Śmiech to zdrowie

 Trzy polskie kluby rozpoczęły rywalizacje w europejskich pucharach. Wszystkie trzy – na wyjazdach. I wszystkie zagrały na remis. O ile wyniki 1-1 Piasta Gliwice na Białorusi z BATE Borysow i Cracovii w węgierskiej Dunajskiej Stredzie na Słowacji są wynikami z których można być zadowolonym, to bezbramkowy remis Legii Warszawa z drużyną z Gibraltaru jest po prostu kpiną.
Mistrzowie wszechświata i okolic już rok temu udowodnili, że są wesołkami nie lada dając się wyeliminować zespołowi z Luksemburga. Teraz dno dna zostało przebite i Legia nie potrafiła strzelić bramki asom z Gibraltaru. Jeszcze raz – z Gibraltaru.
Gibraltar ma 35 tysięcy mieszkańców. Cały. Tyle co pół większego osiedla dużego polskiego miasta. Zresztą powierzchnia tego minipaństewka to niespełna 7 kilometrów kwadratowych. Takie pole obrotniejszego rolnika. PGR-y były większe niż to państewko. Najbardziej znanymi mieszkańcami Gibraltaru są małpy. A Legia wywiozła z tego gorącego terenu remis, który może okazać się zwycięski.
Gdyby ktoś miał wątpliwości czy z powodu tego rezultatu śmiać się, czy płakać, to podpowiadamy – śmiać. Śmiać do rozpuku.
Andrzej P, RZ, rys. legionisci.com

komentarzy: 24

  1. Ok Panowie Ustaliiśmy że Legia to dziady . Zagrali dziadowsko i macie racje . Kupa śmiechu i tyle . To w takim razie jak nazwiemy klub który z tymi dziadami dostał dwa razy w trąbe ? Jedynaście pozycji w lidzę to chyba przepaść .Może dziady do kwadratu ? Panowie wiecej powagi Czy na prawdę uważacie że wasze podsmiechujki są na miejscu ? Jakby Ślask regularnie gromił Legie to bym zrozumiał Ale w tej sytuacji nie ośmieszajcię się sami. Pozdrawiam Panowie i więcej dystansu życze .

    1. Gdyby sędzia z „Bydgoszczy” nie był na waszych usługach to puchary widzieli byście tak jak „królewskie” w 2012 wasze mistrzostwo.

  2. Najbardziejnie śmieszy i smuci że polska piłka klubowa jest na takim dnie że musimy się przebijać do pucharów od rund razem z Gibraltarem, wyspami owczymi, Kazachstanem (podobno leży w Europie) i tak długo by wymieniać. Ale co by nie mówić prawie zawsze w czwórce pucharowiczów Legia jest. Wiadomo jak wygląda poziom faworyzowania Legiuni ale nie zmienia to faktu że w naszej śmiesznej i nieprofesjonalnej lidze najczęściej są mistrzami. Więc dochodzimy do sedna sprawy że z małymi wyjątkami (Piast w tym roku Śląsk w 2012, czasem Amica, a kiedyś Wisła Kraków) to Legia jest mistrzem kraju i kompromituje nas na arenie międzynarodowej. I śmieszkujemy która to jest mistrzem najczęściej. No to z kogo się śmiejemy? Z siebie samych że nikt tego mistrzostwa z Legią regularnie wygrać nie potrafi. To dobitnie świadczy o poziomie tej ligi. Opakowanie ligi, analizy, nawet głupie intro i tabela, graficznie jest na poziomie top 10 w Europie, ale cóż z tego skoro piłkarsko jesteśmy w top 10 najgorszych lig?

  3. Gwoździem do trumny polskiej piłki klubowej jest taka postawa jaka przebija się z artykułu. Oto przedstawiciel trzydziestej którejś ligi w europie jedzie przeprowadzić egzekucję na totalnych leszczach i amatorach, z jakiejś dziury, która nie wiadomo gdzie leży. A po meczu zawsze zdziwienie – jak to mozliwe, przecież….(i to z 50 różnych wymówek.

    Gdyby powierzchnia terenu albo populacja miała decydujące znaczenie w futbolu to Chińczycy i Hindusi byliby światową potęgą

  4. To jednak zabawne jak kibice trzynastej drużyny śmieszkują na temat drużyny która zajeła drugie miejsce w lidze. Żeby było jeszcze zabawniej to przypomnijmy sobie wyniki z zeszłego sezonu . Rzeczywiście Legia w tym meczu grała dziadosko i nie jest to powód do chluby ale miała możliwość pogrania w pucharach . A kiedy to mocarstwowy WKS miał taką okoliczność ? Pozdrawiam

    1. Śląsk nie gra systematycznie w pucharach tak jak wasza śmieszna legia, ale przynajmniej nie przynosił nam kibicom wstydu i nie odpadał z nich po meczach z leszczami. Wolę taką sytuacje niż co roku oglądać swoją drużynę, która mi przynosi wstyd na arenie międzynarodowej.

    2. @Kurczak. Przez takie wyniki, jakie co roku ostatnio osiąga Legia w pucharach, Polska systematycznie obniża swój współczynnik w rankingu UEFA i w kolejnych sezonach drużyny muszą grać w niższych rundach eliminacji. Obowiązkiem Legii było stuknąć leszczy dwa razy, powinni to zrobić nawet rezerwami, a może i juniorami. Wyszło jak wyszło, a Legia kolejny raz skompromitowała nie tylko siebie, ale i cały rodzimy futbol .

    3. Chyba jednak pozostałe drużyny odpadające z rund wstępnych na pierwszej lub max drugiej przeszkodzie psują ten ranking dużo bardziej

    4. Na razie dokładnie tyle samo punktów do rankingu zdobyły dla Polski: Piast, Cracovia i Legia. Z tym, że Piast grał z Białorusinami, Cracovia ze słowackimi Węgrami, a rozstawiona w losowaniu Legia z (UWAGA!) grajkami z Gibraltaru.

    5. ale prawdopodobnie Legia zdobyła do tego śmiesznego rankingu w dajmy na to ostatnich 5 latach więcej punktów niż wszystkie pozostałe polskie zespoły razem wzięte

  5. Miło patrzeć, że wszystkie Polskie drużyny nie przegrywają swoich meczów. Trzeba bowiem pamiętać, że na tym etapie nie ma słabych drużyn.

    1. No i remisy osiągnięte na wyjeździe, szczególnie ten w Gibraltarze to nie byle jaki sukces, podstawa do marzeń o grze w następnej rundzie. Żeby było jasne. Do rezultatów Piasta i Cracovii nic nie mam.

  6. Pytanie.
    Czy drużyna, w tym przypadku Legia,może odzwierciedlać poziom Polskiej piłki nożnej jeśli w podstawowym składzie wychodzi dziewięciu obcokrajowcòw i jest trenowana przez Jugola? Na innych portalach wielu tak myśli.
    Ps. Dzisiaj to chyba cała Europa śmiała się z L.

    1. Ależ oczywiście, że świadczy o poziomie polskiej ligi. Wszakże te europejskie odpady futbolowe muszą być o klasę lepsi od rodzimych skorokopaczy, skoro to oni grają a nie miejscowy chłam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *