Fart się skiepścił

 Znacznie więcej niż na boisku podczas meczu Śląsk – Legia działo się na trybunach. Zwłaszcza w I połowie meczu. Racowiska obustronne, przy czym w wykonaniu Legii ich „elka” w kółku – trudna do zrobienia, wyszła prawie idealnie. Jeden racowy się gdzieś przybłąkał.
Śląsk oprócz rac odpalił też stroboskopy i rakiety. Te ostatnie spowodowały ściągnięcie graczy z boiska przez sędziego. Obstawiamy, że kara to będzie 50 tysięcy i pewnie wydłużenie zakazu wyjazdowego, ale to Komisja Ligi i jej decyzje. Na trybunach zawisła długo nie widziana flaga „Skinheads”. Z kolei na sektorze gości bardzo się nam spodobała flaga „złodzieje i pijacy”.
Bardzo obawialiśmy się tego, że najlepiej dla Legii będzie grał sędzia. Jednak to nie arbiter był przyczyną nieszczęść. Wręcz przeciwnie, zawsze mógł „nie zauważyć” sytuacji w której pokazał karnego dla Śląska. Gąska dostał po pęcinach, ale niejedno podobne zagranie uchodziło płazem.
Jak zwykle przyglądaliśmy się boiskowym wyczynom naszego hiper super napadziora. Czy jest ktoś w stanie powiedzieć, co Exposito robił na boisku? Jego lepsza postawa w Gliwicach to był jakiś wybryk natury. On się do okręgówki nie nadaje. W 92 minucie delikatnie główkował na bramkę rywala, to niemal cały jego pozytywny dorobek (ze dwa czy trzy odbiory, jedno dobre podanie na wychodzącego Talara-Samca). Niestety, wykonanie karnego przez Picha to jakiś dramat. Wystraszył się?
Śląsk po raz kolejny wpisał się w tradycję stadionu na Pilczycach. Jak się na trybunach pojawia liczba widzów powyżej 30 tysięcy, to jest łomot. Wyjątkiem jest pierwsze spotkanie z Lechią przy komplecie widowni w 2011 roku (1-0). Dzisiejsze 0-3 wpisuje się w ten schemat idealnie.
Legii na sektorze oficjalnie 3421. Były spore rotacje, zatem na pewno nie jest to liczba faktyczna. Na trybunach Śląska bardzo liczne delegacje wszystkich czterech zgód.
red, fot int

Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 59

  1. Ostre, ale dobre zagranie władz miasta i klubu, policja złożyła wniosek o zamknięcie stadionu (można się było tego spodziewać) a Waśniewski z Sutrykiem wyprzedzająco w ramach samobiczowania złożyli wniosek o zamknięcie trybuny B. Chyba lepiej B niż cały stadion…

  2. No to teraz petarda – Waśniewski w porozumieniu z Sutrykiem zamknął Trybunę Oporowska na mecz Amicą. Przy pomocy pracownika klubu, który współpracował przy oprawie będą identyfikować ludzi z racami i piro, już 26 osób usłyszało zarzuty. Kumam, że wiedzieli, iż po laniu od poLegłej już stadion na Amice będzie pusty, więc sami woleli go odróżnić, udając, że znów mogłoby być 20 tyś.
    Po 38 latach kibicowania, wyjazdów i fanatyzmu doczekałem się oficjalnych konfidentów w młynie. Klub chce wojny ? Teraz będą wpuszczać na sektory po obwąchaniu przez psy i to dosłownie. Ktoś mi opowiadał z pracujących w UMiG Wrocław, że skupili akcję, nie po to by znaleźć właściciela, ale po to, aby infiltrowac B i zapanować nad kibicami, prowadzić LGBT+ i inne g…..o na trybuny i aby nie było opraw patriotyczno-politycznych. Teraz zaczynam w to wierzyć, po kilku wypowiedziach Sutryka i działaniach klubu. Wojna? Co my na to?

  3. W najbliższą sobotę mam nadzieję z Amicą,Śląsk się zrehabilituje za wtopę z mistrzami wszechświata,tak więc już proponuję nie oglądać się za siebie i za tym co było ,a patrzeć do przodu na to,co ma być. Mam nadzieję że na trybunie B,damy z siebie wszystko tak jak i kopacze na murawie.

  4. Trochę mnie to zastanowiło i zdziwiło, że sędzia przerwał mecz. Widziałem sytuacje, kiedy boisko było bardziej zadymione i nie było takiej przerwy. Zobaczymy, czy i jakie będą postanowienia władz piłkarskich.

  5. Osoby odpowiedzialne za odpalenie fajerwerków okazują się być ukrytymi kibicami Amiki i innych klubów z ekstraklasy poza Śląskiem. Prawdopodobnie zamkną nam stadion, ludzie nie przyjdą na kolejny i następne mecze.

    Racowisko do pewnego momentu wygląda super, janusze biją brązowo, robią fotk ale trzeba wiedzieć kiedy przestać.

  6. W związku z wydarzeniami podczas meczu Śląsk Wrocław – Legia Warszawa, klub zwrócił się do Wojewody Dolnośląskiego z wnioskiem o zamknięcie sektora B podczas meczu 19. kolejki PKO Ekstraklasy Śląsk Wrocław – Lech Poznań.
    Wiec mamy nowy sektor.Wszyscy na C.
    Będzie nas lepiej słychać.

  7. Szkoda karnego, gdyby wpadło to wynik mógłby być inny, no ale takie rzeczy się zdarzają i nie ma co marudzić, bo gra się toczyła jak zawsze o 3 pkt, ani więcej, ani mniej. Legia piłkarsko była lepsza i dlatego wygrała, koniec kropka. Śmiać mi się chce z warszawskiego ego, widać jak dla nich to zwycięstwo wiele znaczy skoro przychodzą nawet tutaj świętować. Pytanie tylko co świętować? Wygrała drużyna o budżecie kilkukrotnie wyższym niż prawie cała liga, która regularnie zalicza wtopy, a radość jak po finale LM. Liga trwa dalej i nic wielkiego się nie stało. Rok temu to Piast pokazał wszechmistrzom miejsce w szyku, muszą się sprężyć bardzo w tej warszawce, bo jak po raz kolejny obejdą się smakiem to ktoś ze smutku może tego nie przeżyć.

  8. Marny doping ,zabawa fajna ! Trzeba pomyśleć i dogadać się z klubem żeby się przenieść na sektor C .Może będzie lepsza atmosfera z trybuny D oraz A doping nasz prawie niesłyszalny!

  9. Byłem wczoraj na b i faktycznie nagłośnienie gniazdowego słabiutkie ,na bokach nic nie słychać, doping się rozjeżdża , nie ma spójności itp. Doping ległej szedł non top, u nas rwanie ,cisza, „przemówienie” rwanie ,cisza. Brakuje ciągłości . „Twierdza” za krótko ,a szło fajnie.
    Wykorzystanie reszty stadionu … 2 próby i wyszło dobrze ,czemu tego nie podtrzymano ? Nie pisze tego żeby się czepiać tylko ,aby zgłosić problem ,który trzeba rozwiązać.
    Ci co wyszli wcześniej z „C” wynikowcy i turyści szybko na stadion nie wrócą. To prawda ,ale tak jest na wszystkich stadionach, spójrzcie na frekwencję na Jagielonii . Wiatr hula po stadionie.
    Jedno jest pewne przebudowa sektora Oporowska musi zostać wcielone w życie jak najszybciej ,czego sobie i Wam życzę

    1. Od dwóch lat powtarzam, że ‚gniazdowy’ do wymiany. Zero pomysłu, zero rekacji na to co się dzieje w sektorze naprzeciwko. Na boisko to w ogóle nie patrzy. W kółko ten sam reperturar, mimo, że śpiewnik Śląska jest rozbudowany. Czy to ważne? Nieeee dawaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaj. i koniec. Dramat.

  10. Czepiacie sie Exposito – ale kto miał mu zagrać piłkę? Łabojko, który jest jakimś cudem reprezentantem a gra taki piach.
    Samca sie czepiacie? chłopak ma 18lat – bardzo rzadko gra – a tu wyszedł przy 32kołach ludzi i mógł nie dźwignąć presji.
    Może zobaczycie jak gra nasz wychowanek Kamil Dankowski – gość jest tak słaby, że powinien kopać się w 3 lidze maks. Tak samo ten israel – wczoraj razem z kamilem – nie potrafili pokryć piłkarza legii przy 0-3.
    Pich – nie powinien wykonywać karnych – lepiej by to zrobił Exposito (na 100% lepiej i dziwi dlaczego on nie strzela jako napastnik tych karnych!).
    Golla też wczoraj pokazał swoją inteligencje, idą w trzech – a ten wypierdala piłke do boku (chyba do Gąski) tak, że wyrzuca go do linii końcowej – kurwa mać to jest zagranie?!

    Płacheta – też wczoraj nic nie pokazał, a po akcji gdzie dostał piłką w twarz – to już w ogóle sie pogubił.
    Racowisko i fajerwerki wam przeszkadzają – że za długo? Jak nie ma, to narzekacie.
    Na doping narzekacie – ale większość „starych” siedzi na bokach B – i sie nie podłączy.
    Pominę fakt, że nagłośnienie mamy z dupy i na boku gniazdowego prawie nie słychać (może pora zainwestować w lepsze nagłośnienie – więcej głośników by było słychać co gniazdowy gada).

    90% z was narzeka na to co sie dzieje na trybunie B – a co sami zrobiliście by to poprawić? Czy tylko narzekacie?

    1. Masz rację. Sam na początku chciałem pojechać po dopingu Śląska, że słaby, że zagłuszony przez L, że nie tak fantastycznie zorganizowany etc. Bo choć to wszystko prawda, to jednak rozrachunki każdy powinien zacząć od siebie. To, że nasi grajkowie byli o klasę słabsi, na to nie mamy wpływu. Co prawda Cruijff zwykł mówić, że worek pieniędzy sam nie zagra, ale nieraz ten worek pieniędzy przeciwko mieszkowi robi różnicę. I w tym meczu 200 mil kontra 30 było aż nadto zauważalne.
      A teraz wracam do osobistych rozrachunków. Sam tego dnia usiadłem na sektorze rodzinnym ze swoim najmłodszym (w innym przypadku na ten mecz połowica nie ,,wydałaby” mi go z domu), dodatkowo namówiłem kolejnych pięciu znajomków, którzy nie co dzień bywają na meczach, i pewnie na B, nie daliby się namówić. Zatem jak wielu z nas mam alibi, że wokalnie nie wspomagałem Oporowskiej, ale tak to może wielu z nas powiedzieć: bo małoletni syn, bo znajomy piknik, bo, bo, bo. A później jest jak jest. Nie krytykując zatem naszego dopingu, bo nie mam do tego moralnego prawa, powiem obiektywnie jak to wyglądało z ,,rodzinnego”. Doping L miarowy, równy, głośny, ba momentami fanatyczny (o dziwo przybierający na sile nie koniecznie po bramkach), z melodyjnymi prostymi tworami, łatwymi do pociągnięcia, no i ta konsekwencja i pełne zaangażowanie wszystkich przyjezdnych. Po prostu petarda. Nasz doping, tylko momentami słyszalny, a poza tym przestoje i jakieś niewyraźne szmery. Wiem, wiem, odległość od rodzinnego do X, a do B , to ze trzy długości różnicy, ale u nas ok 7-8 tyś i potencjał pozostałych 20 tyś do wspólnej zabawy, po prostu nie wykorzystany. Nie krytykuję, bo sam się do tego przyczyniłem, dodatkowo fajerwerki pierwsza klasa, konstatuję jednakowoż, że dużo pracy przed nami. Bardzo dużo. Ja na Amice, cokolwiek by się działo, wstawiam się na B.

    2. O piłkarzach i trenerzynie już było….obsrana zbroja i efekt wiadomy.
      Akurat co do kibiców z B to się nie zgadzam…. było całkiem dobrze ( nieprawda ze było słychać tylko L). Pewnie ze efekt zmarnowanego karnego, w łeb w 14 min , zrobiło swoje ( niech mi nikt nie tłumaczy jak miarowo śpiewali by ci z leglej, gdyby sytuacje odwrócić). Kibole , mimo super niekorzystnego wyniku, tragicznej i bez wiary gry, dopingowali do końca….aż za dużo jak na „ zaangażowanie” wkładów!!!!
      A ze wynikowych i turyści wyszli??? Na Legii przy 0:3 i takiej grze, wyszło by 90% stadionu ( reszta zostałaby celem krótkiej wymiany zdań ).

  11. Wynik zły. Racowisko też za długo. Nie mamy lidera. I co z tego. Jak się nie podoba to wyp…ac. Przecież jak ktoś kocha Śląsk nie za coś a pomimo czegoś. To pomimo był dzisiejszy wynik. Śląsk to pokolenie wspaniałych kibiców. Których nigdy nie zabraknie.

  12. Po prostu nie było Chrapka i Mąki i to jest problem w jednym składzie musi być Golla, Puerto, Mąka i Chrapek. Do tego nie strzelony karny. Z Ległą nie można popełniać takich błędów. Samiec Talar dwa pierwsze kontakty z piłką i dwie straty.

  13. @Kost
    5 zwyciestw i pozycja lidera…..taaaa , lidera czego? Nieudacnictwa i miernoty? Coś może o okolicznościach tych wspaniałych zwycięstw?
    Dokładnie odwrotnie, nic nie było do stracenia ( bo żadnym liderem nie jesteśmy) a do uzyskania była reklama dla klubu tak przed własnymi kibicami jak i marki klubu w Polsce. Lepiej się położyć przez Legia i puszyć z kopaniny w Gliwicach….toz to ambicja i honor – efekty wciąż te same , pustki na stadionie przez pół sezonu !!!!!

    1. Nie.dopuszczasz do siebie tego, że zwyczajnie ktoś jest lepszy jak np w tym meczu? Każda porażka tlumaczysz tym, że ktos nie daje z siebie 100 procent? No więc idac Twoim tokiem myslenia powiem Ci, że też tym wpisem 100 procent z siebie nie dales.
      W każdym sporcie jest ktoś lepszy i słabszy. W każdym pojedynku ktoś może mieć dzień lub tego dnia nie mieć. To jest sport , to jest pilka.

  14. A ja od strony kibicowskiej. Pozamatała Nas Legia jak nic. Kartoniada, dwie sektorówki, dwa razy racowiski, a My co? jedno dłuższe racowiski i fajerwerki. 3,5 tys legionistów śpiewających cały mecz, a my? myślimy co zaśpiewać co chwilę przestaje itp. Nagłośnienie? Legia przyjechała że swoim i było glosniejsze niż Nasze. Zastanawiam się też co z tymi zbiorkami na oprawy, niby zbieramy od początku sezonu a czy była jakaś oprawa od tego czasu? Reasumując smutne to że przegrywamy nie tylko na boisku ale także z dopingiem u Siebie. A to już jednak jest wstyd.

    1. Niestety potwierdzam. Wracałem z trasy i słuchałem transmicji na żywo w radiu Wrocław i cały czas za komentatorem słyszałem doping dla graczy ze stolicy.

  15. „Tak krawiec kraje, jak mu materii staje”.
    I nie mam tutaj na myśli tylko Śląska:
    – o Pichu już wcześniej pisałem na tej stronie, ale coś czuję, że nawet gdyby karnego strzelił, to i tak byłoby w plecy. Niemniej czasami aż prosi się by od gry odpoczął.
    – gdyby to nie Samiec-Talar, a kto inny, bardziej doświadczony, był na jego miejscu w tych dwóch sytuacjach, to przynajmniej raz w tym meczu cieszylibyśmy z gola.
    – jestem też pewien, że gdyby Płacheta miał konkurencję wśród młodzieżowców, to wniósłby więcej jakości do gry. A tak chłopak, choć chęci i talentu nie można mu odmówić, to wie, że i tak zagra. Jest niewolnikiem tzw. przepisu o młodzieżowcu oraz polityki transferowej klubu. Nic, tylko zaorać…
    No ale cóż, nie tylko Śląsk jest kowalem swojego losu.
    Swoją drogą, jestem ciekaw, jak taka drużyna, jak Legia, jeszcze nic nie pokazała w Europie. Czego najlepszym przykładem jej ostatni, przegrany w idiotyczny sposób w doliczonym czasie (0-1), skutkujący odpadnięciem z europejskich pucharów, mecz w Glasgow.
    No nic, psy szczekają, karawana jedzie dalej. Tak, że Panowie, głowa do góry, wyciągamy wnioski i pełna mobilizacja w kolejnym meczu za kilka dni (już w pełnym składzie). Do zobaczenia na Stadionie.

    1. Nie mieliśmy napastnika??? A Diaz i Voskamp to kim byli? To Orest czasami wariował i grał bez napastnika bo się obrażał na piłkarzy

  16. PS bardzo mądre słowa trenera…- Teraz jest smutek w szatni, ale to nie jest tak, że jak wygrywaliśmy, byliśmy mistrzami świata, a teraz wszystko było źle…Hej Śląsk !!!

  17. No cóż przegrać mecz z lepszym zespołem to nie wstyd…karny mógł ustawić mecz,ale słaby strzał, później złe podanie Gąski przechwyt klepka i gol 0-1.,,,i siadło…brak Chrapka i Mączyńskiego bardzo widoczny…fajerwerki – za długo, a co za dużo to nie zdrowo..frekwencja – im większa tym gorszy wynik…ale…Dziękuję drużynie za walkę i wszyscy na Amikę!!! i prośba do ” Januszy, pikników, wynikowców ” – mamy naprawdę fajna drużynę i wspierajmy ją i nie wychodźcie 10 minut przed końcem bo to pokazuje jacy z Was kibice..równie dobrze mogliście zasiąść w sektorze gości.,.,!!!

    1. Witam Wierny na Zawsze,ja wyszedłem w 80 min meczu, i chodzę 12 lat na Śląsk i jestem na każdym meczu do końca a nawet czekam jak piłkarze podejdą pod naszą trybunę Oporowską , i już ci tłumaczę czemu wyszedłem w tej minucie .Moja kobieta szła do pracy na 21 w 80 min meczu była godzina 19 26 ,10 min dojście do auta do parkingu ,20 min wyjazd z parkingu to już masz godzinę 19 56 ,plus dojazd obwodnicą do Oleśnicy 34 min max, czyli jestem o 20 30 i o tej godzinie wychodzi do pracy moja kobieta, bo ma kawałek do pracy i też musi się przygotować .Mamy 6 letnie dziecko i ktoś musi z nim zostać w domu,a nie mamy takiego komfortu żeby ktoś z nim rodziny został ,a młody nie mógł ze mną na mecz jechać bo się trochę rozchorował,więc jak następnym razem będzie taka sytuacja to mam propozycję dla Ciebie .Załatwisz mi opiekunkę do dziecka i zapłacisz za nią ,to wtedy zostanę do końca meczu a nawet napiję się z Tobą po meczu .Przystajesz na moją propozycję?

  18. Kibiców Legii niby 3 tysiące z hakiem. Zobaczymy ile będzie naszych kibiców na meczu z Amiką. Wtedy podamy liczbę fanów Legii. Przykładowo za tydzień będzie 15 tysięcy (oby) to znaczy że Legii dzisiaj było około 18 tysięcy.
    Generalnie Legia wszystkiego miała więcej w tym meczu. Bramek, kibiców, poziomu wokalnego. No może mieli mniej fajerwerków. Nasz doping dramatycznie słaby. Jak gniazdowego nie słuchać gdy jest 5 tysięcy na B to tym bardziej nie słychać jak jest dwa razy tyle. W połowie trybuny kompletnie niesłyszalny. Co do meczu to zaryzykuję stwierdzenie że bez Mączyńskiego nie mamy 80% jakości.
    Apropo jeszcze Legii. Jakim cudem, kto i dlaczego pozwolił im wnieść nagłośnienie? I jakim cudem gniazdo Legii było na B lepiej słyszalne niż nasze?

    1. To ,że wnieśli ok – tak powinno być.
      A jakim cudem było ich lepiej słychać- niestety taką mamy akustykę na Naszym stadionie ( Pomijając ryczące ponad 3 koła gardeł). Za każdym razem gdy przyjeżdża większa ekipa jesteśmy zagłuszani. Mozę głupio to zabrzmi ,ale kiedyś ktoś to już tłumaczył -umiejscowienie trybuny gości idzie w parze z kierunkiem wiatru na stadionie (czy jakoś tak)

    1. @Tłumik a mi się podobało.
      Ale Legia sportowo pozamiatała. Dopingiem pokazała też, że zmotywowana ale dużo mniejsza grupa zakrzyczy czasem cały stadion.

  19. Jakie statystyki miał Exposito wszyscy widzieli jak przychodził, problem w tym, że umiejętnościami i tak przebija pozostałych, pożal się Boże, napastników. W Śląsku jak nie było, tak nie ma szkolenia i jesteśmy skazani na zakupy albo oglądanie paralityków typu Samiec-Talar…

  20. W tym meczu Exposito nie był gorszy od Picha czy Płachety.
    Według mnie zrobił na boisku tyle ile mógł przy tak słabej grze całej drużyny. Nie znaczy to, że nie potrzebujemy jak najszybciej kupić napastnika. Z całym szacunkiem dla młodych ale Szczepan czy Samiec-Talar to jeszcze 2 klasy niżej niż Exposito.
    Bardziej martwi mnie postawa Picha, to kolejny mecz w którym jest on kompletnie niewidoczny, bezproduktywny, a gra od deski do deski. Dodatkowo fatalnie wykonany rzut karny.
    Płacheta znów udowadnia, że bardziej niż do piłki nożnej nadawałby się do biegów. Z tym, że dzisiaj brakowało nawet szybkości. Widać, że przydałby się odpoczynek, bo jest już mocno zmęczony.

    Patrząc na całą drużynę to już po dwóch pierwszych próbach długich zagrań widać było, że nie udźwignęli presji. Mecz z Legią, ponad 30000 ludzi na trybunach, pozycja lidera. Za dużo dla chłopaków.

    1. Masz rację, Pich skończył mecz w 7 minucie. Co do napastników to jest w młodzieży Śląska taki chłopak co strzela gole w każdym meczu( zapomniałem nazwiska jego) i na pewno nie byłby gorszy jak dwaj nasi dzisiejsi napadziorzy,chyba każdy wie, że despasito to żart w naszej drużynie tak samo jak surowy Talar więc pora by Lavicka zrozumiał, że kupuje napadziora albo gra młodym, bo gorzej od tych co grali paralityków nikt nie jest w stanie zagrać.

    2. Masz na myśli 18-letniego Głowieńkowskiego, który gra w CLJ U18 i Śląsku 2, teraz ma w 16 meczach, 20 goli i 2 asysty ? W ekstraklasie może mu nie być tak łatwo, ale pełna zgoda, że 18 – latek powinien już debiutować w I zespole i kto wie, może jest lepszy i da więcej od pozostałych „napastników” Śląska.

  21. Pich to kompletne dno … jakoś nikt nie wspomniał jego popisu chociażby z Widzewem ( sam na sam w nogi bramkarza przy 0:0) .
    A jak wspominamy Widzew , to Lavicka błyszczy intelektem od wtedy. Zero pomysłu ( wiara ze Gaska pociągnie mecz, gdy nie dawał mu szansy na zgrywanie się z zespołem ) czy granie Talarami, Ziguliciami etc. A może tak trzeba było ruszyć łbem i wystawić ten skład na Piast , zachowując zagrożonych Chrapka i Maczynskiego??? Bo jak przychodzi 30 tys to rzucamy wszystko co mamy najlepsze by pokazać kibicom , że warto przychodzić zawsze!!

    1. Niewykorzystanie Mączyńskiego i Chrapka w meczu z Piastem byłoby przekombinowaniem. Jeżeli jest możliwość trzeba ją wykorzystywać, „tu i teraz”. Jeżeli byśmy przegrali i dzisiaj z Mączyńskim i Chrapkiem w składzie i wcześniej z Piastem bez nich, to pojawiłyby się głosy, że niepotrzebnie byli oszczędzani, bo i tak nic nie ugrali.
      Jeśli chodzi o koncept Lavicki, to rzeczywiście dzisiaj był on niewystarczający, ale jak mówi stare przysłowie „tak krawiec kraje, jak materii staje”.

    2. @Wars (i Sawa) . Uwielbiam takie opinie „od ściany do ściany”. Ani Pich nie jest kompletnym dnem (6 goli i asysty), a już na pewno Lavicka nie jest niemyślącym pustakiem. Jednak skądś te 33 punkty są i tylko 3 porażki na 18 męczy.

    3. @wars – odwal się od Picha, każdemu czasami coś nie wyjdzie, ciekaw jestem czy Tobie wszystko i wszędzie się udaje.
      Teraz najważniejszy jest mecz z Amicą. Nie ma co się dąsać i rozpamiętywać.

    1. Nie przejmuj się, że nie widzisz, co się wokół Ciebie dzieje.
      Kolesie z Odry Opole po przeczytaniu książki „Mafia Fryzjera” się wkurzali, gdyż myśleli, że ta szansa awansu w 2001 roku to na poważnie, a wszystko było poukładane. I teraz śmiech – wszyscy to widzieli, oprócz nich.
      A co do meczu – Legia była lepsza, Śląsk stracił wiarę i pewność siebie po karnym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *