognionego gościa”, który nic nie znaczy i z kim nikt się nie liczy… no chyba jednak nie do końca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *