Jedenaście kontra pięć

 Jeśli ktoś myślał, że przejęcie przez Śląsk akcji zabranych Hanowi, Holanowskiemu i Nawarze (coś się w międzyczasie pozmieniało, ktoś jeszcze stał się posiadaczem części z tych akcji, ale nie wchodzimy w szczegóły) coś się zmieni w samej drużynie, to się grubo pomylił. Nie pomogło uchwalenie przez Radę Miasta dofinansowania klubu w kwocie trzech milionów. Jak się piłkarzom nie chciało biegać przed tymi wydarzeniami, tak się biegać nie chce dalej. Co było doskonale widoczne w trakcie spotkania z Rakowem Częstochowa rozegranym w poniedziałek w Bełchatowie.
Z tymi akcjami to hucpa jakich mało. Miasto odbiera akcje przedsiębiorcom, przede wszystkim Hanowi z Hascoleku, który jest istotnym graczem na rynku leków. Po co odbierane są akcje? Formalnie – aby oddać wiarygodnemu inwestorowi. Jak Han z Hacolekiem nie jest wiarygodnym inwestorem, to znaczy, że jak się nie znajdzie Hyundai lub Mercedes, to każdy będzie tak samo niewiarygodny.
Dobra, teraz na poważnie. Miasto odebrało akcje, bo Sutryk obiecał przed wyborami samorządowymi sprzed roku, że odda Śląsk w orbitę wpływów Schetyny. Teraz właśnie to sfinalizował, bo dotychczas co prawda wrócił prezes Schetyny – Waśniewski, lecz trzeba było to zrobić tak na 100%. WKS wpadł we władanie Schetyny dzięki miejskiej kasie.
Schetyna teraz dla Śląska nie będzie miał czasu. Ma poważniejsze sprawy na głowie. Ważą się jego losy w Platformie. Dla niego do stycznia nie ma rzeczy bardziej istotnych niż utrzymanie się w fotelu prezesa tej formacji politycznej.
Jakie ma to przełożenie na drużynę? W teorii nie powinno mieć żadnej.
Tymczasem w naszej marnej lidze na 40 godzin przed meczem Śląska z Arką sytuacja w tabeli jest taka, że Śląsk ma 6 punktów straty do lidera i 8 oczek przewagi nad strefą spadkową. Jeszcze wszystko się może wahnąć w jeną lub drugą stronę, lecz po ostatniej, czarnej serii hurraoptymistów jakoś ubyło.
Mecz z Arką jest ważny ze względu na skutki, jakie za sobą będzie niósł rezultat tej potyczki. Wygrana jeszcze może rozbudzić nadzieje, jeszcze może dać pozytywnego kopa. I przede wszystkim – da aż 11 punktów przewagi nad zespołem ze strefy spadkowej. Nad Arką, przez wielu typowaną jako jeden z poważniejszych kandydatów do degradacji.
Ewentualna porażka to zmniejszenie dystansu do potencjalnego spadkowicza do oczek pięciu.
Mecz Śląsk – Arka w niedzielę 27 października o godzinie 15:00.
RZ, AP, fot. Arka we Wrocławiu, grudzień 2016

Poniższy link nieprzypadkowy
https://sklepkibol.pl/pl/p/koszulka-Slask-Lechia-przyjazn/195
Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 4

    1. Inwalidzi wygrają 3 mecze i będzie 15 tysięcy. A jak przegrają 3 i przyjedzie Legia to może i 20 tysięcy. Tak to już jest

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *