Banda Pluta

 Jak co rok 1 listopada obszedłem Cmentarz Osobowicki. Taki rytuał. Przeplatam groby kolegów z rodzinnymi. Zaczynam od grobu „Tomsona”, później Stasiu Świerk, dr. Woźniak, „Rolik”, „Maczo”, Pomnik Pomordowanych przez komunistów, „Gomuła”… tym razem nie znalazłem grobu Bogusia Winiucho…
Mniej więcej w tych samych miejscach jestem co rok w tych samych godzinach. Spostrzeżenia tegoroczne? Mimo podobnej pogody co podczas ostatnich lat, jakoś mniej ludzi na cmentarzu. Czy tylko dlatego, że obecnie kalendarz spowodował, iż można groby odwiedzić nawet przez trzy dni?
Listopad 2019 to pierwszy taki czas, w którym można, a nawet trzeba odwiedzić grób Marka „Pluta” Duszczyńskiego. Nie on jeden odszedł w ostatnie 12 miesięcy na ostateczną trybunę, ale świat bez Marka jest już jakiś inny. Większość miała bliższe lub dalsze rodziny. Markowi Plucie zostaliśmy tylko my.
Gdzieś tam jesteś, Marku, i zbierasz wokół siebie tych z sektora niebo…
Jego grób jest na cmentarzu na Kiełczowskiej, pole 12A.
Roman Zieliński, fot grób śp. Rolika dziś

komentarzy: 9

  1. Mam podobne spostrzeżenia, byłem po 17 i nawet pod „krzyżem katyńskim” zniczy do połowy głownej alejki, kawałek dalej w miejscu gdzie ludzie ustawiają znicze na alejce (nie wiem jak to miejsce zobrazować ale chyba każdy kto bywa pierwszwgo na Osobowicach wie o czym mówię) też ich jakby mniej.
    Czym jest to spowodowane? Nie wiem, może tym, że tym razem święto wypadło w piątek i jak ktoś ma groby w innych miejsowościach to łatwiej było pojechać niż we wtorek czy środę.

  2. Moje spostrzeżenie jest podobne, mniej ludzi na cmentarzach (Grabiszyńska/Osobowice/Jerzmanów) w dniu 1 listopada,mniej w poprzedzających Świeto,gdy sprząta się groby bliskich…Czy to kwestia pogody??? Pamiętam tłok,gdy maszerowało się w śniegu.

    1. Uwierz mi albo nie (jak wolisz) ale jestem ostatnim, który broniłby cyganów. Nigdy jednak 1 listopada, nie widziałem aby dzieci biesiadników żebrały.

    2. Na Osobowicach w tym roku, 1 listopada, między ok. 13.00-15.00 w ogóle nie widziałem biesiadników (osobników romskich tak, ale nie biesiadników), a żebrzących dzieciaków to nie widziałem nigdy, a już trochę lat po tej ziemi chodzę… Czy @Szyderca miał bezpośrednio takie doświadczenia?

    3. Ja na Osobowicach byłem i Cyganów było całe mnóstwo. Główne wejście od Osobowickiej, pierwsza alejka w prawo.
      Koledze @s. wierzę, bo z nagabywaniem cygańskich dzieci spotkałem się, a w tym roku siostry mojej teściowej były zaczepiane przez cyganiątka. Opowiadały o tym tego samego dnia, czyli 1 XI.
      RZ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *