Pudło koło nosa

Oby nie, ale wcale byśmy się nie zdziwili, gdyby przegrany 0-2 mecz w Krakowie z Cracovią był ostatnim spotkaniem Płachety w barwach Śląska. Nie po to wynegocjował łatwe warunki odejścia, by ich nie wykorzystać, a propozycji na bank będzie całe mnóstwo.
Ale w pojedynku z Cracovią Śląsk jakby nie był sobą. Ostatnio zaczynał mecze z bardzo wysokim kryciem i agresywnym podejściem do rywali. W meczu z Cracovią tego zabrakło. Co było tego powodem – pewnie się nigdy nie dowiemy. Nie wiadomo, jaki wpływ na słabą postawę wrocławian miał fakt konieczności szybkiej zmiany Chrapka na Łabojkę, ale mógł być spory, bo Łabojko robił dużo prostych błędów.
Pierwsza połowa w wykonaniu Śląska wyglądała bardzo słabo, na szczęście gracze Pasów popełniali sporo błędów indywidualnych, dzięki czemu Śląsk miał kilka pozycji, ale i tak nie miało to żadnego przełożenia na sytuacje dla WKS-u.
Jeśli ktoś miał nadzieję, ze w przerwie się coś zmieni, to tym bardziej musiał się czuć rozczarowany. Bo jeśli się zmieniło, to na gorsze.
Cracovia była lepsza, ale załatwieni zostaliśmy przez rzuty rożne, po których stracone zostały obie bramki. Przyglądaliśmy się „ponownemu debiutowi” Musondy. Zmiennik Picha (od 65 minuty) miał biegać, to biegał, ale generalnie niczego nie wniósł do drużyny.
Generalnie był to chyba najsłabszy mecz Śląska w sezonie. Nikt z Wrocławia go nie oglądał na żywo, bo wciąż obowiązuje zakaz wyjazdowy, a i KKN się na ten pojedynek nie wyprawił. Miejscowym nie spodobał się arbiter, czemu dali głośny wyraz. Poza tym na trybunach nie działo się nic szczególnego.
Porażka spowodowała, że zamiast na pozycji wicelidera przezimujemy poza podium.
AP, BK, RZ, F-M,

zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 34

  1. Już po świętach dochodzę do wniosku, że sobie chłopaki po prostu wcześniej zaczęli świętować. Inaczej takiego spadku formy nie można wytłumaczyć.

  2. U mnie zawsze szklanka jest do połowy pełną,więc raczej kieruje się optymizmem.
    Potrzebujemy skutecznego egzekutora to zagwarantuje nam puchary,nie żeby Slask był idealny Ale poziom ligi naprawdę nie zmusza do super składu.solidna obrona dobre skrzydła i egzekutor na te chwilę zagwarantuje nam podium.wiec zima jeden dobry trafiony transfer…..

  3. Witam ,gra w tym sezonie średnia, bez kreatywnego pomocnika w środku pola ,nie wróży nic dobrego ,potrzebujemy trzech zawodników na cito do gry ,bo szczęście może nas opuścić, lepsza połówka jest w zasięgu zespołu, gdy nie będzie kontuzji ,kartek

    1. Naprawdę? U nas każdy może wygrać z każdym i to nie żadne cuda. Największa niespodzianka to wygrana Korony ale oni już od meczu wyjazdowego z Piastem( w którym na przekroju całego meczu byli lepsi) pokazali, że idzie u nich mu lepszemu. Lechia od września nie płaci więc jaka kolejka cudów? Chyba dla tych co się nie znają….

  4. Nie ma co narzekać. Ilu z tutaj obecnych przed sezonem, postawiłoby jakiekolwiek pieniądze na to, że Ślask będzie zimował na czwartym miejscu? Przyznaję się, że najpierw w Ślasku widziałem pewnego kandydata do spadku, ale po przedsezonowych sparingach czułem, że Ślask będzie grać o coś więcej. Czy Ślask jest organizacyjnie gotowy na puchary? Według mnie nie, dlatego nic na siłę. Gra w pucharach nie powinna być radosną twórczością, bo może to mieć żałosne skutki.

  5. Zaczęło się, dalsze szykany i wojna – wojewoda z POPiS chce zakazu opraw, pozbyć się kibiców fanatycznych z B i tym samym polityki, a wszystko to by prezydent był ich, by Konfederacji zabrać wyborców, aby zdusić opozycję…będzie się działo i to nie koniec, a początek. No ale PIS fanatycy i PO wyznawcy nic nie widzą i wszystko usprawiedliwiają, aż im założą kaganiec i obroże i wezmą na smycz. Mamy formalną wojnę.

  6. Cóż jesteśmy ligowym średniakiem. Nie dla nas puchary , ale też spadek. Trzeba czekać na lepsze czasy , które mam nadzieję szybko nadejdą, bo przy tym poziomie ekstraklasy wystarczy być solidnym średniakiem , takim jak choćby Piast w ubiegłym sezonie, aby ubiegać się o mistrzostwo Polski.

  7. WOW!!! Eksperci od managera już się wysypują …. a to ten zły a ten nie dobry ….. qrwa gdzie byliśmy rok temu ???? Dzięki Śląsku za rundę, cel prawie osiągnięty a może coś się jeszcze uda więcej….

  8. 1. Niestety, ale mecz przegraliśmy już w 14. minucie. Trudno wygrać z 3 ŚPD i bez żadnego ŚPO na boisku. Co by nie mówić o Chrapku, to jednak, widać było później jego brak na placu gry. Brak było odpowiedniego kreatora akcji. Brak pomysłu na grę. I tu chciałbym wrzucić kamyczek do ogródka Trenera: Wprowadzając na boisko trzeciego środkowego pomocnika defensywnego, dał Pan rywalowi jasny sygnał, że chce bronić wyniku. Ale już w 14. minucie?! Czy nie lepiej było wpuścić za kontuzjowanego Chrapka z ławki Gąskę? Fakt, że z Legią na boisku był trochę zagubiony, ale czy może to nie była wtedy dla niego za duża para kaloszy. Nie gra, nie gra… A tu od razu rywal z najwyższej półki. Tak można kogoś spalić. Zawodnik musi czuć, że trener w niego wierzy. Czy nie warto było dać Gąsce szansę w którymś z wcześniejszych meczów, gdy eksperymentował Pan z Pichem. Inna sprawa, że brak odpowiednich dublerów w kadrze.
    2. Mecz ten może mieć również inne przykre reperkusje w przyszłym roku. Otóż w meczu z Cracovią kolejną żółtą kartką ukarany został Golla. Oznacza to, że w meczu z Lechią, jeśli do zdrowia i formy nie wróci Celeban, nie mamy środka obrony. Z całą sympatią do Mariusza Pawelca.
    3. Cała runda pokazała, a mecz z Cracovią to uwypuklił, na jakich pozycjach potrzebne są wzmocnienia: stoper (zmiennik), prawy obrońca, środkowy pomocnik (kreator gry) oraz bramkostrzelny napastnik. No, ale najpierw trzeba byłoby spieniężyć kilku ananasów.

    1. Podpisuje sie pod tekstem 100% racji . WKS nie stać na zakupy ale dobry stoper Władek Zmuda i rozgrywający Tarasiewicz czy Rudy lub Prusik miłe widziani. Śląsk stoi na glinianych nogach. Ma moim zdaniem 4 zawodników na ligę . Tu trzeba więcej a nie minimum. Wprowadzajcie 17 i 18 latka jak nie macie kasy. Nie zgodzę się nigdy z tym ze chłopak z Polski jest gorszy od Anglika w tym wieku . Ruszcie głowa a nie stołkami i tego wam życzę na okres przerwy.

  9. Zimny prysznic i … bardzo dobrze. Przyda się szczególnie tym, którzy już zaczynali przymierzać się do pucharów. Przypominam – walczymy o pierwszą ósemkę.

    1. ale dlaczego lepiej z Cracovią niż z ŁKS czy Rakowem? Rozumiem, że zakładasz, że będziemy walczyć o utrzymanie, sporo jednak na to wskazuje, że uda nam się osiągnąć pierwszą ósemkę, więc lepiej byłoby urwać punkty zespołowi, z którym będziemy jeszcze rywalizować. No ale teraz, takie dywagacje, to przysłowiowa musztarda po obiedzie…

  10. Z Plachety jest tyle pożytku co z Musondy…. dużo wiatru, mało efektu. Słabiutki Pich, Dankowski , Labojko….. sam Maczynski ( bez wsparcia Chrapka czy Gaski ) tego nie uciągnie. Siła drużyny to pomoc a tu 3 defensywnych i liczenie na cud. Jaki trener taka koncepcja…..

    1. A co Ty masz do trenera? Lavicka to jeden z lepszych jak nie najlepszy w tej lidze. Gdyby nie Wiesiek, to być może oglądałbyś teraz czwarte miejsce od końca.

    2. Gdyby nie ten trener to WKS by było w okolicach ŁKSu lub Wisły także wiecej szacunku – warto czasem pomyśleć i to szeroko, a nie pisać coś pod wpływem emocji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *