Punkty w lidze

 Śląsk przegrał mecz sezonu we Wrocławiu. Chociaż nie, tak będzie bliżej prawdy: „Śląsk w meczu sezonu dostał łomot”. 0-3 to nie porażka, to już jest łomot.
Na ile owe 0-3 jest „pokazaniem miejsca w szeregu”, na ile sprytnym wykorzystaniem pozasportowych możliwości Legii (będziemy się upierać, że wyrzucenie z tego pojedynku Chrapka nie było przypadkowe), na ile dowodem, że na farcie można się bujać tylko do czasu – tego nie ustalimy. Ale pewne jest jedno, iż niektórzy śpiewający peany na cześć „ekipy, która wygrała pięć razy z rzędu”, teraz psioczą na czym świat stoi i klną na wynoszonych pod niebiosa jeszcze w sobotę.
Porażka na boisku boli. Innej porażki część obecnych na stadionie zdaje się nie zauważać. Legia kibicowsko odjechała Śląskowi. Co udowodniła właśnie podczas tego meczu. Kartoniada z przekazem na wyjeździe to sztuka. Oprawa z jajem, choć z jasnym przekazem… kiedy na wyjeździe Śląska zrobione było coś podobnego, i to zrobionego bez spiny do gospodarzy? No i dość trudny logistycznie okrąg z racowiska.
Jedyne zwycięstwo Ślaska miało miejsce w lidze chuliganów. Co prawda nie w klasyfikacji najistotniejszej, ale dział „przerywanie meczów” ma swój ranking i Śląsk teraz w nim podskoczył.
To przerywanie meczów szczególną czkawką odbije się 28 osobom, które zostały przyłapane na wnoszeniu różnych rzeczy na stadion. I tak mają sporo szczęścia, że szum medialny wokół przerwania spotkania jest niewielki. Gdyby nie sprytny wybieg Śląska domagającego się samoukarania w postaci zamknięcia Trybuny Oporowska, co ma zapobiec zamknięciu przez Komisję Ligi całego stadionu, to niemal w ogóle nie byłoby żadnych medialnych doniesień. Najważniejsze, że sprawą nie interesują się żadne telewizje, bo wówczas i stadion byłby zamknięty, i karę trzeba by zapłacić, a tych 28 osób zostałoby uznane za wrogów ludu.
Śląsk najbliższy mecz rozegra w najbliższą sobotę. Rywalem będzie Amica Poznań.
Roman Zieliński, fot. J.Wójcikowski, TT

https://sklepkibol.pl/pl/p/koszulka-T-shirt-smierc-wrogom-Ojczyzny-Slask-Wroclaw/109
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 33

  1. Co za ch… Zamknął cały stadion. Jeszcze nigdy to nie przyniosło żadnego oczekiwanego przez urzędasów efektu, ale co tam… Teraz pewnie już wszyscy będą grzeczni.

  2. Ja osobiście odnoszę wrażenie że ,niestety muszę to napisać … Nasz prowadzący doping ciągnął cały czas to samo jakby brakowało pomysłu, za długie przerwy, większość czadu poświęca na gadanie niż rozkręcenie dopingu… To jest moja opinia, na Oporowskiej to był klimat.

    1. za Śląsk za WKS…tak wołamy.czy Ci ,ktorzy zdecydowanie przegięli ze świętowaniem sylwestra 23 dni wcześniej pomyśleli o tym że nie są za Śląskiem?

    2. Dwie rzeczy. Jak się tu wpisujesz, to rób to tak, żeby nie trzeba było po Tobie poprawiać. Bo się nikomu nie chce.
      A po drugie – skoro tyle lat chodzisz na mecze, to chyba kumasz, że nie samymi wynikami żyją ci, którzy równiez są częstymi bywalcami. I nie takie numery na trybunach się odbywały i różne skutki tych harców były. To również koloryt tych rozgrywek.

    3. Nie jesteśmy aniołkami, czasem popełniamy błędy, przeginamy na max., ale… my = solidarnie, wspólnie, zgodnie, wszyscy razem w tym uczestniczymy i nie ma tematu poza nami, nie ma wytykania i szukania bezpieczeństwa dla własnej du….y. Na trybunach nie ma demokracji, grupa decyzyjnych – kumatych (bardziej, lub mniej, ale to już inny temat) podjęła decyzję o takiej formie, a nie innej i tak to zostało wykonane = koniec i kropka.
      Dlatego wszyscy razem pomimo wkur…u na przegraną (i to w porównywalnym stylu, jak z żydzewem) z poLegłą na własnym stadionie przed 3,4 tys poLegłych słoików, zaśpiewajmy na pełnej kur…e – Nie dla nas jest porażki smak !!! (i nie piszcie bzdur, że to pieśń poległej, bo na każdym stadionie, fanatycy śpiewają ją z niezachwianą wiarą w swój ukochany klub).

  3. @Robert
    Który pkt przeszkadzał w dopingu???
    Wszystkie razem niczym kumulacja!!!!!
    Twoje podejście szlachetne ale tysięcy tym nie pociagniesz za sobą ( Lubin przy 0:7 to tylko Twoje spojrzenie od wewnątrz, na zewnątrz nikt nie słyszał o żadnym tam modelowym dopingu).
    Legła tez napina się jak na pokaz we Wro, pare porażek i 0:3 na L3 wystarczy by wszystko siadło na D…. Śląsk przez 3 sezony pustoszył trybuny swoją wspaniała gra, teraz to Masz tylko rezultat .

  4. Legia była po prostu lepsza w kategorii ultras.
    A to oznacza jak dużo pracy jest przed nami.
    Mamy się na kim wzorować.
    Tak naprawdę oni mają swoje problemy a my swoje.
    Do pracy!!!
    A taki poziom wypracowuje się przez lata.
    Niejeden w Polsce chciałby mieć takie możliwości.
    Drużynę, ktora potrafi być liderem i Mistrzem Polski.
    Jeden z największych stadionów ligowych w Polsce

    Klub robi swoje, bo wygrywa większość spotkań.
    Pracujmy więc dalej, a efekty przyjdą niezależnie ilu przypadkowych ludzi pojawi się na stadionie.

    Pokażmy im atmosferę pilkarskiego swieta.
    Jeśli rozkrecimy z dopingiem B to reszta stadionu będzie się do tego przyłączać.
    Na razie tylko jak są bramki i szkocja.
    Nauczmy resztę hymnu i nie zrażajmy się porazkami jak przyjedzie np. Legia

    Hej Śląsk !!!

  5. Boiskowa porażka z Legią nie powinna nikogo zaskoczyć. Jak długo można liczyć na błędy bramkarzy kolejnych przeciwników, rewelacyjne (i szczęśliwe) interwencje naszego bramkarza, albo koszmarne babole przy wykańczaniu akcji przeciwników? Balonik pękł i bardzo dobrze, że w takim meczu. Śląsk walczy o górną ósemkę i spokojną końcówkę sezonu. Powyższy cel cały czas jest w naszym zasięgu i na tym powinni skupić się kopacze i ich trenerzy.
    Porażka na trybunach (pomijam fajerwerki) bardzo boli. Doping był zdecydowanie lepszy na sektorze gości. Nasi decyzyjni powinni się zastanowić czy gniazdowi są w stanie rozkręcić przynajmniej sektor B. Może potrzebne są jakieś zmiany w zakresie prowadzenia dopingu i repertuaru. Bardzo duże doświadczenie w tym temacie ma RZ. Sam pewnie nie będzie się wcinał, ale jeżeli ktoś zapyta to myślę że chętnie coś podpowie. Nieco starsi kibice Śląska mogą potwierdzić, że doping na Oporowskiej stał na dużo wyższym poziomie niż na Pilczycach.
    Jeszcze jedno – policja wnioskowała o zamknięcie całego stadionu na mecz z Amicą. Jestem przekonany, że wojewoda przychyli się do tego wniosku.

  6. Ja mecz obserwowałem z zagranicy, dlatego sytuację z trybun znam tylko z galerii i filmików uwieczniających trybuny. Muszę przyznać że wyglądało wszystko kozacko ale…. Przypomina się rok 2012 kiedy dział marketingu przespał moment sukcesów Śląska który zbiegł się z okresem otwarcia stadionu. Teraz zastanawiam się patrząc na tabele, widząc przypuszczalna frekwencję oraz ciśnienie wśród kibiców – czy aby użycie rakiet mając w perspektywie mecz z Amica było roztropnym posunięciem. Frekwencja z meczu z Legia byłaby trudna i tak do powtórzenia ale teraz może okazać się że przez różne komisje wojewodów itd. poprostu będzie niemożliwa. Czy z pieniędzy na te rakiety nie roztropniej byłoby zrobić np. sektorówke z ‚żółta koszulka lidera’ , herbem Śląska i napisem prowadź Śląsku nas etc. Nasza oprawa wyglądała kozacko tylko czy całość jej, była roztropnym posunięciem w meczu który mógł być punktem kulminacyjnym co do frekwencji w perspektywie następnego ważnego medialnie meczu czy może nawet reszty sezonu. Pozdrawiam

  7. Mnie zastanawia jedno: Młyn będzie na najbliższym meczu na trybunie D, obok na X będzie siedzieć Amica – może być wesoło. Kibice z Poznania mają już bilety wysłane przez Śląsk, mają też dogadany pociąg z InterCity no chyba że w ostatniej chwili jakaś „mądra głowa” zauważy że dwie zwaśnione grupy będą siedzieć obok siebie.

  8. W końcu realistyczna i obiektywna opinia. Na paru portalach „odlecieli” z propagandą sukcesu a fakty są przykre gdyż Legia nas zagłuszyła . Młyn wielki a śpiewa 1000 osób. Wodzirej coś mamrocze i pitoli po 10 minut jakieś przemowy itd. itp… Race super ale ten „Sylwester” to wioska – lepiej było drzeć ryja a nie walić petardy.

    1. @Robert
      Jak już fakty, to wszystkie a nie kilka wyrwanych z kontekstu.
      1. Legia nie strzela karnego
      2. Dostaje bramę
      3 Wszystko to w kwadrans
      4. Drużyna zagubiona jak goryle we mgle
      Kto kogo zakrzykuje przy takim scenariuszu?????
      Przy szybkich ciosach i marnych widokach na poprawę żaden młyn nie utrzyma rytmu ( nie mówiąc o entuzjazmie). Widziałem już wku… żyleta przy podobnym scenariuszu, ale to był raczej rechot i kpiny ze swoich a nie doping.
      Jeżeli Byś już chciał to na sile mierzyć , to trzeba czekać na mecz przy 0:0 ( w Wawie jakoś 500 osób przebiło się z dopingiem!!!). Trochę obiektywizmu zamiast taniego defetyzmu….

    2. @Wars. Ok ale który z punktów przez Ciebie wypisanych przeszkadzał w dopingu? Ja juz swoje lata mam ale pamiętam doping przy 0-7 w Lubinie, 1-4 z Zabrzem na Olimpijskim czy nawet 0-4 z legią w 2012. Takich przykładów jest pewnie więcej że im gorzej idzie tym mocniej się „drze ryja”.

  9. Ta dobra seria, jeżeli na kadrę Śląska nie patrzy się przez różowe okulary, musiała się kiedyś skończyć. Przegrana z mocną kadrowo legiunią teoretycznie boli mniej, niż ew. przerwanie dobrej passy i wtopa z jakimiś dzbanami.
    Jeszcze jedno; banał, o którym jednak warto pamiętać, że lepiej wj…ć 1 mecz 3:0, niż 3 mecze po 1:0.

  10. Mecz chyba z transmisja w TVP , więc to co pisze Red Nacz, ma podwójne znaczenie ( samokrytyka ratująca sens transmisji , bo oglądanie pustego stadionu to już hiper antyreklama). Swoją drogą , 15 tys będzie super wynikiem po „popisie” z legła….i niezasłużona nagroda za brak pomysłu i ambicji ( przegrać nie wstyd, położyć się przed ległą to policzek dla kibiców).

  11. „Ale pewne jest jedno, iż niektórzy śpiewający peany na cześć „ekipy, która wygrała pięć razy z rzędu”, teraz psioczą na czym świat stoi i klną na wynoszonych pod niebiosa jeszcze w sobotę.”
    Romek, znasz takich ludzi?
    Ale nie takich, którzy na meczu na wkurwie puścili wiązankę tylko takich, którzy jeszcze dzisiaj mają optykę odwróconą o 180 stopni w porównaniu do tego co było przed meczem.
    Bo ja nie. Każdy po przegranej jest zły ale myślę, że nikomu realnie patrzącemu na rozgrywki i zdającemu sobię sprawę, że nie jesteśmy ich faworytem, jedna nawet dotkliwa porażka nie przesłania oczu. A fakt jest taki, że nasz dorobek w tym sezonie jest lepszy niż zakładało 99% osób.

    1. Problem jest taki, że rozmawiam z wieloma różnymi ludźmi.
      Dobrze pamiętam jak w latach 80-tych idąc w maju czy sierpniu w szaliku konfliktowałam się z palantami nabijającymi się z „szalika w lecie”. Dekadę później tacy sami, gdy wracałem z meczu nabijali się „to ile dziś dziady (patałachy, łachudry) dostały”. Teraz jest mnóstwo własnie takich, którzy po zwycięstwie, nawet takim w którym się ono kompletnie nie należało pieją peany na cześć zespołu, a po porażce, nawet takiej w której Śląsk był kilka razy lepszy, ale niefart, sędzia, mecz życia ichniego bramkarza, nie uznano czterech bramek z minimalnych spalonych „to łamagi są, a nie piłkarze”.
      Naprawdę nie znasz takich?
      RZ

    2. Ja piszę o normalnych ludziach. Teraz jestem piknik, chodzę na na C i mówię o „gębach”, które od wielu lat się w większości nie zmieniają. Czyli są poważni.
      Oczywiście, że za małolata, chodziła banda, później jak była trzecie liga to idąc na mecz słyszałem „olej dziadów, walnij browara” ale ich nigdy nie traktowałem poważnie jako kibiców. Dlatego teraz spytałem czy znasz ludzi, którzy chodzą od wielu lat a po jedynym meczu diametralnie zmieniają spojrzenie.
      Na chorągiewki, które w 2012 były najzagorzalsze a w 2015 lały ze śmiechu na idących na mecz nie warto strzępić ust.

    3. @magic
      Na tak sformułowane pytanie odpowiadam „nie, takich nie znam”.
      Natomiast te chorągiewki oraz nuworysze są w dużej mierze właśnie tacy ambiwalentni. W sobotę zachwyceni, w poniedziałek wściekli.
      RZ

    4. @RZ
      Dobrze wiesz, że tacy byli są i będą. Może tylko występować różnica skali zjawiska kiedyś, teraz i za jakiś czas. @Magic ma rację twierdząc, że jakiś nawet spory % kibiców bluzgnie po takim meczu i powie coś cierpkiego, ale nie można ich zaliczać do permanentnych malkontentów i krytyków rzeczywistości dot. Śląska. Tak jak sukces ma przeważnie wielu ojców (uzurpatorów), tak tez przy sukcesie chce się ogrzać/wylansować wielu dupków. Przy sukcesie mało kto pamięta ich narzekanie i lżenie z drużyny, a ew. porażka, to woda na ich młyn, „a nie mówiłem, wiedziałem…”. Tego nie zmienisz. No, może przemieszczając im przegrody nosowe, ale tacy jak oni nie są sztywni, czasy są, jakie są, a psy (i część pismaków) tylko na to czekają. Oczywiście komuś, kto na stadionie, czy w ogóle we Wrocławiu przegina pałę lżąc zawodników Śląska powinien zostać potraktowany jak sympatyk w barwach Amiki próbujący znieważyć graf we Wrocławiu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *