Afryka dzika

 896 kibiców Pogoni odnotowano we Wrocławiu na meczu dwóch liderujących drużyn.
Już przed meczem było wiadomo, że popisu wirtuozerii w tym spotkaniu nie będzie. Skąd? Z prognozy pogody. Ponad 30 stopni, w słońcu ponad 40, na stadionie osłoniętym od wiatru… Można było stawiać w której minucie piłkarze oklapną z sił.
Czarny to naszym ulubieńcem nie jest, ale kto miał biegać w afrykańskiej pogodzie jak nie Murzyn? Zatem patrzyliśmy na Murzyna z nadzieją, że będzie robił to, co potrafi, czyli biegał. I już wydawało się, że to strzał w 10, bo akcja z 3 minuty, gdy Murzyn nie tylko wyprzedził obrońcę Pogoni, ale jeszcze celnie podał…
Po kwadransie Murzyn wtopił się w resztę zespołu. A bieganie reszcie ekipy sprawiało spore trudności. Niestety gotowanie mózgów wpłynęło również myślenie, czego dowody mieliśmy przy obu bramkach Buksy. Pierwsza – na szczęście słusznie nieuznana – wynikała z fatalnego błędu Putnocky-ego, który podał piłkę rywalowi, druga to totalna olewka trzech graczy znajdujących się w pobliżu Buksy, gdy ten wywalczył sobie futbolówkę.
W II połowie mecz nabrał rumieńców dopiero po zejściu innego naszego asa – Exposito. No, może słońce wówczas zaczęło mniej przypiekać.
Sumując Czarną Perłę – za tą jedną, jedyną akcję ma dziś u nas rozgrzeszenie za cały mecz.

Na trybunach – hasło odnoszące się według jaj autorów do rocznicy wybuchu II WŚ, „Nim Hitler runie – śmierć komunie”. Na sektorze D biało – czerwona kartoniada. Pogoń z transparentem „Spalone wsie, zniszczone miasta i miliony zamordowanych. Niemieccy zbrodniarze, Polacy wam nie zapomną 1939-1945”. Zarówno Śląsk jak i Pogoń z flagowiskiem.
Remis 1-1 spowodował, że Śląsk utrzyma pozycję lidera, ale ten rezultat nie został przyjęty na trybunach z entuzjazmem. Apetyty przed pojedynkiem były o wiele większe, pełne tym razem trybuny nie wzięły się znikąd.
red, RZ, G-K, AP, Janek, AX, BZ, BK, fot FAF, TT, SO NI-FO

Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 48

  1. Nieśmiało proponuję wprowadzenie nowej zasady na Fan Śląsk. Czy można ograniczyć ilość znaków w komentarzach? Jestem inżynierem i przerażają mnie niektóre eseje do których przeczytania potrzeba dwa piwa i paczkę chipsów.

    1. Jesteś wolnym człowiekiem. Pomiń eseje, skup się na jedno- dwuzdanowych wpisach. Zaoszczędzisz kasę i odciążysz wątrobę.

  2. @W18
    1. Albom lewak albom entuzjasta rodziny w kościele, na zdrowy rozum, to zbiory rozłączne.
    2. Nic nie poradzę na to, że masz mentalny kłopot z obrazem świata, tego świata. Gdybyś nie miał, to powinieneś piać z zachwytu, wszak twoi faworyci są u władzy już cztery lata, mają wszystko: prezydenta, marszałka sejmu, senatu, drugiego premiera, większość parlamentarną, szefa NBP, KNF, Trybunału Konstytucyjnego, coraz więcej sędziów mianowanych przez Ziobrę i Bóg wie czego jeszcze nie mają. Ale nie, to jeszcze nie to. Za mało PiSu w PiSie, za dużo tęczy na niebie (I ziemi), hordy lewaków, czarni ludzie, śniadzi ludzie, napoje gazowane, hot dogi, modern futbol i na dodatek 25 tyś na stadionie. No po prostu dramat.
    Tak, @W18, świat nie jest idealny. I nie skrojony dokładnie na miarę twoich marzeń, pragnień i idei. Ale pociechą niech będzie dla ciebie fakt, że nie jesteś sam.
    Pomyśl, co musi odczuwać skrajny katol, albo jego uduchowiona wersja, przebywając w świątyni, w której część wiernych przyszła popatrzeć na fajne laski, na ubiór sąsiada, dlatego, że tak wypada, żeby nie drażnić starszych, a przy tym ma świadomość (rzeczony katol), że część wiernych zasiadających do Stołu Bożego jest tego niegodna. Nie może się taki skupić na donośnym śpiewie i żarliwej modlitwie.
    Albo zapalony meloman i koneser twórczości Bacha, Chopina czy innego Debussego.
    Siedzi taki w NFM słucha i próbuje kontemplować ,,Pasję wg św Mateusza”, albo ,,Popołudnie Fauna” czy inny mazurek e-moll i wątroba mu się przewraca, no żółć go zalewa, bo gmach Filharmonii Wrocławskiej wypełniony jest pozerami, beztalenciami, picerami i kabotynami.
    Dlatego rodzina na meczu, zbłąkany przedstawiciel Czarnego Lądu, młodzieniec z torebeczką ,,pederastką”, słonecznik a nawet napój gazowany, to nie jest największe zło tego świata. I przy odpowiednim zdystansowaniu można żyć obok tego, a nawet współegzystować, nie mówiąc o tym, że pod pewnymi względami (frekwencja) czerpać z tego radość.

  3. @zygmunt70,przewiduję że nie złapałeś sensu mojego wpisu. Zdaje sobie sprawę z tego,że ilość kibiców na trybunach istotnie wpływa na wizerunek klubu oraz wpływ gotówki do klubowej kasy. Życzę Śląskowi samych zwycięstw i mistrzostwa. Napisałem,że wolę 10000 widzów na trybunach bo naturalnie przyjemniej oglądać mecz w towarzystwie które wie o co biega na trybunach niż tłumaczyć jankom,że na naszym sektorze numer miejsca na bilecie nie ma znaczenia i dlaczego mecz ogląda się na stojąco(zasłania). Oczywiście musimy z tym żyć,próbować edukować i tyle. Tak samo jest z wyjazdami. Fajnie to wygląda jak na sektorze gości bawi się 1000 osób,jednak dla fanatyka lepszy będzie wyjazd w trzy stówki ogarniętego towarzystwa. Na koniec tylko dorzucę,że chętnie bym oglądał na żywo mecze rezerw,tyle że do Wrocławia mam 200 kilometrów i jest to dla mnie zbyt duże wyzwanie,tym bardziej że prócz wyjazdów na Śląsk zdarza się wspomagać zgody.

  4. Oleńka Billewiczówna z Potopu Henryka Sienkiewicza …..wyznałaby Ci pewnie: ” Johny ran Twych niegodnam całować” Zasłużony jesteś jak nikt inny. Nie przystoi mi zatem z Toba polemizować bo jam się wszak wychowywał w innym wymiarze, Ciuchy z pewexu, banany, pomarańcze i Snickersy na śniadanie do szkoły (prywatnej oczywiście), po mieście woził mnie szofer ojca…… Bentleyem…. a na wyjazdy dolatywałem helikopterem, do Monachium oczywiście bo Polska I liga to mnie nie kręciła.
    Zanim wpadniesz w kolejną histerię zastanów się dlaczego Jesteś @Johny 88….?
    I który z nieżyjących ziomali „sprzedałby mi lepę… na odmulenie” za to, że obcy jest mi angielski, Hiszpański czy Francuzki Modern futbol z kolorowymi piłkarzami i kolorowymi trybunami…. Pomyśl i odpowiedz ?
    Aha…. transparent z „Hitlerem co ma runąć po komunie” trochę nie na temat bo to malowanki z murów warszawskich lat 1944-1945 a nie 1939
    @CICHB Alternatywa dla Niemiec tez ma na swoich transparentach swastykę wrzucaną do kosza a jest naziolska… w tamtym tygodniu w Niemczech były wybory i AfD prawie po 30% głosów podostawała w kilku landach…więc za jakieś 15-20 lat będziemy mieli problem. W naszym interesie jest to, żeby po muzlimach zajęli się Francą a nie nami

  5. Widzisz @Umberto…. jesteś świetnym analitykiem… i lewakiem przy okazji. Pomijam to, że Roman wywalił 3/4 mojego wpisu ale powinieneś się domyśleć bo powtarzające się często wyrazy i styl świadczą o szybkiej korekcie i wrzucaniu poprawionej, nie zawsze logicznej wersji. Tobie @Umberto marzy się modern futbol… czyli rodzina, która po mszy w kościele idzie na mecz bo nasi graja…. jedzą hotdogi, frytki, kupują balona a najmłodszy z nich zjeżdża z dmuchanej zabawki, gdzie mama robi mu zdjęcie…. potem bez zagłębiania w szczegóły trzeba wytrzymać (bo się zapłaciło trzy dychy za rodzinę) pieeeerwszą połowę…. jak wydaje się, ze się kończy to później przerwa…….. dłuuuga…. i problem oglądać Quiz spikera czy pójść się odlać…. wraaacają, szuuuuukają, przepuchają się jęęęęęczą, wzywaja ochrone bo ktoś ich podsiadł ( mimo tego, że obok 20 miejsc wolnych), rozlewaja napoje , dłubiaą słonecznik… i cieeeeerpią….bo znowu 45 minuuut…. a potem sędzia świnia dolicza jeszcze trzy minuty….. mistrzem siwta był jeden gość co tyłem siedział do boiska bo słońce go raziło….Oglądałeś kiedyś taka bajkę ” Hotel Transylwania”…? aaalbo „Rodzina Adamsów”… tak wyglądała trybuna „C” i „A” pewnie też….!
    Jakiś typ chciał sprawdzać „puszkowego” czy ma pozwolenie na zbiórkę publiczną” hahahahaha……..Hordy lewaków z torbami LGBT….Koszulkami z NBA i NHL…. człowieku Ty wiesz co ty opowiadasz. Konsumenci, którzy wybrali mecz choć przecież mogli isc do galerii kupic w niedziele pare niepotrzebnych rzeczy w sklepie IKEA i zjeśc pulpety, pire ziemniacxzane i szparahgi zapijajac jabłkowa woda gazowana z puszki…. Według Ciebie to bohaterowie weekendu bo wybrali upał na trybunach zamiast zakupów w klimatyzowanej galerii. Wstajesz obracasz się…. patrzysz po trybunie… 60% czyta gazety, samrtfony lub zajętych jest wszystkim tylko nie meczem. Brawo @Umberto ! 100% Modern Futbol. Nakupić kolorowych Jak PSG i sprzedawać ludziom newsy… pod tytułem ” Na kogo się obraził Neymar w szatni”….? jak Legia i zapełniać stadion tymi co na Sutryka głosowali i wychowują bezstresowo dzieci… w tolerancji dla Gejów, Lesbijek, Trans, homo, zoo i nekro…. Dla tych dodatkowych 15 tysięcy nie byłoby znaczenia czy gra Śląsk czy TVN Vs Owsiakowa Orkiestra Świątecznej Pomocy…wspierana przez Martę Lempart i Sutryka…
    a piłkarze mieliby tęczowe opaski…
    a stadion jak Alianz Arena w Monachium byłby podświetlony na tęczowo
    Nie minie rok @Umberto jak Sutryk będzie herb Śląska (jak godło narodowe, serce miłosierdzia i Matkę Boska Częstochowską) w tęczowych barwach pokazywał.
    Każdy z dodatkowych 15 tysięcy bez mrugnięcia okiem rozwiesił by transparent „Welcome refugees”… albo razem z Dupkiewiczem świętował powstanie Izraela.
    ” To ludzie nie warci nic….”

  6. Frekwencja nareszcie na wysokim poziomie, ale pozostaje obawa, na ile trwałe pozostanie zainteresowanie tych wszystkich sezonowców, pikników, itp., czy 1-2 słabsze mecze nie spowodują, że na kolejnych meczach trybuny w mgnieniu oka opustoszeją.
    Wszystkim (przynajmniej na pewno większości) zależy na tym, żeby „zatrzymać” na stadionie tego typu widzów, dlatego też aż prosiło się, żeby właśnie w tym meczu pojawiła się oprawa, która zawsze stanowi dla tej części „ludu” oprócz chleba z kiełbasą dodatkowy element całych „igrzysk”.

    1. Proste. Zainteresowanie będzie trwałe wprost do trwałości formy Ślaska i związanej z nią wynikami i pozycją w tabeli.

  7. Po wpisie @W18 ręce opadają. Pokazuje to, że kolega udziela się na tym forum tylko ze względu na treści polityczne (z czego nie robię mu zarzutu), a o sportowych kwestiach ma blade pojęcie (jeżeli tak, to lepiej zmilczeć niż się ośmieszać), albo przeciwnie, jest tak zwichrowany kibicowsko, że wynik, dobro klubu (kasa z biletów), wizerunek (frekwencja) są dla niego nieistotne. Z gościem, dla którego wygoda na meczu + przebywanie na nim 3-5 tyś fanatyków jest ważniejsze i stawiane ponad wynik sportowy ukochanego Klubu, jego kasę, wizerunek – trudno dyskutować, brak stycznych.Jeszcze wierzę, że kolega zrobił prowokację, albo browar + słoneczko mocno wpłynęło na jego kontakt ze światem. Jeżeli jednak był to szczery wpis, to skupię się na jednym elemencie (o szeregu innych raczył słusznie napomknąć @Johnny88). Rywalizacja sportowa polega na konfrontowaniu się z przeciwnikiem i próbie pokonania go. Zakładając, że jesteś kibicem najpopularniejszej dyscypliny świata, a twoja drużyna ma dobrą passę, to podobnych do ciebie, chcących odwiedzić stadion, będzie więcej. I rada, jeżeli stanowi to dla ciebie problem, dyskomfort to na ten moment przenieś się na III ligowe rezerwy na Oporowską i pojaw się na meczach I drużyny w grudniu albo w lutym, będzie zapewne więcej miejsca, i obędzie się bez przepychanek.
    A na poważnie, wczoraj, przy 25 tyś, nasz Stadion nareszcie wyglądał godnie, młyn, na reszcie wyglądał godnie, doping także bez bardzo ok. I tu nie zgadzam się z krytykami. Może jak ktoś siedział na sektorze przylegającym do X, to słyszał Pogoń, u mnie ,,na lewym skrzydle” Oporowskiej, to tylko niewyraźnie pomruki Paprykarzy z pojedynczymi, w miarę słyszalnymi, wokalami przyjezdnych. Nie zgadzam się również, że wysoka frekwencja na B nie idzie w parze z decybelami emitowanymi przez tę trybunę. Może nie jeden do jednego, ale to co innego niż przy 2 tyś. Bo nawet rodziny z dziećmi podrywały się do dopingu i gromko skandowały (sam byłem z młodszym swoim małolatem, to wiem). Ci ludzie nie są zupełnie przypadkowi. Wszak poubierani w barwy Śląska, znający nasze przyśpiewki, fajnie reagujący na wydarzenia na boisku, ale i w gnieździe Niemniej gniazdowy przy dużej frekwencji, a zatem większej obecności niekumatych na B i w ogóle na stadionie, powinien okazać więcej wrażliwości (mniej bluzgów, no bo co ja mam powiedzieć swojemu 6 latkowi jak zbyt często jedzie: jazda z kur..ami, albo inne kwiatki?) i więcej czucia (przy,,tańczymy labada małego walczyka” szczególnie rodziny poderwały się na maksa – chodzi o repertuar lżejszy, który wkręci na dobre całą Oporowską, a to się da zrobić, na pewno nie przez częste bluzgi).
    Generalnie goście piłkarsko nieco lepsi, dlatego cieszę się z punktu, cieszę się chwilą i naszym liderowaniem. Gra trochę zachowawcza z naszej strony z małą liczbą klarownych okazji strzeleckich. No ale ten upał, a poza tym nie zawsze będziemy mieli dzień konia. Zbudowany jestem frekwencją. W przypadku dobrego wyniku w Zabrzu, na mecz z Lubinem też powinno być dobrze.Po przerwie na Repę, dojdzie do siebie Płacheta, może obaj nowi Bałkańcy też wniosą trochę ognia do ofensywy, zatem jestem dobrej myśli i wbrew malkontentom dmucham w balonik oczekiwań i wiary w mój kochany Klub. Dodatkowo, to pierwszy w pełni świadomy kibicowsko sezon mojego najmłodszego na stadionie Wrocław (cała ,,zerówka” już zna przyśpiewki Śląskowe – ha ha). Zatem musi być dobrze, a nawet bardzo dobrze.

    1. Przy 20 tyś sprzedanych biletach, kiedyś Waśniewski i ci od stadionu udzielili takiej odpowiedzi przy jakimś wywiadzie dla Gazety Wrocławskiej.

    2. johnny88- sorry,ale piszesz bzdury,że dopiero przy 20 tys. publice Śląsk wychodzi na organizacji meczu na zero.
      Na zero mecz wychodzi przy publice 7-8 tys.,tak więc wszystkie mecze w tym sezonie były finansowo na plus dla Śląska.
      Z tym 20 tys to było przy starej umowie,że spółka stadionowa zarabiała w momencie gdy frekwencja przekroczyła 20 tys.

    3. @Marek od razu „piszesz bzdury” do @Johnnego. Jak posiadłeś aktualną wiedzę, to skoryguj, grzecznie nadmień, że kolega się myli, ponieważ stara umowa została aneksowana czy też zastąpiona inną a nie od razu z krzywym tekstem do „starego” forumowicza. Wystarczająco słownego syfu wokół, żebyśmy sami siebie nie szanowali.

  8. Mam propozycję dla wszystkich, którzy narzekają na tłumy, na tych, co nic nie kumają, a tylko śmiali wydać swoje pieniądze na bilety, z których zysk wpłynął do kasy klubu – proponuję niech każdy kupi zamiast 1, to 3 bilety, wtedy będzie mógł wygodnie oglądać mecz leżąc na trzech krzesełkach i popijając browar, a jednocześnie będzie sprzedanych 30 tys biletów i klub pokryje koszty wynajmu stadionu, a nawet zarobi – bo przecież jesteście kumaci i wiecie o co chodzi, bez kasy nie ma Śląska Wrocław (no chyba, że w okręgówce, albo jak się zrzucicie na sprzęt, stroje, wypłaty zawodników itd.). Jak tu niektórych wypowiedzi czytam, to autentycznie po ponad 35 latach ze Śląskiem dochodzę do wniosku, że albo to piszą nietrzeźwi, albo słońce zaszkodziło, albo poczekać muszę, aż znów gimbusy zaczną szkołę i modlić się, by tam nauczono ich choć czasem pisać w języku ojczystym oraz używać mózgu nie tylko do zamulenia się. Jeden z drugim „kumatych młodzieńców”, czy wiecie ile razy wybiegaliśmy na murawę po barwy przeciwnika i po to by przerwać – wygrać mecz walkowerem, gdy naszym nie szło ? Nie wiecie, bo ogólnie mało wiecie i mało myślicie co jest dobre i co robić dobrego dla Ukochanego Śląska Wrocław. Fakt my rozrabialiśmy, nie tylko w pociągach, na dworcach, ale zawsze działaliśmy w obronie klubu, dla jego dobra, rozwoju i myśleliśmy, marzyliśmy o 20, 20 tys. gardeł, które w euforii krzyczałyby – Śląsk, Śląsk, Śląsk…WKS !!!

  9. A ja mam pretensje do główno dowodzących młynem. Jak można nie spróbować wciągnąć do śpiewania tylu tysięcy gardeł. Gdzie zaśpiew „Nasz Śląsk Wrocław…”, który to fantastycznie wychodził na Oporowskiej. Gdzie druga strona odpowiada. Dzisiaj paprykarze powinni być niesłyszalni! Może część „uczestników dzisiejszego wydarzenia (meczu)” stwierdziłoby, że jest super i częściej zaglądaliby na stadion. Samymi fanatykami trybuny się nie zapełnią.

  10. Ja to mam nadzieję, że teraz Śląsk dostanie ze trzy razy po 2:0 i trochę sytuacja się zluźni…. To jest jakiś cyrk w ogóle… Przepychanie na sektorach… jakieś wynalazki, instagramowcy, banda dziwaków różnej maści… korki na mieście, zamknięte parkingi… jakieś panny śledzące smartfony z tęczowymi torbami….bez kompletnego zainteresowania meczem, dziwadła w koszulkach LGBT. Nie chcę dla „Śląska Mistrza ani Pucharów jak całe miasto…” wolałem mecz z Pogonią jak pizgało w listopadzie i było 2,5 tysiąca a nie Klara 37 stopni i 25 tysięcy z czego 15 tysięcy dziwaków.

    1. Trafiłeś w dychę. Podnieta frekwencją,pełne trybuny,dla fanatyka to koszmar. Też wolę mecze gdzie na trybunach jest 10 tys. widzów,którzy wiedzą o co chodzi niż taki cyrk jak dziś(nie zgłębiając szczegółów).

    2. @W18 Chyba wciąż nie wytrzeźwiałeś.
      Jestem ze Śląskiem od ponad 35 lat i chcę istnienia tego klubu i to w chwale. Twoje podejście to wysłanie Śląska Wrocław w niebyt. Kto da na utrzymanie klubu, który tuła się w dole tabeli i walczy o utrzymanie, aż w końcu spadnie – miasto ? sponsorzy ? Chcesz luzu, napier…lanki 3 ligowej, zapraszam na mecze do zespołów – kopaniny 3 i 4 ligowej, tam walniesz jabola, wyrwiesz sztachetę z płotu i będziesz miał luz na trybunie, a i nie będziesz się musiał koncentrować na grze, że w Śląsku z IV ligi będą transfery na odpowiednik poziomie – adekwatnym do tej ligi. Przez długi czas przemierzałem ze Śląskiem niższe ligi i nigdy więcej Mojej Ukochanej Drużyny w takich zadupiach, Mój Ukochany Klub zasługuje na grę w LM i LE, na kiboli, którzy robią doping na pełnej k… na stadionie Etihad Stadium, Signal Iduna Park, a nawet Parc des Princes. Śląsk Wrocław zasługuje na 30-40 tys. na trybunach. Ja nie miałem problemów z kolejkami, ani z ludźmi przepychającymi się, na B byłem 1,5 godziny wcześniej, przywitałem się z ziomkami i wypiłem browar, a potem 90 minut zdzierałem gardło za Śląsk Wrocław (mimo prawie 50 dych na karku). Każdy sukces mojego klubu, jest moim sukcesem, jego niepowodzenia są moimi niepowodzeniami – od kołyski, aż po grób tylko jeden, jedyny klub. Z fanatyczną miłością i wiarą w zwycięstwa, pełny stadion, puchary mistrzowskie i wreszcie zarządzaniem na poziomie, na jaki zasługuje Śląsk Wrocław. Nikt mi nie zabierze euforii z 2012 w ostatniej minucie meczu z Wisłą, nikt mi nie zabierze przygód w LE i tej frajdy dzikiej, gdy wraz z Celebanem i resztą śpiewaliśmy – gdzie jest twoje berło, berło i korona Legio p… – Każdy mecz to dla mnie święto, dla mojego syna, dla moich wnuków i znajomych, których mimo różnych ich ocen zarażam miłością do Śląska Wrocław. Dlatego raz jeszcze przeczytaj co napisałeś, a potem puknij się w głowę. Po tym wpisie, jaki tu zamieściłeś nie masz prawa narzekać już na grę jakiegokolwiek zawodnika, na braki w sklepiku i w ogóle na nic, bo dla ciebie wystarczy mizerota, luz na trybunie, mecze walenia w h..a i w cieniu IV ligi na stadionie 3 tys. pozorowanie. Więc zapytam – co zrobiłeś dla Śląska ? Narzekasz na niewygodę pełnych trybun, to zapewne du.ę też nie ruszysz na wyjazdy, gdzie przez 17 godzin kombinowanym transportem dostawaliśmy się na, by przez 90 minut być zawsze tam, gdzie Nasz Śląsk Wrocław grał, w czasach kiedy – znała nas i szanowała cała Polska, bo za Śląsk, za WKS szliśmy, aż po życia kres. Czy wiesz ilu z nas, którzy są już i dopingują z Trybuny Niebo marzyło o Śląsku w koronie mistrza, o LE ? Czy wiesz ilu z nas nie doczekało ? Gdybyś taki tekst zapodał przy nich osobiście, to dostałbyś popularną lepę na odmulenie lub wytrzeźwienie.

    3. To trochę dość krótkowzroczne podejście. Większa publika, to więcej pieniędzy. Więcej pieniędzy to większa szansa na lepszych kopaczy. Bo polska liga to jedyny „zawodowy” sport w Polsce, gdzie niemalże każda dorosła osoba na stadionie ma wrażenie, że nie zagrałaby gorzej od „wkładów”. A odnosząc sukcesy chyba lepiej mozna przysłuźyć się miastu i klubowi.

      Nie lepiej skupić swoją złość i motywacje na innych obszarach? Wczoraj niby nasz młyn był pełen. Fajnie, ale to Pogoń było słychać na stadionie. Doping u nas leży (A to raczej nie wina pikników).
      Wrocław to cudowne miasto, mamy sporo profesjonalnych zawodników sportów walk, dużo szkół na świetnym poziomie. Odsetek „kumatych” w Pitbullach jest tak 10-20-30? razy większy niż liczba, która kiedykolwiek, cokolwiek trenowała. A odwiedzając różne stadiony, czy to Belgrad czy Moskwa, czy to Rzym czy bardziej egzotyczne kraje dość łatwo miejscowi wyłapuja „obcego”. I co? Jesteś z Poznania? Warszawy? Nie, Wrocław. Wroclaw? Nie znam. 0 negatywnych reakcji.

      Dajmy piknikom płacić za mecze, browar i kiełbasę. Za nimi przyjdą sponsorzy. My mamy sporo do poprawy w „swoich” obszarach.

      Walczyć, trenować…

    4. @W18 i kibol13. Jak często chodzicie na mecze rezerw? Jeśli w ogóle nie, to polecam. Tam będziecie mieć wszystko co kochacie. Dajcie sobie spokój z takimi wpisami. Chyba, że to była szydera.

  11. Ja rozumiem dobrą zabawę i kilka głębszych przed meczem dla wzmocnienia dopingu, ale niestety dziś na stadionie wraz z rekordową frekwencją pojawiła się rekordowa patologia alkoholowa. W środku młyna jakiś zalany bej puścił pawia już w 20 minucie. Facet ledwo stał. Zażygany sektor. zażygane barwy – brak słów. Przez takich pijaków bez umiaru mówią później Malinowe Nosy…

  12. 2.14 punktów na mecz ! Po 1/4 sezonu to wynik jak najbardziej zadowalający. Ciułać punkty , i mieć spokojną zimę. Czy mecz z Pogonią był zły ? Nie był , ale zmusza do pewnych przemyśleń. Putnocky może się pomylić , Łabojko może być mniej „agresywny” w defensywie lub może po prostu zaspać a Musonda może zaliczyć asystę. Dlatego też daleki jestem od hurra optymizmu i nie marzy mi się mistrzostwo . Pisałem wcześniej – Zbierać punkty , a po osiągnięciu pułapu 43-44 punktów w zależności od pozostałych kolejek można sobie / grajkom stawiać inne cele.

  13. Zabrakło oprawy. Takiej przez duże O. Dziś przecież 1 września…
    Na wynik nie narzekam. Jak trafnie szanowna Redakcja podsumowała upał. Fakt im za to, że biegają płacą, ale…

  14. Ja napiszę z innej beczki. Szanujcie motorniczych którzy Was odwożą po meczu. Niejeden gówniarz nie zdaje sobie z tego sprawy co Oni mają za pracę. A obrażanie na zwróconą uwagę zawłaszcza do kobiety pokazując środkowy palec to jest poniżej krytyki.

  15. Jest mi smutno i przykro zarazem, że przed meczem, a właściwie to tuż na jego początku, podczas odśpiewywania Naszego Hymnu Narodowego wiele osób nie wstało, tylko siedziało, zajadając się popcornem, bądź nie zdjęło czapek. Jak to możliwe, że przed meczem sędzia i zawodnicy obydwu drużyn mogą uczcić Kogoś Minutą Ciszy, a nie mogą uczcić Naszego Hymnu? Tylko wznawiają grę w trakcie Jego śpiewania. Który to już raz? Tak ciężko wznowić grę tuż po ukończeniu śpiewu? Tak trudno wyjść na boisko kilka minut wcześniej i ustawić się na środku boiska, jak podczas Minuty Ciszy, by wspólnie z kibicami na trybunach oddać Cześć i Chwałę Bohaterom? Skandal!!! Rozumiem, że we Wrocławiu mieszka i pracuje wielu Ukraińców, którzy również chodzą na mecze Śląska. Sam idąc dzisiaj na mecz z przystanku tramwajowego, od ulicy Lotniczej, słyszałem Ukraińca rozmawiającego przez telefon w swoim narzeczu, że będzie na Trybunie C i żeby jego towarzysze czekali na niego pod tą trybuną. Nie mówię, że siedzieli sami Ukraińcy (przecież to nie ich hymn), na pewno znalazłby się niejeden siedzący Polak. Sam zwróciłem uwagę człowiekowi siedzącemu obok by wstał i zdjął czapkę, by okazać cześć. Musimy uczyć ludzi przywiązania do Naszych Wartości Narodowych. Jak nie my? To kto?

    1. Nie oczekuj, że jak „leci hymn”, to wszyscy staną na baczność. A jakby była wojna i wróg z megafonów puścił mazura. Wszyscy mają być na baczność? Snajperzy wroga mieliby żniwa

    2. Do Paweł Dziedzina:
      Pierwsza sprawa: a „wróg z megafonów puścił mazura”? Czy odśpiewali go kibice?
      Druga sprawa: jakiego „mazura”? To Pana określenie tylko pokazuje Pana podejście do Mazurka Dąbrowskiego. Pisze się z dużej litery.
      Trzecia sprawa: stanie na baczność podczas odśpiewywania hymnu narodowego to okazanie szacunku i elementarnej kultury, a ludzie, którzy tego nie uczynili, wykazali elementarny ich brak.

  16. Mecz z tych, których się nie będzie pamiętać już za pare tygodni.
    Dobrze, że nie było jakiejś spektakularnej porażki, bo pełne trybuny we Wrocławiu to nie jest to, co piłkarze Śląska lubią.

  17. Ja nie wiedziałem że u nas dwa łuki i bufory mają 18000 pojemności.Przy 25000 wystarczą dwie skody.10 z Grunwaldu na mecz też pełna dmuchawa, zero klimy.Ukraińcom może w to graj a wrocławskiego plebsu nie będziemy wozić.Jako Janusz mam pytanko: co wam tam ze stelażem nie pykło.Przecież ogary same.

  18. 1. Frekwencja jak najbardziej na plus choć ze względu na to, że trybuny C i D były wyprzedane to na B było mnóstwo przypadkowych osób. Ale to akurat dało dobry efekt wizualny młyna mimo tego, że wolę mniej osób ale za to takich, które wiedzą po co są na sektorze fanatyków.
    2. Gra Śląska. Z gry raczej więcej powodów do zadowolenia miała Pogoń. Moim zdaniem zawodnicy ze Szczecina mieli mniej spętane nogi. Śląsk bez błysku. W ogóle sam mecz bez historii. WKS nadal bez porażki więc jest ok.
    3. Ciekawe czy i w jaki sposób lewactwo zareaguje na swastykę na szubienicy. Przecież według nich Hitler to nasz mentor. Mam nadzieję, że Konfederacja zebrała pod stadionem sporo podpisów. Sam nie mogłem się podpisać bo zrobiłem to kilka dni wcześniej i przy okazji też zebrałem parę podpisów.

    1. CICHB przecież przypadkowi wypełnili sektory C i D.A na B nie przypadkowych było jeszcze dużo wolnego.Odnoszę wrażenie że jesteś tez nie przypadkowym,który się przypadkowo zabłąkał.

  19. Upał nie do zniesienia to musiałem z meczu zrezygnować (kłopoty z krążeniem). Generalnie Śląsk nie lubi grać przy pełnych trybunach bo z reguły gra słabo i wtapia. I takie pytanie… Gdzie byli kibice 5 miesięcy temu? Bo chodziło się na mecz i wiatr hulał po trybunach.

    1. Gdzie byli kibice 5 miesięcy temu? W domu, na grillu itd.
      Śląsk to produkt, który ma się sprzedać. Komu w obecnych czasach można wcisnąć szrot? Na chwilę obecną jest lepiej i to było widać na trybunach. Wszędzie na stadionach przeważają pikniki, którzy wypełniają sektory.

    2. ludzie nie chodzą – źle! przyszli – też źle ( gdzie byli 5 miesiecy temu)
      frekwencji na naszym za dużym, niewspółmiernym do potrzeb stadonie nie zrobimy niestety samymi fanatykami. Ludzie przyszli bo zażarło w tym sezonie i klub też to wykorzystał i nakręcił publikę. Proces zaszczepienia w ludziach chodzenia na Śląsk bez względu na wyniki jest długotrwały. Poza tym trzeba jeszcze duuuuużo zmienić by dzień meczowy stał się stylem życia (przykłąd Anglia,Włochy, Niemcy,), a nie wyjsciem by natrzaskać fotek na fejsbuka. Przed meczem po prostu nie ma co robić!! wiadomo, że przy tak licznej publice w okolicach stadionu trzeba się pojawić 1/1,5h przedm meczem, ale tego czasu nie ma gdzie spędzić. Żadnej knajpy, aktrakcji dla dzieci (dzisiaj akurat na D coś się prowizorycznego pjawiło).

    3. Gdzie byli kibice? Tam gdzie coś się działo. W kinie, w teatrze, na koszykówce. Czy Ty myślisz, że te 25 tys osób na stadionie to kibice Śląska? Otóż nie. To uczestnicy wydarzenia.

    4. Ty to się nadajesz na marketingowca Śląska skoro nie widzisz zależności między wynikami a frekwencją. Nawet jak najlepsze kluby zaczynają grać piach albo przeciwnik jest słabszy to publika maleje. W ten właśnie sposób został zaprzepaszczony czas, jakim było zdobycie przez Śląsk mistrzostwa. Ktoś po prostu pomyślał, że teraz to się wszystko samo zrobi.

    5. Jeden pisze ilu by było kibiców w piątek lub sobotę i zakłada że było by 10tys , drugi pyta gdzie byli ? trzeciemu nie odpowiada towarzystwo, jeżeli ktoś ma żel we włosach ,torebkę, wąskie spodnie itp najlepiej jak by byli sami w tanich dresach i z tanim piwem w łapie, gdzie Wy żyjecie ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *