Wściekły z radości

 Wybory za nami. Najważniejsze postanowienia wynikające z ich wyników:
PiS samodzielnie będzie rządził dalej. Ale będą to rządy słabsze niż w poprzedniej kadencji, gdyż w Senacie większości już PiS nie posiada.
Najsilniejszą partią opozycyjną będzie spościzna po PO, czyli PO+resztki .Nowoczesnej.
Ponownie w Sejmie pojawili się czerwoni. Połączone siły starych komuchów z młodymi neomarksistami oraz z pedrylami.
Konfederacja dostała się do Sejmu.
Kukiz uratował d…ska PSL-owi.

Teraz komentarze. Kolejność nie uwzględnia ważności tematów, lecz jest wybitnie ideologiczna.
– Konfederacja przebiła sufit i znalazłą się w Sejmie i to mimo naprawdę wysokiej frekwencji. Prawie 1 milion 250 tysięcy głosów mimo totalnego zamilczenia w mediach głównego nurtu świadczy, że potencjał jest. Propagandziści od ruskich onuc mają teraz olbrzymi ból zadów.
– PiS wygrał, ale to takie zwycięstwo pyrrusowe. Liczba posłów w Sejmie – w zasadzie ta sama. Natomiast stracona większość w Senacie na pewno im działań nie ułatwi. Spodziewana reakcja – PiS będzie chciał podkupić paru senatorów z innych klubów poselskich. Znając Kaczyńskiego – działania się już rozpoczęły.
Na zewnątrz PiS tryumfuje mówiąc o 8 milionach głosów, ale z informacji docierających z kręgów pisowskich wynika, że naczelnik się wręcz wściekł.
– Pedały w Sejmie to największa porażka polskiego społeczeństwa. Niestety, polityka informacyjna obecnie rządzących doprowadziła do reaktywacji SLD oraz wypromowania bolszewii z Razem. Kaczyński sam się zaplątał we własne intrygi. Wspieranie SLD miało osłabić bandę Schetyny. Tak, osłabiło. Ale spowodowało reaktywację znacznie gorszej hydry. Wyszło na to, że dla Kaczyńśkiego interes partyjny PiS jest ważniejszy, niż interes Polski.
Pedały teraz będą miały bardzo silne oparcie parlamentarne. Były 4 lata na zlikwidowanie wpływów pedryli na polską politykę, okazało się, że rządzący taką likwidacją nie są zainteresowani. No to będziemy mieli kolejne 4 lata pedalskiej inwazji na polskie miasta.
– Największym przegranym wyborów jest Grzegorz Schetyna i jego rozpadająca się Platforma. Typowa partia władzy przy braku władzy staje się bezużyteczna dla osób pragmatycznych, wspierających ją. Po 4 latach czekania na nowe kontrakty ze strony władz, ci, którzy liczyli na powrót PO, chyba następnych 4 lat czekać już nie będą. Żyć trzeba, więc zacznie się podlizywanie PiS-owi, by tylko jakiś kontrakcik wyhaczyć. W samej PO już zaczęły się walki, wielu uważa, że Schetyna się nie sprawdził. Ale znając Schetynę, on może PO nawet utopić, ale to on musi stać na czele partii, choćby po trupach. A nich się gryzą.
– Kukiz wyszedł na politycznego pajaca. Przez 4 najbliższe lata będzie posłem, posłem bez żadnego wpływu na rzeczywistość. Pewnie po kilku miesiącach wystąpi z PSL-u, bo to nerwus, do tego polityczny naiwniak, ale żadnej przyszłości politycznej Kukiz juz nie ma.
Gdyby po 4 latach z uwagi na brak wybudowanego zaplecza, zrezygnował z udziału w wyborach, z czasem zostałby osobą legendarną. Muzykiem, który rozbujał polską politykę. Teraz już na zawsze stał się politycznym pośmiewiskiem.
– PSL utrzymał się przy żłobie i to dla nas jest największa niespodzianka wyborów.
Oraz nauczka dla wszystkich. PSL ma rozudowane struktury, jest to najliczniejsza w Polsce partia. Jak widać ma ta liczebność przełożenie na wyborczy wynik. Na pewno udało się im wykorzystać Kukiza, udało się też odciąć od pedalskich decyzji z maja tego roku. Są wciąż w Sejmie… ciekawe po co, bowiem politycznie nic innego nie oferują niż inne partie znajdujące się w parlamencie.

Sumując – PiS-owi będzie znacznie trudniej robić cokowiek niż przez ostatnie 4 lata. Zamiast bezideowej opozycji Schetyny będą mieć opozycję ideologiczną lewacką i równie ideologiczną z prawej strony sceny politycznej. PiS będzie musiał się przestać ślizgać po tematach i zająć stanowisko wobec takich tematów jak aborcja na życzenie czy małżeństwa pedalskie (postulaty pedryli) oraz ustawa 447, dekomunizacja, obniżka podatków, repolonizacja mediów, korekta polityki zagranicznej (postulaty Konfederacji).
Daje to PiS-owi także pewien bonus. Wystarczy, że pokażą pedała z piórkiem w zadzie mówiąc „my takiej Polski nie chcemy“ i zostaje im wierzyć w to, że wmówią ciemnemu ludowi, iż mówią to na serio i że przez 4 poprzednie lata te pedały się nie wyhodowały.
Będą też pokazywać ostre wypowiedzi ekipy Konfederacji, twierdząc, że „oni dążą do wojny“.
Roman Zieliński, fot. doRzeczy.pl, muzyka.interia.pl,

Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 21

  1. Złośliwi twierdzą, że w nowym sejmie podział jest obecnie bardzo prosty: po jednej stronie komuniści: ukryci, wierzący, świeccy, laiccy i neo (w rycie Marksa, Gramsciego i Spinellego oraz w nurcie socjalnego rozdawnictwa), po drugiej, prawicowej, tylko Konfederacja.

  2. Ponawiam pod dyskusję pytanie – Czy sądzicie, że pozew w trybie wyborczym i nie wykonanie wyroku sądu, a w konsekwencji unieważnienie wyborów i ich ponowne zorganizowanie (koszty, koszty, koszty…) są według Was możliwe…potrzebne…korzystne (zwłaszcza dla Konfederacji, bo mogą chyba przynieść korzyść tylko POPiS, gdy ich elektorat się zmobilizuje)…?

    1. Nik nie unieważni wyborów. I tyle w temacie. Natomiast akcja rozkręcania dymu jest bardzo dobra. A najzabawniejsze jest, że Antypis nie wie z jakiego klucza ćwierkać na ten temat. Zresztą ogólne podejście do Konfederacji jest bardzo ciekawe. Nawet na lewackich portalach pojawiają się teraz arytuły z zupełnie inną narracją niż jeszcze parę miesięcy i tygodni temu. okazuje się, że wczorajsi faszyści i oszołomy to całkiem rozsądni goście. A nawet ze znienawidzonym Korwinem nie jadą w tym samym tonie co przez ostatnie 30 lat

  3. Zwyciężył w tych wyborach Kurski ze swymi trzema kanałami tuby propagandowej za wspólne pieniądze oraz Kurski z jednym dziennikiem i jednym z poczytniejszych portali internetowych. Przed tym pierwszym klęka prezes w podziękowaniach a przed drugim kolorowa gawiedź.
    Grzesio kariery w polityce już raczej nie zrobi. JKM wprowadzi koloryt pokroju jurnego Stefana czy grubej Krychy ale przynajmniej w innym zabarwieniu. Będzie wesoło tak bardzo, że do 2023 ten cyrk raczej nie dociągnie.

  4. Chyba jeszcze nigdy skład parlamentu tak dobrze nie odzwierciedlał naszego społeczeństwa i to jest bardzo, bardzo smutne, ale jednoczesne to jest triumf tego dziwnego systemu.

  5. Urwa! Co za podejście! Żeby im nie wyszło, żeby im nie wyszło, żeby im nie wyszło.
    Wróci PO z SLD i wtedy będzie się działo , tylko ile jeszcze nasza Ojczyzna Polska to wytrzyma?
    Aż boję się myśleć bo wychowuję dzieci w duchu polskości i patriotyzmu.
    Ech!

    1. Widzę, że frustracja prezesa/ naczelnika/ wodza ma swoje przełożenie na mu wiernopoddańczych.
      Tego już nie zmienisz. Szkoda nerwów.

    2. Tu kolego nie trzeba zaklinać rzeczywistości. No z Banasiami nie wyjdzie. A reszta nie lepsza, kwestia tylko skali i stanowiska.

    3. To nie frustracja ale zawód. Piszecie dużo o Wyklętych ale chyba dla reklamy. Bo robiąc zamęt w sejmie Konfederacja nie bedzie sprzyjać Polsce a bardziej szkodzić a wyklęci tego nie chcieli.
      Nie ma tu poco zagladać.

    4. Szczerze mówiąc – skoro wyciągasz takie wnioski, to znaczy, że… mówiąc delikatnie… masz bardzo szeroki wachlarz skojarzeń. Tak szeroki, że tylko w specyficznych miejscach potrafią to docenić.
      RZ

  6. Jestem bardzo ,,zadowolony” ze zwycięstwa Polskiej Instytucji Socjalistycznej (w skrócie PIS). Teraz będzie czas na spełnienie szeregu obiecanek wyborczych – jedna ze śmieszniejszych, to obietnica : 100 obwodnic miejskich – śmieszna nie ze względu na potrzebę tych obwodnic, ale ze względu na to, że pachnie socjalizmem (wydobycie
    milinów ton żelaza, betonu, rudy miedzi etc), w którym się wychował pan prezes i śmieszna ze względu na wcześniejsze niespełnione deklaracje, jak: 100 tyś mieszkań, miliona aut elektrycznych czy 22 mostów – na socjalizm czystej wody, ciekawe jaki to plan – ,,pięciolatka”,
    Zwycięski PiSie, autostrady, obwodnice, mosty, mieszkania i co tam jeszcze chcecie, nie wybudują się od samego gadania, trzeba się po prostu wziąć do roboty. A tak na prawdę, to PiSowi, tak na szybko, najlepiej wychodziło uchwalanie bubli legislacyjnych w 10 godzin. Ale i to się skończy, bo Izba ,,Zadumy” będzie mogła blokować przez 30 dni co ,,lepsze” propozycje. Ba, będzie mogła grillować przez te 30 dni taką ustawę, gdzie ludzie nie będą zaskoczeni nad ranem nowym uregulowaniem prawnym, ale przez miesiąc coś się o nowym projekcie dowiedzą (no chyba, że opozycja wpadnie w podobną Kałużę jak na Śląsku rok temu). Będzie ciekawie nie tylko ze względu na obietnice socjalne, ale również ze względu na nową przewodniczącą komisji europejskiej. Otóż poparta przez PiS Niemka, jedną z pierwszych inicjatyw tej pani, będzie przyjrzenie się mediom publicznym w Polsce (gdzie przymiotnik publiczny – w tym przypadku, bardziej niż powszechność i zbiorowość i społeczeństwo, kojarzy się z najstarszym zawodem świata). Oczywiście czekam również na reakcję wyborców PiS po uwolnieniu cen energii w przyszłym roku.

  7. Ciekaw jestem komentarza ancymona, który 2 dni przed wyborami napisał, ze z Korwinem nikt nigdy nie wejdzie do sejmiu. A pan Janusz udowodnił, że nie wolno się poddawać i do 27 razy sztuka.

  8. Trochę nie poszło i teraz może trudniej będzie realizować 447.
    Ale sejm będzie wesoły. Zwłaszcza gdy panna Klaudia natknie się na Korwina lub Brauna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *