Recenzje

 W ostatnim czasie wpadły mi w ręce dwie lektury o tematyce kibicowskiej – „Niezniszczalny Zawisza Czarny – historia kibiców Zawiszy Bydgoszcz” oraz „Szalone lata 90-te od Apatora do Elany”. Pierwszą z tych książek można zamówić w bydgoskim sklepie Kibol ale jednocześnie trzeba też się uzbroić w cierpliwość bo od momentu zrobienia przelewu do wizyty kuriera minęło kilkanaście dni. W międzyczasie cholernie ciężko było nawiązać kontakt z tym sklepem, nie odpowiadali na maile oraz na wiadomości na popularnym portalu społecznościowym.
Gdy wreszcie lektura dotarła pochłonęła mnie bez reszty. Opisane są w niej relacje kibicowskie z meczów w Bydgoszczy jak i wyjazdów od sezonu jesień 1989. Czekałem na opis z wyjazdu do Wrocławia gdzie odbyła się słynna awantura z kibicami Śląska na stacji Wrocław Mikołajów opisana przez redaktora naczelnego w Pamiętniku Kibica. Jakież było moje rozczarowanie gdy autor w krótkim akapicie wspomniał że owszem, kamionka była ale wśród bydgoszczan nie było żadnej rozbitej głowy (autor Pamiętnika Kibica twierdzi co innego). W dalszej części książki można chronologicznie przeczytać relacje z każdego meczu po kolei aż do wiosny 2004. Według autora kibice Elany w tamtym okresie praktycznie nie istnieli i najwięcej „przepraw” kibice Zawiszy mieli z naszymi ziomkami z Gdańska którzy bardzo często przejeżdżali przez Bydgoszcz a i sami często grali w Trójmieście i bardzo często Lechia zapewniała im atrakcje. Osobny rozdział poświęcony jest lokalnej wojnie z kibicami Polonii Bydgoszcz, jak sam autor stwierdził że nie chcieli popełnić błędu ŁKS-u który zignorował pojawienie a następnie urośnięcie w siłę Widzewa w Łodzi. Na samym końcu opisane są wyjazdy Zawiszy na Kadrę oraz opisy zgód.
Polecam tą lekturę dla osób które lubią czytać i raczej się nie zawiodą bo widać że autor ma pióro i potrafi te wszystkie historie kibicowskie przelać na papier. Jedyną wadą tej lektury jest cena, 100 zł to chyba lekka przesada ale jak wspomniał część tej kwoty jest przeznaczona na odbudowę klubu piłkarskiego WKS Zawisza.

Kolejną lekturą są „Szalone lata 90-te od Apatora do Elany”. Tutaj z zamówieniem książki nie było najmniejszego problemu gdyż można to zrobić przez profil autora na profilu społecznościowym lub przez portal aukcyjny i już następnego dnia pod drzwiami stał kurier z przesyłką. Autorem tej książki jest Galernik z LKS-u Łódź który już wcześniej wydał dwie części „Z Pamiętnika Galernika”. Książka ta jest zbiorem popularnych w latach 90-tych zinów i przedstawia ekipy: Apator Toruń, Arka Gdynia, Avia Świdnik, AZS Częstochowa, Bałtyk Gdynia, Bielawianka Bielawa, BKS Stal Bielsko Biała, Boruta Zgierz, Broń Radom, Brzozovia Brzozów, Ceramika Opoczno, Chełmianka Chełm, Chełmianka Chełmno, Chemik Kędzierzyn Koźle, Chrobry Głogów, Cracovia Kraków, Czarni Jasło, Czuwaj Przemyśl, Dozamet Nowa Sól i Elana Toruń. Można powiedzieć że jest to powtórka „Ligi Chuliganów” redaktora naczelnego gdyż każdy rozdział zawiera statystykę wyjazdową oraz opisy wyjazdów. Najwięcej miejsca w tej książce zajmuje rozdział o Arce Gdynia która w tamtym okresie była topową ekipą w kraju i na ich meczach najwięcej się działo. Trochę „gryzą się” opisy Arki i Bałtyku z meczów derbowych ale jak wiadomo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i trzeba te relacje wypośrodkować. Co mnie zdziwiło to czytając te wszystkie opisy to żadna z w/w ekip rzadko kiedy dostała bicie i odnosiła same zwycięstwa. Tak jak wspomniałem wcześniej są to przedruki z zinów i ciężko tam o obiektywizm.
Lekturę szybko się czyta i na pewno będzie ciekawym materiałem dla osób które przeżyły szalone lata 90-te.
Koszt książki to 45 zł + 14 zł wysyłka.
R, fot R

Zajrzyj na sklepkibol.pl

komentarzy: 6

  1. Pamiętam tę akcję na Zawiszę. Nie było żadnej rozbitej głowy u Bydgoszczan, a karetki kursowały jak szalone. Nawet w gazetach pisali, że zabrakło karetek we Wrocławiu żeby przewozić Bydgoszczan do szpitali.

    1. No lepiej późno, niż wcale. W ubiegłym tygodniu – 13.07.19 – taki marsz „myślących inną częścią ciała”, odbył się w Kielcach (pierwszy raz) i jakoś Koroniarzy nie widziałem (a miałem tą ohydną nieprzyjemność osobiście jeździć po mieście i w okolicach tzw. rynku), a bardzo szkoda, bo…eh, szkoda nawet pisać, pozostaje mieć nadzieję, że cud się w ludzkich psychikach zdarzy i zmądrzeją, czemu dadzą wyraz (mimo wielu niedoskonałości i potrzeby zdobycia doświadczenia) poprzez zagwarantowanie 5% głosów w wyborach dla Konfederacji, jej wejście do parlamentu da jakąś nadzieję, przyczółek do dalszej walki o Ojczyznę, o miejsce przyjazne do życia dla Polaków – żeby Polska była Polską – Polską dla Polaka –

    1. Nie czytałeś ostatniego rozdziału. Widocznie masz jakiś piracki, wybrakowany egzemplarz.
      Już się wyjaśniło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *