Kaja nie kaja

 Lenistwo ekipy z Fana, czego macie obecnie widoczny skutek. Ale to na marginesie.
Zrobił sobie człowiek trochę urlopu w środku sezonu, ale że w środku tego wolnego trzeba było na chwilę się pojawić we Wrocławiu, więc… Wielkie poruszenie wywołało na tak zwanej prawej stronie sceny politycznej pożegnanie się Konfederacji z Kają Godek. Pytania o moje widzenie tej sytuacji, prośby o ustosunkowanie się do zaistniałych faktów, o próbę oceny…
A ja jakoś patrzę na to wszystko z dystansem.
Co do środowiska prolajferów, czyli obrońców życia ponad wszystko mam stosunek lekko cyniczny. Jak łatwo się domyślić udało mi się nie zostać wyskrobanym (zresztą ta sztuka udała się wszystkim czytającym te słowa), zatem mnie/ nas wyskrobanie już nie dotyczy. Z tej pozycji to się łatwo mądrzyć, zatem ja przemilczę własny stosunek do skrobanek. Choć zauważyłem, że najbardziej krzyczą o wolnych skrobankach ci, którzy chcą wolności i tolerancji. Kaja Godek jest w środowiskach antyskrobankowców uważana za ikonę, co mnie specjalnie nie wzrusza, lecz jest również postrzegana jako diabeł wcielony przez lewaków, co akurat w moich oczach jest czymś bardzo pozytywnym. W myśl zasady – im bardziej lewak sie wnerwia, tym bardziej mnie to cieszy.
Czy Kaja Godek miała rację, że nie zadowoliła się pozycją numer 1 z okręgu siedleckiego? Jeśli to jest faktyczny powód odejścia od Konfederacji (a tak sama twierdzi), to niech spada. Wnerwiają mnie osobiste ambicje i ambicyjki. Niezależnie, czy chodzi o większe szanse na miejsca biorące w wyborach, czy chodzi o inne kwestie dotykające kwestii „kto ważniejszy”. Jak Kaja Godek uważa, że realizowac się na „mniej wartościowej liście” nie można, to jak na ta samą sprawę miałby patrzeć gość, który wystartuje z pozycji numer 6 czy 8, nawet z tych „lepszych” okręgów?
Nie, Kaja Godek to dla mnie żaden problem. Mam inny.
Czy Konfederacja, na ktoórą i tak będę głosował, bo nic lepszego na naszej scenie politycznej nie ma, nie jest inna, niż nasze oczekiwania?
Ruch Narodowy jest za miękki. W 95% fajnie gada, ale gdy trzeba postawić sprawę na ostrzu noża, to wychodzi z niego rasowy polityk.
Korwiny z kolei są za pryncypialne w stosunku do kasy. Stwierdzenia Janusza KM o tym, że „kapitał nie ma narodowości” nie sposób zapomnieć. Każdy, kto ma choć trochę oleju w głowie wie doskonale, że jest bardzo ważne, w czyich rękach pieniądze się znajdują. JKM udaje debila twierdząc, że jest inaczej.
Grzegorz Braun (dla mnie najlepszy) z kolei ma inną wadę. Samemu będąc pryncypialnym (to akurat bardzo dobrze), nie wybacza innym drobnych pomyłek. Jakby nie rozumiał, że większości trudno ogarnąć to, co dla niego jest jasne, proste i czytelne.
Gra PiS-u na to, by wyeliminować mniejsze ugrupowania z poważnej polityki jest w toku. Dlatego nie ma co rozpaczać po Kaji Godek, ani szukać dla niej winy lub usprawiedliwień, trzeba zbierać podpisy, by jakiekolwiek szanse na normalność w polskiej polityce jednak zachować. Bo w układzie złodzieje kontra żydofile tej normalności się nie znajdzie.
Roman Zieliński, fot. par. przemienienia panskiego w buczkowicach

komentarzy: 9

  1. To mnie cieszy… Der Onet Przeprasza po przegranym procesie i pierdzieleniu jak to w ich stylu „co ślina na język przyniesie…” Da się ?… Da !… Cytat:
    „Przeprosiny dla Krystiana Brodackiego od wydawcy portalu Onet.pl.
    Wydawca portalu Onet.pl przeprasza pana Krystiana Brodackiego za naruszenie jego dóbr osobistych poprzez zilustrowanie artykułu opublikowanego dnia 15 marca 2016 r. o związkach Polek z niemieckimi żołnierzami podczas II wojny światowej, (w którym mowa między innymi o „wschodnich małżeństwach niemieckich oficerów, „przyjaciółkach Niemców na terenach okupowanych”, „leżącej kolaboracji” czy „prostytucji bytowej”) – zdjęciem kobiet prowadzonych na egzekucję w Palmirach w czerwcu 1940 r. gdzie również w taki sposób została rozstrzelana matka powoda Krystiana Brodackiego Maria Brodacka – wcześniej aresztowana i torturowana przez Gestapo za ukrywanie Kazimierza Kota – Polaka żydowskiego pochodzenia szefa wydziału bojowego konspiracyjnej organizacji PLAN do której sama należała i która pomimo tortur nie wydała nikogo. Onet.pl przeprasza również za opatrzenie w/w zdjęcia napisem:
    „romans z niemieckim żołnierzem był surowo zakazany, ale w Polsce żyją dzieci będące owocem takich związków„
    Redakcja portalu Onet.pl.
    ……Piękne !
    Czekam jak „beknie Ikea” za zwolnienie pracownika z przyczyn światopoglądowych… liczę na karę i 10 mln grzywny.

  2. „Jest postrzegana przez lewakow jako diabeł wcielony”. Redaktor się myli, jest postrzegana jako idiotka. I slusznie. Skompromitowala się w wywiadzie nie znając podstawowych instytucji UE, do której parlanentu jednak chętnie kandydowała. Do tego jakby Polska nie miała wiekszych problemów niż aborcja.

  3. Prośba do redaktora. Napisz dość dobry artykuł zachęcający ludzi do głosowania na konfeferacje (ja będę głosował ale jest wiele osób które nie mają pojęcia że takie coś istnieje) Ja to opublikuje gdzie się da no i pewnie nie tylko ja i powstanie syndrom lawiny. Takie mam nadzieje

  4. Szanse na normalność w polskiej polityce? Żarcik. Na politykę i polityków mam wywalone,tak z prawej jak i z lewej strony. Normalności w polityce(nie tylko w Polsce)nie ma i nie będzie.

  5. Nie pierwszy raz zgadzam się z RZ – dokładnie nie ma co patrzeć na tych, którzy odpadną w ataku na bunkier na Wiejskiej, trzeba iść do przodu i walczyć, nie wolno zapomnieć Pro Publico Bono – najważniejsza jest Ojczyzna, odbicie jej z rąk sowieckosyjonistycznych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *