Trochę inny świat

 „5 złotych w kieszeni, jazda tramwajem na gapę, czyli – jak mówiło się kanarom – na bilet roczny-niewidoczny, a potem w mieście jedno piwo na dwóch, bo na dwa nas nie stać. Masz jeszcze kartę telefoniczną, na której zostało dwanaście impulsów i możesz sobie zadzwonić do kolegi” – tak realia lat 90. wspomina w „Wywiadzie z chuliganem” Wojciech Mucha, który przez siedem lat prowadził doping na meczach Cracovii. Kibic Cracovii z dawnego osiedla XXX-lecia PRL jest dziś dziennikarzem. Właśnie do księgarń weszła jego powieść „Miasto noży”.
Jej okładka stylizowana jest na kasetę VHS z ówczesnej wypożyczalni. – Niektórzy twierdzą, że tytuł powinien brzmieć „Miasto maczet”, ale przecież akcja powieści rozgrywa się w realiach lat 90. – wyjaśnia Wojciech Mucha. Czy opisane wydarzenia są autentyczne? – Wojna Cracovii z Wisłą wyglądała w tamtych czasach właśnie tak. Natomiast główni bohaterowie książki, czyli Browarnik, Małpa, Golden, Herszt i dziennikarka Anna nie istnieją w rzeczywistości. To wytwór mojej wyobraźni, chociaż pewnie sugerowałem się cechami niektórych osób.
Jak opowiada w „Wywiadzie z chuliganem”, w książce pojawiają się postacie autentyczne, które wówczas wiodły prym, jak Uszol czy Zbyszek Rybak, ale tylko gdzieś w tle jako osoby związane z Cracovią poprzez zgody, bo właśnie w tym okresie zawiązała się Wielka Triada. Pojawia się też Legia i grupa Turyści 97, która powstała w czasie, gdy rozgrywa się akcja powieści.
Mucha przyznaje się że zdziwił się, gdy okazało się, że do książki musi dołożyć słowniczek – okazało się, że poprawiająca ją młoda korektorka nie wie, że flejersy to kurtki, za które można było w owych czasach dostać w mordę, a butterfly to nie tylko motyl, ale i nóż. W Wywiadzie z chuliganem pokazana jest też ciekawostka kolekcjonerska – skany z kroniki, do której kibic wklejał bilety na mecz i ówczesne wycinki prasowe na temat wojny Cracovii z Wisłą.
W tle powieści pokazana zostaje ówczesna III RP – tragedia dawnych bohaterów Solidarności z upadających zakładów, jak ojciec kibica Browarnika, ogłupiające media i rozrywkowe tok-show, współpracujący z mafią policjanci oraz znana dyskoteka, specjalnie zbudowana w miejscu dawnej hitlerowskiej i ubeckiej katowni. -Ojcowie czasem piją i to jest źle. Inni zaciskają zęby i zaharowują w pracy, ale z tego też nic dobrego nie wynika. Jak harują, to nie mają kontaktu z dziećmi. Jak nie mają pracy, nie są dla żadnym autorytetem dla dzieci. A skoro tak, to zostają się nimi bossowie, którzy rządzą na dzielnicy czy w mieście- opowiada autor książki.
W książce jak w poniższej rozmowie w Wywiadzie z chuliganem sporo jest też „beki z mediów”. – W mojej powieści cytuję analizy najbardziej nadętych pism dla intelektualistów o kibicach. Konkluzja jednej z nich była taka, że autor najbardziej boi się, iż zaparkuje samochód w złym miejscu i mu go uszkodzą – mówi Wojciech Mucha.
PL, fot W. Mucha

https://www.youtube.com/watch?v=q13AaYs6cvs

Zajrzyj na sklepkibol.pl

 

komentarzy: 8

  1. Tymczasem… 20 grudnia br., w Krakowie, mecz Śląska z Cracovią. „Sędzią” w tym meczu będzie nie kto inny jak „sławny specjalista od niesłychanych zwrotów akcji, nieoceniony” Pan Marciniak. Jak pomyślę Marciniak, to jedyne co mi przychodzi na myśl, to mecz z 25 sierpnia 2017 r., popisy na VAR i podyktowany przez Tego Pana, przeciw Cracovii, w 89. minucie, rzut karny (wykorzystany następnie przez Roberta Picha). Oby tym razem nie było w drugą stronę.

  2. Książkę byłego gniazdowego Cracovii zapewne przeczytam, wywiad za moment odsłucham, ale co innego zaprząta teraz moje myśli. Przed meczem Śląsk – Legia, moje dziecko wzięło udział w akcji ,,nakrętkowej” , z której, dla zwycięzców, miały być jakieś nagrody. Skakał po różnych stronach i natknął się na pewien portal. Przez ramię małego odczytałem „oświadczenie” kibiców Śląska, które jest stekiem wyzwisk i lawą jadu wyplutego w stronę redaktora RZ. Przywołane oświadczenie, początkowo zachowywało formę nieemocjonalnego opisu, by z każdym zdaniem zmienić się w potok wyzwisk i kalumnii. Rozumiem nieporozumienia i różnice zdań w najlepszej rodzinie, ale tak otwarta wojna, to nie przesada? Nie zauważyłem, żeby redakcja Fana zwalczała publicznie jakąś grupę kibicowską w sposób nie licujący z podstawowymi zasadami współżycia społecznego. Czy doczekamy się reakcji Fana i jego redaktora?

  3. Kurde, stare i całkiem dobre czasy… a dziś kibice sukcesu na każdym forum walczą z „fanatykami” i chcą trybun bez piro, bez dopingu, bez polityki, bez… wszystkiego, taki je….ny modern football club i tylko czekać, aż zapragną, jak na poLegłej – :południowej trybuny antify (no coś takiego już tam jest, niedawno właśnie się dowiedziałem o tym na jednym z komentarzy pod meczem Śląsk:poLegła na weszlo). Świat teraz soi na głowie, a my – starzy fanatycy, stara gwardia – czujemy się wszędzie obcy i czekamy już tylko na Trybunę Niebo.

    1. Otwarcie się nie pokazują bo inaczej by dostali. Tylko w internetowych i sieją propagandę, że są obecni antifiarze na Żylecie. Na samym środku Żylety wywieszana jest co jakiś czas flaga (GNLS) więc wiadomo ocb. Niedaleko jest Legijny Targówek więc mogą pieprzyć smęty w internecie.

  4. Widziałem ten odcinek już jakiś czas temu,ten ostatni z rapującym księdzem z „kajdanowa „w Białymstoku też.Szczerze powiem,że jestem mile zaskoczony,ponieważ myślałem że Piotr Lisiewicz nie będzie chciał na Fanie już niczego publikować,a tu proszę.No i ok!!.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *