Czas na mistrza

 To zabrzmi śmiesznie, ale w najbliższą sobotę Śląsk wyjedzie do Gliwic na mecz z (uwaga!) mistrzem Polski. Ktoś jeszcze pamięta, że Piast jest aktualnie, przynajmniej w teorii, najlepszą drużyną w kraju? Raptem 5 miesięcy temu w Gliwicach świętowano tytuł.
Obecnie, podobnie jak przed rokiem, Piast nie okupuje pozycji lidera, lecz w niewielkiej odległości od samego czubka klasyfikacji czai się jak tajemniczy Don Pedro. Jest groźny zwłaszcza na swoim boisku. Jedyną porażkę na własnych śmieciach (1-2) zanotował jeszcze na wakacjach z Lechią Gdańsk. Poza tym odnotował 5 zwycięstw i dwa remisy przy bramkach 11-5. W ostatnim meczu Piast został zdemolowany w Poznaniu, gdzie wtopił z Amiką 0-3.
Śląsk po czterech kolejnych zwycięstwach zameldował się przed mistrzami. W Polsce spotkanie Piast – Śląsk nie wywołuje żadnych emocji, najwidoczniej nikt na poważnie nie bierze możliwości powrotu mistrza na fotel mistrza, ale to znaczy również, że na Śląsk nie patrzy się jak na potencjalnego faworyta rozgrywek.
Spotkanie Piast – Śląsk będzie cichym pojedynkiem o to, kto się zaplącze u samej góry tabeli. Mecz rozpocznie się o godzinie 17:30 w sobotę 30 listopada w Gliwicach.
Andrzej P., fot NI-FO (fani Piasta Gliwice we Wrocławiu w lipcu 2019, w liczbie 104 nieco ponad miesiąc po tym, jak ich drużyna zdobyła jedyny w historii klubu tytuł Mistrza Polski. Był to ich pierwszy wyjazd ligowy w sezonie 2019/20)

https://sklepkibol.pl/pl/p/koszulka-zielona-drapana/150
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 24

  1. W odpowiedzi na posta użytkownika Miodek 9028 – w tym sensie potwierdzają się słowa ich pieśni: „Legia to jest potęga” – wszędzie mogą namieszać.

  2. Na obecną chwilę jedne śledzie ogrywają drugie śledzie i jest szansa wskoczyć na lidera (zostać na zawsze)
    Mecz z Piastem będzie ciężkim i trudnym meczem ale wierzę w chłopaków że wrócą do Wrocławia z trzema punktami!

    1. @Imiennik naczelnego a chciałbyś coś w sprawie #STOP447 pomóc? Liczy się każda pomoc. Czasu na zbiórkę zostało bardzo mało tak naprawdę. Do 21 stycznia to zleci momentalnie. A mamy może 35 tysięcy w porywach 40 tysięcy podpisów. Samym mądrym gadaniem to nie zrobi się nic. To gadanie trzeba jeszcze poprzeć działaniami.

  3. Piast Gliwice, od wejścia do EK to, jak większość klubów w naszej lidze, to taka wańka – wstańka, w nawiasie miejsca od 201213 po sezon ostatni (4,12, 12, 2, 10, 14, 1) – raz dobrze, raz kiepsko. Niemniej od powrotu Piasta do EK 2012/13, Śląskowi grało się ciężko z tym rywalem: 8 porażek, 6 remisów i 4 zwycięstwa.Piast po zdobyciu mistrzostwa, w odróżnieniu od Śląska po sezonie 2012/13, podjął właściwe wybory, aby w czołówce się utrzymać (,,opędzlował” najbardziej wartościowych kopaczy za duże pieniądze, w tym Valencję za 4 mil euro, nie robiąc totalnej wyprzedaży i rewolucji kadrowej, dokupił dobrych i sprawdzonych piłkarzy, pozostawił na stanowisku trenera, nie wyprztykał się z zarobionej kasy).
    To, że Piast wypadł blado w meczu z Amiką, to raczej kwestia dnia (dobra dyspozycja rywala vs spadek formy własnej), niż trend. Dlatego, przy stabilnym Śląsku i solidnych Gliwicach, mecz zapowiada się ciekawie i powie wiele o obu drużynach. W ogóle, przed nami 4 mecze, które dadzą odpowiedź czy wdrapujemy się na tę górę czy pozostajemy w stanach średnich.

  4. Oczywiście, że będzie sędziował a jeśli nie on to inny przekupny sędzia ze stolycy.. Wszystko po to aby Legia wygrała i znowu będzie mit, że musimy wygrać.. Panowie może czas zejść na ziemię i odrzucić teorie spiskowe to Śląsk wygrał kiedyś w Krakowie oczywiście w pełni zasłużenie …Pamiętacie ten mecz???

    1. O tym meczu na Fanie było już baaaardzo dożo napisane. Wówczas nie tylko Wisła, lecz pół ligi grało przeciwko Legii. Taka była niechęć do Legii właśnie. I może warto zadać sobie pytanie, dlaczego tak jest?
      RZ

  5. 1. Ostatnia wygrana Śląska w Gliwicach z Piastem (1-0) to sezon 2008/2009.
    2. Lavicka jeszcze tam nie wygrał (wygrał z Piastem we Wrocławiu).
    3. W kadrze Piasta: niedoszli (Rymaniak) bądź byli (Hateley i Jodłowiec) zawodnicy Śląska.
    4. Czwarta (Chrapek i Płacheta) i ósma (Mączyński) żółta kartka oznacza pauzę w następnym meczu (z poLegłą). Dlatego w Gliwicach od 1. minuty wystawiłbym wracającego po kartkach byłego gracza Piasta – Łabojkę oraz Żivulicia.
    5. Jak tym razem spisze się Dankowski?

  6. Mam pewne typu u „buka” jeżeli chodzi i żółte kartki dla zawodników Śląska – Płacheta, Golla i Mączyński. Cała trójka jest zagrożona ewentualną absencją za kartki w następnym meczu, a następny mecz jest z Legią. Mecz z Piastem sędziuje Raczkowski z Warszawy.

  7. Po przeczytaniu pierwszego zdania jestem w szoku. Miałem wrażenie, że czytam któregoś z dziennikarzy z tak bardzo tutaj krytykowanej „Warszawki”. Mistrzem Polski może zostać inna drużyna niż Legia albo Amica, które to kluby media głównego nurtu chciałyby widzieć jako „polski Real” i „polską Barcelonę”. Piast Gliwice w sezonie 2018/2019 zdobył największą liczbę punktów w całych rozgrywkach i jest Mistrzem Polski 2019. Oczywiście można dyskutować, na ile w ostatniej kolejce Amica grała na serio, ale „niech rzuci kamieniem ten, co bez winy”. Jeśli chodzi o „Pieszczochę” to pewnie więcej tych nieprawidłowości by się nazbierało, dość wspomnieć ich mecz w Gdańsku w końcówce sezonu.

    1. Stefański sędziował w czwartek Ligę Europejską, wybacz ale ciężko by było coś sędziować następnego dnia w naszej lidze.

    2. @XYZ, ale czemu nie mógłby sędziować teraz w polskiej lidze? Że się zmęczył 90 minutami truchtania po boisku w meczu LE? Że ciężka i męcząca podróż za nim? Czy może, że poziom polskiej ligi a LE to nieba i ziemia i mógłby chłop mieć problemy natury traumatycznej…?

    3. Kolego @Real – nie ma ,,natury traumatycznej”, może być ,,natura doświadczeń traumatycznych” lub ,,natura traumatycznych wydarzeń”. Idąc Twoim tropem, pan Stefański może mieć problem np. ,,natury mentalnej”. Albo: po meczu LE, nasz ,,bohater” sędziując mecz EK może doznać traumy (np. estetycznej). A tak pół żartem, to pan Stefański z ,,natury rzeczy”, mentalnie jest skrzywiony sympatią do stołecznego klubu z L3, który, bynajmniej nie wywołuje u niego traumy (w odróżnieniu do innych klubów, zagrażających jego gustom i kibicom, którzy wraz ze swoimi drużynami zostali skrzywdzeni przezeń), a raczej euforię poznawczą, która doprowadza go nieraz do braku obiektywizmu. Ufff.

    4. No to ŁKS ma na wejściu dwa karne do wykorzystania, a Craxa dwie nieznane bramki. Stawiam na podział punktów, czyli de facto dwa stracone Krakowian. Wszak L musi stałe mieć kontakt z czołówką.

Pozostaw odpowiedź Stary_kibic1974 Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *