Żal nie dobić

 Gdy w lipcu cieszyliśmy się z wyjazdowego zwycięstwa z Wisłą Kraków, pisaliśmy, że tak naprawdę nie wiemy kogo Śląsk pokonał. Sytuacja na Reymonta rozwijała się (i w dalszym ciągu się rozwija) tak dynamicznie, że nie sposób z odległości się zorientować czy Wisła jest już ekipą na miarę walki o podium, czy leci z kretesem do II ligi. W lipcu w pamięci wszyscy jeszcze mieli krakowski pogrom Legii 4-0, ale dochodziły też informacje o coraz większych dziurach finansowych pozostawianych przez poprzednie zarządy.
Teraz wiemy już nieco więcej. Wisła Kraków dryfuje w kierunku organizacyjnego dna. Co prawda starzy Wiślacy wciąż się mamią co to się tam pod Wawelem nie wydarzy i jakich to zbawców Biała Gwiazda się nie doczeka. Ale Polska widzi, że to wszystko to jest jednym wielkim bałamuceniem. Przy tych wszystkich dziurach budżetowych żaden Błaszczykowski ani inny magik nie pomoże. Na razie jedynym kołem ratunkowym „na tę chwilę” jest wysoka frekwencja na meczach. Faktycznie – tu ukłon w stronę publiki. Ale najlepszy pod względem nabijania widowni kąsek, czyli mecz z Cracovią, jest już za nimi.
Sportowo gdzie jest Wisła widać także na odległość. Łomot 0-7 jaki się im przytrafił na Łazienkowskiej pokazuje, że pierwsza liga to dla tej drużyny zdecydowanie za wysokie progi. Tym bardziej, iż łomocik nie spadł z nieba, jest częścią serii 8 kolejnych porażek (7 ligowych i z Błękitnymi Stargard w PP). Serii, dzięki której Wisła już znajduje się na dnie strefy spadkowej.
Śląsk ma szansę Wisłę dobić. Ewentualna ósma ligowa wtopka byłaby nie tylko dobiciem psychicznym, lecz również podtopieniem w tabeli. A dla Śląska byłoby czwartym kolejnym zwycięstwem, dającym już niemal na odległość wyciągnięcia ręki górną ósemkę po 30 seriach spotkań.
I tego właśnie naszym piłkarzom w niedzielny wieczór 24 listopada serdecznie życzymy. Oddanie choćby punktu z naszego punktu widzenia to byłaby porażka. A tak ambicjonalnie, to aż prosi się o zwycięstwo.
Kibicowsko w Krakowie trwa naganianie na mecz we Wrocławiu, lecz jak na razie do inwazji trochę brakuje. Wszystko wskazuje na to, że do liczby tysiąca na sektorze będzie im daleko.
AP, RZ, fot. archiwum Fana – sektor fanów Śląska podczas meczu z sierpnia 2016 roku rozegranego w Krakowie.

Nieprzypadkowo w linku do sklepkibol.pl dajemy koszulkę zgodową Śląsk – Lechia:
https://sklepkibol.pl/pl/p/koszulka-Slask-Lechia-zielona/157

komentarzy: 19

  1. Na tę chwilę przegrywamy. Od lat jestem za granicą. Teraz dodatkowo na wycieczce życia. Jeśli Nasz Śląsk nie wyrówna i nie strzeli zwycięskiej bramki, to będzie dla mnie najgorszy łykend w życiu. Pozdrawiam obecnych na Moim stadionie!

  2. Patrzę sobie na skład a tam….. Dankowski na prawej obronie , i jeśli się „prze-motywuje”
    to albo dowali babola albo skończymy mecz w 10-kę (niekoniecznie to „Danek” zejdzie pod prysznic).

  3. Życie jest nieprzewidywalne. Jeszcze kilka lat temu nikt nie potrafiłby sobie chyba wyobrazić, że na FAN-ie pojawi się taki tytuł artykułu i takie komentarze pod nim. „Tożś to sioook!”.

  4. CLJ Śląsk : Wisła 3:1, 3 liga LZS Starowice : Śląsk Wrocław 1:4 Jak tak dalej pójdzie, to Śląsk obok poLegłej będzie miał rezerwy w III lidze.

  5. Ktoś z decyzyjnych mógłby iść i zmotywować piłkarzy na to spotkanie i mam tutaj oczywiście na myśli motywacje w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Tak by wyszli na to spotkanie jak na najważniejsze w sezonie.

  6. Śląsk stać na zwycięstwo i co do tego nie mam wątpliwości. Natomiast mam wątpliwości co do tego, że piłkarze potraktują ten mecz poważnie. No bo co to za sztuka ograć tak słabą Wisłę, która jest bez formy? Ano sztuka bo ta słaba Wisła potraktuje mecz poważnie i będziemy mieli problemy. Z drugiej strony biorąc pod uwagę kosę z sześciedziątkami i sytuację w sposobie zarządzania klubem przy Reymonta to sześciedziątki mogły „zmobilizować” piłkarzy z Krakowa. Tak czy siak niech wygra WKS. I jeszcze jedna rzecz. Jutro przed meczem będziemy zbierali podpisy przeciwko ustawie 447. Prawdopodobnie w czasie meczu na Sektorze B też. Biorąc pod uwagę zasięg FANa i to o co walczymy (a wiecie o co walczymy) proszę Was o swój podpis na listach. Sukcesem będzie 500 podpisów. Mega sukcesem będzie ich pięć razy tyle. Nie bójcie się o swoje dane osobowe. Roty nie są ich administratorem. Administratorem jest Sejm. Sejm czyli w znakomitej większości służby, które i tak wiedzą o Nas prawie wszystko. Liczę na 3:0 dla Śląska.

  7. Dziwnym trafem plecy będą.Kubuś musi odzyskać kasę.Szkoda że nie ma Nieczeczy to by powstała nowa wisła,choć mogli by się żreć z lechem vel amicą.

    1. Akurat Kuba jest ostatnią osobą, która wyciąga ręce po kasę. Nie, nie powstałaby na miejscu Niecieczy, bo przepisy już się zmieniły.

    1. kibol13, jeśli pisząc „Niemców” masz na myśli kibiców Ruchu, to nie jest to trafione określenie. Czy tego chcą czy nie to są Polacy, ale pozujący w sumie na Volksdeutschów, czyli zdrajców. To taki typ, którym gardzą zarówno dotychczasowi krajanie jak również ci nowi, którym chcieliby się przypodobać. Najśmieszniejsze w postawie kibiców Ruchu jest to, że poprzez swoją antypolską postawę gardzą również historią swojego klubu. Zresztą jeśli chodzi o zdrady, to patrząc na sławetną ostatnio „60” widać, że się w nich rozsmakowali.

  8. Jest duża bomba na to spotkanie,po obu stronach zapewne. A Redaktorowi AP,życzę wszystkiego najlepszego,dużo zdrówka i udanej imprezy za nie długi czas.Wszystkiego dobrego!.

Pozostaw odpowiedź Gie Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *