Pryszcz dla Polski

 O przypadku Dunajskiej Stredy w Polsce dotychczas wiadomo było niewiele. Tylko dokładnie znający temat, a takich jest naprawdę niewielu, wiedziało, że jest to węgierski klub na Słowacji.
Aby zrozumieć skąd się wziął, trzeba się cofnąć o 100 lat, do czerwca 1920 roku, gdy w Trianon podpisano traktat między Węgrami (które w ramach Austro – Węgier przegrały I Wojnę Światową) a państwami okalającymi Węgry oraz Wielką Brytanią, USA i Polską. Na mocy tego traktatu część ziem węgierskich weszła w skład krajów okalających Węgry*. W tym Dunajska Streda weszła w skład Czechosłowacji. Ludność, głównie węgierska, została na miejscu, ale formalnie był to inny już kraj.
Węgrzy z Dunajskiej Stredy, choć obecnie jest to teren państwa słowackiego, do dziś kultywują swoje tradycje, własny język, przywiązanie do ojczyzny. To przywiązanie jest widoczne między innymi na meczach miejscowej drużyny piłkarskiej, ale jest też wspomagane przez ich państwo. Państwo węgierskie, żeby nie było niejasności.
Tak na marginesie. Fani DAC Dunajska Streda mają zgody z wszystkimi klubami węgierskimi. I jako Węgrzy – lubią i szanują Polaków. Stąd widoczna na zdjęciu niecodzienna oprawa spotkania I rundy eliminacyjnej Ligi Europy z Cracovią, zrobiona w porozumieniu z fanami z Krakowa (ci z kolei mieli kartoniadę czerwono – biało – zieloną, czyli w barwach narodowych Węgier).
DAC Dunajska Streda jest… pryszczem na zadku… polskich władz. Niewielkie, zaledwie 9-milionowe Węgry pokazują, jak można promować mniejszość węgierską zamieszkałą poza granicami kraju. Tymczasem wielka Polska kompletnie nie dba o naszych rodaków mieszkających nie tylko na dobrowolnej emigracji gdzieś w Wielkiej Brytanii, czy USA, ale nawet o tych Polaków, którzy żyją na własnej ziemi, w Wilnie, Brześciu czy Lwowie, a to, że nie w Polsce, lecz poza krajem ojczystym, to już nie zależało od nich, lecz od dowolnego przesuwania granic przez możnych tego świata.
degrelle, fot twitter

* Polska nigdy nie ratyfikowała podpisanego w 1920 roku układu z Trianon.

komentarzy: 13

  1. Kiedyś słyszałem że na Słowacji żyje około 500 tys Węgrów co daje 10% mieszkańców. Ogólnie zazdroszczę Węgrom tego że pamięć ich kresów jest tam bardzo żywa ogólnie w społeczeństwie węgierskim czego niestety u nas brakuję.

  2. W Polsce liczą się interesy Żydów, a nie Polaków z zza granicy.

    „Miejsce Pamięci Auschwitz jest najprawdopodobniej pierwszym muzeum na świecie, dla którego stworzono oficjalną strefę zakazu lotów – poinformowała placówka, która tłumaczy wprowadzenie takiego rozwiązania przede wszystkim względami bezpieczeństwa”.

    „Strefa „EP P20 Muzeum Auschwitz Birkenau” została oficjalnie wprowadzona rozporządzeniem ministra infrastruktury z 5 marca 2019 roku. Weszło ono w życie 2 lipca”.

  3. W 2007 na Litwie w meczu Vetra-Legia zaproszono na stadion (chyba wspólnie przez PZPN i MSZ) lokalną Polonię. O ile na odśpiewanym prze Legionistów polskim hymnie starsi ludzie płakali, to po przerwanym meczu wychodzili już ze spuszczonymi głowami.

    1. Gratuluję myślenia. W czasach gdy białe europejskie narody są zagrożone jak nigdy wcześniej ty proponujesz „rozbiór Słowacji”. Dziś w dobie liberalizmu i rozkładu tradycji i naszej cywilizacji niektórym marzy się bratobojcza wojna między bratnimi białymi narodami.

  4. Dwa razy musiałem przeczytać, żeby zajarzyć, że to oprawa Węgrów na stadionie w Słowacji zrobiona dla Polaków. W pale się nie mieści.

    1. Powiązanie z tematem, niemal żadne.
      A pod spodem, dwa artykuły niżej masz tekst o banderowcach i Ukraińcach.

Pozostaw odpowiedź kapsel Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *