Napastnicy strzelają!

 Na zakończenie okresu przygotowawczego Śląsk rozegrał mecz z czeskim drugoligowcem z Hradca Kralove. Wygrana 5-1 na pewno nastraja optymistycznie. W I połowie najprawdopodobniej wystąpił ten skład, który już w piątek zagra przeciwko Lechii Gdańsk w meczu ligowym. Czarnego luda nie było. Ale był nasz hiszpański as i to na nim zawiesiliśmy oko. Szacun! Dwa gole w jednej połowie to naprawdę coś.
Pierwsza bramka padła po rajdzie Płachety przez całe boisko i strzale tegoż. Piłka wybita trafiła do Exposito i ten fantastycznym strzałem z 5 metrów do pustej bramki umieścił ją w siatce.
Trochę szydery, ale widzieliśmy już nie takie pudła.
Drugi gol to już na poważnie zasługa naszego hiszpańskiego asa. Urwał się obrońcy, przyjął piłkę, pobiegł na brankę i będąc sam na sam strzelił celnie. W międzyczasie często był powalany przez czeskich rywali faulami.
Co ciekawe, od strzelenia gola rozpoczął swoją karierę inny napastnik, debiutujący Filip Raićević. Minutę po wejściu na murawę. A później skutecznie wykończył głową akcję Płacheta – Gąska.
Czy ten Czarnogórec jest dobry, to się jeszcze każe, ale na pewno ma warunki fizyczne całkiem niczego sobie. Wielki i do tego duży jest.
Teraz mamy nadmiar bogactwa w linii napadu!
Co do czarnej perły. Zagrał w II połowie, zaliczył dwie asysty przy bramkach. Najpierw dla Śląska (strzał Płachety), a później dla Czechów (położył rywala w polu karnym, co dało im „11”).

https://sklepkibol.pl/pl/p/koszulka-Slask-Lechia-zielona/157
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 11

  1. Trochę bramek w tych sparingach Śląsk zdobył. Może to oznaka, że jednak jest szansa na coś więcej niż tylko górna ósemka?

  2. Czy ten sparing z HK można uznać za poważny? Kiedy drugoligowcy z Czech rozpoczynają sezon?
    Jeśli Czesi potraktowali mecz na poważnie, to by znaczyło, że Śląsk potencjał ma całkiem spory.

  3. 1. Konkurencja służy. Czeka nas walka o miejsce w ataku Śląska.
    2. Musonda to nie obrońca. O ile w pomocy czasami coś wnosi (asysta przy golu Płachety), o tyle w obronie to daje się przepchać jak ping pong.
    3. Bargiel powinien dostawać więcej szans. Jedna połowa meczu wystarczyła mu by zaliczyć asystę. Podobnie Gąska (również z asystą).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *