Zmiana optyki

 Nie spodobało się cześci Czytelnikom Fana stwierdzenie w opisie meczu z Arką: „Gol naszego super ekstra zajebistego snajpera z Hiszpanii w sytuacji, w której gdyby nie strzelił, to mógłby się już pakować“
Pod artykułem wywiązała się dyskusja o zajebistości bądź kompletnym gamoństwie snajpera. Róże osoby przedstawiają różne argumenty udowadniając, że odpowiednio – to geniusz lub gamoń.
W redakcji też mamy wątpliwości, ale raczej skłaniamy się do gamonia z przebłyskami geniuszu. Natomiast jest podpowiedź dla wszystkich, którzy obruszyli się po wpisie, że gdyby nie strzelił w tej sytuacji w meczu z Arką, to powinien się pakować. Otóż spróbujcie zmienić optykę oceny tej sytuacji. Wyobraźcie sobie, że nasz Despacito jednak nie strzelił. Dostał tę piłkę na 8-9 metrze, do nogi, miał przed sobą bramkarza i 7-metrową bramkę i nie zdobył gola. Obojętnie – dał się dojść obrońcy, nie trafił w bramkę, nie trafił w piłkę, strzelił w bramkarza… bez znaczenia. Nie zdobył bramki w takiej sytuacji.
Wyobrażacie to sobie?
No do do czego by się nadawał?
Nie mówiąc już nic o ewentualnych konsekwencjach, bo gol na 2-0 padł w momencie, gdy od 10 minut Arka robiła z piłką co chciała w najbliższych okolicach pola karnego Śląska, co śmierdziało wyrównaniem.
Roman Zieliński, fot. gadzetomania.pl

https://sklepkibol.pl/pl/p/koszulka-T-shirt-smierc-wrogom-Ojczyzny-Slask-Wroclaw/109
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 19

  1. Tak na wesoło:
    Marcin Robak gra na pozycji Forward, ma 36 lat i 182cm wzrostu, waży 73kg.
    W obecnym klubie Widzew Łódź gra 4 sezon, w tym czasie rozegrał dla barw klubowych 10 meczów i strzelił 57 goli.

    W obecnym sezonie Marcin Robak strzelił 11 goli.
    0 goli w reprezentacji().
    W klubie strzelił 11 gole ( III liga polska zwana ligą drugą, Puchar Polski). Dla Marcin Robak w tym sezonie odnotował także 0 asysty, rozegrał 0 minut w sezonie, z czego 0 razy wychodził na boisko w podstawowym składzie.

    Marcin Robak średnio strzela 0 bramek na mecz w rozgrywkach klubowych.
    W poprzednim sezonie jego średnia wyniosła 0.5 bramek na mecz, łącznie w poprzednim sezonie strzelił 18 goli w 36 meczach klubowych.
    źródło: https://pl.fctables.com/pilkarze/marcin_robak-276748/

  2. St.Pauli : Frankfurt – Sobota strzelił pięknego gola z karnego, stadion skandował – Sobota ! Sobota ! W przerwie włączyłem, no i normalnie przepaść w poziomie gry i szybkości, co do meczu Widzew:Legia – wniosek jeden poLegła i każda inna drużyna z naszej ligi nie ma szans z Bundesliga 2, a co dopiero w LE lub LM. Smutne to, jak żałosny jest poziom ekstraklapy.

    1. Przecież „osiągnięcia” klubów naszej EK w rozgrywkach LE i LM na przestrzeni już wielu lat o czymś świadczą. Właśnie o poziomie rodzimej ligi, jak słusznie napisałeś. Tyle, że to truizm, bo wszyscy interesujący się tą dyscypliną w Polsce o tym wiedzą. Pytanie, co zrobić, żeby tę dramatyczną sytuację zmienić? To nie jest siatkówka, czy piłka ręczna, żeby zainwestować kilkanaście (-dziesiąt) baniek i wbić się na europejskie/światowe salony.

  3. Dla mnie przypadek „Despasito” jest nawet intrygujący, ponieważ 5 bramek w 13 meczach, przy czym rozegrał 66% czasu gry (772 minuty), przy możliwych 1170 minutach, to wg mnie nie jest zły wynik, ale dla mnie to i tak szok! Dlaczego? Koleś notorycznie przegrywa wszystkie siłowe i powietrzne pojedynki – jego liczby w tym aspekcie są wręcz tragiczne. Taktyka wszystkich trenerów drużyn przeciwnych, gdy widzą „Despasito” w pierwszym składzie? – pierwsze agresywne wejście przy pierwszej okazji i już gra maksymalnie asekuracyjnie.

    Wprawdzie strzelał bramki tylko w trzech meczach i niektóre były na farcie/miał szczęście to niech ten „poziom” czyli średnio bramka co 154 minuty (zatem, średnio co drugi mecz) niech ma, a ja będę zadowolony, ponieważ wiem, że jest to podróbka napastnika i więcej od niego nie możemy wymagać, niech czerpie maksymalnie z farta jakie otrzymuje od losu – niech w tym aspekcie ma statystykę na poziomie 100%

    Szkoda, że nie mamy rasowego napadziora. Może Marco Paixao namówiłby się na powrót? Marzenia

    Jeszcze zostawię kilka kamyczków co do offensywy, bo „Despasito” jest tylko jednym z wielu:
    1) Przemek Płacheta – 12 meczy (1 gol i asysta). Poza tym dużo wiatru, ale często powinien szybciej podać, a mniej głowa w dół i może uda się dribling.
    2) Robo Pich – 13 meczy (4 bramki, 2 asysty). Zważywszy, że dopiero z Arką wyszedł na swojej nominalnej pozycji, to wg mnie liczby ma zbliżone do ideału jak na Śląsk Wrocław. Myślę, że na koniec sezonu będzie liderem kwalifikacji kanadyjskiej w Śląsku
    3) Musonda – 10 meczy (1 asysta) – i chyba jedyna odkąd trafił do Śląska. Fajny, uśmiechnięty, zażartuje, daje na cele charytatywne, szybko biega na meczach i maratonach, ale tego chyba nie oczekujemy od niego
    4) Michał Chrapek – 11 meczy (1 gol i asysta) – podobnie jak Pich. Dopiero z Arką wyszedł wg mnie na swojej nominalnej pozycji, czyli na „10”. Niech tam zostanie, a myślę, że asysty się pojawią.
    5) Krzysiu Mączyński – 8 meczy (1 asysta). Mało grał i boje się o jego kolano
    6) Kuba Łabojko – 12 meczy (1 asysta). Dla mnie tytan pracy, który bronić będzie się ciężką pracą w środku pola, a nie liczbami asyst i goli.

    Podsumowując: Erik, to nie jedyny problem. Więcej w liczbach powinniśmy oczekiwać od Płachety, Chrapka (gdy zagra na nominalnej pozycji nr 10), Mąki, jak kolano da radę, o Musondzie już nie wspominam, bo chyba stracił u mnie wszystkie szanse. Zobaczymy jak po powrocie sprawdzi się Radecki. Jestem dobrej myśli i stawiam, że Śląsk na koniec 30 kolejki zajmie 5-6 miejsce

    Hej Śląsk!

    1. Tragedia.
      Z tą różnicą, że Lewandowski trafia jak karabin.
      A super hiper ekstra snajper nawet nie dochodzi do pozycji strzeleckich.

  4. Widziałem wiele tzw ,,patelni” z których wyszły piłkarskie jaja (w tym kilka Lewandowskiego, jeszcze w Dortmundzie). Sytuacja naszego el pistolero, do patelni nie należała. A bramka zaliczona, więc nie ma tematu.Gamoń, to może strzelić jedną, dwie, no może trzy bramki w sezonie (i ślepej kurze się trafi). Gość, który ma ich 5, w tym 3 w jednym meczu (całkiem niezłej urody), zasługuje na odrobinę wstrzemięźliwości w szarży po klawiaturze mistrzów słowa pisanego.

  5. To gamoń i jakby mnie nie przekonywać, to fakt jest taki – 5 goli w 13 meczach, ale strzelił w 3 meczach z 13 meczy. Strzelił, choć na zbliżeniach video dość wyraźnie widać, że niewiele brakło, aby nie opanował piki (uciekła mu i czarny obrońca ją musnął, co Exposito o dziwo pomogło ją odzyskać, a obrońca obawiając się karnego pozwolił mu strzelać), teraz w kolejnych 5 meczach będzie niewidoczny na boisku. Anegdota podana przez komentatora w transmisji tv brzmi – Exposito strzela w każdym meczu, gdy córka Lavicki jest na trybunach stadionu we Wrocławiu… – może dla dobra Exposito i Śląska powinna zamieszkać we Wrocławiu z Lavicką i dać jej pensję, jako „maskotce”, „amulet” naszego napastnika, to może uda się Sztylce go sprzedać. Teraz jeszcze poszukać „amuletu” dla Musondy i może spece od transferów zarobią na tych gwiazdach i uratują twarz.

    1. Liga trwa 37 kolejek. Jeśli zachowa proporcje, to na koniec sezonu będzie miał 13 goli. Zupełnie nieźle, jak na gościa, który trafił do ligi o zupełnie innej charakterystyce niż te, w których kopał dotychczas.
      Np. taki Flavio miał po pierwszych 13 meczach ligowych tylko 1 gola, a Marco 8 goli. Przy czym obaj mieli trochę łatwiejsze zadanie, bo i kolegów mieli na wyższym poziomie- Marco miał Kaźmierczaka i Milę za plecami, a Flavio Milę i Stevanovica. Exposito ma tylko jednego gościa o uznanej klasie- Mączyńskiego. Reszta jest albo na dorobku, albo już poza najlepszym okresem w życiu.

  6. Klub w rękach kibiców to niezbyt trafny pomysł. Zaraz zaczną się podziały i walka o władzę. Zobaczcie co dzieje się w Krakowie. Nowi właściciele już toczą bitwę między sobą o samodzielne rządzenie. A co dopiero kibice…

  7. Geniusz (geniusze) to byli bracia Paixao. Bez porównania do pana gamonia Exposito. Śmiem twierdzić, że w silniejszej jeszcze pilkarsko pierwszej lidze (poczatek lat dziewiećdziesiątych) Favio Marozzi (notabene pierwszy „stranieri“ w Polsce) był o wiele lepszym i skuteczniejszym napastnikiem niż Despasito.

    1. A na jakiej podstawie twierdzisz, że Marozzi był lepszy i skuteczniejszy? W 14 meczach w Śląsku strzelił 2 bramki… Faktycznie o wiele
      lepszy i skutecznejszy, ha, ha, ha.

  8. Myślę, że najbardziej kompententnym człowiekiem jest trener . Pan L. ma swoje ambicje. Trener na poziomie że może awansować do LE. Chcieć to mieć ale życie weryfikuje trenera . Co możemy zrobic ? Nic ! Czekać cierpliwie że jakaś k….. post komunistyczna kupi WKS ? Panowie . Mam propozycje . Sutryk p.i p. wypuść akcje zeby kibole wykupili i mieli wpływ na klub .Daje 10 tys £ od zaraz . Romek rób akcje . Akcja na wykupienie klubu przez kibiców .

    1. O Boże nie.
      To mogłoby się skończyć źle.
      Już Biała Gwiazda
      I (Misiek) Gazda,
      Rządzili klubem,
      Na jego zgubę.
      Nic nie pomogą homeopaty,
      Marzena wpadła w tarapaty.
      Miało być lepiej a nie gorzej,
      Tu nawet (0-7) nie pomoże.
      Dlatego my, kibice,Śląska.
      Niech nas usłyszy cała Polska:
      Do boju słodki WKSe
      Niech się po Polsce głośno niesie.
      Nie zaś ,,akcjonat” i dywidendy.
      To droga zła i myślo-błędy.

      Ha ha. Sorki za tę ludową twórczość i kilka rymów częstochowskich, ale tak mnie naszło w wieczór poniedziałkowy odpowiedzieć koledze WKS ,,mową wiązaną” Wszak śpiewać każdy może …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *