Podróbka

 Parę dni temu byliśmy świadkami próby włożenia kija w polityczne mrowisko po prawej stronie sceny politycznej. Otóż przez media przeleciała informacja o powstaniu Konfederacji Narodowej, której założycielami miały być takie postacie rodzimych narodowców jak Antoni Macierewicz i Marian Kowalski. Oczywiście nie miał to być samodzielny byt polityczny, lecz coś, co z założenia miało stanowić „dodatkową, czwartą nogę dobrej zmiany“, czyli narodową dokładką do ekipy Kaczyńskiego, Ziobry i Gowina.
Minęło kilkanaście dni i wiele wskazuje na to, że pomysł okazał się niewypałem. Marianowi Kowalskiemu nie zależy na tym, by być podnóżkiem Macierewicza i nawet coś w tym temacie zdążył wypowiedzieć. Antoni natomiast nie ma żadnych zdolności współpracowania z kimkolwiek na zasadach innych, niż „ja mam rację“, a to nie wróży większych szans na stworzenie jakiejś platformy współpracy w szerszym gronie.
W zasadzie czym miała być „nowa formacja narodowa“ wskazuje sama nazwa. „Konfederacja Narodowa“ miała zamącić w głowach mniej wyrobionych politycznie wyborców i podebrać głosy Konfederacji złożonej z wolnościowców od Korwina, narodowców od Bosaka i Winnickiego oraz katonarodowców od Brauna.
Minęło już parę tygodni od tryumfalnego ogłoszenia przez media związane z PiS-em powstania nowej formacji, ale negatywna reakcja opinii publicznej chyba zniechęciła pomysłodawców i potencjalnych wykonawców do podejmowania kolejnych działań. Stąd wniosek, że najprawdopodobniej pomysł odszedł do lamusa zanim się jeszcze na dobre rozkręcił. Być może najważniejszym elementem odwołania „akcji Konfederacja“ jest fakt, że w związku ze zdrowotnymi niedyspozycjami prezesa Kaczyńskiego, w samej tzw. „Zjednoczonej Prawicy“ nastąpił czas ostrej, wewnętrzej rywalizacji w formacji obecnie rządzącej. I nikt nie ma najmniejszego zamiaru współdziałać w powiększaniu konkurencji w walce o wpływy.
Podróbka jeszcze się nie rozkręciła, a już weszłą w fazę schyłkową.
degrelle, fot.

https://sklepkibol.pl/pl/p/szalik-sublimacyjny-smierc-wrogom-Ojczyzny/153
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 10

  1. Wszystkiego najlepszego,w nowym 2020 roku dla Was wszystkich,przede wszystkim dużo zdrówka,reszta sama przyjdzie.I jako że „przeboje” Zenka Martyniuka,i innej „muzyki”atakują nas ze wszystkich stron,pozwolę sobie zapodać coś,co jest znane na bank Redaktorowi Fana,oraz pewno jeszcze innym „starszakom” i ja choć za tym zespołem,ani tym utworem nie przepadam,bo wolę Death czy Thrash Metal to jednak polecam.Jeszcze raz Wszystkiego najlepszego. Udanych noworocznych imprez,i wszystkiego najlepszego Hej Śląsk!! . https://www.youtube.com/watch?v=EiA1O_6a6Dg

  2. Ta prawdziwa konfederacja to też jakaś podróbka niestety. Putin i jego psy plują nam twarz, a czołowe postacie konfederatow coś tam mamroczą, że nienalezy podsycać konfliktów. Z drugiej strony wystarczy pierdnięcie Żyda zza oceanu i olaboga Polskę okradajo.

    1. Myślę, że wypowiedzi Bosaka i Brauna załatwiły temat.
      Natomiast dziwi fakt, że piszesz to samo, co Sakiewicz.

  3. Podobno Chojecki płacił Kowalskiemu 15 tysięcy miesięcznie za występy w swojej telewizji. Kowalski doszedł do wniosku, że cała kasa się mu należy i postanowił zrobić własną telewizję, ale szybko zbankrutował.

  4. Radziłbym na szybko spłodzić jakiś artykuł o ostatnich występach kagiebisty z kremla, bo lada chwila zaczną się rodzić teorie spiskowe o srebrnikach w rublach, zwłaszcza że 1 i 17 września we Wrocławiu, zawsze miały jakiś szerszy wydzwięk.

  5. Jeżeli prawdziwą jest teza postawiona przez Autora (bo z nickiem mam mimo wszystko problem) artykułu dotycząca rzekomych (nie-) zdolności Antoniego Macierewicza do, nazwijmy to, współpracy politycznej, to wypisz, wymaluj, dzięki tej cesze pasuje on do istniejącej już formacji parlamentarnej – Konfederacji.
    Fajny artykuł, jasny w przekazie, niezbyt obszerny, odnotowujący na FAN-ie to, co należało odnotować. Zastanawiałem się nad sensem takiego ew. ruchu na scenie politycznej teraz, po wyborach parlamentarnych. Nie potrafię tego zrozumieć, ale, jak wynika z artykułu, sprawa raczej zdezaktualizowana.
    Odnośnie ew. tarć w PIS-ie dotyczących przejęcia schedy po JK(70 lat), to w grę, moim zdaniem, wchodzą 4 osoby: Duda, Morawiecki, Szydło, Brudziński, przy czym D. i M. mają większe szanse. Jeżeli JK nie dotrwa w przywództwie jeszcze 5 lat (a typowałem już nie raz, że nie dotrwa), a PAD wygra majowe wybory, to wyautuje się z kandydowania na prezesa partii. Zostanie nim zatem z kilku powodów PMM. Kiedy to się stanie? Na pewno nie szybciej, niż majowe wybory, ale równie dobrze może to potrwać jeszcze 1-2 lata. Czy MM po przejęciu kierownictwa w partii byłby takim samym politykiem? Czy przewierzyłby szeregi i odesłał na emeryturę ludzi pokolenia Terleckiego (70 lat)? Czy próbowałby skręcić w prawo/lewo lub pozostać na dotychczasowym kursie? Można mnożyć pytania, ale zweryfikuje je jedynie czas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *