Najdroższy przyjaciel

 Ciekawe, ponoć wizytę Andrzeja klęczącego Dudy w Waszyngtonie bardzo pozytywnie oceniano w TVN. No cóż, amerykański właściciel TVN pilnuje amerykańskiego interesu. A wizyta Dudy w USA to jeden wielki amerykański geszeft. Dlatego po podpisaniu papierów prezydent USA Donald Trump serdecznie klepał po plecach klienta, któremu wcisnął co się tylko dało. W nagrodę nawet nazwał Dudę i Polaków „przyjaciółmi”. To jedne z najdroższych pochlebstw w historii Polski.
Najważniejsze punkty amerykańsko-polskiego porozumienia to:
Polska będzie gościć 2 000 amerykańskich żołnierzy, za co będziemy płacić 2 miliardy dolarów rocznie.
Polska za 17 miliardów dolarów zakupi 32 myśliwce F-35
Polska będzie odbiorcą amerykańskiego gazu. Oj nie za darmo, nie…
Co w zamian?
„Obietnice zniesienia wiz”, czyli gruszki na wierzbie i wielka łaska oraz wsparcie przy budowie elektrowni atomowej. Zatem transfer technologii, za który i tak zapłacimy my.

Najpierw żołnierze. 2 000 wojaków to mniej więcej 1/5 dywizji. Dla porównania – w 1941 roku na Rusków ruszyło 220 dywizji. To już teraz znana jest skala przedsięwzięcia. Teraz koszty.
2 miliardy dolców rocznie na 2 000 żołnierzy to, bagatela 84 tysiące dolców za jednego żołnierza miesięcznie. Lekko licząc 250 tysięcy złotych. Ćwierć miliona miesięcznie na głowę. Za takie pieniądze to jesteśmy w stanie uzbroić, wyszkolić i utrzymać własnych żołnierzy. Swój żołnierz, nawet na wojskowej emeryturze, jest pod ręką i można go zmobilizować. Amerykanin w Polsce narobi chlewu, dostanie za to kasę od Polski, a po zakończeniu kontraktu wyjedzie do swojego murzynowa. I tyle będzie z niego pożytku.
Czy cena za F-35 jest adekwatna, to niech oceniają fachowcy. Natomiast czy w cenie jest serwis sprzętu oraz wyszkolenie pilotów – tego jakoś się nie dopatrzyliśmy. Koszt godziny lotu tego myśliwca to 40 tysięcy USD.
Gaz. Duda podpisał kontrakt, na mocy którego będziemy sprowadzać gaz z USA. Po internecie hula informacja, że będzie on dwa razy droższy niż gaz importowany z Rosji.
Dość niepokojąco brzmi stwierdzenie „Polska planuje również zapewnić dodatkowe wsparcie siłom zbrojnym USA, wykraczające poza obowiązujący w NATO standard wsparcia przez państwo-gospodarza”. To chyba oznacza, że na własny koszt będziemy wysyłać polskich żołnierzy gdzieś do Syrii i wszędzie tam, gdzie będzie zagrożony amerykański interes…
Czyli będziemy płacić, płacić i jeszcze raz płacić, a w zamian dostaliśmy mglistą zapowiedź gwarancji bezpieczeństwa i odpłatną pomoc przy budowie elektrowni atomowej.
Nie usłyszeliśmy, by Duda choć zająknął się o amerykańskiej ustawie 447, no ale skoro sam naczelnik mówił, że to świstek papieru, to co będziemy omawiać z jakimś gościem ze śmieszną grzywką.
Taką, służalczą polityką, w której wszystko jest opłacane z kieszeni polskiego podatnika, PiS wstaje z kolan.
Tak jest, bezpieczeństwo kosztuje. Tak, Amerykanie nie chcąc dopuścić do współpracy gospodarczej Niemiec z Rosją mają interes, by instalować się w Polsce tak militarnie jak i gospodarczo, mają wspólne cele z Polską. Ale jakoś trudno się oprzeć wrażeniu, że jesteśmy za własne pieniądze robieni w balona.
RZ, degrelle,

Najfajniejszym momentem amerykańskiej wizyty prezydenta z Polski była jego wypowiedź dotycząca sędziów i sądownictwa w Polsce. Krytykując sędziów zapomniał chyba, że sam zawetował ustawę reformującą sądownictwo.

komentarzy: 48

  1. głosujcie jako bastion prawicy na schetynę,macie podobne poglądy co do wojsk USA,programów + które służą społecznstwu,wszystko co z(a płotem) Pisu to twój wróg,kot tyż?!kot????????
    Romanie zrobie ci przysługę i nie zagłosuje na Pis,specjalnie zagłosuje na pO bo to druga siła i jeżeli przez twoje ,,mądre uswiadaianie” Pis przegra to w twoim klubie schetyna zrobi taką transfuzje ze 3/4 to będą ukraincy-napewno słyszałeś o klubie piłkarskim który miał powstać we Wrocławiu ?:)
    Nic tu po mnie,miło się czytało twoje artykuły ale wpadłeś w skrajność,gdy Grzesiu dostanie ster w swoje ręce wtedy zaczniesz pisać dużo dużo dużo więcej niż na Pis ale nie wiem czy ktoś będzie chciał to jeszcze czytać
    P.S chiałbym aby drugą siłą była alternatywa dla Pisu ale Prawa skrajnie Prawa! chyba nie powiesz ze liroy to prawicowiec???to liberalny dla którego zielony liść mógłby zastąpić białego orła, a cała reszta to jakas mieszanka od prawa do lewa która zniknie jak pedzio czy alkoholik z pistoletem i wibratorem

    1. Między PiS a PO różnica jest niewielka. PO jest jawnie proniemiecka co kamufluje udając „proeropejskość”.
      PiS jest groźniejszy, bo udaje miłość do Polski, choć nie polskie interesy reprezentuje (co jednak dość skrzętnie ukrywa).
      Oczywiście każdy może sobie wmówić, że „lepsze mniejsze zło od zła większego” i sobie we własnym sumieniu poustawiać co jest złym mniejszym, a co większym.

    2. Pomiędzy PiS a PO jest przepaść, jeśli tego nie widzisz to otwórz oczy. Do szkół w stolicy wchodzą sexedukatorzy a jaki mają program to wiemy.
      Co do ,,drogiego przyjaciela” to ten ze wschodu był o wiele droższy , bo z Polski wyssał wszystko i była bieda.

    3. @marenio
      No właśnie. Za PiS-u to nawet pedryle do szkół włażą, czego za PO nie było.
      A przecież, ale tak podprogowo, to PiS miał być partią walczącą o nasz honor i tradycję. Rzeczywistość jest taka, jak ją opisujesz. 4 lata rządu PiS, prezydent, premier, większość w sejmie i senacie i w efekcie seksedukatorzy w szkołach.

    4. Konfederacja nie ma szans na rządzenie więc kolejna opcjaprzeciwna do PiS to zbieranina peowców a to oni w stolicy właśnie robią wyłom w polskiej kulturze. Zrobią więc moralną pustkę w całej Polsce też pod nosem Konfederacji , bo prawica jaka by nie była żre sie z pomiędzy sobą zamiast konstruktywnie współpracować.

    5. Aha, zatem według tej doktryny nie ma sensu glosować na nikogo, kto nie ma kilkudzięsięciu uprocent to nie ma sensu w ogóle oddawać głosu. Partie będące na szczycie notowań są zadowolone. Jeden zindoktrynowany już jest.

    6. Romanie powtórzę to co od wielu już artykułów piszę ,, Zgoda buduje niezgoda rujnuje” lepiej chyba dogadać się po prawicy niż obudzić się w rozgrabionym przez Ruso-Szwabskie układy kraju, tak zresztą jak to miało miejsce w historii Polski, gdzie kłócono się o swoje prywatne interesy nie dostrzegając czychającego zagrożenia.

    7. Zgadzam się z RAC14 – nic tu po mnie, bo propaganda taka jak za komuny w stanie wojennym! Żeby mówić o tym, że PO i PiS to to samo to już nie jest zła wola ale uprawianie propagandy! Nie znam się na wielu dziedzinach życia, ale znam się na historii i powiem, że jeżeli ktoś twierdzi, że podejście jednych i drugich jest takie samo to nie wie o czym mówi! Z żalem muszę stwierdzić, że ja też opuszczam łamy tego portalu z wielkim żalem, bo jestem czytelnikiem „Fana” jeszcze od wydań odbijanych na powielaczu. Jeśli Red. Naczelnemu o to chodzi to prosta droga, by wkrótce na tym forum byli tylko tacy o „jedynie słusznych” poglądach, którzy we wszystkim zgadzają się ze sobą! Ale zaraz, to już chyba kiedyś było?

  2. Też uważałbym efy16te ale w obecnym okienku startowym ta maszyna, w najnowszej konfiguracji, jest niewiele tańsza a perspektywa jej pozyskania raczej trudna do przewidzenia. Z półki nie kupisz, to nie cukiernia. Infrastrukturę mus ogarnąć, bo inaczej cały chajc psu w zad.

  3. Poziom waszego pojęcia o polityce międzynarodowej jest podobny do znajomości się na piłce. Serio uważacie że Rosja zaryzykuje atak na kraj gdzie jest ryzyko zabicia amerykańskiego żołnierza?

  4. A propo samolotów kazdy taki samolot ma kody w zasadzie kupujemy złom bez względu na to ile ich kupimy. Co z tego, że będziemy mieli ich 1000 np skoro ktoś gdzieś za biurkiem wpisze ciag cyfr ..literek i samoloty zostają na ziemii.

    1. „Ruskie onuce”, „trole ze sputnika” lub inne „dzieci Putina” lądują w koszu.
      Można krytykować, debiliada nie przechodzi.

  5. wolę już płacić 2 razy więcej amerykanom niż ruskim, którzy nasze złotówki przekłują na naboje i pociski skierowane w naszym kierunku

    1. Indianie też myślelu podobnie – już ich nie ma. Cieszę się, że Polska to taki bogaty kraj, że „stać nas” na takie zachowania. Jak widać w Polsce mało się zmieniło od 1939 roku:
      „Dunkierka – a więc chęć zachowania swych sił, a nie wyzbywanie się ich wtedy, gdy wojna dopiero się zaczyna, a więc metoda wręcz odwrotna od tej, którą stosowali Polacy, którzy jak tylko mieli jakieś siły, to tylko po to, aby je zniszczyć przy pierwszej okazji. Myśmy przecież nie tylko samobójczo wydali swą armię na zniszczenie Niemcom we wrześniu 1939 roku, ale teraz, zaraz po Dunkierce, Sikorski każe polskim dywizjom bić się na froncie francuskim, nawet po kapitulacji Francji, a to dla „honoru żołnierza polskiego”, choć zdaje się, że powinien był przede wszystkim starać się o przewiezienie jak największej siły polskiej do Anglii. Anglicy inaczej rozumieli „honor wojskowy”: żołnierz angielski, ich zdaniem, nie był ekipą ludzi popisującą się brawurą na terenie międzynarodowym, lecz instrumentem obrony niepodległości swego kraju, i użyty być może nie dla popisów honorowych, lecz wyłącznie i jedynie dla celowej obrony tej niepodległości. Toteż Anglicy zaczęli wojnę od Dunkierki, to jest od operacji, w której wykazali przede wszystkim dbałość o zachowanie swej siły militarnej. Myśmy wojnę zaczęli od wrześniowego samobójstwa, potem Sikorski pozostawił swoje dywizje we Francji, potem rozlewaliśmy krew polską i szastaliśmy resztkami siły polskiej tak hojnie, jak tylko można, w walce z podziemi, wreszcie dokonaliśmy ostatecznego samobójstwa w Powstaniu Warszawskim:.
      S. Cat-Mackiewicz „Lata nadzieji”

      A tak już czysto na logikę – płacenie dwa razy więcej za coś co i tak nas nie obroni albo jest gazem czy ropą taką samą jak można kupić gdzie indziej ale taniej jest draństwem i działaniem na szkodę Państwa gdzie na operacje i zabiegi medyczne czeka się kilka lat, a służba zdrowia cierpi na chroniczny brak kasy. Vide:
      „Władze szpitala początkowo w ogóle nie chciały komentować sprawy. Udało nam się jednak porozmawiać z dyrektorem placówki. Przyznaje, że 15-latka przebywała na oddziale dla dorosłych. – To nie jest normalna procedura, że osoba nieletnia jest na sali z dorosłymi. Jest tak jednak od dłuższego czasu. Brakuje miejsc na oddziałach dziecięco-młodzieżowych i ministerstwo zdrowia wydało zalecenie, że w takich sytuacjach można kłaść dzieci i młodzież na oddziałach dla dorosłych – mówi dyrektor gdańskiego szpitala Leszek Trojanowski”.
      https://wiadomosci.wp.pl/gdansk-15-latka-zgwalcona-w-szpitalu-psychiatrycznym-nie-wiem-krzykow-nie-bylo-6391830121354881a

  6. Wiedza ekspercka i szukanie pseudo logiki w postawionych tezach – szacun, dawno się tak nie uśmiałem. Kupujmy tylko ruski gaz i ich samoloty bo tańsze i wywalmy żołnierzy USA z Polski, a na koniec jeszcze kupimy fajerwerki jak ruscy będą do nas wchodzić – może o to chodzi autorowi???
    A najlepsze to to z tą ilością żołnierzy – jak by to miało jakiekolwiek znaczenie. Nie ma -wystarczy garstka, żeby jakikolwiek agresor 2 razy sie zastanowil…idac ta analogia to nasza kochana drużyna powinna całą 11 lecieć do piłki to wtedy mecz na 100% będzie wygrany.

    1. Puszczam ten komentarz. Tak dla jaj. Żeby było wiadomo, że pelikaneria ma kłopoty nawet z podstawową matematyką.
      RZ

  7. Romku dzięki Twojemu programowi antyPiS PO wygea wybory i będzie jak kisyś. Wówczs otrxymasz list z podziękowaniami od Schetyny za to że jesteś skuteczniejszy niż on! Brawo Ty!

    1. Serdecznie dziękuję za podświadome naprowadzenie Czytelników na myślenie o potędze oddziaływania Fana. Oczywiście bardzo chcielibyśmy mieć taki wpływ na świadomość, ale jeśli ktoś myśli, że tak jest w rzeczywistości… no cóż.
      Żeby PO mogło wygrać wybory, to musieliby zacząć słuchac ludzi, a to w tej partii jest niemożliwe. Oni słuchają tylko tych, którzy mają interes w ich, platformianych rządach, a tych jest coraz mniej.
      Bardzo chciałbym być skuteczniejszym od Schetyny, jednak to on rozdziela 15 milionów złotych dotacji partyjnych, a nie ja, zatem mój wpływ na rzeczywistość jest o 15 milionów złotych oraz o znajomość z ludźmi, których Schetyna wrzucał na państwowe stołki, mniejszy od możliwości wielkozębnego Grzesia.
      RZ

    2. Oskarżasz ludzi o bycie zmanipulowanym przez PO będąc samemu zmanipulowanym przez PiS. Jedni udają wielkich europejczyków, a drudzy udają patriotów, a defakto każde z nich to socjalistyczne obozy zagranicy. Rusz głową zamiast powtarzać sakiewiczowską logikę, czyli żadną.

  8. Mocno przekręciliście liczby: 2 miliardy PLN mają pójść na przygotowanie bazy i poligonu z którego ma też korzystać nasze wojsko. Następnie mamy pokrywać jedynie koszty mediów.
    Samolot F35 to droga i niepotrzebna nam zabawka, dopóki nie będziemy mieć silnej obrony przeciw lotniczej.

  9. A kto jest w stanie obronić nas przed Rosją prócz USA ? No chyba nie wierzy Pan w to ze sami damy rade….. a wojska amerykańskie mają pełnić rolę odstraszacza bo Rosja nie zaatakuje nas wiedząc że mogą zginąć żołnierze największego mocarstwa na świecie bo to by oznaczało juz tylko konflikt globalny na co mam nadzieje nikt nie może sobie pozwolić.
    PS. wcześniej było tu pisane ze nie będzie nic bo żydzi nie pozwolą jak widać strategia pisania musi być nieco zweryfikowana…..

    1. Jak już rozmawiamy o zagrożeniu rosyjskim i naszej „amerykańskiej ochronie”, to musimy sobie odpowiedzieć jakie to zagrożenie jest.
      Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba zobaczyć, z jakim problemami borykają się Rosjanie.
      I to nie Polska jest ich największym kłopotem, lecz Chiny. Następnie Ukraina. O ile z Ukrainą mogą sobie jakoś poradzić / ułożyć stosunki, to ekspansywne Chiny zaczynają dominować gospodarczo na wschodniej Syberii i kombinują nad budową Jedwabnego Szlaku nie przez Rosję, lecz przez zdestabilizowane obecnie kraje położone bardziej na południe (Afganistan, Syria). Z punktu widzenia Rosji ta destabilizacja powinna trwać, więc w to zaangażowana jest Rosja również.
      Dopiero na dalszym planie jest Polska, która wraz z Ukrainą i Białorusią ogranicza zbliżenie gospodarcze niemiecko – rosyjskie.
      Reasumując jesteśmy dla Rosji trzecio- czwartoplanowym teatrem działań. Rosja nie ma środków na załatwianie wszystkich swoich problemów jednocześnie. Ba, nie ma siły skutecznego oddziaływania nawet na jednym z tych pól.
      Weryfikować swoje zdanie będziemy gdy się sytuacja geopolityczna zmieni, a na to się nie zanosi, choć płonące tankowce w zatoce Omańskiej pokazują, że coś w światowej polityce zaczyna się dziać.
      RZ

    2. Ta odpowiedź bardziej do redakcji. Może w tym momencie Rosja nie stanowi takiego dużego zagrożenia, z powodu delikatnej poprawy stosunków z USA i próbie wmanewrowania ich w sojusz przeciw Chinom, co niekoniecznie jest takie pewne. Po pierwsze, partnerstwo Niemcy – Rosja, uwzglednia Jedwabny Szlak i partnerstwo z Chinami. Po drugie, Rosja jest już tak bardzo zależna od chińskiej ekonomiki, że trudno im się wycofać z obecnego aliansu z Chinami. To Chiny obecnie rozwijają Syberię, płacą za gaz i ropę, dzierżawią jezior Bajkał, współpracują ściśle wojskowo z Rosją, etc. Może i w dłuższej perspektywie, Chiny to zagrożenie, ale co oferują w zamian Stany? Sankcje gospodarcze, które uderzają bezpośrednio w ceny ropy i ekonomię Rosji. W Syrii Rosja może walczyć równie dobrze o to, aby być intergralną częścią Jedwabnego Szlaku, więc tam akurat ich interesy i destablizacja regionu, mogą się pokrywać z tymi USA.
      Po trzecie, Rosja nie jest zagrożeniem, a jednak samolot z polskim prezydentem i jego świtą, rozsypał się w drobny mak. Czy to Rosja, czy ich agentura w Polsce, czy konsorcjum rosyjsko-niemieckie albo interesy Rosji i Mosadu, to już mniej istotne. Liczy się sam fakt, że dla Rosji wciąż bardzo ważne są interesy w naszym regionie, a także USA stanowi dla nich realną zaporę. Przecież Ukraina istnieje jeszcze głównie dzięki ochronie i pomocy gospodarczo-wojskowej ze strony Stanów. Jak długo jeszcze utrzyma się ten stan, to zobaczymy. Wielu zapomina, że bez Ukrainy Rosja traci swój imperialny status. Ukraina ma dla Europy status niemalże Kaszmiru. To bardzo urodzajne gleby, bogate także w minerały, więc mają ogromny gospodarczy potencjał. Czekajmy na rozwój sytuacji. Rosja na pewno nas nie zbawi.

  10. Zasadniczy cel jakim miała być stała obecność wojsk amerykańskich w Polsce nie został zrealizowany. Wydaliśmy sporo pieniędzy na drogie zabawki w zamian nie dostając żadnych konkretów. Ciekaw jestem jak Duda i rząd wytłumaczą teraz np. ludziom pracy brak realizacji umów wyborczych. Chyba nie brakiem kasy skoro kupujemy tyle sprzętu od yankesów. Prezes dużo ostatnio mówił o wiarygodności. Do końca kadencji zostało niewiele czasu, ale już dziś można powiedzieć, patrząc choćby na rezultaty wielomiesięcznej misji szefa MON, że obecna władza jest mało skuteczna w swoich działaniach.
    PS już chyba czas zacząć zadawać kolejne (patrz ustawa 447) trudne pytania rządzącym.

  11. Dziwię się, że szacowny właściciel tego serwisu zdecydował się na tego typu publikację. Nie dajmy się zwariować. Postawiliśmy na tego konia i haracz trzeba zapłacić. Na razie i tak cena jest stosunkowo niewielka, a wymiana gospodarcza pomiędzy Polską a USA, wciąż na podrzędnym poziomie. Jeśli USA (nieważne czy w obawie przed Chinami czy nie), zaangażują się bardziej w polskie inwestycje, to łatwo się domyśleć, że nasz potencjał wzrośnie niewspółmiernie do tych wydatków, które przeznaczymy na amerykańską mikro-armię w Polsce. Kolejna kwestia to technologie. W UK jest teraz debata, czy pozwolić Chinom na odnowienie ich elektrowni atomowych przy udziale Chin i wprowadzić sieć 5G na chińskim patencie? To kluczowe technologie, które mogą czynić w dzisiejszym świecie różnice. Stąd tak ostatnio wielkie zaangażowanie USA na Wyspach czy chociażby w Polsce. Jeśli USA wejdą jeszcze bardziej do Polski, to mam nadzeję, że pójdziemy mocno w kierunku modelu południowokoreańskiego i obustronnej zależności.
    .
    Nie piszmy tu o 220 dywizjach niemieckich, które zapłaciły kompletnym rozbiciem i utratą znacznych terytoriów macierzystych. Pragnę przypomnieć, że Polska przegrała wojnę z III Rzeszą, płacąc za to ogromną cenę ludzkich istnień i terytoriów. Jednak przegraliśmy również z Sowietami. Dlatego, ziemie odzyskane po zwycięstwie Aliantów na Niemcach, trzeba uznać za nasze zwycięstwo i wielki atut. Oczywiście na Sowietach straciliśmy więcej, ale wojna została przez nas przegrana, a Stalin był największym zwycięzcą i dzielił na szachownicy. To właśnie on sprowadził też w czasie wojny i po wojnie do Polski, tą bandę bolszewików-agentów, która usadowiła się na istotnych stanowiskach w PRL i trwa niemalże do dzisiaj (nie wspominając o rabunkowej gospodarce wobec Polski tuż po wojnie i w okresie PRL). Pytanie, czy można było uzyskać w tamtych warunkach więcej? Pozwolenie na niemiecką dominację mogło skończyć się dla Polski równie tragicznie. Tym bardziej, że Niemcy nie liczyli się z niczym i z nikim. Poza tym, nawet pod koniec wojny można śmiało stwierdzić, że potencjał amerykański i sowiecki do kontynuowania wojny, miał jeszcze daleką drogę do wyczerpania. Jedyne co mogło uratować III Rzeszę to bomba atomowa, ale wtedy zapewne nie liczyliby się już z nikim.
    .
    Problemem w relacjach Polska – Rosja jest fakt, że Rosja nigdy nie zmieni swojego systemu politycznego. To jest zupełnie inna cywilizacja, mongolska czy turańska, która nie liczy się z ludzkim życiem, żadną realną formą samorządności. Takiego Stołypina, który chciał to zmienić, zabili nawet sami lewacy dążący do zmiany stosunków. Ich system to jeden wielki zamordyzm „ludzi na czasie”. Dzisiaj są, jutro ich nie ma, a jest już ktoś inny. Dlatego, z ruskimi się nie dogadamy, bo to właśnie rozbije ich cywilizację. A ich cywilizacja to jedynie śmierć i zniszczenie, zero trwałości.
    .
    Zamiast biadolić, że nas okupują Amerykanie i Żydzi, lepiej zróbmy coś sensownego wspólnie razem. Zakupmy dostatecznie dużo broni i urządźmy polowanie na ruską agenturę, a szczególnie tą rozlokowaną w sądach i prokuraturach. Bez prawa nigdy nie zmienimy kraju, ale każdy obecnie widzi, że nie jest winne koniecznie prawo, które jest jakie jest, ale jest. Winien jest brak egzekucji tego prawa i deprawacja tego środowiska, tej agentury nasłanej niczym plaga na Polskę. Zresztą dobrze wiemy, co się dzieje przykładowo we Wrocławiu, w tym wypaczonym środowisku… Pozostaje posłać ich jedynie w piach. Wystrzelajmy ich niczym niegdyś podczas ogólnonarodowego polowania na wróble w Chinach. Z tą różnicą, że w tym wypadku zlikwidujemy realne szkodniki…

  12. Zamienili Moskwę na Waszyngton – i Ci i Ci gęby wycierają biało-czerwoną. Po co było wyprowadzać wojska sowieckie z Polski skoro teraz będą inne, równie obce? Na FANie wypowiadał się ostatnio red. Lisiewicz – tak myśli duża część PiSu – i Amerykanie to wiedzą – wystarczy pomachać PiSowcom byle obietnicą „zgnojenia Rosji”, a łykną każde gówno. To nie są ludzie co kochają swój kraj – oni po prostu nienawidzą inny.
    Przypomina mi się tutaj rozdział z książki Red. Nacz o Zagłębiu Lubin – kiedyś jak Śląsk przyjeżdżał, matki nie wypuszczały dzieci z domów (ZSRR vs PRL), teraz żyją głównie nienawiścią do Śląska bo ten nie jest już tak silny aby ich czapkami nakryć ale nadal dawne poczucie bycia słabszym kiełkuje (III RP vs Rosja)…
    Swoją drogą – już jednego gamonia, co jeździł żeby mu orkiestra grała na peronie, mieliśmy – Beck się nazywał – poklepywali go na zachodzie, a potem… cały rząd spie*dalał jak kaczki (sic!) do Rumunii.
    I tu red. Lisiewicz też ma rację kiedy pisał, że on się do tradycji piłsudczykowskiej poczuwa…

  13. Ja odsłużyłem w armii swoje,i nie ukrywam że było to zgodne z moimi zainteresowaniami,oraz że kocham góry(pomogły mi też w tym koneksje rodzinne).Gardzę zaś tymi co w niej nie byli,choć jestem w stanie zrozumieć tych w wieku mojego brata którzy jej unikali,nie chcąc służyć w tak zwanym sowieckim LWP,jak to nazywano syfie(choć i nawet moja Mama była na 3 miesięcznym przeszkoleniu,jak każdy w tamtych czasach kto zaczynał edukację w liceum medycznym),Ogólnie jednak do armii służyć jak najbardziej,z tym że na żadne misję bym się nie porywał.Pozdrawiam.

  14. Ktoś tu się chyba nie przygotował. Banialuki rodem ze Sputnika. Radzę zaglądać na Defence 24 by nie łykać takich analiz. O F16 też ględzono, że drogi złom, nieloty i podobne bzdury. Godzina lotu F16 25.500 dolarów, F 35 30.000 dolarów. Kontakt nie przekroczy 10mld i tak dalej i tak dalej.

    1. Zapłacimy za samoloty, żołnierzy i gaz, a w zamian dostaniemy:
      samoloty, żołnierzy i gaz.. Krócej nie da rady. P.S. Co do ceny godziny lotu nie widzę, gdzie tu tkwi czynnik na nie.. Można by ewentualnie cichaczem wepchać mu instalację LPG.

    2. Nie wiem jak jest z samolotami, ale z żołnierzami to jest tak, że dostaniemy najdroższych na świecie żołnierzy (wątpliwe, by byli najlepsi), a gaz dostaniemy (nie autoryzowałem źródła) 2 razy droższy niż ten ruski.

  15. Jakiś czas temu amerykanie zrobili test symulacji walki manewrowej F35 i F16. Wygrał… F16. Samolot F35 jest maszyną korzystającą ze wsparcia sieciocentrycznego pola walki. U nas takie coś nie istnieje. Ten samolot nie ma toczyć walk manewrowych, tylko być trudno wykrywalnym, i atakować ze wsparciem informacyjnym na przykład satelitów. Serwis, szkolenie, wymiana części to wszystko będzie płatne. By remontować nowoczesny samolot bojowy, trzeba mieć dostęp do kodów źródłowych, a nasza baza techniczna nie pozwala na nic. Nasze F16 są uziemione już podobno w 50%, bo nie ma kasy na przyloty techników z USA, na zakup części zamiennych. Cena jaka podano, powinna być pomnożona przynajmniej razy trzy. To tak jak kupić Bugatti, trzymać w stodole, mieć za mechanika Pana Miecia, a drogi, to polne klepiska. Ostatnio była afera u nich, bo okazało się, że desantowiec USS Wasp mający na uzbrojeniu odmianę F35B skierowny na Morze Południowochińskie nie może z nich korzystać, z powodu opóźnienia w dostawach części zamiennych. Niestety ten samolot zawali cały budżet MON.

    1. Raptor. Nie od dziś wiadomo, że Sojuz serwisuje, szkoli, wymienia części i udostępnia lub oddaje symulatory za free. Podobnie dzieli się też technologią. Straszne głupstwo z tymi efami, trza było wziąć od nich Kuzniecowa. Tam żadne satelyty niepotrzebne, bo dym z komina widać na 50km. Jedyna inwestycja to barki holownicze i parę jednostek gaszących.

    2. Samolot technologicznie przekracza nasze możliwości. Sam zakup to początek problemu. Gdzie baza remontowa, i całe zaplecze ze wsparciem? Nabrać sprzętu, który nie jest kompatybilny z innymi systemami, to nie sztuka. Dobrze o tym wiesz Adamie. Nie jesteśmy w stanie sami wykonywać napraw F16, bo tak podpisaliśmy offset. F35 zrujnuje budżet MON. Chwalimy się zakupem Patriot, gdzie te cztery baterie nie obronią nawet Warszawy. Kupiliśmy pociski JASSAM, i po co? Mogą zaatakować daleko położone cele, ale potrzeba do tego dobrego rozpoznania, i jeszcze jeden psikus. Ten pocisk emituje echo radarowe, więc można używać go przy dominacji w powietrzu, no ewentualnie walnąć Talibom w Afganistanie. Ależ mu mamy przecież 48 F16, z których połowa już nie lata. Jednak powinno wystarczyć na ten pułk Flankerów w Kaliningradzie. Turcja nie jest zainteresowana na chwile obecną tym samolotem, bo przekracza to ich możliwości finansowe. Piszesz Adamie o jakiejś kooperacji w Sojuszu, to dlaczego nasze F16 są uziemiane, kanibalizowane? Dlaczego do tej pory Niemcy nie udostępnili dokumentacji na Leopardy? Powinniśmy pójść drogą F16, ale taką jak Finowie z F18. Zakupić kolejną partię, z zastrzeżeniem, że 70% zostanie wytworzonych u nas. Dało by nam to możliwości serwisowania samolotów nie tylko naszego lotnictwa. A skoro piszesz o jakiś Kuzniecowach, to… Su27 nie był by taki zły z zachodnią awioniką, ewentualnie Elbitu. Nie zapominaj, że nasi złamali kody źródłowe do MiG 29. Kupowanie F35 to mrzonka, gdy w wojsku wydłuża się resursy na BWP, bo nie ma kasy na nowe wozy. Ostatnio na Bałtyku były manewry, mój znajomy który jest zawodowym, opowiadał mi, że strzelali trzy razy mniej, bo ucięto im finanse ze względu na WoT. Tą drogą podąża nasze wojsko od kilku lat. Najpierw idioci z PO, teraz marzyciele z PiS. Może jeszcze jakąś lotnie przytulimy od USA, przecież mają ich trochę, a najstarsze chcą wycofywać za jakiś czas. Można przytaczać linki z pism, ale najważniejsza jest opinia samych żołnierzy, często pomijana. A tu niestety wyłania się tragiczny obraz. Ich nie pyta się na czym chcą się szkolić, jakie maja potrzeby, byle na paradzie wyglądało fajnie. To że ktoś wziął krechę w banku na 1 milion, nie oznacza, że jest milionerem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *